Szopka Polska 2011

Marcin Wolski: Szopka Polska 2011 i Wierszyki na koniec roku

– bombki na choinkę, jaja pod choinkę… czyli wybór wierszyków z naszych codzienników.

 

Szopka Polska 2011

Dwaj kolędnicy (melodia „Odrobina szczęścia w miłości”)

O czym marzy ojczyzna,
gdy przedwczesna siwizna
przysypała jej skronie jak kurz?
Ciągle numer ma Trzeci
Czwarty z nieba nie zleci
toteż jedno na pewno wie już:
Coraz dalej państwa miłości,
coraz dalej skoku wielkiego.
Opozycja nie ma radości
ze słów Niesiołowskiego.
Bo na ustach to, co na myśli,
wzorem Wajda albo Kutz.
A jak przyjadą antyfaszyści,
to będą w gębę tłuc!
Było sto obiecanek,
dziś zostało łajanie
i wezwanie „zacisnąć znów pas…”.
Dzieci już nam wystarczy,
popracują wszak starcy,
i tak dużo w tej Unii jest nas.
Coraz więcej fałszu i złości
i podziałów, co są na całego,
kłamstwa, które w mediach nam gości
z szkła nie-kontaktowego.
Coraz więcej z nas staje z boku,
chociaż władza chce „równać krok”.
Trudno życzyć Do Siego Roku,
kiedy idzie znów ciężki rok!

Kolędnik 1

Europejski kryzys jeszcze nie przeminął,
sunie niczym tsunami!

Kolędnik 2

Gorzej, jak domino!
(Melodia „Domino” z repertuaru Marii Koterbskiej)

szkoda słów, szkoda, bo nie ma znikąd ratunku już dzisiej.
Papandreu padł,
Berlusconi zgadł,
że kres lat, kiedy to
w bunga-bunaga upajał się grą.
Zapatera nie chronił ni lewak, ni gej,
portugalskiej ruinie nie pomoże i klej.
Biednych raty na bogatych
solidarnie muszą pójść.
Najważniejsze, by banki odzyskały swój szmal,
na Wulkanie więc musi dalej toczyć się bal.
Więc rzucajmy, nie zwlekajmy
chude grosze w odmęt fal.
Domino, domino…
Wielcy małych upadkiem się cieszą
Domino, skończyć to
może tylko się wnet Czwartą Rzeszą.
Wie brytyjski Lew,
to fałszywy zew.
Jak uskoczy, to
może nie tknie go to domino.

Kolędnik 1

Niedługo nas załatwi walutowa grypa!

Kolędnik 2

– kiedy z zielonej wyspy zrobiła się wsypa!
Głos elektoratu: (melodia „Pola zielone”)
Zieloną wyspą łudził nas Tusk,
jakoś nie wyszło,
a z marzeń tylko gruz.
Miała się ostać
pośród groźnych fal,
a tu dobrobyt
odpływa sobie w dal,
pozostawiając zdziwienie i żal.

Kolędnik 1

Jednak z telewizji tego się nie dowiesz,
bo tam ciągle normą – szkło…

Kolędnik 2

Niekontaktowe!

Prezes Braun (melodia „Glory, glory alleluja”)

Dalej, wesoło niechaj kwitnie TVP,
niech krzepi serca wieczorami i we dnie,
niech Pospieszalscy i Wildsteiny idą precz,
wszak pluralizm ważna rzecz.

Chór wyrzuconych

To Schymalla, to Schymalla
z telewizji nas wywala,
będzie program jak ta lala,
jednej partii program cud.

Schymalla (opuszczając Woronicza)

Teraz ujawnię wszystkie brudy, co są w krąg,
wszystkie naciski i kuksańce z różnych rąk,
ruję, korupcję i układów mętną sieć,
jak w tym siedzieć mógł ktoś chcieć!

Chór abonentów

Ta Schymalla, ta Schymalla
strasznie mocno im przywala.

Prezes Dworak

Może sobie już pozwalać,
bo ją wywalili też!

Kolędnik 1

Cóż! Siłę mediów widać dziś na każdym kroku.

Kolędnik 2

Więc czemu nie otrzymał nikt „Hieny Roku”?
Takie anty-nagrody dobrze sprawie służą.
Nie było kandydatów?…

Kolędnik 1

Było aż za dużo!
Zarząd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

(Melodia „Komu piosenkę”)

Komu dziś hienkę, komu dziś hienkę,
hienkę medialną komu?
Żyje z ochłapów, poucza Lachów
i jeszcze błyszczeć chce w domu.
Może za boski głos Paradowskiej
lub dla Durczoka już pora,
albo dla Lisa, co tak się spisał
że Kaczor przerżnął w wyborach.

Kolędnik 1

Łatwo dziś komentować wpadki
i nieszczęścia,
kiedy mediom wyrasta nowa konkurencja,
wynikła z rosnącego wokół zaufania.

Kolędnik 2

Jak się to to nazywa?

