Maria Wąchal-Soroczyńska. Wiersze po Smoleńsku

Potrafisz

Przed Tobą moja Polsko droga wyboista,
Lecz chociaż znowu wicher historii się sroży,
Pamięci o Smoleńsku roztrzaskany kryształ
Potrafisz jeszcze w jedną wielką bryłę złożyć.

Przed Tobą moja Polsko świt ciągle niebliski,
Lecz chociaż nasza przyszłość wciąż barwę ma czarną,
Pamięci o Smoleńsku rozrzucone iskry
Potrafisz jeszcze w jedno ognisko zagarnąć.

25 marca 2013

 

Wolność 

Wszystko się zmieni… 

Polska – 11 listopada 2013

 

Przyszłość

Ci, którzy swoim kłamstwem ośmieszyli prawo,
Nie odnajdą schronienia nigdzie na tej ziemi.
I będą jak robactwo, co umyka żwawo,
Gdy je światło dotyka wśród splotów korzeni.

Ci, którzy się pogardą jak grzechem splamili,
Nie zbiorą nigdy więcej dla swych słów poklasku.
I będą jak sen straszny, co się kończy w chwili,
Gdy do oczu dociera pierwszy promień brzasku.

Ci, którzy swoje ręce przytknęli do zbrodni,
Nie zaznają spokoju za dnia ani w nocy.
I będą do przeklętych upiorów podobni,
Którym hańba na wieki wypaliła oczy.

9 kwietnia 2013

 

Jest jeszcze

Gdy się zapadasz w rozpaczy głęboko,
Czując, że puls twój coraz wolniej bije,
Nie zginaj karku przed kłamstwa przemocą.
Jest jeszcze Smoleńsk – nasze Termopile.

Gdy walczysz co dnia z nienawiści marą,
Czując, że duch twój słabnie i upada,
Pomimo wszystko trzymaj sztandar z wiarą.
Jest jeszcze Smoleńsk – nasza barykada.

Gdy z niepokojem zamykasz swe oczy,
Czując, że milknie rytm twojego serca,
Podnieś się z kolan, bój ciągle się toczy.
Jest jeszcze Smoleńsk – narodowa twierdza.

Gdy płyniesz z trudem przez pogardy morze,
Czując na ustach cenzury kaganiec,
Nie trać nadziei, że Bóg nam pomoże.
Jest jeszcze Smoleńsk – narodowy szaniec.

19 marca 2013

 

Wawel

Wchodząc w Kryptę Wawelską, pochylcie swe głowy,
Gdzie się wieki minione z przyszłymi splatają.
Srebrne dzwony tu nucą nasz hymn narodowy,
Ciała śpią, lecz ich dusze nad Polską czuwają.

Choć ich szczątki doczesne sarkofagi kryją,
Schodzą się tutaj duchy bohaterów wielu,
By posłuchać jak serca wspólnym rytmem biją
Jedno w smoleńskim błocie, drugie na Wawelu.

I dziwią się te duchy, że ich Polska święta,
Dla której swoje życie bez lęku oddali,
Nie karze mieczem gniewu za śmierć Prezydenta
Tych, co u władzy stoją – bezduszni i mali.

7 lutego 2013

 

To nie śmierć

To nie śmierć, to sen tylko
w swym uścisku ich trzyma.
Przyjdzie dzień, że powstaną,
będą znowu wśród nas.
Trzeba tylko się zmierzyć
z strasznym piętnem Kaina,
z nienawiści oczyścić
posmoleński ten czas.

To nie śmierć, tylko letarg
co do Boga ich zbliżył.
Przyjdzie świt, kiedy wrócą,
aby być z nami tu.
Trzeba tylko pamiętać
dziewięćdziesiąt sześć krzyży
i wypalić powietrze
z judaszowych złych słów.

 

Portret – Polska 2010

Ta ziemia taka smutna – w kir nieszczęść spowita
Wędruje na Golgotę prawd ukrzyżowanych.
Przez synów swych wyrodnych zdradzana i bita,
Ugina się w cierpieniu od smoleńskiej rany.

Ta ziemia taka smutna kłamstwem zniewolona,
Ogłuszona przez wicher, co ze wschodu wieje.
W niemym geście wyciąga do nieba ramiona,
Błagając o ratunek, wiarę i nadzieję.

