Wojciech Wencel: Oda do śliwowicy

Dwa lata po premierze „De profundis” ukazał się autorski wybór poezji z lat 1992-2012. Książka zawiera ponad sto utworów, które zostały umieszczone w pięciu działach. „Redagowanie tej książki było fascynującą podróżą w głąb własnego życia, które – jak życie każdego chrześcijanina – jest opowieścią pisaną przez Boga.” – pisze Poeta.

 

Autor o nowym tomie wierszy:

Decydując się na arbitralny wybór i układ tekstów, postanowiłem przybliżyć Czytelnikowi autorskie spojrzenie na tę poezję: jej najważniejsze tematy, kluczowe obrazy i hierarchie estetyczne.Za najbardziej udane zawsze uważałem te wiersze, które podczas pisania przekraczały moją wyobraźnię, kierowały się własną logiką i melodią, okazując się ostatecznie „mądrzejszymi” ode mnie. Do dziś mam wobec nich poczucie pewnej „obcości”.

Wydaje mi się, że w większym stopniu są dziełem żywiołu języka polskiego i chrześcijańskiego ducha, niż wytworami poetyckiego warsztatu. Większość spośród tych tekstów zamieściłem na początku książki. Niektórych, z uwagi na rozmiar lub ścisłą przynależność tematyczną, nie udało się jednak wyodrębnić z innych kontekstów. Stąd również w kolejnych działach znalazło się kilka „utworów najważniejszych”. Mam tu na myśli zwłaszcza niektóre wiersze z tomu „De profundis”, *** (To co nas dzieli…), „Do końca”, „Podziemne motyle”, a przede wszystkim cały poemat „Imago mundi”. W książce nie brakuje ponadto liryków młodzieńczych („Królowa Delft”, „Hölderlin”), stricte religijnych („Corpus Christi”, „Oda chorej duszy”), opisujących kosmos najbliższej okolicy („W Matarni”, „W Matemblewie”) czy znanych z podręczników szkolnych („Łódź na głębinie”). Drogi Czytelniku! Jeśli znalazłeś inspirację w tomie „De profundis” i chciałbyś poszukać jej także w moich wcześniejszych wierszach, kup „Odę do śliwowicy”! A jeśli znasz większość mojej poezji, sięgnij po tę książkę choćby po to, by porównać własne upodobania z perspektywą autora. Dla mnie redagowanie tej książki było fascynującą podróżą w głąb własnego życia, które – jak życie każdego chrześcijanina – jest opowieścią pisaną przez Boga.

Zainteresowanym polecam również książkę Joanny Lichockiej „Przebudzenie”, do której dołączona jest płyta CD „Wojciech Wencel: Wiersze o Polsce (czyta autor)”.

Nagranie archiwalne, fragment telewizyjnego magazynu „Fronda” z 1996 roku.

 

Oda na dzień św. Cecylii

22 listopada 1692 roku w Londynie odbyło się prawykonanie „Hail! Bright Cecilia” Henry Purcella

Posłuchaj utworu, który był inspiracją do napisania wiersza

Płyną sekundy i płyną godziny
muzyka niebios w opactwie ustaje
to co raz było doprawdy nie minie
ale powrotem wieczystym się stanie
po wieku formy i wieku żelaza
wszystko więc w płynnych sestynach powraca

wieża kościoła ze snu chce się zbudzić
i oto wznosi ją łaska istnienia
wracają w pył obrócone marmury
ściany i krzyże witraże i Księga
w gorzkim powietrzu późnego baroku
piętrzy się jakiś przedziwny niepokój

wosk cyzeluje kaskady obrusów
ławki wracają na dawne swe miejsce
słychać już głośne dudnienie po bruku
wzdychają krypty tężeją kobierce
kościół się ludźmi wypełnia pomału
muzyka zamknie im usta jak całun

 

Słowo i obraz (I)

 

Przez wieki

Porządek przedmiotów w holenderskich wnętrzach:
pejzażowe płótno stół i dzbanek z cyny
pościel za zasłoną a na skraju mieszkań
ślad po madrygale w nieskończonej ciszy

kobieta de Hoocha codziennie tak samo
ręcznym ściegiem zszywa kontury materii
czyniąc to w południe z anielską uwagą
nie wie że jej serce jest po stronie śmierci

posprzątane spichrze dziedziniec podłoga
każdy kąt w przedsionku i ciężka sypialnia
ale przez stulecia pociemnieje obraz
kurzem się nasyci przestrzeń – siostra światła

wilgoć strawi sprzęty więc kobieta z krzesła
nagle się uniesie w sukni pełnej skaz
i oczyści wszystko poprawiając werniks
jakby chciała sprzątnąć nie przestrzeń lecz czas

