Zawisza Czarny

Zawisza Czarny z Garbowa herbu Sulima, ur. ok. 1370 w Garbowie, zm. 12 czerwca 1428 w Golubacu (Serbia) – żyje w pamięci narodu nie tylko jako najdzielniejszy rycerz wszech czasów, ale przede wszystkim jako wzór cnót rycerskich. Jedna zwłaszcza cnota wysunęła się na czoło w narodowej pamięci: dotrzymywanie danego słowa, słowność rycerska jako wyraz swoiście pojętego honoru.

Rodzicami Zawiszy byli Dorota i Mikołaj z Garbowa, kasztelan konarsko­-sieradzki. Mieli oni oprócz Zawiszy jeszcze dwóch młodszych synów: Jana zwanego Farurejem, starostę spiskiego i stolnika krakowskiego oraz Piotra Kruczka. Żoną Zawiszy Czarnego była Barbara herbu Pilawa – bratanica biskupa krakowskiego Piotra Wysza, z którą miał czterech synów: najstarszy Marcin, Stanisław z Rożnowa poległy w bitwie pod Warną w 1444r, Zawisza  i najmłodszy Jan z Rożnowa, starosta kolski, pojmany do niewoli w bitwie pod Chojnicami w 1454r (w której zmarł).

Nastoletni Zawisza Czarny  pojawił się w Krakowie na początku lat 90. XIV w., prawdopodobnie jako członek orszaku jednego z sandomierskich wielmoży. Atutami z pewnością były jego przymioty osobiste – siła, sprawność, inteligencja, a także doskonała znajomość kultury dworskiej. Okres przebywania na wawelskim dworze był dla Zawiszy czasem zgłębiania tajników wielkiej polityki Władysława Jagiełły i zdobywania znaczących przyjaciół. Na królewskim dworze była także okazja do dalszego doskonalenia rycerskiego rzemiosła, bo tu odbywały się turnieje rycerskie. Można było się zmierzyć z tęższymi rycerzami, nawet o sławie europejskiej. Zawisza Czarny zdołał zabłysnąć na pierwszych turniejach, po raz pierwszy też dane mu było ruszyć na prawdziwą wojnę. Przymioty Zawiszy w krótkim czasie utorowały mu drogę do zrealizowania pierwszego wielkiego marzenia – został pasowany na rycerza, wchodząc tym samym na ścieżkę, którą miał kroczyć do końca życia.

Większość historyków łączy karierę Zawiszy Czarnego z osobą króla węgierskiego Zygmunta Luksemburczyka, który w 1397 roku przybywa z przyjacielską wizytą na dwór wawelski. Władca ten choć niechętny Jagielle i mający z Polską wiele kwestii spornych, był w tym czasie w niezwykle ciężkiej sytuacji. Władysław Jagiełło nie odtrącił ręki wyciągniętej na zgodę. Luksemburczyk został przyjęty w Krakowie nadzwyczaj okazale, na jego cześć wyprawiono  wystawne uczty i turnieje rycerskie. Właśnie przy okazji udziału w turnieju Zawisza Czarny, który popisywał się swoją sprawnością, zwrócił na siebie uwagę węgierskiego monarchy. Być może bezpośrednim powodem nawiązania przyjaźni pomiędzy Luksemburczykiem i Sulimczykiem był stoczony między nimi pojedynek. Wkrótce po gonitwach rycerskich król Węgier zaprosił Zawiszę Czarnego i jego brata Farureja na własny dwór do Budy. Dla Zawiszy Czarnego była to okazja by móc wykazać się  swą odwagą i umiejętnościami. Już kilka lat później słynny rycerz z Garbowa cieszył się w Budzie wielkimi łaskami węgierskiego króla. Świadczyć o tym może fakt, iż za wstawiennictwem Zawiszy król Zygmunt wypuszcza z więzienia polskich rycerzy, schwytanych podczas granicznych zatargów z węgierskimi sąsiadami. Dziedzic z Garbowa otrzymał także wiele bardziej wymiernych dowodów królewskiej  łaski. Król Zygmunt obdarzył Zawiszę majątkiem ziemskim na terenie Słowacji należącej wówczas do królestwa węgierskiego.

Na dworze Luksemburczyka Zawisza przebywał wielokrotnie, jednak nad przyjaźń z nim przedkładał lojalność wobec polskiej Korony i Władysława Jagiełły. W 1408 r. Sulimczyk wziął udział w przygotowanej przez Zygmunta krucjacie. Jednak zamiast walczyć przeciwko muzułmańskim Turkom, został skierowany do Bośni. Tam dowiedział się o wojnie, jaka lada chwila miała wybuchnąć między Polską i Litwą a zakonem krzyżackim. Pomimo próśb i obietnic Luksemburczyka, który za wszelką cenę chciał utrzymać Zawiszę i wielu innych rycerzy polskich przy sobie, Sulimczyk pozostał wierny Władysławowi Jagielle i wyjechał do Polski.

