Jastrzębiec: Wiersze po Smoleńsku

Bardzo krótki wiersz

Wyprostowani – chociaż na kolanach,
Moc Ducha światu jeszcze raz pokażem,
Choć ciągle sączy się smoleńska rana,
Ofiary krwi – Ojczyzny Ołtarze

Ponura noc Narodowi dana
Jednak mrok każdy kończy się świtaniem,
Powstańmy Bracia! – choćby na kolanach,
„Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”

27.04.2015

 

Podziękowanie (Credo)

Chciałbym napisać piękny wiersz,
Dla Ciebie Boże Wszechmogący
By nie zapomnieć o tym, że
Znaczysz mą drogę światłem Mocy.

 

Nigdy nie śniłem w moich snach,
Że takim życiem mnie obdarzysz,
Gdy byłem zwykłym chłopcem to –
O tym nie mogłem nawet marzyć.

Ja nie wymienię darów Twych,
Bo któryś z nich mógłbym pominąć,
Ja tylko podziękuję Ci,
Ty dałeś wszystko: Życie, Miłość.

I gdybyś spytał teraz mnie,
Czy chciałbym jeszcze jedną szansę,
To odpowiedziałbym, że nie,
Że wszystko było jakby w bajce.

Zapamiętałem chwile te,
W których Ty byłeś bardzo blisko,
Dziękuję Panie Boże mój!
Dziękuję Boże mój, za wszystko!

Ty wszystko widzisz, wszystko wiesz,
I wiesz, że ufam Ci bez granic,
Proszę o Twoją łaskę dziś –
Byś przyjął te podziękowanie.

Być może będę jeszcze nie raz,
Dziękował Ci za los mój, Boże,
Ale dziękuję Ci już teraz,
Bo kiedyś… zasnę i nie zdążę.

2013

 

Apel Smoleński

Nie dotarliście do celu,
Chociaż byliście tak blisko.
– Wzywamy Was do apelu!
Tu, na polskie lotnisko.

Tu przywitamy Was chlebem
I uściskamy jak braci,
Bo tu, pod ojczystym niebem,
Pamięć – to słowo coś znaczy.

Nie, ręki im nie podamy,
Nie potrafimy wybaczyć,
Bo to, co jeszcze dziś mamy,
Honor – to słowo coś znaczy.

Niech Bóg o nas zapomni,
Gdybyśmy Was zapomnieli,
Pozostaniemy niezłomni,
Prawda – to wartość, choć dzieli.

Poległo Was wtedy wielu,
Nad straszną ziemią smoleńską,
– Wzywamy Was do apelu!
– Zginęli śmiercią męczeńską!

31.03.2013

 

Prośba

Ojczyzna tonie w kłamstwach czeluści,
Zamiast elity zwykli oszuści,
Wsparci przez mediów służalczych chmarę,
Stworzyli w kraju tragi-kabaret.

Można stąd zawsze uciec gdziekolwiek,
Zapomnieć wszystko, historię, mowę,
I emigrować ciałem i duchem,
Uciec od siebie za jednym ruchem.

Zginąć w przestrzeni, jak kropla w deszczu,
Przestać wspominać Krainę Wieszczów,…
Nie, … w bezsilności znaleźć krztę wiary!
Mierząc swe siły na swe zamiary!

Rozgonić wreszcie krasną hołotę,
Zetrzeć na proch i zmieszać z błotem,
Niech prawda wreszcie Prawdę oznacza,
A Sprawiedliwość, niech nie wybacza.

Powiem tak krótko, jak tylko umiem
Daj sygnał Panie! Naród zrozumie.
Wspomóż nas, proszę, Swym Boskim Znakiem!
Tak trudno przestać być Polakiem !!!

Śnieżna Polana, 13.02.2013

 

Dzię-ku-jemy

Gdy mgła przykryła tajemnicę,
Oni zdecydowali się na walkę,
By odkryć karty tak zakryte,
Jakby coś więcej były warte.

Codziennym trudem, wierząc w sprawę,
Składają puzzle rozrzucone,
Spalone części – puzzle krwawe,
Szukają tego, co nie płonie.

Mgła już rzednieje, błyska słońce,
Chociaż „veritas odium parit”*
Na nic kalumnie, kłody, kolce,
Oni są z hartowanej stali.

Mijały lata, pamiętaliśmy,
O krwi przelanej w błocie, mękach,
Dziś już nie mamy wątpliwości,
Wiemy, kto ma zastygłą Krew na rękach.

Bo nie ma doskonałej zbrodni,
Są za to tchórze i mordercy,
Są także Ludzie mocni, godni,
To im dziękuję, za ich serce.

Prawda kosztuje – tak, jak zwykle,
Świat toast wznosi Krwią Męczeńską,
Historia toczy się swym cyklem,
Polska została sama, … z klęską.

