Franciszek Karpiński. Poeta serca

rodzima.orgUrodzony przed 272 laty był prekursorem romantyzmu w literaturze polskiej i genialnym wyrazicielem naszych uczuć narodowych. Czy możemy sobie wyobrazić polskie piśmiennictwo religijne i polską tradycję narodową bez „Bóg się rodzi”, „Kiedy ranne wstają zorze”, „Wszystkie nasze dzienne sprawy”?  – pisze Piotr Szubarczyk

Poeta Serca. Tak go nazywali współcześni. Adam Mickiewicz w paryskich wykładach o literaturze słowiańskiej porównał go z Goethem.

Urodzony przed 272 laty Franciszek Karpiński był prekursorem romantyzmu w literaturze polskiej i genialnym wyrazicielem naszych uczuć narodowych. To nie do wiary, że spod pióra jednego człowieka wyszły utwory znane kilkunastu pokoleniom Polaków! Czy możemy sobie wyobrazić polskie piśmiennictwo religijne i polską tradycję narodową bez „Bóg się rodzi”, „Kiedy ranne wstają zorze”, „Wszystkie nasze dzienne sprawy”? Albo bez uroczej sielanki „Już miesiąc zeszedł”?

Poeta Serca urodził się w Hołoskowie na Pokuciu jako syn ubogiego szlachcica. Staranną edukację zwieńczył dyplomem doktora filozofii i nauk wyzwolonych w Akademii Lwowskiej. Po studiach wyjechał do Wiednia, by doskonalić znajomość języków obcych i słuchać wykładów przyrodników.

Wróciwszy do kraju, pędził żywot skromnego szlachcica. Pisał wiersze okolicznościowe, religijne i patriotyczne, sławę przyniosły mu czułe liryki miłosne.

Swój pierwszy tomik „Zabawki wierszem” zadedykował szanowanemu przez rodaków za patriotyzm księciu Adamowi Kazimierzowi Czartoryskiemu. Zaproszony do książęcej siedziby stał się popularny w Warszawie, ale wolał życie wiejskie, proste, blisko natury i Boga. Pod koniec życia dorobił się wsi Chorowszczyzna w powiecie wołkowyskim.

rodzima.orgGrób poety znajduje się na cmentarzu przykościelnym byłego kościoła i klasztoru w Łyskowie, w obwodzie prużańskim, na obecnej Białorusi. Ma symboliczny kształt wielokrotnie zmniejszonej wiejskiej chaty. W jej szczycie znajduje się tablica z płaskorzeźbą, a pod nią napis: „Oto mój dom ubogi – Franciszek Karpiński *1741-1825* – poeta”.

„Wszystkie nasze dzienne sprawy przyjm litośnie, Boże prawy, a gdy będziem zasypiali, niech Cię nawet sen nasz chwali”…

Franciszek Karpiński

Pieśń o narodzeniu Pańskim

Bóg się rodzi, moc truchleje
Pan niebiosów obnażony;
Ogień krzepnie, blask ciemnieje
Ma granice – Nieskończony;
Wzgardzony – okryty chwałą
Śmiertelny – król nad wiekami,
A słowo ciałem się stało
I mieszkało między nami.

Cóż masz niebo nad ziemiany?
Bóg porzucił szczęście swoje,
Wszedł między lud ukochany
Dzieląc z nim trudy i znoje:
Niemało cierpiał nie mało,
Żeśmy byli winni sami
A Słowo…

W nędznej szopie urodzony
Żłób mu za kolebkę dano;
Cóż jest czym był otoczony?
Bydło pasterze i siano.
Ubodzy was to spotkało
Witać Go przed bogaczami
A słowo…

Podnieś rękę, Boże Dziecię,
Błogosław ojczyznę miłą,
W dobrych radach, w dobrym bycie
Wspieraj jej siłę swą siłą,
Dom nasz i majętność całą
I Twoje wioski z miastami
A Słowo …

 

Kiedy powstała kolęda?

