Kazimierz Józef Węgrzyn. Wiersze smoleńskie

Bóg z Tobą Polsko! Oraz tarczą Krzyża 

nam krzyża z serca żaden wróg nie wyrwie
i Polska będzie zawsze Chrystusowa
Siostry i Bracia przecież Bóg jest z nami
i nasza Matka – Ojczyzny Królowa !

 

6 lipca 2012 – czytane na Krakowskim Przedmieściu


Wiersz dedykowany obrońcom Krzyża
2 września 2010

BÓG Z TOBĄ POLSKO!
ORAZ TARCZĄ KRZYŻA

nam krzyża z serca żaden wróg nie wyrwie
i Polska będzie zawsze Chrystusowa
Siostry i Bracia przecież Bóg jest z nami
i nasza Matka – Ojczyzny Królowa!

nas nie zniewoli nigdy żadna gwiazda
żadna doktryna i podszept szatana
Bóg z Tobą Polsko ! oraz tarczą krzyża
i znak wierności – zadana Ci rana

niech więc odwaga będzie w nas i męstwo
i wielka wiara w czasach osaczenia
niech każde serce będzie nam redutą
wielką chorągwią krzyża i sumienia

w czasach pogardy dla Prawdy dla Boga
obyśmy Chryste nie zdradzili Krzyża
i wiary Ojców co była nam siłą
choć coraz częściej dziś nas świat poniża

pójdziemy Chryste z Tobą poprzez rany
niosąc modlitwy płomień i wołanie
dźwigając kamień niewoli z nadzieją
że przecież czeka na nas zmartwychwstanie !

więc daj nam Chryste! łaskę wielkiej wiary
i siłę ducha co zwycięży dzieje
Krzyż przecież zawsze prowadził do Boga
i dawał wolność miłość i nadzieję

 

ZNAK KRZYŻA

przed znakiem Twojej męki klękam Panie Jezu
bo krzyż jest dla nas światłem na drodze wolności
niech zatem światło krzyża rozprasza mrok grzechu
i trwa od tylu wieków symbolem miłości

bądź zatem pozdrowiony znaku naszej wiary
w codziennym naszym czynie i w ufnym przymierzu
broń tych co w Twoje imię klękają z ufnością
przy każdej polskiej drodze w codziennym pacierzu

w imię Ojca i Syna i Świętego Ducha
te słowa naszej wiary niechaj będą z nami
tyle wieków strzegliśmy tego co w nas święte
to dzięki Twej miłości nie byliśmy sami

i szliśmy z Twoim krzyżem przez kolejne lata
przez upadki dopóki serce nasze biło
choć łudzili nas często pozorem wolności
On był naszą nadzieją – On był naszą siłą –

więc wybieramy drogę gdzie Twój krzyż ramiona
otwiera nam szeroko gestem powitania
stań przy nas Chryste jasnym światłem swego Ducha
gdy świat nam Ciebie sobą i grzechem zasłania

więc Chryste niech Twych ramion nigdy nie zabraknie
choć je będą łamali w wizerunku krzyża
Twych ramion Chryste trzeba aby świat mógł powstać
z upadku który grzechem jak łotr Ci ubliża

 

ECCLESIA MATER

więc przytulmy się wszyscy do krzyża Chrystusa
wszyscy co zawierzyli Jego świętej mocy
bo tylko Jemu dzisiaj możemy zaufać
aby nie ulec groźbie szatańskiej przemocy

przytulmy się do Matki niech nas poprowadzi
drogą naszej nadziei wiary i miłości
jesteśmy wszyscy Ciałem Wielkiego Kościoła
złączeni Świętym Duchem mistycznej jedności

Kościół przecież wciąż krwawi jak Ciało Chrystusa
lecz to On nas wypełnia mocą bożej woli
poraniony przez wrogów którzy chcą go zniszczyć
w każdym zadanym krzyżu rani nas i boli

dźwigajmy go więc wspólnie drogą naszej wiary
przez kolejne upadki słabości i dzieje
łotr będzie zawsze z nami z tej czy tamtej strony
raz deptał a raz żebrał o nową nadzieję

i każdy krzyż włożony na nasze ramiona
będzie prawdą co wielką nadzieję odsłania
że każda łza i rana którą nam zadają
prowadzi do zwycięstwa w imię zmartwychwstania

i Kościół Matka nasza będzie ponad czasem
póki moc ponad światem wiatrem ducha wieje
pójdziemy poprzez krzyże nadzieje i klęski
tak jak Bóg co w nas mieszka tworząc nasze dzieje

 