CDN

* veritas odium parit – prawda rodzi nienawiść, Terencjusz

Śnieżna Polana, 22 stycznia 2013 – kwiecień 2015

 

Ono wciąż trwa

Styczniowy śnieg zasypał pola,
Jeszcze opłatkiem pachniały stoły,
Poszli patrioci na mróz, niedolę,
By przegnać z kraju orłów dwie głowy.

Zasnęli wkrótce po walce srogiej,
Wielu skazano na ciężkie lata,
Budzą się jednak i dalej idą,
Nikt się nie lęka kaźni i kata.

Chociaż kazano wytrzeć ich święto,
Zamazać wszystkie karty na czarno,
Mimo to idą drogą swą piękną,
Idą i wierzą, że nie na darmo.

W kraju nad Wisłą złowroga cisza
Trwoni wartości, pamięć i czas.
Dla nas, Polaków, to jakby dzisiaj,
Bo przecież dla nas: ONO WCIĄŻ TRWA.

Śnieżna Polana, 20 stycznia 2013

 

Ku pokrzepieniu serc

Dziesiątki lat łamania sumień,
Miliony zimnych, polskich serc,
Naród otępiał i nie rozumie,
Komu szacunek, chwała i cześć.

Wierzby Chopina cichutko łkają,
Nie mając siły dłużej już stać,
Mimo to stoją, choć umierają,
Bo wiatr przestaje po polsku wiać.

Śmiechem patriotę błazny zabiją,
Chocholim tańcem zagłuszą łzy,
Uczciwym ludziom „dadzą po ryju”,
Z moralnych zasad nakażą drwić.

Mendy i szuje kupią poparcie,
Wielkich oszustów nie ruszy nikt,
Dostanie „po łbie” ten, kto zażarcie,
Walczy o prawdę przeciwko nim.

Zmęczony naród się nie obudzi,
I nie pomoże już Ręka Boska,
Zbyt mało w kraju zostało ludzi,
Którym na sercu leży Polska.

Pozwólcie Państwo, prawdziwą puentę
Tutaj na papier ten przeleję:
O Polskę nie będą walczyć nigdy
volksdeutsche, zdrajcy i złodzieje.

Ku pokrzepieniu serc, to dla Was,
Polaków, którym wciąż zależy,
By Polska nie zginęła jeszcze!!!
Należy walczyć, walczyć,…Wierzyć!

Nigdy nie było nas zbyt wielu,
Pewnie około czterech procent,
Ale nie liczby są tu ważne,
Bo to Moc Ducha da owoce.

Śnieżna Polana, styczeń 2013

 

Spowiedź

Gdy gwiazdy rozbłysną,
Moc światła ukażą –
Nie będę potrafił
wybaczyć zbrodniarzom.

Czy to będzie grzech mój?
Czy Boga obrażę?
Nie siądę do stołu
ze zdrajcą-zbrodniarzem.

Nie podam opłatka,
Nie złożę życzenia,
Nie potrafię…, Jezu,
znaleźć przebaczenia.

Śnieżna Polana, 22 grudnia 2012

 

Już czas

– Gdzie jesteś Polsko?! Twoja Krew!!!
To nie mgła była, ani chmura –
Wołały Czaszki przestrzelone,
Krzyczały Ciała w garniturach.

Słowami Wieszcza przewidziany,
Prosiłeś jako „Syn tej Ziemi”,
By zszedł Duch Boga z nieboskłonu
I Twą ojczystą Ziemię zmienił.

Krzyczą dziś Ciała w garniturach
I ja też z nimi mocno krzyczę:
Zstąp wreszcie Duchu Święty, Boże!
I odmień „Ziemi tej” oblicze!!!

Warszawa, 5 grudnia 2012

(nawiązanie do wiersza sprzed 2,5 roku „Brunatna ziemia”)

 

Na 11 Listopada

„ Zaprawdę, nie na mój własny łuk liczę,
i wiem, że nie mój miecz mnie ocali”*
Staję, więc Panie przed Twoim Obliczem
i wołam, krzyczę,… aż głos w gardle pali.

Całym swym sercem proszę Panie Ciebie,
Daj szansę Jej,… jeszcze raz ostatni,
Tak, by powstała na nowo, na Ziemi i w Niebie,
Wyrwawszy się z krainy śmierci i kłamstw matni.

By srebrne skrzydła przecięły jak ostrza powietrze,
Jasne promienie prawdy dotknęły ziemi wreszcie,
I ukazała się światu Ta, która nie zginęła…….,
Póki my żyjemy, nie zginęła  jeszcze !!!

*Psalm 44, w.7

Warszawa, 26 października 2012

 

Obudź się, Polsko !

Gdy serce pęka, Polsko, już nie śpij !
Obudź rycerzy dawnej Twej chwały !
Otwórz szeroko oczy zamknięte!
Zobacz swe dzieci, co Cię sprzedały.