 

Do rządzących

Z daru wolności nie czyńcie cmentarza
Wy, którym władza przypadła w udziale.
W tym kraju przecież zwykła się powtarzać
Historia taka, co nie uczy wcale.
W tym kraju ciągle pogarda się szerzy.
Cynizm z podłością wielki triumf święci.
Na waszych sercach tak jak kamień leży
Grzech pierworodny – szyderstwo ze śmierci.

Lecz pamiętajcie, że kto sieje wiatr
Wcześniej czy później zawsze burze zbiera.
My poczekamy jeszcze kilka lat.
Jest z nami pamięć, która nie umiera.

 

Modlitwa

Nie lecz mnie Boże z smoleńskiego smutku,
Co jest jak wielkiej rozpaczy wołanie.
Niech moje serce dalej będzie chore,
Dopóki Polska z kolan nie powstanie.

Nie lecz mnie Boże z smoleńskiej pamięci,
Co jest jak barwa ta biało-czerwona.
Niech moja dusza dalej będzie chora,
Dopóki prawda mroków nie pokona.

 

Koszmar

Senny koszmar budzi mnie po nocach
I na równe nogi wstawać każe.
Lot ku ziemi srebrzystego ptaka.
Nad trumnami roześmiane twarze.
Rzeka kłamstwa rozlana szeroko.
Nienawiścią skrzywione oblicze.
Wielkie ręce czarnych ludzi, którzy
Aresztują zapalone znicze.
Rechot z osób rozpaczą złamanych.
Na sumienia oknach ciężkie kraty.
Smutna ziemia otwieranych grobów.
W miejscu krzyża podeptane kwiaty.
Rano z ulgą podchodzę do okna,
By skorzystać z słonecznego daru.
Lecz za oknem moim niestety
Jest ciąg dalszy sennego koszmaru.

 

Portret – Polacy 2011 – czyli Hymn wyborców PO

Niech Platforma rządzi śmiało,
Słońce Peru znowu wzeszło.
Byle nam się dobrze działo,
Co tam Polska, co tam przeszłość.
Nic, że zdeptaliśmy groby,
Bohaterów wódz nam kupi.
Póki co nie czas żałoby.
Jest nadzieja!
/ Matka głupich…/

Niech się trzęsą kraju ściany,
My zwycięzcy, my na górze,
Dalej w swe kieszenie pchamy,
Niechaj trwa to jak najdłużej. Nic, że zdradziliśmy siebie,
Że nad Polską zaduch trupi.
Tłum klakierów o tym nie wie.
Jest nadzieja!
/ Matka głupich…/

 

Nieludzka ziemio

Nieludzka ziemio, co zbrodniarzy rodzisz,
Po wieczne czasy bądźże ty przeklęta
Za ludobójstwo na polskim narodzie.
Za Katyń, Smoleńsk. Za śmierć Prezydenta.

Nieludzka ziemio – kolebko gułagów
Niechaj się piekło pod tobą rozpęta.
Za polskie kości w pustyniach Sybiru,
Workutę, Charków. Za śmierć Prezydenta.

 

Krzyk

O co krzyk podnosicie i jazgot okrutny
salonowcy, klakierzy oraz inne dranie?
Czy was boli to miejsce prezydenckiej trumny,
lub ten pomnik, co kiedyś na pewno powstanie?
Skąd ta zawiść, co wami nieustannie miota
i zabija w was resztki ludzkiego sumienia?
Chciałoby się na Wawel- lecz próżna ochota,
bo na Królewskim Wzgórzu dla was miejsca nie ma.

O co krzyk podnosicie? To przecież wy sami
stworzyliście codzienność z przemysłu pogardy.
Udawaliście smutek nad wielu trumnami,
by za chwilę z żałoby stroić sobie żarty.
Skąd się wzięła ta pewność i pycha szalona,
że na zawsze podległa będzie wam ta ziemia?
My zaś wiemy, iż prawda w końcu zło pokona,
bo w naszych polskich dziejach dla was miejsca nie ma.

 

Chociaż

Chociaż drwią sobie z wielkiej smoleńskiej żałoby,
A twój duch pod ciężarem ich obelg upada,
Nie daj sobie odebrać tej cząstki wolności,
Tej ostatniej jaką posiadasz.

Chociaż kłamią bezczelnie, patrząc tobie w oczy,
A nienawiść ich Polskę jak powódź zalała,
Nie daj w sobie zadusić tej iskry nadziei,
Tej ostatniej jaka ci została.

