Trzy hipotezy

Rozmowy Niedokończone z Anitą Gargas, Trwam i RM, 29.02.2012

Margott [Blogpress.pl]

„Punkt sprzedaży samochodów otoczony był płotem stalowym, bardzo mocnym, w tym płocie były olbrzymie ślady po częściach metalowych pochodzących z samolotu. Już w powietrzu rozgrywało się coś, co spowodowało, że fragmenty samolotu uderzały w ten płot.” – mówiła Anita Gargas, która była gościem wczorajszych „Rozmów niedokończonych” w TV TRWAM i w Radiu Maryja.

Mówiła m.in. o roli mediów w relacjonowaniu ważnych wydarzeń politycznych w kraju. Skupiła się szczególnie na zachowaniu się mediów mainstreamowych w obliczu tragedii smoleńskiej, w tym o postawie Telewizji Polskiej.

Przypomniała, że to redaktorzy Naszego Dziennika i Gazety Polskiej od początku, dzień w dzień, konsekwentnie, zajmują się sprawą katastrofy, pozostałe media przekłamują, nie zadają trudnych pytań lub przemilczają tę sprawę.

Jej zdaniem to wszystko co się działo na Krakowskim Przedmieściu to była walka z wartościami i testowanie społeczeństwa, na ile posiada wolę obrony tych najważniejszych wartości.

Anita Gargas mówiła także o świadkach, których zeznania są pomijane w śledztwie dotyczącym tragedii smoleńskiej, a także o ludziach, do których dotarła w czasie kręcenia filmu „10.04.10”.

Jednym z takich pomijanych świadectw są zeznania lekarza Bodina.

„Stał przy swoim samochodzie, kiedy Tupolew nasz nadleciał. Podmuch rzucił pana doktora na plecy, jeszcze był na tyle silny, że leżąc na wznak trzymał drzwi swojego samochodu, bo bał się że zostanie odrzucony parę czy paręnaście metrów dalej. Leżąc na wznak widział dokładnie przelatujący samolot i widział moment jego zetknięcia czy uderzenia naszego Tupolewa z brzozą. Powiedział, że samolotowi się nic nie stało. Samolot nie zmienił kursu, co przecież nam wmawiano, że po zderzeniu natychmiast zmienił się kierunek lotu. Nie zmienił kursu, leciał dalej nienaruszony. Pan Bodin nie widział aby cokolwiek odpadło naszemu Tupolewowi”.

Inni świadkowie, do których dotarła Anita Gargas twierdzą,

„że za silnikiem środkowym, za ogonem widać było płomień, widać było duży rozbłysk, jak wielkie żółtko lub jak kometa. To się działo już po tym jak samolot przeleciał koło brzozy i przed tym, zanim pokonał szosę i uderzył za szosą w ziemię. Na tym odcinku, to jest kilkaset metrów długości zaledwie, rozegrało się coś co jest zbieżne z tym co mówią specjaliści amerykańscy, profesorowie Binienda i Nowaczyk, a także z tym co ustalił zespół ministra Macierewicza. Kiedy tupolew był jeszcze na kilkunastu metrach wysokości, wydarzyło się coś, co spowodowało, że komputery pokładowe przestały działać, i nastąpiło coś, co zadecydowało o tym, że samolot ostatecznie runął rozsypawszy się na setki tysięcy drobnych kawałków na bardzo małym obszarze. W tym miejscu należy szukać śladów.” – podkreśliła.

Tymczasem ten kluczowy obszar po katastrofie uległ daleko idącej przemianie. Anita Gargas, która dwukrotnie była w Smoleńsku stwierdziła, że „wykarczowano wszystko co było możliwe, teren został zniwelowany, akurat ten, nie wiadomo dlaczego, bo to nie jest na podjeździe do pasa startowego, został usunięty stamtąd punkt sprzedaży używanych samochodów, tam też była taka budka, gdzie pracowali ludzie, którzy widzieli przelatujący samolot. [Autokomis] otoczony był płotem stalowym, bardzo mocnym, w tym płocie były olbrzymie ślady po częściach metalowych, które pochodziły z samolotu. Otóż już w powietrzu rozgrywało się coś, co spowodowało, że fragmenty samolotu uderzały w płot tego punktu sprzedaży samochodów. Uderzały tak mocno, z taką siłą, że człowiek, który tam pracował omal nie stracił życia po tym jak przeleciał obok taki fragment i uderzył w płot”.

Ciąg dalszy:

Rozmowy niedokończone w Radio Maryja (tylko audio)

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=29717

W drugiej części Anita Gargas mówiła o Smoleńsku i miejscu katastrofy, a także przypomniała okres walki o krzyż na Krakowskim Przedmieściu i postawę mediów w tej sprawie. Okazuje się, że właśnie wtedy rozgrywała się inna batalia – o przekaz medialny w TVP dotyczący tych wydarzeń.

Mówiła także o aferze FOZZ – „matce wszystkich afer”, raporcie dotyczącym WSI, w którym jest mowa o powstawaniu koncernów medialnych, a także o lustracji dziennikarzy.

Anita Gargas apelowała o udział we wszystkich wydarzeniach zmierzających do obrony wolnego słowa, wolnych mediów, marszach i protestach.

„Ten rok będzie przełomowy” – powiedziała. – Musimy być przygotowani.”

http://www.blogpress.pl/node/11834

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Antypropaganda, Eseje, Wywiady i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Trzy hipotezy

  1. Anna pisze:

    Po raporcie Millera i krakowskiej ekspertyzie
    Nie było czterech podejść, nie było nacisków,
    słów o debeściakach ? pilot nie lądował.
    Została sterta gazet, w radiu szumy, piski ?
    kłamstwo, oszustwo, zdrada, fałsz, obmowa?
    Nie było podczas sekcji Polaków lekarzy,
    nie przesiano ni grama katyńskiego piasku,
    umówiono na gębę: ?Będzie, co się zdarzy?.
    Były wieńce i smutek ? w reflektorów blasku.
    Zabrakło żarówek, radar zastrajkował,
    na wieży kontrolnej burdel niczym w bursie.
    Wieczna mgła pod Smoleńskiem i wciąż słychać słowa:
    ?TU-154 na ścieżce, na kursie?.
    Nie było lidera, nikt nie chronił wizyty,
    zabrakło prognozy, zapasowej drogi,
    obniżono rangę prezydenckiej świty.
    Wrak został i jeszcze ? 96 mogił.
    Generała Błasika ni śladu w kokpicie,
    załoga znała pomiar wysokości.
    Opluto zmarłych, zatruto wdów życie ?
    bez serca, bez żalu, bez czci, bez litości.
    Przebrała się miara smoleńskiego łgarstwa,
    medialni krętacze, polityczne hieny,
    próżno z drżeniem serca szukacie lekarstwa.
    Już po was. Wy wiecie? i my też już wiemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.