Nie pozwól, Polsko, gdy serce pęka,
By nadal Tobą zdrajcy władali,
Chciałbym byś była wolna i wielka,
Do ucha dziś Ci truciznę wlali.

Zmierzch już zapada. Lud jest gotowy.
Daj sygnał Polsko i się nie lękaj,
Obudź się wreszcie, jesteśmy z Tobą!
Powstańmy z kolan, bo serce pęka !!!

Warszawa, 10 maja 2012

 

Brunatna ziemia

Brunatna ziemia od krwi naszej,
Stanęli nad nią „żałobnicy”,
Ścisnęli krwawe ręce mocno,
By prawdę trzymać w tajemnicy.

Brunatna ziemia od krwi naszej,
Bezsilność, trwoga i niewiara,
Strach myśli, mieszanina w głowach,
Dlaczego? Za co? Taka kara.

Brunatna ziemia od krwi naszej,
Oni lecieli oddać hołd,
Oni już wiedzą teraz wszystko:
Czy to wypadek był … czy mord.

Wołają Czaszki przestrzelone,
I krzyczą Ciała w garniturach:
Gdzie jesteś Polsko?! Twoja Krew !!!
To nie mgła była … ani chmura.

Warszawa, 23 maja 2010

(wiersz był odczytany przed mszą św. w Katedrze 10 sierpnia 2010 przy Krzyżu Pamięci na Krakowskim Przedmieściu i rozdany w ok. 30 egzemplarzach) 

Autorowi dziękujemy za przesłanie wierszy.

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Wiersze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Jastrzębiec: Wiersze po Smoleńsku

  1. moherowy beret pisze:

    nie na temat,ale z rozpaczy!
    Nie otwiera się strona :oświadczenie Wyszkowskiego

    • emka pisze:

      Witam serdecznie,
      mamy kłopoty techniczne po przejściu na nowy, lepszy:) i większy serwer.
      Chwilami się zacina.
      Proszę próbować parę razy.
      Pozdrawiam.

  2. Majka S. pisze:

    Otwiera się, przed chwilą sprawdzałam.Pozdrowienia

  3. Dodam i swój wiersz… pozdrawiam….

    Smoleńska mgła

    Mgła odeszła, słowa polskie niewypowiedziane
    by świat poznał to, co nam dobrze znane
    Coś, co leżało, leży cierniem w sercu Narodu
    by nie było więcej Katynia, mordów, głodu.

    Mgła odeszła, pozostało cierpienie
    nie może ten dzień, odejść w zapomnienie
    Tak, jak roślina otwiera swe kwiaty o świcie
    zgasło ludzi walczących o prawdę, życie.

    Mgła odeszła z nad smoleńskiej ziemi
    Czy tragedia ludzi, narody w pojednanie zmieni?
    Powołałeś Panie kwiat Polskiego Narodu
    może tym razem, za cenę wymazania słów –
    niewoli, mordów, głodu.

    Tych, którzy odeszli zachowaj Panie
    by Świat zrozumiał, nim dzień nowy wstanie
    Że, aby słowa prawdy wydostały się z cienia
    potrzeba tak niewiele, szczypta zrozumienia.

    10 kwietnia 2010 rok.

  4. yuhma pisze:

    Znalezione na Facebooku:

    10 KWIETNIA 2010, 8:41

    Drozd przerwał trel, oniemiał las,
    nie czuję nic w bolesnej męce,
    pociemniał świt i zastygł czas,
    żyję – choć pękło moje serce…

  5. Majka S. pisze:

    @ Jastrzębiec
    Pańskie wiersze dostarczyły mi wielu wzruszeń.Dziękuję.M.

  6. Jastrzębiec pisze:

    @Majka
    Dziękuję, bardzo dziękuję. Nie wiem co mam napisać. Dla mnie zaszczytem jest, że to co pod wpływem nieodzownych fal emocji piszę, ktoś chce opublikować, a później ktoś chce to czytać.
    Przyznam, że nigdy nie czytałem poezji, chyba że w szkole średniej, gdy musiałem.
    Przyznam się, że niekiedy teraz czytam i jest to prawie jedynie Pani twórczość. Lubię czytać i podziwiać Pani sposób pisania tak pięknie o sprawach okrutnych i jednocześnie tak dla nas bolesnych. Ja tak nie potrafię. Dlatego, tak bardzo lubię Panie wiersze.
    Gdy czytam swoje wydają się surowe, wręcz nieociosane.
    Tym bardziej dziękuję za tak miłe słowa.
    Pozdrawiam gorąco, IK

  7. Majka S. pisze:

    @Jastrzębiec
    Jest Pan niezwykle wrażliwym i skromnym człowiekiem( skromnym może aż za bardzo).
    Pana wiersze mają duszę. Czytając je, dotyka się tych ran, które najbardziej bolą.
    Serdecznie pozdrawiam.M.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.