 

Promień – pamięci Janusza Kurtyki

Niech promień Bożej gwiazdy świeci nad Twym czołem,
Abyś mógł jeszcze cząstkę przeszłości ocalić,
Którą świat zasypuje milczenia popiołem
I zamyka ją w trumnie z hartowanej stali.

Niech promień Bożej gwiazdy świeci nad Twą głową,
Abyś mógł jeszcze pamięć przywrócić „Wyklętym”,
Których świat chce wymazać jak z tablicy słowo
I pogrążyć ich pamięć w niebytu odmęty.


Pieśń o zabitych ze Smoleńska

z Gałczyńskiego

Kiedy się wypełniły dni,
Na Polskę spadła klęska,
Lecz Bóg otworzył nieba drzwi
Zabitym ze Smoleńska.
/ A wiosna była smutna tego roku./

Oni tak szli do raju bram
W dostojnym marszu cieni,
Nie licząc strasznych, krwawych ran
Zadanych im na ziemi.
/A w Polsce kwitły tulipany na bukiety./

I tak śpiewali: „Ach to nic,
Że świat nam się zawalił,
Już tam w Ojczyźnie płonie znicz,
Co każde zło wypali.”

Rozpostarł Bóg nad Polską dłoń,
By zesłać moc swej łaski,
Lecz dobiegł Go haniebny ton –
Pełne bluźnierstwa wrzaski.

Z tej ziemi również inny głos
Unosił się do nieba:
” O Wielki Boże odmień los,
Litości Twej potrzeba.

Pozwól nam przetrwać smutku czas,
Powstrzymaj w duszach zamęt,
Niech pamięć nie zagaśnie w nas
Na wieki wieków. Amen.”

Zlituje się wszechmocny Bóg,
Nadzieję da zwycięstwa,
Jeśli będziemy strzegli dróg
Zabitych ze Smoleńska.

 

Smoleńska brzoza

Brzozo, która różaniec odmawiasz codziennie,
Przesuwając paciorki kropel w pajęczynie,
Wiatr modlitwę do Boga twą niesie niezmiennie
Za tych, o których pamięć w Polsce jakby ginie.

Nekrologi ich piszesz na swej białej korze,
Opłakując imiona znakami czarnymi.
Czyta je, kwiląc głośno srebrnopióry orzeł,
Krążący ponad tobą razem z dziećmi swymi.

Twoje siostry wycięto, by zamknąć im usta,
Bo były do wyrzutów sumienia podobne.
Woła jednak do nieba przestrzeń po nich pusta,
A kikuty ich sterczą jak krzyże nagrobne.

Sina mgła wciąż powstaje z smoleńskiego błota,
Dotyka białych kości i wraku okruchów,
Wśród gałęzi twych brzozo z rozpaczy się miota
I zastyga jak pomnik żyjących tu duchów.

 

Modlitwa do Matki Boskiej Katyńskiej

Choć świat gardzi narodu polskiego rozpaczą,
Ty jedna się pochylasz nad tymi, co płaczą,
Którym bliskich zhańbiono obelg tysiącami.
Matko Boska Katyńska Ty módl się za nami.

Choć szaleje dokoła kłamstwa zawierucha,
Ty jedna wciąż rozpalasz gasnącego ducha,
Dając wiarę w zwycięstwo nad prawdy wrogami.
Matko Boska Katyńska Ty módl się za nami.

Choć nienawiść rozlana jak bezkresne morze,
Ty jedna obiecujesz Miłosierdzie Boże
I nadzieję przywracasz żeśmy Polakami.
Matko Boska Katyńska Ty módl się za nami.

 

Autorce dziękujemy za przesłane wiersze.

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Wiersze i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Maria Wąchal-Soroczyńska. Wiersze po Smoleńsku

  1. yuhma pisze:

    Jestem pod wrażeniem, a mi rzadko się to zdarza. „Autorce dziękujemy za przesłane wiersze” i prosimy o więcej. Proponowałbym również założenie konta na salonie24 i zaprezentowanie utworów szerszej publiczności.

  2. Majka S. pisze:

    Urosłam o 10 centymetrów. Dziękuję za miłe słowa. Z tym kontem na salonie 24-przemyślę. Pozdrawiam.