Kolędnik 1

Jak? Polskie nagrania.
Dziennikarze śledczy (melodia „Diabeł
i raj”)
Gdy podstawą jest dziś zaufanie,
modne hobby to taśm nagrywanie.
Grał Rywina Michnik, na raty
piękne studio miał pan Gudzowaty.
Ma Olewnik głos Ćwiąkalskiego,
Renia Beger zaś Lipińskiego.
No a ilu nagrał Wachowski,
gdzie to wysłał? Może do Moskwy…?
Hej, hej, hej…

Wzór z dorobku bierze ich
jeden Klich i drugi Klich.
Jak zwiastuni wieści złych
jeden Klich i drugi Klich.
Ruski nacisk, polski blichtr,
jeden Kich i drugi Klich.
A że śledztwo jest na pych?
Milczy Klich i drugi Klich.

Kolędnik 1

Jak długo mgła smoleńska będzie jak zasłona?

Kolędnik 2

Tyle, ile Tusk wytrwa w Putina ramionach!

Kolędnik 1

Ale przecież ktoś prawdę ujawni nareszcie!

Kolędnik 2

Prędzej pan Macierewicz znajdzie się
w areszcie.
Nieważny jest lot TU-tki tragicznego ranka.
Prokurator dziś zbierać ma kwity na Antka.
Chór prawicy (melodia „Korowód”)
Kto rzucił pomysł KOR-u?
Był solidarny w Akcji?
Kto zniszczył klan potworów
Wojskowej Informacji?
Kto się z lustracją zmagał,
choć pewien był swej klęski?
Kto bez wytchnienia bada
tragiczny lot smoleński?

Prokuratura

Znajdziemy dowody,
twarde oraz dobre
na Macierewicza,
a także na Ziobrę,
na całą prawicę,
co za bardzo prawa,
by wysłać do Tworek
pana Jarosława.
Aaaa… aaaa.

Tusk z Sikorskim

Kto szuka dziury w całym,
choć przegrał już w wyborach?
Sikorski
Oskarża nas, że chcemy
mieć tu protektorat?

Tusk

Ma imperialne zwidy?

Sikorski

I dystans do Brukseli?

Tusk

Nie ściska się z Putinem?!

Sikorski

I brzydzi się Angeli?!

Kolędnik 1

Dobre samopoczucie – sukcesu połowa,
przeto kiedy przy władzy grupa postępowa!

Kolędnik 2

– czego naród szanowny może pragnąć więcej,

Kolędnik 1

gdy jednoręki bandzior ma dziś cztery ręce…

Tusk (melodia „Statek do Młocin”)

Choć szydzić z nas chcą oszołomy,
władza buduje i orliki, i stadiony.

Gronkiewicz-Waltz

Wieżowce wkoło oko cieszą.
Całą Warszawę można szybko już przejść…

Warszawiacy

pieszo!

Sikorski

Pozycja dziś jest murowana.

Tusk

Klepie po plecach nas Barroso i Obama.

Rzecznik Graś

A że brak dróg, koleje złe,
to przecież każdy mądry wie:

Chór rządowy

Polska w budowie,
Polska w budowie,
a cała reszta może sobie stać na głowie.
Że jest deficyt, budżet pękł?
Liczy fantazja się i wdzięk.
Nie trzeba planów do rewizji,
liczy się tylko to, co widać w telewizji.
Choć opozycja krzyczy: błąd,
to racje ma tu tylko rząd!

Kolędnik 1

Faktycznie wszystko mają. Polska to ich dacza.

Kolędnik 2

Swą laskę marszałkowską,

Kolędnik 1

swojego Kopacza…

Chór posłów (melodia „Kochać, jak to łatwo powiedzieć”)

Kopacz, czy ci łatwo usiedzieć?
Kopacz, gdy tak nudny dziś sejm?
Gdy można tu przegłosować,
że czerń bielą, a dobro jest złem?…

Kopacz

Widzę już na własne piękne oczy,
że siłę ma wielki pic.
Jaki ten Donald uroczy,
kiedy mówi, by nie rzec nic.

Kolędnik 1

Z pałacem prezydenckim trwa współpraca zdrowa.

Kolędnik 2

Miała być przyjaźń szorstka, a jest?…

Kolędnik 1

atłasowa!

Komorowski (melodia „Na krzywym kole”)

Pod żyrandolem
dobrze mi,
pod żyrandolem piękne dni.
Tu celebryci i naród w dole,
a ja jak świecznik
pod żyrandolem.
Pod żyrandolem nie ma dnia,
bym się nie kopnął raz czy dwa,
Lecz z żyrandolem mamy ten gust
niech lśni nad nami Tusk!

Kolędnik 1

Tak ze strony pałacu nie ma żadnych trudności.

Kolędnik 2

Żyrandol, kadzidło plus mumia Wolności.

Kolędnik 1

A w partii wyczyszczone jak po laxigenie.
Spokój w sejmie, w centrali, w rządzie
i w terenie.

Tusk (melodia „Rodzina”)

Już nie ma Rokity, Piskora i Zyty
Płażyński sam odszedł, a Olech też zmyty.
Więc żadnych rywali ni wrogów u drzwi.
Kto jeszcze dowalić potrafiłby mi?

Głosy

Schetyna…

Tusk

Schetyna?

Łka dzisiaj jak dziecina,
bo nie ma ni laski, nie jego jest klub,
a kiedy zawołam,
to biegnie tup, tup.

Gowin

A kiedyś podobno intrygi był mistrzem
wystarczy by wyrzekł tekst…

Schetyna

zniszczę cię, zniszczę!

