Mackiewicz, pisarz i analityk świata

fot.blogpress.plUrodzony 1 kwietnia 1902 pisarz, w chwili wprowadzenia w Polsce stanu wojennego miał 79 lat. Chorował, a wiadomość, jaka nadeszła z Warszawy rankiem 14 grudnia 1981 go załamała. 13 grudnia 1984 roku doznał udaru mózgu. Lekarze widzieli szansę na dojście do zdrowia. „Ale on nie chce żyć, ja to czuję” – mówiła żona. 31 stycznia 1985 roku Józef Mackiewicz zmarł.

Pisarze ścigani za Kat

NA STRONACH:
strona [2]  Sprawa mordu katyńskiego, fragmenty książki
strona [3]  Mateusz Matyszkowicz, Dwie stacje za Smoleńskiem
strona [4] Fragmenty książki „Listy do redaktorów Wiadomości” i tekst o Powstaniu Warszawskim
strona [5]  Mateusz Matyszkowicz, Mackiewicz na trudne czasy
strona [6]  Fragmenty książki „Ptasznik z Wilna”
strona [7]  Zbrodnia w dolinie rzeki Drawy”, fragmenty
strona [8]  Filmy „Józef Mackiewicz, narodowość: antykomunista” i „Jedynie prawda jest ciekawa”
strona [9]  Jacek Trznadel, Józef Mackiewicz – sowieckie „Jądro ciemności”
strona [10]  Droga donikąd – recenzje
strona [11] Jacek Trznadel, Rozpaczliwa próżnia
strona [12] Fragmenty książki „Zwycięstwo prowokacji”

zobacz:

 

Krzysztof Masłoń [Rzeczpospolita 2012]

Był wyrzutem sumienia 

Józef MackiewiczW Petersburgu, 1 kwietnia 1902 roku, 110 lat temu urodził się Józef Mackiewicz, znakomity prozaik i publicysta, świadek Katynia.

Autor dylogii o życiu w okupowanym przez Sowietów i Niemców Wilnie – „Droga donikąd” (1955) i „Nie trzeba głośno mówić” (1969), powieści „Kontra” (1957) o tragedii uchodźców kozackich w samym końcu II wojny światowej na terenie dzisiejszej Austrii wydanych przez Anglików na śmierć Związkowi Sowieckiemu oraz książki „Lewa wolna” (1965) o wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku, w której pisarz walczył jako ochotnik.

W maju 1943 roku na niemieckie zaproszenie, ale za zgodą polskich władz podziemnych, Mackiewicz pojechał do Katynia, gdzie był świadkiem ekshumacji pomordowanych oficerów polskich.

Po powrocie do Wilna udzielił wydawanemu przez niemieckiego okupanta po polsku „Gońcowi Codziennemu” wywiadu pt. „Widziałem na własne oczy”. Po prawie 70 latach wywiad ten pozostaje jednym z najważniejszych świadectw katyńskiej masakry.

W 1945 r. w Rzymie na zlecenie Biura Studiów II Korpusu Mackiewicz napisał książkę, która ukazała się jako „Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów z przedmową gen. Andersa”. Swoją, w pełni już autorską, książkę o Katyniu – „The Katyń Wood Murders” – wydał w 1951 r. po angielsku, w sumie przełożono ją na osiem języków.

Opublikował też reportaż „Ponary Baza” o innej zbrodni, której był świadkiem: mordowaniu Żydów przez hitlerowców i ich litewskich współpracowników w podwileńskich Ponarach.

Ten znakomity pisarz po wojnie cierpiał biedę w Monachium. Dla nadającego swoje audycje z tego miasta Radia Wolna Europa, dopóki kierował nim Jan Nowak, był wyklęty jak dla komunistów. Ciążył bowiem na nim wydany przez Sąd Specjalny AK i nigdy nie wykonany wyrok śmierci. Za rzekomą kolaborację, a w istocie za kilka artykułów wydrukowanych w „Gońcu…” uważanym za pismo gadzinowe. Z tym, że były to teksty antysowieckie, a najważniejszym z nich był wywiad o katyńskiej zbrodni.