    • yuhma pisze:

      Zaproponowałem salon24, bo tam dociera się także do lemingów, ale mogą być też niepoprawni czy blogmedia. Można też mieć konta na wielu blogowiskach (byle nie na Nowym Ekranie). Warto spróbować, choć trzeba mieć grubą skórę.

  3. Majka S. pisze:

    Wiem, jestem zahartowana. Spróbuję. Ostatnio” kopałam się z koniem” na forum wpolityce, wszystko można byłoby znieść, gdyby to miało jakiś poziom. Pływanie w ściekach jakoś mi nie służy. Dlatego też tak wiernie trwam tutaj.

  4. Jastrzębiec pisze:

    Przeczytałem dokładnie tym razem, nie będę nic dopisywał. Piękne i bardzo, bardzo potrzebne, aby szło w świat.

  5. KOLO13 pisze:

    KOWADŁO TYCH SŁÓW, WYKUWA MOC DUCHA-wielkie dzięki.

  6. Melusińska pisze:

    Chylę czoła przed talentem. Powtórzę za Jastrzębcem – te wiersze są piękne i bardzo potrzebne…

  7. Dodam i mój wiersz z tysięcy napisanych… pozdrawiam…

    HOŁD

    Kiedy ci synku, o Katyniu
    całą prawdę obnażę
    będziesz moimi słowami otwierał
    polskie na wschodzie cmentarze.

    Kryjące się w lasach krzyże i mogiły
    usłyszysz krzyki, co im towarzyszyły, nie z buty
    będziesz chciał przekląć wrogie nam siły
    zrozumiesz pogardę dla ludzi i naszych pokuty.

    Kiedy ci synku powiem, to co skryte
    jakie Oni doznali blizny
    ułożysz sobie sam z tych liter
    miłość do jedynej swej Ojczyzny.

    Kiedy ci synku, o Katyniu
    całą prawdę pokaże
    będziesz zawsze pamiętał,
    gdzie są nasze blizny –
    tam, gdzie na wschodzie polskie cmentarze.

    10.04 2010 rok.

  8. Haley pisze:

    Pani Mario, jestem pod ogromnym wrażeniem. Nigdy szczególnie poezji nie kochałam – doceniałam, choć osobiście wolałam prozę. Ale te smoleńskie wiersze jakoś mną wewnętrznie wstrząsnęły. Nie wiem nawet, jak to opisać. Dreszcze przechodzą i serce pęka, jak się to wszystko czyta. Są piękne, ale muszę szczerze powiedzieć, że najbardziej mnie zaczarowały te powyżej (szczególnie chyba trzy „Jest jeszcze”, „Wawel” i „Koszmar”) oraz „Pieśni gniewu” autorstwa niezastąpionego yuhmy :). To niesamowite, jak ogromne znaczenie ma dziś Smoleńsk. To już nie miejsce, już nie wydarzenie, nawet nie nurt, ale cała ogromna przestrzeń, zawierająca w sobie tyle treści, że to, co widzimy dookoła to tylko mała jej część. Takie mam wrażenie. Słychać oczywiście komentarze, że po co to roztrząsać, że stało się i koniec, że to nie jest temat na film. A dla mnie to jest temat na dziesiątki filmów, powieści, wierszy, pieśni… Takie rzeczy będą powstawać i dobrze. Kultura jest ważną bronią w tej smutnej, ale koniecznej bitwie o Smoleńsk. Dlatego to prawdziwe błogosławieństwo, że mamy takie talenty jak Pani i inni autorzy. Tak myślę.

    I tu muszę się przyznać do czynu popełnionego wspólnie z siostrą, która skończyła właśnie liceum. Jako że dyrektorowi ani nauczycielom nie przyszło do głowy, żeby w jakikolwiek sposób uczcić trzecią rocznicę, pozwoliłyśmy sobie wykorzystać m.in. Pani wiersze. Tak więc w wyniku skrytej działalności mojej siostry wiersze zostały rozpowszechnione poprzez wywieszenie ich na szkolnym korytarzu (mam nadzieję, że nie trzeba będzie przepraszać przez megafon ;)). Potem musiała ich pilnować z koleżanką, bo po każdej lekcji były zerwane, a raz ktoś nawet wydrukował piosenki disco polo i powiesił obok. Z jakiej racji uczczenie rocznicy tragedii narodowej do tego stopnia komuś przeszkadza – pojąć nie mogę. Zrozumiałabym gimnazjum, ale dobre liceum? Tu chyba nie może chodzić o zwykły wandalizm, ale o ideologię.

