Pistolet do wynajęcia

Film „Pistolet do wynajęcia, czyli prywatna wojna Rafała Gan-Ganowicza”. Historia jego ucieczki z komunistycznej Polski w 1950 roku, ukrytego pod wagonem kolejowym, stała się legendąOsierocony w czasie wojny – ojciec zginął w Powstaniu Warszawskim a matka na początku wojny. Spotkanie promocyjne, wstęp i fragment wznowionej książki „Kondotierzy” wznowionej książki Kondotierzy >strona [3]

strona [2] Wspomnienia przyjaciół

***

Polska Ludowa nie trafiła do przekonania nastoletniego Rafała. Z kilkoma rówieśnikami założył nielegalną grupę kolportującą podziemne ulotki i malującą antykomunistyczne napisy na murach.

Gdy w czerwcu 1950 r. bezpieka wpadła na trop młodocianych konspiratorów, Rafał, ratując się przed nie­uchronnym więzieniem, ukrył się pod pociągiem i po kilkudziesięciu godzinach wysiadł w Berlinie Zachodnim. Po półwieczu emigracyjnej tułaczki wrócił do Polski. Niedługo się nią nacieszył. Dopadła go śmiertelna choroba – rak płuc. Ostatnie tygodnie życia spędził w lubelskim szpitalu. Zmarł 22 listopada 2002 roku, w cztery dni później pochowany został na Kowalszczyźnie, lubelskim cmentarzu. Zmarł w Polsce rządzonej przez postkomunistów, toteż śmierć jego została przemilczana przez politycznie poprawne media.

Miał siedem lat, kiedy zbłąkana niemiecka kula zabiła mu matkę. Kilka lat później ojciec umieścił go w piwnicy wraz z kobietami i dziećmi i poszedł walczyć w powstaniu warszawskim. Już nie wrócił. Wkrótce Rafał zetknął się z Armią Czerwoną i poraziła go niszczycielska, bezmyślna, barbarzyńska siła zwycięzców. Odtąd – jak mówi – zżerała go nienawiść do „czerwonego”. Konspirował więc przeciwko nowej władzy. Kiedy dowiedział się, że są na jego tropie, postanowił „zgubić się” na Ziemiach Zachodnich. Znalazł się w tłumie kłębiącym się na dworcu. Chciał dostać się do pociągu do Wrocławia. Próbował przejść między wagonami. I wtedy dostrzegł pociąg do Berlina. W ciągu kilkudziesięciu sekund musiał podjąć decyzję. Ta minuta wyznaczyła mu los. Wczołgał się na półeczkę pod berlińskim pociągiem. Tak wyjechał z Polski.

Został wartownikiem przy Armii Amerykańskiej przekonany, że to da mu możliwość walki w kolejnej wojnie światowej, która wybuchnie lada chwila. Nie wybuchła. A jego zżerała nienawiść. Ta nienawiść zawiodła go potem, jako najemnika, do Konga i Jemenu, gdzie walczył z wzniecanymi przez ZSRR rewolucjami.

 

Rafał Gan-GanowiczRafał Gan-Ganowicz, z rodu polskich Tatarów, „pies wojny”, najemnik, korespondent Radia Wolna Europa, opowiada w filmie o swych losach paląc papierosa za papierosem. Idzie po dawnych śladach – do Polski, Berlina, Brukseli, Paryża. Wspomina Afrykę: lęk, emocje, zabijanie, smak walki, przyjaźni i męskiego sprawdzenia się. Próbuje wyjaśnić swe racje, znaleźć przyczyny zwichrowania życia.Tej opowieści, zdjęciom współczesnym i archiwalnym, towarzyszy też lektura fragmentów jego książki zatytułowanej „Kondotierzy”.

http://www.filmpolski.

Pistolet do wynajęcia czyli prywatna wojna Rafała Gan-Ganowicza

Scenariusz, reżyseria i produkcja: Piotr Zarębski, Lektor: Tomasz Marzecki (fragmenty książki R. Gan-Ganowicza: „Kondotierzy”). Zdjęcia: Piotr Zarębski. Produkcja: TVP1, Agencja Produkcji Filmowej, Marta Tv & Film, 1997. Czas: 53 min

 

Rafał Gan-Ganowicz (1932-2002)

26 listopada 2002 r. w Lublinie, na starym, jeszcze dziewiętnastowiecznym cmentarzu, przypominającym wileńską Rossę, odbył się pogrzeb Rafała Gan-Ganowicza. Żegnała Go najbliższa rodzina, przyjaciele, wiele młodzieży, poczty sztandarowe…

Odprawiający Mszę św. ksiądz w pięknej homilii starał się dokończyć rozmowy, jakie prowadził z Ra­fałem. „Kiedy byłem u Ciebie w szpitalu, zapytałem: – Co mogę dla Ciebie zrobić? – Ty masz się za mnie modlić!”.

