Było sobie miasteczko… Były sobie Kresy…

imagesFilm jest nie tylko opowieścią o Polakach z Kisielina. To też refleksja nad zagładą polskich Kresów, ich bogatej kultury i tradycji. Narratorami filmu jest rodzina Dębskich: Krzesimir Dębski, jego matka Aniela, brat Wisław, syn Radzimir, bratanica Ulesława Lubek. Występują także Ukraińcy – obecni mieszkańcy Kisielina, którzy pamiętają dramatyczne wydarzenia.

Tytuł filmu to również tytuł monografii o Kisielinie i jego mieszkańcach napisanej przez nieżyjącego już ojca Krzesimira, Włodzimierza Sławosza Dębskiego. Oprawę muzyczną filmu stanowi muzyka Krzesimira Dębskiego zainspirowana wspomnieniami kresowymi, a zwłaszcza fragmenty Oratorium Kres Kresów, skomponowanego dla uczczenia pamięci ofiar mordów na Wołyniu. Prawykonanie utworu odbyło się 17 września 2008 r. w Filharmonii Narodowej w Warszawie.

Historia Kisielina, miasteczka na Wołyniu, w którym do czasów II wojny światowej żyło w zgodzie kilka narodowości: Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Niemcy, Czesi. Miasteczko było zamożne, dobrze prosperowało, stanowiło też silny ośrodek ariański na tych ziemiach. Znajdowała się tam drukarnia i biblioteka, działała tłocznia oleju, gorzelnia, cegielnia, mleczarnia. Dziś po dawnej świetności zostało niewiele, choć ziemie tam urodzajne. Przedwojennej mieszanki narodów też już nie ma mieszkają tam sami Ukraińcy. Za to pośród zieleni wciąż stoją ruiny kościoła, który był miejscem i niemym świadkiem tragedii, jaka rozegrała się w Kisielinie 11 lipca 1943 r. Tego dnia nacjonaliści ukraińscy właśnie w murach świątyni brutalnie wymordowali część polskich mieszkańców Kisielina. Reszta ratowała się, uchodząc na zawsze z rodzinnej ziemi.

Było Sobie Miasteczko

Scenariusz i reżyseria: Tadeusz Arciuch Maciej Wojciechowski
Lektor: Olgierd Łukaszewicz
Muzyka: Krzesimir Dębski
Produkcja: 2009 TVP

za: http://www.filmpolski.pl/

W czasie, gdy niemal cała polska ludność Kisielina przebywała na mszy świętej, miasteczko oraz kościół zostały otoczone podwójnym kordonem upowców. Gdy po zakończeniu mszy Polacy zaczęli wychodzić z kościoła, otworzono do nich ogień. Wśród zaatakowanych wybuchła panika, ludzie cofnęli się do środka i zaczęli szukać ukrycia. Kilkadziesiąt osób zabarykadowało się na piętrze plebanii połączonej z kościołem, 4 osoby ukryły się pod dachem kościoła.

Około 80 osób, które pozostały w kościele i poddały się, zostało zamordowanych przez Ukraińców – rozebranych pod przymusem rozstrzelano pod dzwonnicą i dobito bagnetami.

Polacy, którzy uciekli na piętro plebanii, zdołali obronić się, rzucając we wspinających się po drabinach upowców cegłami z rozbieranych ścian i pieców oraz odrzucając wrzucane przez okna granaty. Po 11 godzinach oblężenia upowcy odeszli. Podczas akcji obronnej zginęły 4 osoby a 6 zostało rannych.

Wszystkie polecane filmy

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, II wojna światowa, Sylwetki, Teatr TV, film i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Było sobie miasteczko… Były sobie Kresy…

  1. Jerzy pisze:

    Takich zbrodni nie zapomina się nigdy. Rezuni ukraińscy kpią w żywe oczy, a my Polacy nie umiemy ich ukarac i przedstwic swoich racji przed Trybunałami Międzynarodowymi. Bananowa republika kolesi jest atrapą państwa. Odzyskajmy państwo i zróbmy porządek ze sprawiedliwością w sprawie mordów na Kresach.

  2. Wk.bardzo pisze:

    Nie ma zmiłuj bez wyznania win. Niech Kaczyński też o tym pomyśli a najlepiej niech to zmieni po dojściu do władzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.