    Mam wrażenie, że to się będzie zaostrzać coraz bardziej, w miarę postępów w śledztwie i rosnącej liczby „sekciarzy-oszołomów”. Osobiście nigdy nie wykluczałam możliwości zamachu (zaniedbania owszem), ale teraz, po jak najbardziej krytycznej analizie dostępnych w internecie materiałów, jakoś dziwnie mam pewność i gdyby mnie kto pytał, powiedziałabym, że zamach i to jest rzecz oczywista.

    No tak, miało być o wierszach, a było o Smoleńsku. Długo mogłabym na ten temat mówić, ale tu wypada kończyć.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  9. Majka S. pisze:

    @ Haley
    Droga Haley, pewnie zrobiło Ci się przykro, że nawet jednym słowem nie odniosłam się do Twojego wpisu. Wybacz proszę, ale dopiero wczoraj odnalazłam Twój niezwykły komentarz. To, co napisałaś, wzruszyło mnie niezmiernie i natchnęło optymizmem. Jeżeli są w Polsce młode osoby takie jak Ty i Twoja siostra, jest nadzieja, że pamięć o Smoleńsku przetrwa. Opowieść o wieszaniu wierszy w szkole jest cudowna.
    Z serca pozdrawiam Ciebie i Twoją siostrę. M. W.-S.

  10. nina pisze:

    Droga Majko S.! Często zapadam się w rozpaczy głęboko , walczę z nienawiści bezmiarem i oceanem pogardy (także u samej siebie!) a mój puls rzeczywiście bije coraz wolniej, jednakże mój duch jeszcze się jakoś trzyma chociaż w formie bardziej już szczątkowej. Pięknie Ci dziękuję za ten właśnie wiersz. Noszę go w swoim sercu od kwietnia, gdy tylko emka umieściła go na moim ukochanym portalu HKP. Twoje wiersze czytam, są niezwykle prawdziwe lecz nie wracam do nich, bo na to brak mi już sił, mój wiek zrobił swoje. Powracam czasami do „Nieludzkiej ziemi” bo dla mnie jest on esencją, takim początkiem i końcem moich rozważań o tamtej ziemi (milcz serce i nie rozwijaj tematu!).Majko! Jesteś wielka!
    Yuhmie (szczególnie za sam pomysł), demonice i emce z serca dziękuję za ten portal – mój ukochany!!! Szczególnie emce! Niejednokrotnie miałam wrażenie, że czyta w moich myślach i spełnia moje pragnienia. Wszystkich Was bardzo, bardzo serdecznie pozdrawiam, całuję i ściskam. Wszyscy jesteście dzielnymi ludźmi, bardzo dzielnymi!

    • emka pisze:

      Dziękuję ogromnie za tak wiele ciepłych słów.
      Będziemy się starać, aby na nie w pełni zasługiwać.

      Pozdrawiam najserdeczniej.

  11. Majka S. pisze:

    Kochana Nino, dla takiego komentarza jak Twój warto żyć. Dziękuję za to, że jesteś z nami.

  12. Wawa pisze:

    Podobno „inter arma silent Musae”. Trwa swoista walka, więc myśli nasze nie są spokojne i nastrojone do tworzenia i kontemplowania również. Może dlatego dotychczas przeczytane przeze mnie wiersze nie odzwierciedlały głębi uczuć jakie „targają moją duszą” od 10.04.2010 r. Jednak Ty dokonałaś tego – bardzo poruszyły mnie twoje wiersze. I uspokoiły jednocześnie. Są piękne i mądre. Pisz , pisz.

  13. Majka S. pisze:

    @Wawa Dziękuję za wzruszający komentarz. Będę pisać, jeżeli ktoś taki jak Ty zechce czytać moje wiersze. Pozdrawiam serdecznie.

  14. ika pisze:

    Twoje wiersze są piękne i przynoszą uspokojenie rozbieganych myśli. Majko, pisz. Ja będę czytała.

  15. emka pisze:

    No właśnie Majko – pisz! Czekamy 🙂

  16. Majka S. pisze:

    Dziękuję. Wasze słowa dodają mi wiary, iż to co piszę nie trafia w próżnię. Z serca pozdrawiam. M.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.