Po Mszy członek Młodej Demokracji (młodzieżowego ugrupowania, z którym w Lublinie współpracował Rafał) przedstawił życiorys Zmarłego. Grób okryły wień­ce i kwiaty, m.in. od Unii Polityki Realnej. Kwiaty od Solidarności Walczącej złożyli Jadwiga Chmielowska i Pa­weł Falicki.

– Ostatnio – wspomina Jadwiga Chmielowska – wi­dzieliśmy się z Rafałem na Zjeździe SW w czerwcu. Już wtedy chorował, choć nic o tym nie wiedziałam. Praktycznie cały czas upły­nął nam na rozmowach. Nawet nie poszliśmy na te oficjalne przemówienia tylko dyskutowaliśmy o Polsce. Rafał bardzo zadowolony był z pobytu w Lu­b­li­nie. Mówił, że znalazł tu fantastyczną młodzież, z którą dużo pracował.

Cały czas – kontynuuje Chmielowska – widzę Rafała w tym parku pod Wrocławiem, gdy przy kuflu piwa dyskutowaliśmy o naszych udanych zmaganiach z Sowietami.

Zmarł na raka płuc. Mi­mo choroby do ostatnich chwil był bardzo czynny. Nie zdążył, niestety, skończyć swej nowej ksiażki o oddziałach wartowniczych.

 

Uciekinier

Biografia Rafała Gan-Ganowicza stanowi jakby gotowy scenariusz filmu sensacyjnego

Osierocony został w czasie wojny (ojciec zginął w Powstaniu Warszawskim, matka – jeszcze na początku wojny). Polska Ludowa od początku nie trafiła do przekonania nastoletniego Rafała. Z kilkoma rówieśnikami założył nielegalną grupę kolportującą podziemne ulotki i malującą antykomunistyczne napisy na murach. Gdy w czerwcu 1950 r. bezpieka wpadła na trop młodocianych konspiratorów, Rafał, ratując się przed nie­uchronnym więzieniem, ukrył się pod pociągiem i po kilkudziesięciu godzinach wysiadł w Berlinie Zachodnim.

Żołnierz z wyboru

W Berlinie wstąpił do ame­rykańskiej służby wartowniczej. Kilkanaście miesięcy później wyjechał do Francji. Zdał maturę i odbył studia oficerskie organizowane przez NATO i kurs spadochroniarski. Patent podporucznika odebrał z rąk generała Andersa. W Paryżu uczył w polskiej szkole. W 1965 roku w Brukseli zaciągnął się do wojsk Mojżesza Czombego, przywódcy Konga, który walczył z rebelią zorganizowaną przez Związek Sowiecki. Dowodził tam batalionem. Zyskał opinię jednego z najlepszych na świecie żołnierzy fortuny.

W 1967 roku, jako oficer współorganizował w Jemenie obronę przed kolejną sowiecką rewolucją.

– Jeszcze po dwudziestu latach – mówi Romuald Lazarowicz – gdy w swym malutkim paryskim mieszkanku Rafał z zapałem opowiadał o rozbijaniu sowieckich czołgów i strącaniu migów, widać w nim było twardego żołnierza. Z dumą demonstrował pamiątkowy pistolet z tamtej wojny.

Rafał Gan-Ganowicz całe życie starał się służyć Polsce najlepiej, jak potrafił. Ponieważ komunizm uwa­żał za największe zagrożenie dla Polski i świata, walczył z nim gdzie tylko mógł. Nie tylko zresztą bronią.

Działacz

Po powrocie do Francji zamieszkał w Paryżu. Pracował m.in. jako kierowca, elektryk, tłumacz. Działał jednocześnie w organizacjach kombatanckich. Gdy w kraju komuniści zaatakowali Solidarność, współorganizował demonstracje w jej obronie. Wspólnota ideowa i brak złudzeń co do istoty komunizmu zbliżyły Rafała do Solidarności Walczącej. Został jednym z jej zagranicznych przedstawicieli. Jego wspom­nienia, zawarte w książce „Kondotierzy” wydanej przez SW, stały się podziemnym bestselerem.