Ks. Henryk Zieliński: Została napisana przez Franciszka Karpińskiego w roku 1787. Był to czas po pierwszym rozbiorze Polski, w czasie przygotowań do Sejmu Wielkiego. Czas ten charakteryzował się tym, że w umysłach światłych ludzi z epoki jawiła się potrzeba głębokiej reformy państwa i ratowania niepodległości. Ale był to również czas, kiedy drogi i sposób myślenia władzy i elit intelektualnych rozeszły się niepomiernie. Elity władzy nie rozumiały jeszcze istoty zagrożenia i wydawało im się, że jakoś to będzie, że Polska nierządem stoi. Tymczasem elity intelektualne, nie tylko Karpiński ale też twórcy KEN, twórcy uchwał Sejmu Czteroletniego bili na alarm. Dlatego na zakończenie tej kolędy – napisanej w rytm poloneza, w rytm naszego narodowego utworu – umieszczono zwrotkę „Podnieś rękę Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą, w dobrych radach w dobrym bycie, wspieraj jej siłę Swą siłą”. Sam twórca kolędy –  Franciszek Karpiński (zresztą autor wielu innych znanych pieśni religijnych m.in „Kiedy ranne wstają zorze”) w momencie, kiedy okazało się, że został rozpisany drugi i trzeci rozbiór Polski rozczarował się do tego stopnia życiem w Warszawie, że z niej wyjechał i już nigdy nie chciał wrócić. Tak był zdegustowany zachowaniem polskich elit. I trudno się dziwić. Nigdy bowiem w Polsce nie było tak wielkich balów jak po trzecim rozbiorze Polski. Świętowano go jako koniec z polską zgrzebną nieporadnością i czczono wejście Polski w skład wielkiego imperium. Franciszek Karpiński tego myślenia nie akceptował. Na wieść o podpisaniu trzeciego rozbioru – jednej nocy osiwiał. Osiadł na Białostocczyźnie. Zajął się pracą fizyczną i żadnego utworu już nie napisał. Uznał, że nie ma dla kogo. Natomiast widział sens pracy dla prostego ludu i wśród tego ludu miał niesamowity oddźwięk. Jego książeczki z pieśniami były wręcz rozchwytywane. Śpiewano je w każdym kościele. Jego grób ma zresztą kształt wiejskiej chaty.

Powstały jednak kontrowersje co do teologicznego przesłania tej kolędy…

Ten tekst odzwierciedla treść prologu Ewangelii Św. Jana. Zestawia też szereg paradoksów, (ogień krzepnie, blask – ciemnieje) na znak, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. Franciszek Karpiński był człowiekiem wszechstronnie wykształconym. Był absolwentem Uniwersytetu we Lwowie, była też doktorem filozofii, a biskupi usilnie zabiegali by go uczynić go duchownym. On nigdy nie przystąpił do stanu duchownego ale był gruntownie wykształcony teologicznie. W tej kolędzie umieścił też słowa:

„Cóż masz niebo nad ziemiany, Bóg porzucił szczęście Twoje”

Chodzi o to, że Bóg wybrał ten rodzaj szczęścia pośród nas, przez krzyż, porzucając beztroskie szczęście aniołów. Zszedł na ten świat, gdzie jest płacz i łzy. Ale ponieważ w niektórych wersjach zostało to źle zapisane, że „Bóg porzucił szczęście Swoje”, to niektórzy ortodoksyjni teologowie zaczęli zarzucać mu, że Bóg nie może porzucić swojego szczęścia, bo nie może pozbyć się czegoś co jest częścią jego istoty. Dlatego niektórzy nawet nie chcieli śpiewać tej zwrotki, żeby nie wpadać w herezję. Tymczasem wystarczy po prostu trzymać się oryginału. I trzymajmy się oryginału, bo Franciszek Karpiński jest niesamowicie precyzyjny, a każde jego słowo ma wielkie znaczenie i jest przemyślane. Zwłaszcza, że dziś jest znów szczególnie aktualne, żeby prosić:

Podnieś rękę Boże Dziecię. Błogosław Ojczyznę miłą.

zobacz: Twórczość Franciszka Karpińskiego

źródła:
http://www.naszdziennik.pl/
http://wpolityce.pl/wydarzenia/43213

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Piosenki, Wiersze i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Franciszek Karpiński. Poeta serca

  1. Jastrzębiec pisze:

    W imieniu własnym, ale myślę, że też znacznej części Gości i Komentatorów, przesyłam z serca płynące, jeszcze gorące życzenia Błogosławionych Świąt dla Zespołu Redakcyjnego „Hej kto Polak”. Jednocześnie bardzo dziękuję za Państwa pracę, która pokazuje prawdę historyczną, uczy, podtrzymuje na duchu i jednoczy w duchowej walce nas wszystkich, a nie jest nas tak mało, jak wskazywałyby sondaże na zamówienie.

  2. pola pisze:

    Dodaję, wraz z życzeniami obfitości łask Bożych i wszystkiego co dobre na Święta Bożego Narodzenia, fragment wiersza Pana Wojciecha Wencla „Bóg umarł – uczą nas wielcy filozofowie ale gdy mędrcy ze wschodu wyruszają w drogę ktoś wciąż zapala nad nimi latarnie gwiazd”. Składam podziękowania Redakcji i życzę, aby dla nas wszystkich nowy 2014 rok był dobrym czasem, dobrym czasem dla Polski!

  3. Jerzy pisze:

    „Podnieś Rękę Boże Dziecię. Błogosław Ojczyznę Miłą.” Niech te słowa kolędy dotrą do świadomości Polaków i Polek. Czas prawdy, przy błogosławieństwie Pańskim, jest bliski. Bądzmy pewni tego, że Polska i Polacy nie ugną się pod atakiem zła. Zła, które wspierane przez silne finansowo i medialnie grupy aktywistów filozofii gender, mąci w głowach ludzi. Zwycięstwo będzie przy nas.

  4. emka pisze:

    Dziękujemy za serdeczne życzenia, także za przesłane na adres redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.