Grabarczyk
Więc drżały wręcz przed nim
i partia, i klub.

Tusk

Lecz dziś gdy zawołam,
to biegnie tup, tup.

Głosy

Schetyna.

Tusk

Schetyna.

Gowin

Przeliczył się chłopina.
Gdy mógł kontrę dawać,
powiedział był: pas…

Grabarczyk

A dziś trudna sprawa.

Schetyna

Poczekam. Mam czas!

Kolędnik 1

A cóż tam w opozycji?

Kolędnik 2

Wszystko diabli wzięli.
Lewica się nie skupia. Prawica się dzieli
Leszek Miller (melodia „Spoza gór i rzek”)
Mimo klęsk i strat
wyszliśmy na trakt,
a stąd niedaleko już
do pałacu bram,
do rządowych lóż.

Chór

Wczoraj nikt, dzisiaj ktoś
można rzec – równy gość.
To on ma najwięcej szans
wyprowadzić sztandar… drugi raz!

Kolędnik 1

A co z PiS-em?

Kolędnik 2

W natarciu prezes ukochany.
Nie straszne mu są krety, frondy ni rozłamy.

Kaczyński (melodia „Zbudujemy drugą Polskę”)

Zbudujemy drugie Chiny,
zbudujemy lepszy świat,
gdzie nie będą nam kretyny
w tryby dziejów sypać piach.
Dla ambitnych planów
odnajdziemy wzór,
a wszystkich tumanów
hen, za Wielki Mur…

(owacja)

Z woli ludu, z łaski nieba
naprawimy stary błąd,
zlustrujemy, kogo trzeba,
kogo trzeba zaś – pod sąd!
Bez zginania karków,
bez schylania głów,
bez euro-jarmarku,
bez spodlonych słów.
Z siłą i godnością
i zapałem fest
zrobimy tym gościom
drugi Budapeszt.

Koalicjant

PiS, jak butelka z bajki, od końca stulecia
ile byś z niej nie wylał, zawsze jedna trzecia!
Kowal, Poncyliusz, Kurski, Ziobro

(melodia „Bo z dziewczynami”)

Bo z rozłamami nigdy nie wie, oj nie wie się,
czy dobrze jest, czy może jest, może jest już źle.
W pokorze trwać przy wodzu czy wznieść bunt,
czy w grząską toń,
czy na twardy grunt?
Bo z rozłamami nigdy nie wie, oj nie wie się,
czy dobrze jest, czy może jest, może jest już źle.
Czy pokorniutko czekać na swe dni,
czy wyrwać się i wypaść z gry?
Bo wszystko pisane na wodzie,
jak łaska wyborcy, jak w grze los,
bo nie ma dla słabych sympatii w narodzie,
co spalili most.

Ziobro

A tylu podstawia już nogi,
bym potknąć się nawet mógł
o ten wyborczy, o ten wyborczy próg!

Kolędnik 1

Są z rządem celebryci starzy oraz młodzi.

Kolędnik 2

Są w Pałacu na Wodzie, zwłaszcza przy powodzi.

Kolędnik 1

Niejeden biskup wspiera ich całkiem otwarcie.

Wałęsa

Ja też nie chcem, a muszem dawać im poparcie.
Bo inaczej mnie pożrą wszystkie wstrętne smyki,
Zyzaki, Cenckiewicze oraz Gontarczyki.

(śpiewa na melodię „Ptaki pytaki” Kofty)

Poznacie ich po podłych chęciach,
właściwych co najgorszym szujom,
do dobrych rzeczy brak zacięcia,
tylko szkalują i szkalują…
Swą działalnością ufajdały
niejeden wielki autorytet,
co tak jak ja jest śnieżnobiały,
oraz odporny na krytykę.
Ptaki-Zyzaki,
dzisiaj są w cenie
zwłaszcza w pisiorów pstrej hordzie,
dostają karmę wciąż w IPN-ie,
a winny dostać po mordzie…
Ptaki-Zyzaki, haniebna polka,
powód do wstydu, nie dumy,
ciągle próbują wrobić mnie w „Bolka”,
gdym sam obalił komunizm.
Mówi się: nie ma na nich mocnych,
bo mają szczerość na obliczach,
lecz jeszcze są w tym kraju sądy,
w końcu dorwały Rymkiewicza!
Należy złapać ich za słówko,
a potem zamknąć do kurnika,
niechaj zapłacą za paskudztwo
reedukacją u Michnika.

Kolędnik 1

W sumie może spokojnie spać rząd,
a nie z lękiem,
bo z kim mógłby dziś przegrać?

Kolędnik 2

Z własnym społeczeństwem!
I stary koalicjant trochę się buntuje.

Kolędnik 1

Czyżby miłość rdzewiała?

Kolędnik 2

Nieco koroduje.

Ale wiedzą dokładnie z PSL-u asy,
co to jest się oderwać…

Kolędnik 1

Od klasy?

Kolędnik 2

Od kasy!
Tusk z Pawlakiem (melodia „Miłość złe humory ma”)
Miłość złe humory ma.

Pawlak

Zwłaszcza gdy w trójkącie gra.
Tusk
Przecie główny partner wie,
że jest jaszcze SLD,
jest jeszcze SLD.

(W odwodzie 1)

Razem
Różne plany, różny gust,

Pawlak

spór o skarb i spór o KRUS.