W czasie kampanii 1410 r. Zawisza i Jan Farurej weszli w skład wielkiej chorągwi królewskiej – oddziału największego i skupiającego najdzielniejszych królewskich rycerzy. Zawisza Czarny był jednym z przedchorągiewnych. Należał do elitarnych wojowników pędzących konno przed własnym chorążym, na samej szpicy formacji i rozbijających kopiami wrogie szyki. Funkcja przedchorągiewnego była powierzana najdzielniejszym i najsprawniejszym rycerzom chorągwi. Oprócz umiejętności musieli oni wykazywać się znakomitą orientacją do szybko zmieniającej się sytuacji w czasie bitwy. Na temat osobistych poczynań Zawiszy Czarnego pod Grunwaldem nie zachowały się żadne wzmianki źródłowe. Należy domyślać się, że był wśród tych, którzy sprawnie poradzili sobie z elitą krzyżackiej armii. Natomiast Henryk Sienkiewicz w powieści „Krzyżacy”  tak opisuje jego czyn: ” między przedchorągiewnymi, szedł najstraszniejszy ze wszystkich Polaków, Zawisza Czarny herbu Sulima. Pod okropną ręką Zawiszy ginęli bitni mężowie, jakby w tej czarnej zbroi sama śmierć szła im naprzeciw, on zaś walczył z namarszczoną brwią i ściśniętymi nozdrzami, spokojny, uważny, jakby zwykłą odbywał robotę; czasem równo poruszał tarczą i odbijał cios, lecz każdemu błyskowi  jego miecza odpowiadał krzyk straszny porażonego męża, a on nie oglądał się nawet  i szedł pracując naprzód, jak czarna chmura, z której co chwila piorun wypada.”

Zwycięstwo nad Krzyżakami nie rozwiązywało wszystkich problemów polskiej Korony. Pokój toruński nie doprowadził do zniszczenia państwa krzyżackiego i wkrótce miał wybuchnąć kolejny konflikt.  Co gorsza, Polska formalnie znajdowała się w stanie wojny ze sprzymierzonym z zakonem Królestwem Węgierskim. Problem ten został rozwiązany w dużej mierze dzięki Zawiszy Czarnemu, którego szlachetność i prawdomówność sprawiły, że zaufał mu zarówno Władysław Jagiełło, jak i Zygmunt Luksemburski. Do pojednania i spotkania monarchów doszło na zjeździe w Lubowli w 1412 r. Był to dopiero początek dyplomatycznej kariery Zawiszy Czarnego. W obliczu zbliżającej się kolejnej wojny z zakonem krzyżackim rycerz z Garbowa, udał się kilkakrotnie na Węgry, a także do Czech, gdzie zajmował się werbunkiem najemników do armii polskiej. Wreszcie 18 lipca 1414r., przybył na czele poselstwa do Malborka i osobiście wręczył wielkiemu mistrzowi akt wypowiedzenia wojny. Przeszła ona do historii jako wojna głodowa.

Pod koniec 1414r. Zawisza Czarny został minowany jednym z oficjalnych przedstawicieli królewskich na sobór powszechny w Konstancji. Dzięki temu przebywał w gronie najwybitniejszych ludzi owego czasu: uczonych , polityków, władców, rycerzy. Musiał reprezentować nie tylko siłę mięśni i sprawne władanie bronią, ale i zalety umysłowe. Jego zadanie polegało  na obronie polskich interesów, oraz na godnym zaprezentowaniu rodzimego rycerstwa. Tam,  w obecności papieża oświadczył, że czci króla polskiego będzie bronić „gębą i ręką” i uzyskał od Marcina V potępienie oszczerczego wobec Jagiełły traktatu Falkenberga.

W 1415, towarzysząc królowi Zygmuntowi Luksemburskiemu w podróży do Perpignan w Aragonii pokonał w głośnym pojedynku Jana z Aragonii, wysadzając z siodła jednym uderzeniem kopii najprzedniejszego rycerza turniejowego zachodniej Europy. Utwierdziwszy w ten sposób sławę niepokonanego i najznamienitszego rycerza w Europie, chętnie był podejmowany na dworach władców europejskich.

W roku 1421, kiedy rycerz z Garbowa po raz kolejny znalazł się na dworze Zygmunta Luksemburskiego, ten szykował się do wyprawy przeciwko husytom. Zawisza Czarny przyłączył się do królewskiej armii. Wziął udział w bitwie pod Kutną Horą 2 stycznia 1422r., a następnie osłaniał odwrót pokonanych wojsk królewskich, broniąc wraz z innymi miasta Niemiecki Bród. Po kilku dniach ostrzału z armat miasto poddało się, a jego załoga, w tym także Zawisza Czarny, dostała się do czeskiej niewoli. Nie pozostał w niej jednak długo, gdyż król Jagiełło wykupił go za bajeczną kwotę.

W historii odnotowano również słynną ucztę jaką wydał Zawisza Czarny na ulicy św. Jana w Krakowie, dla monarchów biorących udział w uroczystościach zaślubin Władysława Jagiełły i Zofii Holszańskiej w 1424 roku. Wzięli w niej udział król rzymski, duński, polski, książęta mazowieccy, śląscy oraz inni dostojnicy.

