Jan Lechoń: Matka Boska Częstochowska

Matka Boska Częstochowska, ubrana perłami,
Cała w złocie i brylantach, modli się za nami.
Aniołowie podtrzymują Jej ciężką koronę
I Jej szaty, co jak noc są gwiazdami znaczone.
Ona klęczy i swe lice, gdzie są rany krwawe,
Obracając, gdzie my wszyscy, patrzy na Warszawę.


O Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie
I w kościele i w sklepiku i w pysznej komnacie

W ręku tego, co umiera, nad kołyską dzieci,
I przed którą dniem i nocą wciąż się światło świeci.
Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,
W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy,
Która widzisz z nas każdego cudnymi oczami,
Matko Boska Częstochowska, zmiłuj się nad nami!

Daj żołnierzom, którzy idą, śpiewając w szeregu,
Chłód i deszcze na pustyni, a ogień na śniegu,
Niechaj będą niewidzialni płynący w przestworzu
I do kraju niech dopłyną, którzy są na morzu.

Każdy ranny niechaj znajdzie opatrunek czysty
I od wszystkich zagubionych niechaj przyjdą listy.
I weź wszystkich, którzy cierpiąc patrzą w Twoją stronę,
Matko Boska Częstochowska, pod Twoją obronę.

Niechaj druty się rozluźnią, niechaj mury pękną,
Ponad Polską, błogosławiąc, podnieś rękę piękną,
I od Twego łez pełnego, Królowo, spojrzenia
Niech ostatnia kaźń się wstrzyma, otworzą więzienia.
Niech się znajdą ci, co z dala rozdzieleni giną,
Matko Boska Częstochowska, za Twoją przyczyną.

Nieraz potop nas zalewał, krew się rzeką lała,
A wciąż klasztor w Częstochowie stoi jako skała.
I Tyś była też mieczami pogańskimi ranną
A wciąż świecisz ponad nami, Przenajświętsza Panno.

I wstajemy wciąż s popiołów, z pożarów, co płoną,
I Ty wszystkich nas powrócisz na Ojczyzny łono
Jeszcze zagra, zagra hejnał na Mariackiej wieży
Będą słyszeć Lwów i Wilno krok naszych żołnierzy.

Podniesiemy to, co legło w wojennej kurzawie,
Zbudujemy Zamek większy, piękniejszy w Warszawie.
I jak w złotych dniach dzieciństwa będziemy słuchali
Tego dzwonka sygnaturki, co Cię wiecznie chwali.
1942 (pełny tekst wiersza za Ossolineum)

Wiersz Jana Lechonia z muzyką Zbigniewa Raja śpiewa Ola Maurer

3 maja Kościół katolicki w Polsce obchodzi uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Nawiązuje ona do ważnych wydarzeń z historii Polski: obrony Jasnej Góry przed Szwedami w 1655 r., ślubów króla Jana Kazimierza – powierzenia królestwa opiece Matki Bożej, a także do uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

26 sierpnia Kościół katolicki też obchodzi święto Matki Bożej Częstochowskiej. Po doznaniu wielu łask przez Polaków konstytucja sejmowa z 1764 r. potwierdziła, że Rzeczpospolita jest „do swej Najświętszej Królowej Maryi Panny w częstochowskim obrazie cudami słynącej nabożna i jej protekcji w potrzebach doznająca”.

Uroczystość została ustanowiona na prośbę biskupów polskich po odzyskaniu niepodległości po I wojnie światowej. Oficjalnie święto obchodzone jest od 1923 r. W 1920 r. zatwierdził je dla Kościoła w Polsce papież Benedykt XV. Po reformie liturgicznej w 1969 r. święto zostało podniesione do rangi uroczystości.

Święto wyraża wiarę narodu w szczególną opiekę Bożą, jakiej Polacy doświadczali i doświadczają za pośrednictwem Maryi. Jej kult jako Królowej Polski jest bardzo stary. Przykładem może być „Bogurodzica”, najstarsza polska pieśń religijna, która przez wieki pełniła rolę narodowego hymnu.

W czasie najazdu szwedzkiego, 1 kwietnia 1656 r. w katedrze lwowskiej, przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej, król Jan Kazimierz złożył uroczyste Śluby, w których m.in. zobowiązywał się szerzyć cześć Maryi, wystarać się u papieża o pozwolenie na obchodzenie Jej święta jako Królowej Korony Polskiej, a także zająć się losem chłopów i zaprowadzić w państwie sprawiedliwość społeczną.

Temu uroczystemu wydarzeniu towarzyszyło odśpiewanie litanii do Najświętszej Panny. Nuncjusz apostolski dodał do tej modlitwy wezwanie „Królowo Korony Polskiej, módl się za nami”, które zgromadzeni biskupi i senatorowie trzykrotnie powtórzyli.