Tusk

Lecz się można rozstać w lot,
bo jest Palikot,
chętny Palikot!

Kolędnik 1

A cóż to za hałastra? Widma z PRL-u?

Pawlak

Spokojnie, to jedynie jest pożar…

Kolędnik 2

w burdelu?

Tusk

Pożyteczna ekstrema drobnych wichrzycieli,
albo ją się oswoi, albo miękko wcieli.

Kolędnik 1

Niestety, ojczyzna jest trochę idiotką,
gdy gorzką żołądkową chce wypić?

Kolędnik 2

na słodko.
Chór palikociąt (melodia „Pochód przyjaźni”)
Ani Kaczor czy Kurski,
ani Tusk Złotousty
nie powstrzyma pochodu „postępa”,
idą homo, hetero
pod tęczową banderą,
obojnaki dodają nam tempa.
Stań razem z nami
już w przyszłym roku,
może do rządu skoczymy wzwyż,
palacze trawy, druhowie zboków,
razem sejmowy zdejmiemy krzyż.
Dalej, służby i drużby, pospolici pałkarze
i pismacy z szambiarskich organów!
Chociaż Janusz dziś głową,
pamiętamy rodowód,
my nieślubne potomstwo Urbanów!
Stań razem z nami, a kryzys może,
kiedy zapuka wkrótce do bram,
dać wielką szansę. Putin pomoże…
I wtedy ruszy nasz cały plan.

Kolędnik 1

Myślisz, że to się spełnić może?

Kolędnik 2

Nie daj Boże.
I tak się przed nami rysuje Rozdroże.
Delegacja zadymiarzy (melodia „Córka rybaka”)
Antyfaszyści
od grubej Ruhry
gnamy do Polski, aby uczyć tam kultury
pełni zapału i elegancji
jedziemy uczyć was tolerancji.

Kolędnik 1

Pokazały to stacje, obgadały głowy.

Kolędnik 2

Z jednej strony zaścianek, a z drugiej Świat…

Kolędnik 1

Nowy!
Poseł Biedroń (melodia „Spotkamy się na Nowym Świecie”)
Już nie wzdycham dziś na widok drugiej płci.
Wanda Nowicka
Cezary Michalski
Bo „Krytyka Polityczna” mówi mi,
że małżeństwo, że ojczyzna dziś – pase.
Więc…

Chór lewaków

Spotkajmy się na Nowym Świecie,
za ten nasz kąt zapłacił rząd,
dyskusji czar, i ruch, i gwar,
lewicy tam tworzymy plan!

Red. Blumsztajn

A jak zechce na ulice wylać tłum,
to na cały świat zrobimy wielki szum
i z Berlina się towarzysz zjawi nasz!

Chór lewaków

Spotkajmy się na Nowym Świecie,
Dla wrogów są kastet i łom.
Będziemy bić, ja i ty,
ONR oraz PiS.
O tolerancji lepsze dni!

Kolędnik 1

Choć przyszłość niewiadoma, odgadnąć nietrudno,
że jedno nam nie grozi.

Kolędnik 2

Nie będzie tu nudno!

Finał: (melodia „A poza tym nic na działkach się nie dzieje”)

W ramach śledztwa, bo w policji chłopy szczere,
(choć zazwyczaj wykrywalność mają nikłą)
znów odkryto jakiś przekręt lub aferę…
Lecz nic z tego jak na razie nie wynikło.
A poza tym nic w ojczyźnie się nie dzieje.
Spokój, marazm, dobry piar oraz grill,
jeden orze, no bo może, drugi sieje,
trzeci zbiera – bo wiadomo, taki deal.
Nikt już nie wie, co nam grozi, o co chodzi,
są przepadki i pomyłki – samo życie.
Zamordował gość człowieka z PiS-u w Łodzi,
ABW dom naszło znów o świcie…?
Lecz poza tym nic w ojczyźnie się nie dzieje,
Wiejmy z wiatrem, gdy wiadomo, jak wiatr wieje
bo wiadomo, że najdłużej żyje widz.
Nic właściwie nie ma prawa lęków budzić,
wszak historia już skończyła się, kochani.
Może zginąć stu niewinnych, pięknych ludzi,
ale śledztwo poprowadzą podejrzani.
Bo poza tym nic w ojczyźnie się nie dzieje,
gdy wesoło platformerska rządzi brać.
Lecz w niektórych niepewności wizja dnieje
co to będzie, gdy się w końcu zacznie dziać?!

http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl/

 

Wierszyki na koniec Roku 2011 

Ministrowi Narodowego Dziewictwa (pardon, Dziedzictwa)
Poprawka z Victorii

Polityczna poprawność w ostatecznym ataku
kręci film „Odsiecz Wiednia” bez udziału Polaków,
bez plenerów – Wilanów zagra zamek w Italii
Marysieńki i Jasia, bez brutalnej husarii…
Bez krzty złej ksenofobii, katolickich oparów,
starcia kultur… Film taki godzien będzie Cezarów,
gdy w finale do Unii wkroczy Turczyn w euforii.
Piekna wizja, choć nie jest całkiem nowa w historii.
Znają u nas żart stary pokolenia uczniaków:
„Kiedy Kara Mustafa, wielki wódz Krzyżaków…”.

