Wspomnienia o Marii Fieldorf-Czarskiej

 

NAJWIERNIEJSZA STRAŻNICZKA PAMIĘCI SWEGO OJCA

 

Maria Fieldorf-Czarska w programie Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” – Potomkowie polskich bohaterów, 1.04.2009

obejrzyj Maria Fieldorf-Czarska w programie \”Warto rozmawiać\”

 

 

 

 

Fragment spotkania w Gdańsku 18.01.2008. Żydzi w bezpiece, Maria Fieldorf i prof. Marek Jan Chodakiewicz

 

 

List do Donalda Tuska

15.12.2007

Panie Premierze!

Zastanawiam się dlaczego Pan rozpoczął swoje urzędowanie nie od naprawiania tego co było złe, ale od zwalczania wszystkiego co było dobre, a zostało osiągnięte przez Rząd PISu.

Negatywny odbiór ministrów przypuszczam, że również został dokonany na przekór opozycji, a nie dla dobra Kraju.

Nie mogę pojąć jak można będąc wybranym na tak wysokie stanowisko, kierować się zemstą zamiast dobrem państwa, które zostało powierzone Pana opiece?

Przypuszczam, że Pan zaprzestanie niegodnych Premiera ataków na Dyrektora „Radia Maryja”, o. Tadeusza Rydzyka i przekaże swoim urzędnikom, aby uszanowali katolicką Rozgłośnię „Radia Maryja”.

Bardzo chciałabym zmienić swoje zdanie o Premierze swojego Kraju, które nie jest pozytywne, dlatego mam nadzieję, że otrzymam odpowiedź.

Z poważaniem
Maria Fieldorf-Czarska

http://fieldorf.pl/index.php/

W sprawie generała Fieldorfa „Nila” – film dokumentalny Aliny Czerniakowskiej

DALEJ

strona [4] Przesłania Marii Fieldorf-Czarskiej+ film „Generał Nil”
strona [5] Wspomnienia + On wierzył w Polskę, film Aliny Czerniakowskiej

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii 20-lecie międzywojenne, Eseje, Historia, II wojna światowa, III RP, Lata PRL, Po 1980, Teatr TV, film, Wspomnienia, Wywiady i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Wspomnienia o Marii Fieldorf-Czarskiej

  1. emka pisze:

    Dziś mija 3. rocznica śmierci Marii Fieldorf-Czarskiej, córki generała „Nila”. Ta niezłomna w heroicznej walce o prawdę kobieta dożyła 85 lat.[..]
    Więcej >http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/60257,pamietajmy-o-corce-generala-nila.html

  2. emka pisze:

    Generał „Nil” i jego mordercy

    Dnia 24 lutego 1953 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie na mocy wyroku sądu PRL został zamordowany gen. bryg. August Emil Fieldorf, legendarny „Nil”. Człowiek wielkich zasług i niezwykłej odwagi, szlachetny i prawy Żołnierz Niepodległości.

    Z bronią w ręku od 1914 r. śnił piękny romantyczny sen o wolnej Polsce, bronił jej suwerenności w 1920 i 1939 r., następnie uczestniczył w tworzeniu zrębów Polskiego Państwa Podziemnego, a zwłaszcza jego siły zbrojnej – Armii Krajowej. Jako dowódca Kedywu Komendy Głównej AK i organizacji „NIE” stał się symbolem walki z okupantami, wzorem niezłomnego żołnierza-obywatela wszystko poświęcającego Ojczyźnie.

    Jeden z jego przyjaciół z niedoli syberyjskiej Jan Hoppe tak napisze: „Pan Walenty [Walenty Gdanicki – nazwisko przykrywkowe gen. ”Nila„] to specjalna i nieszablonowa konstrukcja. Jego największa świętość to honor własny i narodu. Jego absolut to Polska. Jego program to czyn dla niej, ofiara i nieustanne spalanie się. Jego styl na co dzień to wzorowe koleżeństwo i przyjaźń okazywana ludziom, z którymi wiązał go los. […] Wychowany w atmosferze Legionów potrafił do religijnej niemal żarliwości doprowadzić swą filozofię czynu. Jego ’na stos’ nie było frazesem. Chociaż nie był teoretykiem, to jednak świat jego pojęć o prawdzie, dobru i pięknie był żywy i głęboki, a kryteria ocen w tej dziedzinie były wyraźnie określone i bezkompromisowe. Nie znosił moralizowania, ale był głęboko moralny. […] Takim był Pan Walenty – generał Emil Fieldorf. Trochę Skrzetuski, a trochę Kmicic, a znów w innym wymiarze Zawisza”. Za ofiarną służbę Rzeczypospolitej „Polska lubelska” i PRL sowietnika Bolesława Bieruta „nagrodziła” gen. Fieldorfa zsyłką do sowieckich łagrów i oskarżeniem o zdradę oraz wyrokiem śmierci. „Nil” był najwyższym stopniem dowódcą Armii Krajowej, który pozostawał w ręku funkcjonariuszy komunistycznego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Skazany został na karę śmierci na mocy dekretu PKWN z 31 sierpnia 1944 r. „o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy i zdrajców Narodu Polskiego” – o ironio – za współpracę z okupantem niemieckim. Zbrodnia sądowa na generale w sowieckiej Polsce stała się zbrodnią stanu, gdy najwyżsi aparatczycy komunistycznego reżimu – z pełną świadomością jej zbrodniczości – ją akceptowali.

    W kazamatach bezpieki

    Aresztowanie gen. Fieldorfa zostało wyreżyserowane przez bezpiekę; 10 listopada 1950 r., wychodząc z budynku Wojskowej Komendy Rejonowej w Łodzi, wpadł w pułapkę. „Nil” po zatrzymaniu został natychmiast przewieziony do Warszawy do aresztu śledczego MBP przy ul. Koszykowej, gdzie trwały „wstępne przesłuchania”. Chciano go złamać wiadomością o aresztowaniu żony i dzieci. Osobiście „badał grunt” dyrektor Departamentu Śledczego MBP, płk Józef Różański, zwany „krwawym Jackiem”. W śledztwie „pracował” nad „Nilem” kpt. MBP Lutosław Stypczyński, por. MBP Zygmunt Krasiński, ppor. MBP Kazimierz Górski. Nakaz o aresztowaniu tymczasowym pod zarzutem działalności antypaństwowej podpisała prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej ppłk Helena Wolińska, nazywana w ubeckim półświatku „warszawską Dolores”. To ona sformułowała zarzut, który stał się wyrokiem śmierci na generała: usiłowanie zmiany przemocą ustroju państwa. „Nila” osadzono w X Departamencie więzienia mokotowskiego przy ul. Rakowieckiej. Przebywał w celi nr 11, wyjątkowo małej, bez okna, stołu i stołka, gdzie siedzieć można było tylko na podłodze. Był głodzony i dręczony przesłuchaniami. […]

    CAŁY ARTYKUŁ:
    Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/194787,general-nil-i-jego-mordercy.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.