Lider

 

27 września 2011roku w warszawskim Multikinie pokazano film „Lider”, którego bohaterem jest Jarosław Kaczyński. W filmie wypowiadają się m.in.: prof. Jadwiga Staniszkis, prof. Zdzisław Krasnodębski, Antoni Macierewicz, Bronisław Wildstein, Marta Kaczyńska i historyk Sławomir Cenckiewicz. J. Kaczyński opowiada m.in. o swoich uczuciach po stracie brata.

 

 LIDER

Ponad 20-minutowy film „Lider” jest dodatkiem do książki Jarosława Kaczyńskiego pt. „Polska naszych marzeń”.

W jednym z pierwszych ujęć filmu widać stół, na którym rozrzucono stare fotografie rodzinne. Wiele z nich to zdjęcia z dzieciństwa braci Kaczyńskich. Następnie prezes PiS opowiada o jednej z fotografii zrobionej w latach 50. podczas wycieczki do warszawskiego zoo. Pojawiają się też obrazy m.in. z pogrzebu pary prezydenckiej (widać m.in. J. Kaczyńskiego całującego trumnę) oraz z konwencji wyborczej PiS, gdzie lider partii jest witany owacjami i okrzykami „Jarosław, Jarosław”. Te współczesne obrazy są przeplatane odgrywanymi przez dziecięcych aktorów scenami zabawy dwóch chłopców.

Na początku i na końcu filmu J. Kaczyński recytuje fragment wiersza „Testament mój” Juliusza Słowackiego:

„Niech żywi nie tracą nadziei, i przed narodem niosą oświaty kaganiec, a kiedy trzeba na śmierć idą po kolei, jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec”. (…)

„To było braterstwo i to była prawdziwa, wielka przyjaźń; to byli ludzie, którzy zawsze mogli na siebie liczyć i nigdy siebie nie zwiedli” – wspomina Marta Kaczyńska.

Jarosław Kaczyński mówi wiele o swoich odczuciach i reakcjach w związku ze stratą brata w katastrofie smoleńskiej.

„Wiedziałem, że zginął mój brat, jakoś nie miałem nadziei, że to jest inaczej, a z drugiej strony wiedziałem, że tak między życiem a śmiercią jest moja mama i chciałem ją koniecznie uratować. Pierwsza reakcja była taka: >>ratuj to, co jeszcze możesz uratować<<” – wspomina.

Wyznaje też, że życie po tym wydarzeniu „to jest jak życie od nowa z takiego bardzo, bardzo złego punktu startu”.

„Jestem w stanie działać, ale zapomnieć czy choćby tak trochę zapomnieć nie jestem w stanie” – mówi.

„Później nagle się na mnie ludzie rzucili z tym kandydowaniem na prezydenta, o czym ja naprawdę poprzednio w ogóle nie myślałem” – wspomina i dodaje, że „w takiej pustce i takiej bezpośredniej relacji z tym, co się stało” znalazł się po 4 lipca.

„Były rozstrzygnięte wybory, ludzie się rozjechali i ja zostałem z mamą w szpitalu i z tym poczuciem, że Leszka nie ma” – wyznaje.

Zwierza się też z poczucia utraty wsparcia po śmierci brata.

„Takiego przeświadczenia, że jest ktoś, na kim zawsze można się oprzeć. Bliźniactwo to jest taki związek szczególny, to nie jest normalne braterstwo, to jest coś, jak sądzę, dużo, dużo bardziej intensywnego, takie współprzeżywanie, przeżywanie za kogoś, za brata, życia” – mówi.

Przyznaje też, że obecnie ma takie poczucie, że musi „robić nie tylko za siebie, ale też za Leszka”. Jak przyznał, zarówno w życiu, jak i w polityce role między nim a jego bratem były podzielone.

„Dzisiaj tego podziału nie ma, to powoduje, że mam poczucie różnych zobowiązań, które kiedyś też czułem, ale uważałem, że to Leszek załatwi” – mówi.

„Myślę, że trzeba odpowiedniej siły charakteru, żeby to wytrzymać, trzeba być prawdziwym politykiem i mężem stanu, i on tym mężem stanu jest” – ocenia Wildstein.