Od Słowackiego dla Janickiego
Hymn generalski

Smutno mi BOR-ze, tyś dla Kwaśniewskiego
wylewał asfalt lotniska na płycie,
a opuściłeś Lecha Kaczyńskiego
aż stracił życie.
Więc nic twej hańby zmyć dzisiaj nie może.
Głupio ci, BOR-ze?
Gdzie były służby, gdzie obstawa cała,
gdy polski naród swą elitę tracił?
Mogą odznaczać dzisiaj generała,
kiedyś zapłaci!
A żeś w działaniu był jako niebożę,
wstydź się, nasz BOR-ze!

Joannie Kluzik
Bajka o czerwonym kubraczku
Ściąga, ściąga Platforemka
na krzesełka do okienka.
To z SLD, to znów z PiS-u
zawodników w czas kryzysu!
Choć gdy z PiS-u – wie Joanna,
że być musi kwarantanna!
(Więc dłużyły się szalenie
te miesiące w PJN-ie).
Siedzą teraz w równym szlaczku
ci w krawatach, ta w kubraczku.
Jest Rosati, Radek, Arłuk,
wziął już Grzechu ich w swój barłóg…
Jedna kwestia trochę martwi
nie do rozwiązania raczej –
ile partii trzeba zmienić,
zanim zmieni się kubraczek?

Dodzie i Nergalowi
Poliż cham!
Doda w charakterze loda
telewizji to osłoda,
choć czy Dworak jej pozwala
być lizaną przez Nargala?
Niby sprawa oczywista –
postępowy satanista
to „moralny autorytet”
popierany przez elitę…
Ale jedna kwestia smuci –
a jak nagle się odwróci?
I miast rwać Mojżesza dzieło,
podrze w strzępy program PO?…
Byłaby to starszna szkoda!
Jednak wie to nawet Doda,
że bez sensu ten dylemat
bo PO programu nie ma!!!

Kandydatowi na Hienę Roku
Hajda na lisa!
Lisów rzesza znakomita –
Lis Przechera, Lis Mykita,
rude, srebrne, kołnierzowe,
wspólnie dziś zachodzą w głowę,
co się stało z jednym lisem,
słynnym Lisem Żurnalisem?
Z mistrza wylazł awanturnik,
co opluwa były kurnik!
Czyżby aż tak go odmnienił
fakt, że z gęsią się ożenił?

Ministrowi Nowakowi
i profesorowi Nałęczowi

Koryfeusz w piekle
Idzie Polską nowa fala,
to ziomale od Nargala –
złotouści, wyraziści,
„postępowi sataniści”.
Demokracja nie zabawa,
diabeł też ma swoje prawa.
A jedyne co ubliża,
jak wiadomo – to znak krzyża.

Macherom od piaru
Tuskobus

Jedziemy Tuskostopem, jedziemy Tuskostopem.
Elita autobusem, a reszta na piechotę.
Gdy trudno nawet iść, po prostu chce się wyć
i wielki strach, co będzie potem.
Stoimy w Tuskostopie, stoimy w Tuskostopie!
Wykopać by się z błota, lecz nikt nas nie wykopie.
Aż padnie w końcu zwrot: Tuskostopowi STOP.
I coraz więcej na to ma ochotę!

Szambiarzowi z Lublina
Kim naprawde jest ten typal?

– Dno półświatka czy elita?
– Chrześcijanin, satanista?
– Lewak czy kapitalista?
– Typ tchórzliwca czy zuchwalca?
– Krytyk Tuska, Tuskochwalca?
– Bliższa mycka mu czy turban?
– Późny Lis to, wczesny Urban?
– Git seksista, krypto-gej?
– Z KGB czy z CIA?
– Padelec czy czarna mamba?
– Wiew „Ozonu”, fetor szamba…?
Jedno wiedzą o nim tłumy:
sztuczny jest jak penis z gumy.

Donaldowi
Kwadratura jaja

Biegnie po ulicach demonstrantów zgraja
i rzuca w Tuskobus, bez szacunku, jaja.
I złośliwie krzyczy, bo ma jedną fobię,
że te jaja wcześniej rząd z nas robił sobie.
Co się z tego wykluje? Wynik po wyborach,
na razie wybrzydzań trwa medialna palba –
„Niedaleko pada jajo od Kaczora”,
zwłaszcza, gdy za cel ma
Kaczora Donalda…

Hannie Gronkiewicz-Waltz
Cała Warszawa!… (podczas unijnego szczytu)
Znów miasto zamknięte i korki w nadmiarze,
policja, BOR-owcy, tudzież ochroniarze,
służby jawne, tajne, płciowe i bezpłciowe,
przeciętnie dziesięciu agentów na głowę.
I naiwna wiara że „Polak zrozumi”,
jakie to zaszczytne być stolicą Unii.
Choć skądinąd wiemy, że są takie kraje,
gdzie premier do pracy podąża tramwajem.

Mistrzowi telewizyjnego wywiadu
Wywiad czy kontrwywiad?

Lis i Kaczor, co za scena,
godna bajek La Fontaine?a.
Wynik walki przesądzony.
Niech zobaczą oszołomy!
Kto ośmieszy, kto przymusi,
upokorzy i zadusi?
Lecz im dłużej trwa dyskusja,
to zachodzi ewolucja
i wyłazi prawda łysa –
orzeł z kaczki, hiena z lisa.
W generalnym zaś wyniku
lis sam zagryzł się w kurniku!