Cenzura PRL-owska nie przepuszczała o nim żadnych informacji, tym bardziej o zgłoszeniu jego kandydatury do Nagrody Nobla na początku lat 70. Książki Mackiewicza, wydawane w Paryżu i Londynie, należały do najtrudniej dostępnych, nawet gdy powstał drugi obieg.

Dla wielu ludzi stanowił wyrzut sumienia. Jego bezkompromisowość budziła szacunek, podobnie jak przywiązanie do wartości.

http://www.rp.pl/

zobacz: Pisarze ścigani za Katyń

JÓZEF MACKIEWICZ, dokument z cyklu  Errata do biografii

Errata do biografii – cykl dokumentalny, wszystkie odcinki na stronie TVP

 

W książce „Sprawa mordu katyńskiego” Józef Mackiewicz opisuje ze szczegółami, jak Moskwa zablokowała międzynarodowe śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej, które na wniosek strony polskiej i niemieckiej prowadzić miał Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Polska zabiegała o nie wówczas bez względu na pogróżki Moskwy.

 

Historia książki i biografia autora

Sebastian Chosiński

Mackiewicz w Notatce dla mec. dr Kodzia (prawdopodobnie wiosną 1948 roku) przedstawił to następująco:

Pierwszego podejrzenia nabrałem dopiero z przypadkowej rozmowy z Podolskim, kierownikiem Biura Dokumentów. Zapytał mnie niespodziewanie: Proszę pana, kto jest właściwie autorem książki o Katyniu? Odpowiedziałem, że ja. No tak i ja ją traktowałem, bo przecież (…) gdy dostałem ją do zaopiniowania, formalnie wymieniłem ją jako książkę p. Mackiewicza, a dziś dowiaduję się, że ją pisał – Stahl (…) Niebawem zaszedł taki wypadek: rtm. Stahl prosił mnie, żebym przyszedł do niego, gdyż chce mi pokazać ważny list. Był to list, który on napisał do gen. Andersa w odpowiedzi na jakiś szczegół dotyczący książki o Katyniu. – Niech pan przeczyta – powiada Stahl – czy ja dobrze napisałem, ponieważ to pan tylko może wiedzieć. Czytając, zwrócił moją uwagę zwrot: „w mojej książce”, a list był podpisany oczywiście przez Stahla. Ten zauważył zdziwienie na mojej twarzy i powiada: – Panie Józefie, ja teraz panu wyznam, że ja nie mówiłem generałowi nawet, że pan tę książkę dalej opracuje. Ale to tylko chwilowo. To dla pana dobra. Bo tam przeciwko panu intrygują i mogą zepsuć całą pracę. A rzecz przecież w końcu wyjaśni się ostatecznie. Zadowoliłem się tym wyjaśnieniem.

Jak ukraść książkę

Czujność Mackiewicza została uśpiona. W styczniu 1946 roku Stahl zaproponował mu rozszerzenie i nowe opracowanie książki. Nie chciał jednak, by Mackiewicz oficjalnie firmował to swoim nazwiskiem, ze względu na krążące o nim plotki. Mackiewicz pracował zatem u siebie w domu. Jednocześnie w Londynie nad podobną książką na zlecenie generała Kukiela pracował profesor Sukiennicki. Między obydwoma zespołami doszło do porozumienia i postanowiono, że opracowanie londyńskie będzie skierowane do sądu (jako akt oskarżenia), zaś rzymskie do czytelnika. Stahl tymczasem zaczął już zupełnie jawnie podawać się za autora książki. Mackiewicz na pogłoski te zareagował listem do Andersa (z 16 maja 1947):