Szczególne związanie kultu Maryi, Królowej Korony Polskiej, z Jasną Górą nastąpiło 8 września 1717 r., kiedy to dokonano koronacji jasnogórskiego obrazu, co uznano za koronację Maryi na Królową Polski.

Wezwanie „Królowo Polski” zostało na stałe wpisane do litanii loretańskiej w 1908 r., kiedy zezwolił na to papież Pius X. W tym samym roku ustanowił on też święto Królowej Polski dla diecezji lwowskiej.

Po uzyskaniu niepodległości przez Polskę biskupi zwrócili się do Stolicy Apostolskiej z prośbą rozszerzenia tego święta na cały kraj. Jako datę zaproponowano dzień 3 maja, na pamiątkę pierwszej polskiej Konstytucji, która realizowała część ślubowań króla Jana Kazimierza. Święto zatwierdzone zostało oficjalnie w 1920 r. przez papieża Benedykta XV.

W 300. rocznicę królewskich ślubów, nową ich wersję opracował przebywający wówczas w miejscu internowania Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński.

źródło: https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,18489,3-maja-uroczystosc-nmp-krolowej-polski.html

strona [2] Aleksander Rybczyński, Wigilia emigrantów

 

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii 20-lecie międzywojenne, Eseje, Historia, II wojna światowa, Lata PRL, Wiersze i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Jan Lechoń: Matka Boska Częstochowska

  1. Majka S. pisze:

    Dzięki Emko za przywołanie tego wspaniałego wiersza- właśnie dzisiaj…

  2. Jerzy pisze:

    Trudno być Polakiem i katolikiem w Polsce. Nagonka bolszewii robi swoje. Wariaci i dewianci atakują już nie tylko ludzi prawicy lecz też symbole religijne. Obcość zagościła w Naszym Domu – Polsce. Obcość grożna i ponura, nie mająca nic wspólnego z ukochaniem Jasnogórskiej Pani. Dla Niej Wielkiej Hetmanki biły serca patriotów i żołnierzy. Dla niej pleciono wianki i śpiewano najpiękniejsze pieśni majowych uroczystości. Polska czciła i czcić będzie Królową Niebios i Polski. Wszystko zło zostanie wymiecione z naszego kraju, a podłość, kłamstwo i zdrada ideałów narodowych potępione i ukarane.

  3. pola pisze:

    Do dzisiejszej „Gazety Polskiej ” Jarosław Rymkiewicz napisał:”Lechoń, którego wiersze z upływem czasu stają się coraz lepsze”, posiadał umiejętnośc takiego konstruowania wersu, który pozostaje na zawsze w pamięci czytającego. Wielki Lechoń i wielki Rymkiewicz. Poezje obu Panów ściskają za gardło i wyciskają z oczu łzy. Czynią, że otaczający nas paskudny świat pięknieje. Niech żyją wielcy Poeci! Jest ich jeszcze kilku w naszym kraju.

  4. Jan pisze:

    Zawsze aktualne!

  5. Niosłem krzyż
    a krzyż niósł mnie

  6. francopilot pisze:

    szczęśliwy Naród,który ma Poetów….

  7. smyk pisze:

    Niechaj grzmią dzwony
    Na to zło truchleje
    Dziś rodzą się ONI
    Którzy tworzyć będą dzieje
    O dumnej Polsce
    Wielkiej i silnej tej w
    Kwiecie jabłoni gałązce
    Europejskiej ale jakże innej
    Niech Drzewo Nasze trwa
    Ono znów rodzi plony – zobacz
    Jak wciąż Jej mało i mało
    POLSKO tobie świata korony !

  8. smyk pisze:

    Syn marnotrawny – nawrócenie

    Hulaj dusza piekła nie ma
    krzyknął Jasiu, gdy niedziela
    się skończyła, a rozpoczął poniedziałek.
    Już zapomniał o kazaniu
    Dusz Zbawieniu – Świętowaniu,
    nie zapomniał by zaszaleć na zabawie.

    Tańczył pił, swawolił palił
    mało karczmy nie rozwalił, aż
    przez okno skoczył zły bo dostał w gębę.
    Nocka ciemna, nocka głucha
    gdzieś na drzewie sowa huka,
    Jaś przez staw se skrócił – wpadł w przerębel.

    Zimna woda życia szkoda
    Jasiu tonie woła Boga,
    Boże ratuj Jezu Chryste ja umieram !
    Widzi ślepia jak przez mgłę
    myśli szatan wciąga mnie, a
    wołania człowiek tonie ! Jemu nie dociera.

    Mija dzień jeden drugi
    Jaś z letargu się wybudził z
    oczu jego łzy spłynęły ciurkiem…,
    poczuł dłoń ciepłą Matki
    ujrzał Ojca i Krzyż Pański,
    głos usłyszał Duszy – BOGU złóż laurkę !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.