Naród dziękuje ci generale!

jaruzelskiDostaliśmy od naszego anonimowego czytelnika, za co serdecznie dziękujemy:

Chciałem się podzielić wierszami, które krążyły na uczelni ATR w Bydgoszczy po wprowadzeniu stanu wojennego. Nie spotkałem ich potem nigdzie, więc dzielę się nimi z Państwem.

 

Zomotywa

Stoi na placu oddział milicji;
silny i zwarty, pełen ambicji – bój się milicji!
Stoi i sapie, dyszy i chrzęści.
Wśród łbów zakutych pały i pięści.
W łeb anarchistę! W łeb syjonistę! W łeb ekstremistę!
Już ledwo myślą, już ledwo czują,
lecz oni nigdy nie zastrajkują.
Za nimi działacze się przyczaili.
Tłuści, przewrotni, obłudni, mili.
Chcą na Syberii urządzić biwak.
Pierwszy z nich Wojciech, drugi zaś Siwak.
Więc Her Olszowski doczekał chwili,
że „Solidarność” w pień będą bili.
Czwarty w tej paczce głosik – Rakowski.
Piąty brew zmarszczył – to Obodowski.
Szósty zaś dupę ma zamiast głowy,
doczep mu uszy – Urban gotowy.
Siódmy to pismak wielki – Żukrowski.
Ósmy Kłosiński – kretyn beztroski.
Dziewiąty Czyrek – uczeń Edwarda.
Mas robotniczych to „awangarda”.
Wszyscy są oni zdania jednego:
Że Związek Radziecki jest naszym kolegą,
że choćby przyszło miliard Chińczyków,
i każdy zjadłby miliard klopsików,
i srali potem przez tysiąc lat
to nie zasraliby Kraju Rad.
Nagle – gwizd, nagle – świst.
Gazy – buch, pały – w ruch.
Najpierw powoli, jeszcze z umiarem
ruszyła gromada zbójców ospale.
Zabili siedmiu, chyba za mało,
więc wali i wali pała za pałą.
Po głowach, po nogach i gna coraz prędzej.
Górników, hutników – łomocze i pędzi.
A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
Że wali, że bije, że strzela pif-paf?
To aktyw partyjny, on wprawił to w ruch.
To aktyw, co z biura teleksem do sztabów,
a sztaby rozdają już pały wśród drabów.
Ci biją i walą, i znów kogoś gonią.
Bo aktyw do sztabu wciąż dzwoni i dzwoni.
A dokąd, a dokąd, a dokąd to tak?
Z pałami, gazami, przez miasto, przez wieś!
Czołgami, skotami zastraszyć i zgnieść!
Przepustka! Rewizja! Lśni bagnet i broń.
Złowieszcze krakanie rozlega się w krąg.
Przerazić! Zagłuszyć! Zagonić do bud!
A potem bagnetem – do kopalń i hut!
Do pracy! Do pracy! Do pracy!
I z pracy do pracy! Po pracy do pracy!
O k…, jak długo tak można RODACY!

 

Do generała

(M. Zembaty, Białołęka 1981)

Za słowo kłamstwem splugawione,
za mundur bratnią krwią splamiony,
za ręce siłą rozłączone,
za Naród głodem umęczony
obnoś swój tryumf w partyjne chwale.
Naród dziękuje ci generale!

Za pogrom braci bez litości,
za honor wojska zbezczeszczony,
za mękę straszną bezsilności,
za ból rozłąki z mężem żony,
za łzy i rozpacz samotności
ciesz się, żeś działał tak wspaniale.
Naród dziękuje ci generale!

Za połamane pałką kości,
za koszmar walki brata z bratem,
za nienawiści siew i złości,
za to, że żołnierz stał się katem,
za znów zdławiony świat wolności
pomnik twych zasług wzniosłeś trwale.
Naród dziękuje ci generale!

Za założone znów kajdany,
za zbrodnie łagrów w polskiej ziemi,
za fałsz przemówień wyświechtanych,
za podłość zdrajców między swymi,
za język prawdy zakazany
wypnij na Kremlu pierś po medale.
Naród dziękuje ci generale!

Naród śle swe podziękowania,
żeby ci legły jak kamieniem.
Przyjdą pospiesznie, bez wahania.
Może obudzą twe sumienie.
Bo generale nie znasz godziny,
gdy przed Najwyższym Dowódca Świata
złożysz ostatni raport za swe czyny
z piętnem Kaina – krwią swego brata.

List z Fiołkien 82
(wg K.I.Gałczyńskiego)
Obywatelu generale!
Poezja – to jest wolny szerszeń
co kąsa, więc się pisze wiersze.
Ty chciałeś, by nie pisać wcale.
Obywatelu generale!
Wiosna jest w Warszawie dzisiaj.
Kwitną już kwiaty i nadzieje.
Wczoraj płakałem, dziś się śmieję.
Nawet do tańca cię zapraszam.
Zatańcujesz na swym piedestale.
Obywatelu generale!
Napoleonie z Kremla rodem!
Z takim talentem, takim fartem
wjechałeś na dziejową kartę
opancerzonym samochodem.
Zdobyłeś już legitymację
do pokrewieństwa z Bonapartem.
Masz tyle wad co on miał zalet.
Obywatelu generale!
Ty politruku w rogatywce,
skoligacony z Nadią Krupską.
Chciałeś w pokera grać z Narodem
kartą znaczoną mordem, głodem.
Zostało tylko twoje dupsko
– ostatnia stawka w tej rozgrywce.
A więc graj dalej, graj wytrwale.
Obywatelu generale!
A od Narodu przyjm życzenia
świąteczne – niech ci kat zaświeci.
Niech wszystkie głodne polskie dzieci
zebrane dziś przy pustym stole,
rodzice w Drawsku, Białołęce,
zapamiętają tę niewolę
wypożyczoną od Moskali.
Obywatelu generale!

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Po 1980, Wiersze i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Naród dziękuje ci generale!

  1. emka pisze:

    Zomotywa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.