W 1428r.Zawisza jako jeden z wyższych dowódców wyruszył z Luksemburczykiem na oczekiwaną przez całe życie wyprawę przeciwko Turkom. W czasie oblężenia naddunajskiej twierdzy Gołębiec jego oddział został odcięty przez żołnierzy osmańskich i wybity niemal do nogi. Zawisza Czarny odrzucił możliwość ucieczki i pozostał ze swoimi współtowarzyszami broni do końca.

„Niebawem obskoczony przez Turków – pisze Długosz – którzy wzięli go za króla lub jakiego księcia dla zbroi świecącej i połowy czarnego orła, którego miał w herbie, na płaszczu rycerskim okrywającym zbroję, dostał się do niewoli”. Według dalszej relacji Długosza jeńca prowadzono do sułtana, zdjąwszy mu szyszak z  głowy. W drodze dwaj żołnierze tureccy, z których każdy uważał jeńca za swą własność, pokłócili się o swoje prawa, słabszy więc, aby nie ulec przemocy silniejszego, ściął pojmanemu głowę. W rzeczywistości nie ma jednak pewności w jaki sposób pojmany Zawisza zginął.  Wiemy jednak, że poległ jak na idealnego rycerza przystało, samotnie walcząc z wrogami wiary i cywilizacji europejskiej. Jego legenda stała się inspiracją dla przyszłych pokoleń Polaków.

Długosz zamieszcza wzruszającą charakterystykę poległego rycerza: ” Nie tylko w tej bitwie, w której pojmany zginął, ale we wszystkich wyprawach okazał się rycerzem dzielnym i znakomitym, słynął odwagą i wielkimi czynami, w których mu nikt nie dorównał, był zaś w mowie słodki i ujmujący, tak że nie tylko ludzi zacnych i szlachetnych, ale barbarzyńców nawet swoją uprzejmością zniewalał. Miał przede wszystkim rzadki w sobie przymiot, że jak w bitwie najśmielszy zapał, tak w radzie najumiarkowańszą okazywał rozwagę. Godzien za swe bohaterskie dzieła nie moich słabych i bezbarwnych, ale Homera samego pochwał.”

Symboliczny pogrzeb Zawiszy odbył się w listopadzie 1428 roku w kościele Franciszkanów w Krakowie.

Potomkowie w linii prostej Zawiszy Czarnego wywodzą się od jego syna Jana (ożenionego z Małgorzatą Szafraniec z Pieskowej Skały) i wnuczki Barbary z Rożnowa. Odnajdujemy wśród nich m.in. hetmana Stanisława Koniecpolskiego, czy też słynnego partyzanta mjr. Henryka Hubala Dobrzańskiego.

Kanonik krakowski i poeta Adam Świnka po śmierci Zawiszy Czarnego ułożył po łacinie epitafium na jego cześć o treści:

„Wolał krew mężnie przelać, niż życie ocalić.”

Natomiast  Zygmunt Luksemburski w liście do wielkiego księcia litewskiego Witolda pisał po śmierci Zawiszy:

„Rycerstwo straciło w Zawiszy najzręczniejszego i najobrotniejszego towarzysza i wodza. Jak to zresztą całemu światu wiadomo, najdzielniejszym był rycerzem, najdoświadczeńszym wojownikiem i wielkim dyplomatą. Domagają się jego znakomite czyny, ażeby zmarły ojciec w swych synach ożył i w swoim potomstwie”.

Dla wielu pokoleń Polaków Zawisza Czarny stał się jednym z ważniejszych bohaterów narodowych, przede wszystkim symbolem niewzruszonej odwagi, nadzwyczajnej słowności i lojalności. Słynne stało się powiedzenie: „Na nim ci jako na Zawiszy”, czyli „Polegaj jak na Zawiszy”.

Na podstawie:
http://www.cwm.zhp.pl/
http://pl.wikipedia.org/

Dzięki powieści Henryka Sienkiewicza „Krzyżacy”, czy późniejszej adaptacji w reżyserii Aleksandra Forda sława o Zawiszy Czarnym nie przemija. Ale trudno się dziwić, skoro kruszwicki i spiski starosta skupiał w sobie cechy najmężniejszego rycerza.

Zawisza Czarny zawsze i wszędzie podkreślał, że pochodzi z Garbowa. Teraz na mapie widnieje Stary i Nowy Garbów, mieszkańcy obu wsi powołali Stowarzyszenie Pamięci słynnego rycerza i rozpoczęli starania by Zawisza Czarny wrócił do Garbowa. Dwu i półmetrowy pomnik rycerza wykuł w brązie Gustaw Hadyna. W uroczystościach uczestniczyli prawie wszyscy garbowanie i Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej. Nie zabrakło nawet gości z nad morza.
W Garbowie, a konkretnie w odnowionym domu kultury powstaje także izba pamięci. Znajdą się w niej rycerska zbroja, publikacje o Zawiszy i tablica informacyjna.

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Polska Jagiellonów i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Zawisza Czarny

  1. Anonim pisze:

    fajne przyda mi sie do szkoły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.