Elektoratowi
Po wyborach

Wiwatów i lamentów hydrant.
Skończyły się wyborcze boje,
bo naród wybrał tak, jak wybrał
i teraz będzie miał… za swoje.
Jak zwykle trzeba znów rozwagi,
lud wszak nie chwyci się za kosy,
bo wiedząc dobrze: „król jest nagi”,
tak często nań oddawał głosy.
I tylko jedno stwierdzić pora
z jasnością i precyzją gromu,
że przegranymi w tych wyborach
są ludzie, co zostali w domu.

Kalendarz historyczny
9 października – nastroje radosne,
cztery wieki temu zajęliśmy Moskwę!
Ponad Kremlem wzlata sztandar z orłem białym.
Żółkiewski, husaria, jest powód do chwały…
Demokracja w Rosji będzie z ręki Lacha,
dla młodego Wazy – Czapka Monomacha…
Choć jakiś ksiądz Skarga wyszeptał wnet słowa:
„Nie takie victorie umiemy zmarnować”…

Kandydatom na koalicjantów
Warunki brzegowe

Co zrobić, gdy nie starczy siedzieć z miną chytrą?
Przegłosować aborcję, a także in vitro,
śluby gejów, adopcje dzieci przez lesbijki,
wybić ze szkół religię z pomocą linijki,
uznać, że narkotyki to sposób na kryzys,
ogłosić: „biskup Dziwisz to samo co Rydzyk!”.
Rozwiązać problem PiS-u za pomocą sądów…
A wtedy się Palikot zgodzi wejść do rządu!

Pani Kopacz
Żale laski marszałkowskiej

Z ministrów szydziła przed laty ulica:
Glazur – budownictwo, rolnictwo – Kłonica.
Ale wszystkich przebił ostatni rząd marny:
„Grabarczyk – autostrady” i „Kopacz cmentarny”.
Hall – w nim ławki ośle, Graś (miał grać na smyczy),
Grad co spadł na stocznie, no i Klich goryczy…
-Dziś wypada załkać – laska w Sejmie trzeszczy –
Kopacz na marszałka? Już Gucwa był lepszy!?.

Grzegorzowi Schetynie
I po meczu

Już w innym składzie gra drużyna,
zapewne także w inną grę,
na pustym polu pan Schetyna,
snajper, co nie ma strzelać gdzie?
Taki samotny i bezpański,
kibice trochę zadziwieni.
Tak bywa, gdy amerykański
futbol w ruletkę ruską zmienić.
Próżno napina się, nastrosza,
do złej gry robi masę min.
Od jutra zaczną tu grać w kosza…
Niestety, nim!

Mecenasowi Kaliszowi
Awangardzista

Chociaż w SLD paraliż,
łka Warszawa… Tańczy Kalisz!
Zjadł kawioru garści parę,
Podjechał swym jaguarem.
Roześmiany, rozbawiony
superrzecznik „obrażonych”.
Wygłodzonych, zapomnianych,
wydutkanych, oszukanych…
Kiedy już Leninów nie trza,
decyduje oglądalność –
wnet wrażliwość, ta społeczna,
zmienia się na muzykalność

Biedroniom
Parlamęt

W sejmie co dzień happening,
choć miały być nudy.
Biedroń biega z torebką
niczym tele-tubiś.
Wnet kaplica sejmowa
wielkich chwil dożyje,
zaczną się śluby posłów
– gejów i lesbijek.
A już nowa koncepcja
śmiało się wyłania:
płci masowa zamiana
w trakcie głosowania…
Bawcie, bawcie się posły.
Koniec zabaw tych znamy.
Biedroń pójdzie z torebką,
a naród z torbami!

Jarosławowi
Bliżej świata

Ciekawość świata nie ma ceny –
czytasz we wszystkich przewodnikach.
Rzym, Madryt, Paryż i Ateny –
jedź, zwiedzaj i kulturę łykaj.
Choć w telewizji słyszysz, że
wielkie stolice trudno chwalić.
Madryt – protesty, Paryż – wrze,
Ateny płoną, Rzym się wali…
A u nas cicho, marazm, zwis,
choć słyszy ówdzie się na mieście
modlitwy: „Tak dopomóż PiS,
że się zbudzimy w Budapeszcie!”.

Przywódcom SLD
Szorstko! Szorstko!

Było od całowania specjalistów wielu,
legendy wręcz krążyły o tym w PRL-u.
Jak całował Breżniewa Gomułka, jak Gierek?
Jaruzel tylko w łapę, wiadomo – ratlerek,
Husak wpijał się w usta jak w tekst wiersza cenzor,
a Honecker do krtani wsadzał szwabski jęzor.
Dziś nawet na lewicy całuski nie w modzie,
Ot, popieści Biedronia lider w samochodzie.
Lecz gdy Miller Kalisza…
w mózgu myśl się wierci:
Czy to nie jest przypadkiem pocałunek śmierci?