Prof. Staniszkis z kolei nazywa J. Kaczyńskiego „urodzonym fighterem”. Jak mówi, lider PiS „ma niesamowitą odporność na ciosy, wynikającą z tego, że to jest człowiek bez kompleksów, to jest człowiek mający naprawdę niesamowite oparcie w sobie”.

„Granie z losem, odbijanie się od dna, walka” – mówi o prezesie PiS prof. Staniszkis. Jak dodaje, „on ma taką, i to też ludzie wyczuwają, wiarę, nie to, że dobro zawsze wygrywa, ale poczucie, że po prostu absurd nie może zbyt długo trwać”.

Z kolei w opinii prof. Krasnodębskiego, „fenomen J. Kaczyńskiego wynika z tego, że on przetrwał wszystkie burze”.

Adam Lipiński przyznaje, że J. Kaczyński jest „bardzo wymagający, czasami nawet surowy”, ale też „niesamowicie lojalny wobec ludzi, których dobrze poznał i którzy się sprawdzili w momentach przełomowych czy kryzysowych”. Chwali też prezesa swojej partii za to, że „ma świetną diagnozę polityczną, jest zdeterminowany, ma duży autorytet”.

„Miał cechy przywódcze od samego początku” – dodaje.

Antoni Macierewicz ocenia natomiast, że J. Kaczyński „ma duszę wojownika”.

„On ma ambicje zbudowania niepodległej, suwerennej Polski, to jest rzecz najważniejsza” – przekonuje z kolei senator Zbigniew Romaszewski.

Wildstein przekonuje, że w Polsce „wpływowe grupy są zagrożone przez Jarosława Kaczyńskiego, przez jego koncepcję”.

„To jest ten demon, który chce naruszyć status quo, a więc odebrać, chociaż ograniczyć – tak odebrać to nie będzie nigdy w stanie – przywileje, panowanie, szczególną pozycję tego establishmentu, tych wszystkich elit III RP” – mówi Wildstein.

Jego zdaniem z tego powodu prezes PiS nie jest tylko politycznym, ale także osobistym wrogiem i „dąży się do jego zniszczenia”. „Nie pokonania w sensie politycznym na normalnej zasadzie rywalizowania o władzę w systemie demokratycznym, ale zniszczenia jak osoby, zdezawuowania, skompromitowania” – mówi Wildstein.

Kaczyński wspomina też dzieciństwo, mówi m.in. o dorastaniu na żoliborskim podwórku.

„Wtedy bójki były dosyć ostre, bo Warszawa była jeszcze jednak mocno w gruzach. Towarzystwo na Żoliborzu było pomieszane, bo tam się przeniósł Targówek (…) i tam rzeczywiście dochodziło do takich bójek, że ja byłem wielokrotnym pacjentem pogotowia ratunkowego, na szczęście było na placu Inwalidów, czyli bardzo blisko miejsca, gdzie mieszkałem” – wspomina J. Kaczyński.

Mówi też o swoim stosunku do polityki: „To jest mój sposób życia” – wyznaje.

Kamera zabiera widza za kulisy konwencji wyborczej PiS, widzimy J. Kaczyńskiego tuż przed wyjściem na scenę w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, gdzie ma wygłosić przemówienie.

wPolityce.pl, 27.09.2011

zobacz: obszerną relacja z premiery >http://www.blogpress.pl/node/9906

 

Fragmenty książki

Jarosław Kaczyński

POLSKA NASZYCH MARZEŃ

Warto być Polakiem, warto by Polska trwała jako duży, liczący się europejski kraj. Wielkim wysiłkiem Polaków zewnętrznie nasz kraj w dużym stopniu upodobnił się do państw Zachodu i możemy być z tego dumni. Ale w środku Polska wciąż nie jest krajem naszych marzeń – pod względem łatwości i wygody życia, jakości opieki zdrowotnej i społecznej, funkcjonowania urzędów, poziomu korupcji, jakości sądownictwa, policji, szkolnictwa czy nauki. Polska będzie jednak silna, bogata, nowoczesna i bezpieczna, bo Polacy na to zasługują, bo mają niezbędny potencjał, wiedzę i energię, bo kochają swój kraj. Czas, żeby po dziesiątkach bardzo trudnych lat żyło się tu godnie, bezpiecznie, łatwo i wygodnie. Polska jest wielkim projektem i nie można jej traktować tak jak fabryki, która tylko powinna dawać pracę obywatelom.