W związku z pogłoskami, jakie doszły mnie na temat autorstwa znanej Panu Generałowi książki o Katyniu, opracowanej w Rzymie, pozwalam sobie złożyć na Jego ręce następujące oświadczenie: Książka o zbrodni katyńskiej jest całkowicie zredagowana, opracowana i napisana przeze mnie w Rzymie, w dwóch okresach: pierwszym od lipca do października 1945, w drugim od stycznia do listopada 1946. Ostateczna umowa pomiędzy Biurem Studiów jako wydawcą a mną jako autorem, nie została dotychczas sprecyzowana ani podpisana, mimo kilkakrotnych nalegań z mojej strony. Wydanie tej książki, bez uprzednio porozumienia się ze mną jako jej autorem, zmuszony będę traktować jako pogwałcenie praw autorskich.

Przygotowując londyńskie wydanie „Zbrodni katyńskiej w świetle dokumentów. Z przedmową Władysława Andersa” (1948), stwierdzono we wstępie, że w ciągu roku 1947 Stahl opracował książkę we własnym zakresie: uprzednie opracowania uzupełnił nowymi materiałami oraz ostatecznie ustalił tekst i kompozycję książki, on więc jest właścicielem praw autorskich do niej.

Mackiewicz jednak nie chciał dać za wygraną. Nie przyjął 50 funtów szterlingów proponowanych mu przez Stahla za zrzeczenie się pretensji i zaproponował mediację prezesa Związku Literatów profesora Strońskiego. Ten jednak nie wyraził zgody. Konflikt się zaostrzył i rozciągnął w czasie. W roku 1952 Stahl usiłował nie dopuścić Mackiewicza do złożenia zeznań przed Komisją Kongresu Amerykańskiego, badającą sprawę Katynia. Mackiewicz zareagował na to listem do tłumacza Komisji Romana Pucińskiego (z 3 kwietnia 1952). Nazwał w nim Stahla

notorycznym oszczercą i złodziejem cudzej pracy, który podstępnie przywłaszczył sobie prawa autorskie. Dalej wyjaśniał: W roku 1945, jako literat zawodowy i świadek zbrodni katyńskiej, otrzymałem z ramienia 2 Korpusu Polski w Rzymie za pośrednictwem Biura Studiów zamówienie na opracowanie polskiego Zbioru Dokumentów w tej sprawie. Szefem tego Biura był p. Stahl. Za opracowaną przeze mnie książkę, która ukazała się po polsku w dwóch wydaniach pt. Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów, nie tylko nie otrzymałem przyznanego mi honorarium, ale ponadto p. Stahl w sposób, który nazwę podstępnym, przywłaszczył sobie prawa autorskie. Mało tego, moja własna książka ukazała się w języku francuskim pod nazwiskiem gen. Andersa, co również przeprowadził p. Stahl, w ten sposób zabiegając o przychylność swego szefa.

Zbrodnia w katyńskim lesie

Nie udało się natomiast Stahlowi powstrzymać Mackiewicza przed zeznaniami wobec Komisji Kongresu, które Mackiewicz złożył w londyńskim Kensington Palace Hotel dokładnie 18 kwietnia 1952 roku.

Z czasem Mackiewicz zrezygnował z walki o swoje prawa. W pośmiertnych papierach Kazimierz Zamorski znalazł nie wysłany list Mackiewicza do Pawła Zaremby, jednego z dwóch kierowników Gryf Publications Ltd., którzy książkę wydali. Wspomina w liście tym (datowanym: 4 kwietnia 1952 roku) o egzemplarzu książki, który chciał wysłać z zaznaczeniem zmian, jakie w jego tekście wprowadził Stahl, by potem przywłaszczyć sobie całość.