Super-Adamowi
Super medialni

Dobrze, gdy jest jasne, kto wygrał wybory,
dawać obiektywnie sławetne Wiktory.
Nie dojdzie do wpadki, a tym bardziej błędu,
kiedy statuetki wpadają z urzędu.
Tyle narodowi przyjemności czyni,
kiedy hrabia dostaje gadżet z rąk hrabini.
To ponoć trofeum za gaf serię całą…
Jednak dla Michnika Wiktor – to za mało!
Przecież jego dykcja oraz inne cnoty
zasługują jeszcze na Mikrofon… Złoty!

Press-Republice
Rzepka

„Wyrosła Rzepka jędrna i krzepka,
Schrupać by Rzepkę z kawałkiem chlebka”.
Tyle klasyka, co niezbyt w cenie.
A jak wypadło wielkie ciągnienie?
Michnik za Lisa, Lis za Schymallę,
Olejnik z Wołkiem, Urban wytrwale,
plus innych mediów usłużnych ogon?
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą.
Aż się właściciel pojawił nowy,
konserwatywny i postępowy!
Więc gdy się spięli, gdy się nadęli,
to Rzepkę z gleby już wyciągnęli
i przetoczyli na słuszną stronę.
Co było białe, będzie czerwone.

Panu Prezydentowi
Bronisław I Omyłkowy

Co dzień, kiedy w ogrodach pierwsze kury pieją,
z lękiem wstają dworacy, a kpiarze z nadzieją.
I wisi jak pytajnik w poprzek Lechistanu:
Jaką gafę popełni Bronisław – mąż stanu?
Czy wobec dyplomatów, czy tylko młodzieży,
przewali ortografię, pomyli papieży?
Sponiewiera Angelę, rozbawi Putina?…
Na pewno coś szykuje – świadczy o tym mina!
Bo stara się pan hrabia i wielką ma wolę,
by w historii nie błyszczeć tylko… „żyrandolem”.

Nowej lewicy
Synteza

Socjalizm, kapitalizm łączyć znakomicie
da się! – udowodnił Palikot swym życiem.
Przeto z Ikonowiczem łacno stworzyć mogą
wspólnotę prawej ręki razem z lewą nogą.
Gdy połączy metodą dosyć niebanalną
lewicową wrażliwość z forsą kapitalną.
A czy twór będzie płodny?
Trzeba mieć nadzieję.
W końcu może lesbijka
mieć potomstwo z gejem.

Grabarczykowi
Sejmostrada

Grabarz polskich autostrad, Grabarczyk wytworny
ma być wicemarszałkiem z ramienia Platformy,
więc jeżeli się zepnie, na pewno da radę
przez sejm przeprowadzić krótką autostradę –
dla ustaw i uchwał, co są kwestią pilną,
z pasem szybkiego ruchu i bezkolizyjną.
Kopacz przetnie wstęgę z przodu i od frontu,
a potem skieruje obiekt… do remontu!

Antyfaszystom
Kolorowa zadyma

Odwiedziły naszą zakisłą ojczyznę
postępowe hufce, by walczyć z faszyzmem.
Miało być tęczowo, bardzo kolorowo,
by zdusić brunatną bestię wielogłową.
Efekt – choć poparcia w mediach odzew szczery –
pobita policja, zniszczone kamery…
Cudownie się zmienił wręcz na oczach państwa
eksport rewolucji w import chuligaństwa!

Ziobrystom
Cesarskie cięcie

Różne było u nas partii powstawanie:
przez podział poprzeczny i przez pączkowanie.
Był poród wynikiem przegranych wyborów
lub dziełem trzech ojców, na przykład tenorów…
A z czego się bierze, pytam bez wrogości,
„Solidarna Polska”, z niesolidarności?
Trudno bowiem stwierdzić, co większym sukcesem –
solidarność z Ziobrą czy jednak z Prezesem?

Premierowi
Loteryjka

Mając carte blanche na rządzenie,
w loteryjkę zagrał premier.
Wie, że przyda się rządowi
Mucha, Arłukowicz, Gowin…
Decyduje wszak lojalność,
z kompetencji – oglądalność.
Ale to, co kto dostanie,
wyznaczyło losowanie:
sprawiedliwość, sport lub skarb?
Każdy z nich posady wart…
A że Los zna dyscyplinę,
to wykluczył z gry Schetynę.

Ojcom Miasta i Matce
Wdzięczność

Ma George rondo, choć Polsce wsparcia nigdy nie dał,
ma ulicę (w Poznaniu) ten, co w Jałcie sprzedał.
Ma znów plac po komunie ten przyjazny w gruncie,
co upomniał się o nas gdzieś w 14 punkcie…
Washington, Roosevelt, Wilson – to honorowana
mniejszość, jednak brakło w tej grupie Reagana.
Był za dobry, za ostry, lubił Rosję wściekać?
Więc przyszło dwie dekady mu na pomnik czekać.
Może kiedyś na rondo będzie szansa jaka –
przy krzyżówce „Michnika” z ulicą „Kiszczaka”?

Lechowi Wałęsie
Bestseller

Nie dał rady Zyzak, Cenckiewicz, Gontarczyk,
ale może książka małżonki wystarczy.
Przeczyta Wałęsa, nie chce, ale musi,
najnowszą historię w ujęciu Danusi.
Może tam wypatrzy, lekko przerażony,
że był w niej jedynie mężem swojej żony.
Może też się dowie, że (a to ci heca!),
nawet mur przełaził na jej wątłych plecach.
I będzie to pyszny temat do satyry –
ona brała Nobla, kiedy on brał wciry…
Tak się wydarzyła rzecz niesamowita –
wyszła pierwsza książka, którą Lech przeczyta.