Pisząc tę opowieść odbyłem podróż przez polską historię najnowszą, ale także przez własne życie. Ta podróż jest jednak niedokończona. Mojemu bratu Leszkowi tę podróż przerwała tragiczna śmierć. W moim wypadku był to demokratyczny werdykt. Ale tę podróż trzeba kontynuować. Mam nadzieję, że wszyscy ci, którzy w następnych latach będą stawali przez sarkofagiem z ciałem Leszka i Marylki na Wawelu, sprawiedliwie ocenią to, co zrobili dla Polski i Polaków. Natomiast ja będę się poddawał ocenie na bieżąco. I liczę na sprawiedliwą ocenę. A będzie ona pełna, jeśli dane mi będzie dokończenie mojej podróży z Polską.

***

Gdy zostałem premierem, we wszystkich kierunkach działania państwa wiele się zmieniło. Inna była polityka ekonomiczna, prywatyzacyjna, inna polityka w sektorze przemysłowym, stworzono bardzo efektywny mechanizm przyjmowania unijnej pomocy. To ostatnie jest wielką zasługą Grażyny Gęsickiej, można powiedzieć – mojej politycznej ulubienicy. Po przejęciu rządów sześciokrotnie zwiększyliśmy absorpcję unijnych środków. Całkowicie zmieniliśmy politykę zagraniczną, politykę w sferze kultury. Kazimierz Ujazdowski odwrócił priorytety, znacznie zwiększył wydatki na przedsięwzięcia umacniające polskie dziedzictwo narodowe, na politykę historyczną. Przygotowaliśmy wielką reformę finansów publicznych: włączyliśmy europejskie środki do budżetu, a projekt właściwej reformy przeszedł już przez Sejm, ale nie przez Senat, bo były wybory. Pracowaliśmy nad budżetem zadaniowym, ale to jest sprawa na lata. A wreszcie, przygotowaliśmy reformę służby celnej i skarbowej, zakładającą ich połączenie, co przy okazji umożliwiłoby rozbicie w pył różnych starych układów korupcyjnych. Rozwiązaliśmy WSI, zmodernizowaliśmy policję i inne służby mundurowe, powołaliśmy CBA. A trzeba pamiętać, że nasz rząd był większościowy tylko przez trzynaście miesięcy.

O tym, co trzeba zrobić w rządzie, w poszczególnych ministerstwach, napisałem właściwie całą książkę – to znaczy pisał Mariusz Błaszczak, szef kancelarii premiera, a ja formułowałem szczegółowe instrukcje dla poszczególnych ministrów. Nie chodziło o to, żeby ich ubezwłasnowolniać, ale, żeby wiedzieli, do czego nasza ekipa zmierza, co jest priorytetem, co gwarantuje nową jakość. Potem te instrukcje były różnie realizowane. One zresztą nadal są w kancelarii premiera, bo to był dokument poufny, więc ministrowie Tuska mogliby nawet z tych moich instrukcji dzisiaj korzystać. Oczywiście byłbym efektywniejszym premierem, gdybym sam sobie mógł dobrać rząd, gdybym nie miał różnych dziwnych ludzi, których obecność wynikała z koalicyjnych zobowiązań. Na przykład szybko wyszło na jaw, że Radosław Sikorski jako minister obrony gwarantuje tylko to, że w wojsku nic się nie zmienia. Zmieniać zaczął dopiero Aleksander Szczygło, ale miał na to już bardzo mało czasu. W ministerstwie budownictwa dobre pomysły pojawiły się, gdy przyszedł tam Mirosław Barszcz. To jest zresztą nasza największa strata związana z Joanną Kluzik-Rostkowską. Lubili się i on chyba odpłynął razem z nią. Ale może jeszcze wróci, bo był bardzo sprawny i w ciągu 3 miesięcy, kiedy był w ministerstwie, zrobił nieporównanie więcej niż inni.