W połowie lat 80. został korespondentem Radia Wol­na Europa. Jednak jego głos zniknął z anteny tuż przed okrągłym stołem. Kłuł w oczy, gdy przyszedł czas bratania się z ko­mu­nistami.

Na stałe do Polski wrócił w 1997 roku. Z żarliwością i pasją poznawał teraz ojczyz­nę – wcześniej nie miał przecież ku temu okazji.

Osiadł w Lublinie, którego atmosferą się zachwycał i gdzie pomagał najmłodszemu pokoleniu odnaleźć „Pogodne Dzieciństwo” (tak nazywa się jego fundacja). Młodość jego same­go nie była ani pogodna, ani łatwa.

http://www.sw.org.pl/

Kondotierzy

[…] Historia ucieczki Rafała Gan-Ganowicza z komunistycznej Polski w roku 1950, ukrytego pod wagonem kolejowym, stała się legendą.
„Kondotierzy”, książka, w której to opisał, jest dzisiaj rozczytywana. Przed rokiem 1989 było jej wydanie londyńskie i liczne wydania podziemne. Wreszcie w roku 1999 wydanie krajowe.

Pobierz tekst książki

Oto próbka tego, co zatrzymało pisane słowo:

Potem świt. Robiło się coraz jaśniej. Pociąg zbliżał się do Poznania. Nowy strach. Czy wlazłem pod właściwy wagon? Bo kilka wagonów szło z Poznania do Szczecina. Pociąg zwolnił i stanął na stacji. Słychać huk odczepianych wagonów. Silne uderzenie lokomotywy. I nic. Długo jak wieczność: nic! Potem rosnący, zbliżający się dźwięk. Od czoła pociągu nadchodził kolejarz sprawdzając hamulce wagonów. Dużym młotem uderzał w hamulec i słuchał, jaki wydaje dźwięk. Wiedziałem, ze mnie wykryje. Leżąc na przekładni hamulcowej, niewątpliwie musiałem przytłumić dźwięk. Niezdecydowanie ściskałem w dłoni rękojeść waltera. Na to nie byłem przygotowany: przecież nie będę strzelał do kolejarza! Jeszcze kilka uderzeń i już jest. Uderzył, posłuchał i zajrzał w lufę waltera. Nigdy nie zapomnę wyrazu jego twarzy. Powoli wyprostował się, uderzył w dwie następne osie i śpiesznym krokiem, oglądając się czasem, poszedł w kierunku pobliskiego budynku i zniknął mi z oczu. Myślałem gorączkowo. Co robić? Uciekać? W biały dzień, na dworcu? Czas upływał. śledziłem peron.
Spodziewałem się ujrzeć biegnących milicjantów z bronią w ręku. A tu nic.
Cisza. Nabrałem otuchy…

DALEJ

strona [2] Wspomnienia przyjaciół
strona [3] Spotkanie promocyjne, wstęp i fragment wznowionej książki „Kondotierzy” wznowionej książki „Kondotierzy”

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Eseje, Historia, II wojna światowa, III RP, Lata PRL, Po 1980, Recenzje, Teatr TV, film, Wspomnienia i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Pistolet do wynajęcia

  1. emka pisze:

    W najbliższy piątek, w rocznicę śmierci Rafała Gan-Ganowicza w auli Domu Literatury przy Krakowskim Przedmieściu 87/89 w Warszawie odbędzie się specjalny wieczór poświęcony autorowi „Kondotierów”. Wspominać go będą m.in. Andrzej Rafał Potocki, Piotr Zarębski oraz Tadeusz Sikora, przyjaciel Gan-Ganowicza. W programi również projekcja filmu „Pistolet do wynajęcia” w reżyserii P. Zarębskiego.
    Będzie też można kupić książkę „Kondotierzy”.
    Wstęp wolny.

  2. emka pisze:

    Dziś przypada 12 rocznica śmierci Rafała Gan-Ganowicza, legendarnego kondotiera, który całe swoje życie poświęcił walce z komunizmem.
    Urodził się w Warszawie w 1932 roku. W czasie wojny stracił matkę i ojca, który zginął w Powstaniu Warszawskim. Po Powstaniu Ganowicz pozostał w Stolicy i jako młody człowiek, organizował grupy antykomunistycznej młodzieży. Kiedy ubecja odkryła jego działalność, uciekł z Polski. […]
    http://wpolityce.pl/historia/223110-nie-wiem-jak-to-jest-zabic-czlowieka-zabijalem-tylko-komunistow-12-rocznica-smierci-legendarnego-rafala-gan-ganowicza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.