Redaktorce z telewizji
Późne dojrzewanie

Świat się zawalił pani Schymalli,
gdy z telewizji Braun ją wywalił.
Świat się zawalił, oczy otwarły,
że tam korupcja, że program marny,
że są naciski z centrum i z lewa,
że się najlepszych ludzi wylewa…
Żali Schymalli slucha gromada,
a mnie stareńki bon mot pobrzmiewa:
„Kiedy dojrzewa jabłko, to spada,
dyrektor kiedy spada – dojrzewa!”.

Moskwiczanom
Kolejka po cud

Wije się, wije przez centrum Moskwy
kolejka długa na cztery wiorsty.
Tu się prostuje, tam się zawija,
lecz mauzoleum skrzętnie omija.
A za czym stoi, czego lud łaknie?
Wyprzedaż, jakieś prace intratne,
wódka za darmo, do cyrku bilet?
Nie! Do relikwii to pęd. I tyle!
Po ateizmu ośmiu dekadach
do Matki Boskiej ciągnie gromada.
Jakaż przyczyna lud tu zebrała?
Dość oczywista – Lenin nie działa.

Radosławowi Sikorskiemu
Strefa zdekomunizowana

W środku polskości matecznika,
nad którym niebo tak ojczyste,
jest polski dwór i polska szynka,
i arcypolski pan minister.
Portrety przodków i Rejtanów,
i żona, która ma korzenie…
I jakiś skalp z Afganistanu,
polskie bociany i jelenie.
Orzeł w koronie, obok Pogoń,
bo przecież niedaleko Litwa,
pierogi, bigos, barszcz, samogon
i co noc przed snem ta modlitwa:
„Aniele Merkel, stróżu mój,
ty zawsze przy mnie stój…”.

PZPN-owi
Zakręceni

Mając na karku wręcz gilotynę,
Lato pokrętnie wkręcił Kręcinę!
Dając fajerwerk swych dobrych chęci,
wkręcając kumpla, sam się wykręcił.
Chyba na krótko, bo w oczach świata
Lato nie dotrwa raczej do lata!

Kibicom lewicy
Palikot transfer

Pojedynczo, czwórkami, pod flagą tęczową
idzie lud eseldowski. Na przygodę nową.
Służby, drużby i aktyw, po KC sieroty
idą tam, dokąd wzywa marksizm-palikotyzm.
Procedury są proste I rytuał piękny:
Krzyż zdeptać, Naród opluć, skręta sprawnie skręcić!
I jeszcze udowodnić siłą własnej woli,
że nie jest się homofobem?Choć to trochę boli.

Komorowskiemu
Dola żyrandola

Żalił się drzwiom żyrandol co dzień i od święta,
że ciągle ktoś się pod nim, niestety, pałęta,
marudzi i poucza lub dodaje ducha…
Lecz niestety, o wstydzie, nikt nie chce go słuchać!
Ni premier, ni minister z MSZ lub W…
A jeśli głos podniesie, to straszą go „buuu!”.
Na to drzwi: Współczujemy, też to odczuwamy,
lecz niestety jesteśmy na siebie skazani.
Więc niech cieszy choć widok, co wygląda ładnie.
Przecież ciebie nie zdejmą ani on nie spadnie.
Natomiast jak będziemy dłużej kłapać klamką,
to przyjdzie ktoś z ABW i może nas zamknąć!

Putinowi
Ruska ruletka

W Moskwie wielkie zadymy. Dziwne – do tej pory
normą tam fałszowane bywały wybory.
A już idą następne. Rosja się doigra…
Kto wie, co Putin zrobi, żeby znowu wgrać?
Jaki to akt terroru znowu świat zaskoczy?
Ongiś wszedł do Czeczenii, a teraz – gdzie wkroczy?

Zarządowi euro-Polonii
Większa prędkość

Poci się razem z Tuskiem rząd znakomitości,
aby znaleźć się w Unii tej większej prędkości!
I mknąć z trochę zmniejszoną wybrańców gromadą,
jak te szybkie pociągi (które nie pojadą)?
Rzecz warta każdej ceny, w końcu to niewiele
kadzić wciąż Sarkozemu, dopieszczać Angelę…
No i pasa zacisnąć… Choć niewykluczone,
że prędkość wyjdzie dobra, lecz w odwrotną stronę.

Prawdziwemu mężczyźnie
Powtórka z Millerka

Sprawiedliwość jest w naszej ojczyźnie,
chociaż czas pędzi niczym pies gończy.
Prawdziwemu pozwolą mężczyźnie
wrócić, aby pokazał, jak kończy.
Zalśni dawnej charyzmy pozłota
z czasów wodza, premiera, ministra.
Dziś na tle mrocznych stad Palikota
to nobliwy wręcz konserwatysta.
Wnet do słów skrzydlatych dosypie,
zanim zmiecie go ta nowa granda,
zdanie, które zaboli lewicę:
„Towarzysze, wyprowadzić sztandar!”.

http://www.gazetapolska.pl/

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Wiersze i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.