 

***

Park handlowy obwodnica
i łąka którą coraz natarczywiej
interesuje się wiatr

dwie wychudzone sarny
stoją sto metrów ode mnie
jak na obrazku z elementarza

zimą ogryzły nam wszystkie
tuje bukszpany jałowce
w przydomowym ogrodzie

teraz wysoko unoszą głowy
i prężą płochliwe grzbiety
w soczewce burzy

zdziwione że z czułością
patrzą na nie dzisiaj
aż cztery osoby

w tym jedna

śmiertelna

Utwory z tomu za: http://wojciechwencel.blogspot.com/

***
„Oda do śliwowicy i inne wiersze z lat 1992-2012”. Wydawnictwo Arcana, Kraków. Premiera: listopad 2012 roku. Na okładce rysunek Pietera Bruegla „Pszczelarze” (1568). W materiale wykorzystano utwór Helen Jane Long „Expression”, ilustrację z okładki oraz fragmenty utworów Wojciecha Wencla: „Imago mundi”, „Oda do śliwowicy”, „Pieśń nad pieśniami”, „Tren”.

Tom można kupić w księgarniach internetowych, m.in. bonito.plgandalf.com.pl,fabryka.plbookmaster.plpoczytaj.pl.

zobacz >Z głębokości serca i rozumu, wiersze z tomu „De profundis”

 

Recenzje

Natalia Tokarczyk

Dwudziestolecie twórczości Wojciecha Wencla podsumowane antologią wierszy poety wydaną w Arcanach!

Ponad sto wierszy zamkniętych w ramie dwudziestolecia twórczego lat 1992-2012 stanowi precyzyjnie skomponowaną esencję poezji Wojciecha Wencla. Znajdziemy tam utwory pochodzące m.in. z książek: Wiersze (1995), Oda na dzień św. Cecylii (1997), Podziemne Motyle (2010), De profundis (2010). Do naszych rąk trafia autorska kompozycja utworów poety, który słowem rozbraja utarte schematy myślowe, a organizm jakim jest „wybór wierszy”, jego konstrukcja według upodobanych przez autora kryteriów (motywy, kluczowe obrazy estetyczne), daje czytelnikowi namiastkę odpowiedzi na pytanie o intencje poety.

Wojciech Wencel ‚Oda do śliwowicy’

Jak pisać o sprawach metafizycznych? Dotknąć tego, co z natury rzeczy bywa nienamacalne, a stanowi nieodłączną część ludzkiej potrzeby poznania? Na tę chorobę każdy poeta szuka własnego lekarstwa. Wojciech Wencel wybiera drogę głębokiego zanurzenia w historii i tradycji chrześcijańskiej, a na proces lekceważenia rzeczywistych źródeł prawdy patrzy poprzez swoje wiersze z troską, ale i silnym protestem. Każda z jego książek poetyckich podejmuje dialog z rzeczywistością, proponując jej szczerą rozmowę, bądź bez kurtuazji wyzywając na pojedynek.

„Porozmawiajmy o rzeczach naprawdę wielkich”

Tomik otwiera Pieśń nad Pieśniami, utwór pochodzący z książki pt. Ziemia Święta (2002), jednego z najbardziej dojrzałych zbiorów W. Wencla. Pod patronatem biblijnego wzorca poezji miłosnej otrzymujemy świadectwo czułości poety wobec świata. Nie bez powodu wiersz znalazł się na początku tomu. Zarówno Pieśń nad Pieśniami (już sam tytuł niesie za sobą potężny ładunek kulturowy), jak i następujące po niej Przez ziemię, tytułowa Oda do śliwowicy, Popielec czy Biała Magia, stanowią o najważniejszych dla poety wartościach: wierze w Boga, miłości i naturalnym dążeniu do wolności, która pozwala myśleć w ojczystym języku. Fenomenem tej poezji jest niezwykła plastyczność przywoływanych przez autora obrazów. W wielu utworach zabiera nas do rodzinnej Matarni, innym razem proponuje wyprawę w głąb literatury poprzednich stuleci, z całym bagażem jej motywów i stylizacji językowych. Wencel odpowiada Janowi Kochanowskiemu w Kołysance lipowej (De profundis), a Leśmianowi Echami zielnymi ( De profundis). Zmierza się również z odnarodowioną poezją skamandrytów, z Janem Lechoniem na czele. Nie zabrakło również żeńskiego odpowiednika herbertowskiego bohatera – Pani Cogito (De profundis), studzącej ironiczne skłonności i filozoficzną naturę Pana Cogito.