Całkowita kompozycja tej książki – pisał – jej układ, kolejność rozdziałów, tytuły rozdziałów, podtytuły itd., wszystko to jest moje. Za wyjątkiem: w dwóch wypadkach przestawiona została kolejność rozdziałów, w jednym wypadku dwa rozdziały połączone w jeden. P. Stahl wprowadził w Londynie, już poza mną, dwie rzeczy główne: sprawozdanie Świaniewicza o Kozielsku, moim zdaniem za długie i ja bym osobiście nie umieszczał, oraz naprawdę b. cenne, przyznaję to bezstronnie, sprawozdanie dr. Wodzińskiego. Gdy ja opracowywałem książkę, jeszcze dr Wodzińskiego nie było.

W drugim wydaniu książki (1952) Stahl wprowadził jedną bardzo istotną dla naszej sprawy zmianę – pominął relację Mackiewicza z pobytu na miejscu zbrodni, która w wydaniu pierwszym (z 1948 roku) figurowała jako punkt 6 rozdziału X (s. 261-280). Mackiewicz jednak wcześniej, nie oglądając się na Stahla, napisał już zupełnie własną książkę o Katyniu, która swoje pierwsze wydanie miała – jak twierdzi Mackiewicz w liście do Zamorskiego (z 5 listopada 1954 roku) – w Szwajcarii w języku niemieckim, w roku 1949. Powszechnie znana jest w świecie jako „The Katyń Wood Murders” (wydanie angielskie, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone, 1951); doczekała się też tłumaczeń na francuski (1952), włoski (1954) i hiszpański (1957). (…)

Dziennikarz światowego formatu

Z tej ogarniętej apatią Europy wyjechał Mackiewicz do Anglii, z Rzymu przeprowadził się do Londynu, a w roku 1954 do Monachium, gdzie pozostał do śmierci w styczniu 1985 roku. Jedynym jego źródłem utrzymania była praca literacka. W roku 1946 nawiązał współpracę z założonym w Londynie przez swego brata, Cata tygodnikiem „Lwów i Wilno”. W sumie w okresie od listopada 1946 do listopada 1950 roku ukazało się 190 numerów.

Objętościowo pismo było niewielkie, zawierało poza wyjątkami dwie kolumny druku, które najczęściej swoimi potężnymi objętościowo artykułami zapełniał redaktor naczelny. Głównie teksty wspomnieniowe zamieszczali w nim (prócz Cata i Józefa Mackiewicza) także Michał Łubieński, Zygmunt Nowakowski, Michał K. Pawlikowski, Wacław Alfred Zbyszewski i Sergiusz Piasecki.

W piśmie nie płacono honorariów, chcąc zatem zdobyć środki utrzymania, pisywał Mackiewicz również do innych emigracyjnych periodyków: „Orła Białego”, „Wiadomości” (Londyn), „Kultury” (Paryż), „Dziennika Polskiego” (Londyn), „Ostatnich Wiadomości” i „Dodatku Tygodniowego Ostatnich Wiadomości” (Londyn), „Nurtu” (Rockdale, Australia), „Zeszytów Historycznych” (Paryż), „Rzeczpospolitej Polskiej”.

Sporadycznie jego artykuły ukazywały się w argentyńskim „Głosie Polskim” (Buenos Aires) i kanadyjskim „Związkowcu” (Toronto, Ontario), a także w wielu czasopismach obcojęzycznych, przeważnie rosyjskich: „Russkaja Mysl” (Paryż), „Nowyj Żurnał” (Nowy Jork), „Nasza Strana” i „Russkaja Gazieta” (Buenos Aires), „Zarubieżje”, „Gołos Zarubieżja” i „Wiecze” (Monachium), „Czasowoj” (Bruksela), „Posiew” (Frankfurt nad Menem), „Russkaja Żizń” (San Francisco), „Zarubieżnaja Ruś” (Waszyngton), „Nowoje Russkoje Słowo” (Nowy Jork), w litewskim „Europos Lietuvis” (Londyn) i belgijskim „La Libre Belgique” (tu ukazała się w odcinakch w języku francuskim książka Mackiewicza o zbrodni katyńskiej).