ALE WIERZYMY CHRYSTE
ŻE DOBRO ZWYCIĘŻY

dziś trzeba nam wiele Dobra by zwyciężyć Zło
ksiądz Jerzy nas powiedzie ufnie w imię boże
jak wtedy gdy nam męstwo przywracał i wiarę
gdy prowadził nasz naród przez czerwone morze

jak wtedy gdy Ojczyzna zagrożona wojną
przez tych co zbrojną rękę na naród wznosili
drżała gdy wiatr ze wschodu roznosił zarazę
i wrogowie z nadziei naszej głośno drwili

gdy dzisiaj groźna ciemność i zło nas osacza
niczym wzburzone morze nam życiu zagraża
to przychodzimy Chryste abyś nam pozwolił
iść tym morzem bezpiecznie do łodzi ołtarza

i abyś nam pozwolił stanąć obok Ciebie
oraz otoczył Polskę przyjaznym ramieniem
bo idziemy ze sznurem? na rękach i nogach
jak Ksiądz Jerzy z przywiązanym do ciała kamieniem

nasza wolność się chwieje pod ciosami wrogów
i znowu rosną krzyże i lęk nas osacza
ten który dzisiaj zdradził ojczyznę i wiarę
drogę naszej Ojczyzny bluźnierstwem wyznacza

ale wierzymy Chryste że dobro zwycięży
i że msza za Ojczyznę będzie dotąd trwała
aż przeprowadzisz naród bezpiecznie przez ciemność
dopóki będzie struna głosem trwogi drżała

i ilu męczenników jeszcze nam potrzeba
aby się wypełniło dzieło bożej woli
spod Smoleńska dźwigamy znów kolejne krzyże
i świadomość Ojczyzny co krwawi i boli

 

KRZYŻ JEST WŁASNOŚCIĄ NARODU
PANIE PREZYDENCIE !

Polska jest najważniejsza – dla Niej nasze życie
i każdy Krzyż niesiony w imię Jej wolności
dziś niełatwo być wolnym – dziś niełatwo unieść
Krzyż niesiony wśród wrogów drogami prawości

gdy szyderców korowód obrzuca cię błotem
i gdy zdrajcy się stroją w biele i czerwienie
pozostaje nam pamięć świadomość i wiara
i wymowne wśród wrzasków i dumne milczenie

najważniejsza jest Polska – dla Niej nasze życie
przed Nią się rozliczymy w godzinie rozstania
gdy pójdziemy jak tamci przez kolejny Katyń
niosąc naszego życia symbole przetrwania

Krzyż jest własnością Narodu Panie Prezydencie!
dlatego Jego wola b ę d z i e w Polsce p r a w e m
nie Bruksela czy Moskwa wyznaczy nam wolność
my będziemy przed Bogiem zdawać z życia sprawę

bo to my N a r ó d P o l s k i w imię Dekalogu
będziemy stać na straży wiary i wolności
my będziemy wyznaczać granice Ojczyzny
niosąc Testament Przodków w imię Jej miłości

więc Krzyż zostanie pierwszy w miejscu naszej wiary
gdzie krwią wyznacza polskie granice sumienia
Polska to nie zabawka w rękach lóż i zdrajców
i b ę d z i e m y G o b r o n i ć za cenę zbawienia!

 

DO OŁTARZA OJCZYZNY PRZYCHODZIMY JEZU

do Ołtarza Ojczyzny przychodzimy Jezu
aby złożyć u Twych kolan i smutek i ból
by już nigdy nie śpiewały czarne ptaki śmierci
swe Requiem złym żałobnym długim świstem kul

przychodzimy Panie Jezu abyś nas przytulił
poprzez krzyże oraz rany- przez kolczasty drut-
przez żałobny marsz historii- przez groby Katynia
zapisany partyturą krwawych polskich nut

Ojczyzno nasza tyle razy skąpana we krwi
stań przed Bogiem w prawdzie oraz w blasku zbawienia
bo przecież Jego prawo jest drogą wolności
Jego wola tylko losy dziejów odmienia

do Ołtarza Ojczyzny przychodzimy Jezu
w krwawym pochodzie historii niosąc gorzki żal
przez zranione rodziny przez Golgotę Wschodu
przez samotność oraz straszną syberyjską dal

przez dramat powstań? przez kresy pamięci
przez zapomniane groby oraz płacz Wołynia
przychodzimy Panie Jezu do Twego ołtarza
po spokój dusz i spokój polskiego sumienia

a dwie blizny Katynia niech nas Matko uczą
czujności wobec wrogów Ojczyzny i wiary
i tego przekonania co wyrasta z Prawdy
że Ty z Narodem dzielisz nagrody i kary

przytul nas Panie Jezu – historia się toczy
i przygina nasze karki bezlitosną stopą
tylko Ty nas ocalisz i pomożesz przetrwać
w więzieniu które zwie się wspólną Europą?

Kazimierz Józef Węgrzyn jest autorem ponad 60 tomików wierszy, członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, laureatem wielu nagród, w tym nagrody Polonia „Pro Arte” za Dzieło Pogłębiające Pamięć i Godność Polaków oraz Nagrody Specjalnej Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiersze i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.