Wojciech Wencel rozwija zatem dialog z przeszłością – historyczną i literacką, a w jej różnorodności znajduje fundamenty współczesnej, polskiej kultury.

W tytułowej Odzie do śliwowicy (Podziemne motyle) znajdziemy niezwykłą więź jaka łączy poetę z naturą:

„Słońce zachodzi nad wsią opatrując krwawym bandażem
światła dachy pola sady i kawałek szosy w oddali
ziemia będzie krwawić do rana obracać się jak starzec
na katafalku i nawet gdy zima położy ją w czystej pościeli
bandaż wieczoru będzie czerwony od krwi”

Sięgając po wymowne metafory, Wencel buduje rzeczywistość przepełnioną cierpieniem człowieka. Co więcej, to cierpienie jest jednocześnie „bólem ziemi”. Tak silne napełnienie przyrody duszą ludzką rzadko zdarza się we współczesnej poezji. Dopełniając wyjątkowości Ody, należy interpretować ją według określonego kontekstu teologicznego, co zresztą sugeruje sam poeta:

„(…) i zbiera się je i miażdży na zacier i fermentują
a gdy cierpliwy ogień wydobędzie z nich moc
zmartwychwstania stają się wodą żywą ekstraktem
krajobrazu – rozlewa się je do butelek i zamyka w
domowej piwnicy na klucz teologiczny”

Wiersz realizuje przekonanie o współoddziaływaniu różnych porządków (natura, proste, codzienne czynności, religia) w ramach ludzkiej egzystencji, a ostatecznie podlegającym wskazaniom wiary chrześcijańskiej.

W poszukiwaniu „spójnego obrazu świata” Oda do śliwowicy jest lekturą obowiązkową. Gromadzi w sobie wszelkie argumenty potrzebne do dyskusji o polskiej przeszłości i o Polsce współczesnej. Stanowi wreszcie nobilitację całości dziejów rozumianych jako mniej lub bardziej uporządkowane zmiany, zachodzące w czasie historycznym.

Przy swoim światopoglądowym zdecydowaniu i stanowczości, W. Wencel subtelnie ujarzmia rzeczywistość, pamiętając o tym, że „XXI wiek to symfonia, do której zginęły nuty”…

Wojciech Wencel (ur. 1972) – poeta, eseista, felietonista. Jest laureatem Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza, Fundacji im. Kościelskich, im. Franciszka Karpińskiego, im. Kazimiery Iłłakowiczówny, im. ks. Janusza St. Pasierba.

Od 1997 roku poeta współpracuje z dwumiesięcznikiem „Arcana”. Regularnie publikuje również w tygodnikach „Gazeta Polska” i „Gość Niedzielny”. Poza poezją wydał zbiory szkiców Zamieszkać w katedrze (1999) i Przepis na arcydzieło (2003) oraz wybory felietonów Niebo w gębie (2010) i Wencel gordyjski (2011). Mieszka w gdańskiej Matarni.

http://www.portal.arcana.pl/

 

Robert Tekieli

Genialne poezje Wencla

„Oda do śliwowicy”, wiersze zebrane Wojciecha Wencla, to tom poety spełnionego. W historii polskiej literatury było takich ledwie kilkunastu. Powiem więcej, ten tom to zapis drogi poezji-życia jednego z dwóch najwybitniejszych żyjących poetów polszczyzny.

Nie pomylę się, jeśli powiem, że wiersze Wojciecha Wencla z lat 1992–2012, zebrane w tym ze smakiem wydanym przez Wydawnictwo „Arcana” tomie, to poezja mogąca się równać z utworami Kazimierza Wierzyńskiego, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Zbigniewa Herberta czy Jarosława Marka Rymkiewicza. Najwybitniejszych polskich poetów XX w. Wojciech Wencel to pierwszy znaczący poeta lat 80. i 90., który nie debiutował w „brulionie”. Czytałem już wtedy tę poezję z zachwytem. Potem straciłem z nią kontakt. Zresztą w ogóle parę lat nie czytałem literatury. Teraz wziąłem wiersze Wencla do ręki i się nie zawiodłem:

Szukałem miłości w oczach młodych kobiet / szukałem lecz nie znalazłem // szukałem życia w swoim dzikim sercu / szukałem lecz nie znalazłem // szukałem pocieszenia nad rzeką żalu / szukałem lecz nie znalazłem // zmęczony usnąłem pod cisem starym jak drzewo krzyża / umarłem i znalazłem”.