To jedna strona dorobku pisarskiego Mackiewicza. Druga strona to twórczość beletrystyczna (powieści, opowiadania, wspomnienia) oraz publicystyka historyczno-polityczna (trzy tomy i trzy broszury).

Warto wspomnieć o tym, że za nowelę „Ballada o nowym sterniku” (z tomu: „Pod każdym niebem”, Londyn 1964; pierwodruk: „Kultura” 1951, nr 6) otrzymał Mackiewicz nagrodę firmy Tazab z Londynu.

W roku 1971 (dekretem z 11 listopada) prezydent rządu RP na emigracji August Zaleski przyznał Józefowi Mackiewiczowi Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski za całokształt twórczości.

Cztery lata później (1975) Wydział Slawistyczny Uniwersytetu w Kansas (USA) zgłosił kandydaturę Mackiewicza do Nagrody Nobla. Wniosek ten poparło emigracyjne pismo rosyjskie „Russkaja Mysl”; wycofało jednak swoje poparcie tydzień później na wieść, że zdaniem Mackiewicza pisma rosyjskie są częścią organizowania przez ZSRR własnej emigracji. Nagrody Nobla nie dostał, choć powszechne były na Zachodzie głosy, że powinien. W końcu roku 1981 otrzymał pisarz prestiżową nagrodę paryskiej „Kultury” za całokształt twórczości z wyłączeniem publicystyki politycznej, uznanej przez redakcję pisma za „niepoczytalną”. Obrażony Mackiewicz nagrody nie przyjął.

Ostatnie lata

Urodzony w roku 1902 pisarz, w chwili wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, miał skończone 79 lat. Chorował, a wiadomość, jaka nadeszła z Warszawy rankiem 14 grudnia 1981 roku załamała go ostatecznie. Trzy lata później (13 grudnia 1984 roku) doznał udaru mózgu. Przez siedem tygodni, nieprzytomny i częściowo sparaliżowany, leżał w monachijskim szpitalu. Nie mógł mówić, żona nie chciała, by odwiedzał go ktokolwiek ze znajomych. Kilka dni przed śmiercią lekarze doszli do wniosku, że widzą szansę na dojście do zdrowia na częściowe ustąpienie paraliżu. „Ale on nie chce żyć, ja to czuję” – mówiła żona. 31 stycznia 1985 roku Józef Mackiewicz zmarł.

Uroczystość pogrzebowa odbyła się we wtorek 5 lutego w Aussegnungshalle. W pogrzebie, oprócz Polaków, wzięli udział też Rosjanie i Niemcy – przyjaciele pisarza. Mszę celebrowali proboszcz parafii polskiej w Monachium ksiądz Jerzy Galiński oraz przybyły z Wiednia ksiądz prałat Bonifacy Miązek. Pięć dni później w niedzielę 10 lutego odbyła się jeszcze w Monachium, w rosyjsko-katolickiej cerkiewce, przeszło dwugodzinna panichida za „raba Bożewo Josipa”.

 

Następnie urnę ze spopielonymi zwłokami pisarza wysłano do Londynu, gdzie 1 marca 1985 roku umieszczono ją na cmentarzyku przy kościele Św. Andrzeja Boboli.

– Był niewygodny Polsce, gdzie pomijano jego nazwisko – mówił w Monachium o Józefie Mackiewiczu ksiądz Miązek – był także niewygodny dla pewnych odłamów polskiej emigracji. Jak się okazało, nawet po śmierci – napisał Jerzy Malewski.