Wencel, o ile dobrze pamiętam, jest neokatechumenem. Ta katolicka wspólnota w swojej formacji główny akcent kładzie na stawanie w prawdzie. I na „umieranie dla siebie”.Ofiarowywanie się za innych ludzi. I w wierszach Wencla czyta się, że życie poetę przeorało.

Czym są „Podziemne motyle”? Ilość piękna i mądrości, którą obdarował mnie Wencel, skłania do wysiłku. Chcę zrozumieć. Co poeta chciał przez to powiedzieć – nawet się nie zastanawiam. Sam przez trzy miesiące byłem poetą. I sens swoich wierszy odkrywałem latami. Poeta jest nadwrażliwym ślepcem. Kimś, kto więcej wie. Więcej czuje. Jednak piętno tej nadwrażliwości noszą również ludzie psychicznie chorzy i okultyści. I nic z niej dla świata nie wynika. Bo poecie potrzebne jest bycie wśród ludzi. I wtedy poeta może być sercem i umysłem wspólnoty. Poezja jest mądrość. Pięknie wyrażona mądrość.

„Do nieba idzie się powoli / dźwigając na plecach własny grób”. Poeta potrafi uratować świat kultury, świat bezinteresownego poszukiwania prawdy i piękna, świat mordowany przez wyznawców woli mocy. Czerwoni, brunatni, myśleli, że są panami świata. A świat za sto lat będzie pamiętał tylko twórczość poetów, których umęczyli, w końcu złamali bądź wymordowali. A poetą się jest, o ile potrafi się wyrazić trudne, wycierpiane piękno świata.

Ten wspomniany wcześniej cis czerwony, „stary jak drzewo krzyża”, jak głosi przypis, rośnie w czeskiej miejscowości Vilemovice. Jest jednym z najstarszych drzew w Europie. Jego wiek szacuje się na dwa tysiące lat. Ponieważ wydziela toksyny, mówi się, że kto pod nim uśnie, już się nie obudzi. Czeska wersja rzeki zapomnienia. Poezja odnosi się do mowy wspólnej. Pierwsze europejskie arcydzielne sięgnięcie w mądrość świata, to były właśnie greckie mity. Ale w wierszach Wojciecha Wencla nie ma cienia pogańskiej pokusy ucieczki w żal, melancholię czy wreszcie w rozpacz. Nie ma też już pokusy ucieczki w działanie, w wolę mocy.

Wiersze zebrane Wojciecha Wencla to zapis drogi. Teraz dojrzały poeta wkracza w wiek męski. To będzie jego czas. 10 kwietnia 2010 r. napisał: „Jeszcze Polska nie zginęła póki my giniemy”. Wencel staje się naszym głosem. Trzy dni po smoleńskiej katastrofie napisał: „O starym życiu nikt już nie pamięta / płoną świece przed pałacem prezydenta // Z matki obcej; krew jego dawne bohatery. / A imię jego będzie czterdzieści i cztery. // Polsko w ciemnościach porodu / nie jesteś Chrystusem narodów // jesteś Jonaszem w brzuchu wielkiej ryby / pójdź ach pójdź do swojej Niniwy”.

Romantycy wbrew pozorom minęli się ze wspólnotą, bo szukali tego, co partykularne, Wencel w partykularnej polszczyźnie znajduje to, co fundamentalne w kulturze Europy: chrześcijański uniwersalizm.

Wyczytuję z jego wierszy to tak trudne do przyjęcia przesłanie chrześcijaństwa: miarą miłości jest zdolność do przyjęcia cierpienia. Przed losem nie uciekniemy, nie da się na ziemi uniknąć wewnętrznego bólu. Hinduizm to religia rytuału, buddyzm – umysłu, chrześcijaństwo jest religią serca. Serce rozszerza się, gdy dajemy siebie innym. Dawanie czasu, zainteresowania, miłości – boli. Ale czyni lepszym. Bo piękno i prawda są sługami dobra. Sługami miłości.

http://niezalezna.pl/

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Eseje, Recenzje, Sylwetki, Wiersze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.