Tymczasem od roku 1984 zaczęto wydawać książki Mackiewicza w Polsce w tzw. drugim obiegu. W roku 1985 nastąpił prawdziwy boom. Twórczość pisarza żyła dalej swoim odrębnym życiem, zdobywając w kraju coraz szersze kręgi odbiorców i zwolenników. Byłoby ich zapewne znacznie więcej, gdyby nie ciągnący się od wielu lat spór z Niną Karsov-Szechter, stryjenką Adama Michnika, właścicielką londyńskiego wydawnictwa „Kontra” – jedynego publikującego dzieła Mackiewicza. Spór, który nie pozwala innym oficynom sięgać legalnie po utwory autora „Drogi donikąd”.

http://esensja.pl/ksiazka/

 

zobacz: PEŁNĄ BIOGRAFIĘ

DALEJ

strona [2] Fragmenty książki „Sprawa mordu katyńskiego”
strona [3] Mateusz Matyszkowicz, Dwie stacje za Smoleńskiem
strona [4] Fragmenty książki „Listy do redaktorów Wiadomości” i tekst o Powstaniu Warszawskim
strona [5] Mateusz Matyszkowicz, Mackiewicz na trudne czasy
strona [6] Fragmenty książki „Ptasznik z Wilna”
strona [7] „Zbrodnia w dolinie rzeki Drawy”
strona [8]  Filmy „Józef Mackiewicz, narodowość: antykomunista” i Jedynie prawda jest ciekawa”
strona [9] Jacek Trznadel, Józef Mackiewicz – sowieckie „Jądro ciemności”
strona [10]  Droga donikąd – recenzje
strona [11]  Jacek Trznadel, Rozpaczliwa próżnia
strona [12]  Fragmenty książki „Zwycięstwo prowokacji”

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Eseje, Historia, II wojna światowa, Lata PRL, Opowiadania, Po 1980, Recenzje, Teatr TV, film, Wspomnienia i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Mackiewicz, pisarz i analityk świata

  1. moherowy beret pisze:

    Jeżeli MEN nie lubi Słowackiego i Mickiewicza,to niech wprowadzi do szkół dzieła Mackiewicza.Za dużo mówi się o Michniku.Przecież on nie jest żadnym autorytetem dla Polaków(świadomych).Na jego paplanie należy spuścić wodę w WC.Tam jego miejsce.A kto wdaje się w dyskusje z Michnikiem jest durniem.Z takim wrogiem Polaków przyzwoity mądry człowiek nie rozmawia i nie widzi go.

  2. Jerzy pisze:

    Prawda, że Michnik to anty-Polak. Jego rodzinka wgryzając się w układy ludzi piszących o historii i społeczeństwie polskim, robi bardzo dużo złego. Mama dla historii narodu polskiego, a pociotacy ,dla ograniczenia możliwości wydawniczych takich ludzi jak Jasienica czy Mackiewicz.

  3. Wk.bardzo pisze:

    Jak to się dzieje, że ponadczasowa ocena Rosji nie jest brana pod uwagę przez cywilizację zachodnią. Tę lukę z powodzeniem wypełniają pseudo autorzy dla, których komunizm to chwilowe zauroczenie bardzo cennych i inteligentnych jednostek.

  4. emka pisze:

    Ptasznik z Wilna – wydanie trzecie z 2013 roku, poszerzone, uzupełnione, w twardej oprawie, ilustrowane fotografiami – oto godny pomnik wybitnego prozaika, wciąż nieobecnego w powszechnej świadomości czytelników polskiej literatury.

    Książka liczy ponad 700 stron, ale czyta się ją jednym tchem – opowieść oscyluje wokół dwóch najważniejszych wątków. Z jednej strony zapoznajemy się z biografią Mackiewicza, w której Włodzimierz Bolecki szeroko omawia tzw. sprawę Mackiewicza, a więc kampanię oskarżeń i pomówień wobec Autora Drogi donikąd, któremu zarzucano kolaborację z niemieckim okupantem hitlerowskim. Z drugiej strony Ptasznik z Wilna to opowieść o wyrazistej karcie polskiej literatury XX wieku, czyli o twórczości pisarza wyrażonej głównie w powieściach, ale także w bezpardonowej publicystyce. >WIĘCEJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.