Mirosław Barszcz wymyślił, jak sprawić, żeby mieszkań nie kupowali masowo bogaci ludzie, jako lokaty kapitału. I ten pomysł zrealizujemy, gdy będziemy rządzić. Barszcz chciał zastosować austriacki pomysł budowania mieszkań na wynajem (grunty znalazł poprzednik, Antoni Jaszczak). Te mieszkania stopniowo przechodziłyby na własność, co by powodowało, że bogatym nie opłacałoby się w to angażować. Poza tym byłby wymóg zamieszkiwania w takim lokalu.

***

O Bronisławie Komorowskim

Jeśli o Donaldzie Tusku mogę powiedzieć, że go jakoś znam, to w przypadku Bronisława Komorowskiego byłoby to już wątpliwe. W latach 70. nie zetknąłem się z nim, ale wtedy spotykało się mnóstwo ludzi, więc nie pamiętam szczegółów. Na przełomie 1979/1980 roku jego nazwisko trochę błysnęło. Skazano go na miesiąc aresztu po uroczystościach 11 listopada. Rok wcześniej była wielka demonstracją, na którą milicja w ogóle nie zareagowała, mimo że była uroczysta Msza św. i ludzie poszli pod Grób Nieznanego Żołnierza. Było klika tysięcy osób, śpiewy. Skoro nie było reakcji, to postanowiono zrobić demonstrację w 1979 r. Tym razem reakcja była taka, że tajniacy próbowali na Placu Zamkowym nie tyle rozpędzić tłum, co atakowali, szarpali, a później się wycofali. I później zrobiono proces trzem osobom, w tym Komorowskiemu, który znalazł się tam dosyć przypadkowo. Dostał miesiąc aresztu i musiał go odsiedzieć, co do przyjemności nie należało. Dzisiaj jest to jego główny powód do chwały.

(…)

Propozycję zrobienia Komorowskiego marszałkiem Sejmu odebraliśmy jako wyraźne powiedzenie, że żadnej koalicji PO-PiS nie będzie. Nie może być koalicji, jeśli superważną dla funkcjonowania rządów funkcję ma pełnić osoba całkowicie wroga. Jeżeli marszałek jest przeciwko rządowi, to bardzo może utrudnić mu życie. Mówiłem wtedy: „Bardzo przepraszam. My możemy różnych ludzi robić marszałkami, ale nie wmawiajcie nam, że chcecie koalicji i chcecie, żebyśmy wybierali bez koalicji, jeszcze do tego marszałka Komorowskiego”. Proponowaliśmy wtedy, żeby Tusk został marszałkiem, bo on formalnie był za koalicją. Komorowski wprost mówił, że jest przeciw. Później zwrócił na mnie uwagę głosowaniem w sprawie WSI.

wPolityce.pl, 27.09.2011

przeczytaj >Wywiady z Jarosławem Kaczyńskim z 2011 roku

strona [1] – Słowa o Merkel to był mój błąd [Rzeczpospolita, 19.10.2011]

strona [2] – Jeśli my nie wygramy będzie rząd Tuska i Palikota [wPolityce.pl, 7.10.2011]

strona [3] -Marzę o Polsce z którą będą się liczyć inni, [blogpress.pl, 1.10.2011]

strona [4] – Nie będę debatował w oparach absurdu[Uważam Rze, 26.09.2011]

strona [5] – Potrzebny jest mocny rząd, [Rzeczpospolita, 22.09.2011]

strona [6] – Brat wiedział, ze jest śmiertelnym wrogiem, [Gazeta Polska, 16.09.2011]

strona [7] – Dziś Tusk pewnie żałuje tego pytania, [onet.pl, 16.09.2011]

strona [8] – O polskiej prezydencji i Unii Europejskiej, [rebelya.pl, 1.07.2011]

strona [9] – Opowieść o winie prezydenta była przygotowana, [arcana.pl, 11.06.2011]

strona [10] – Bez Rosjan nie byłoby katastrofy, [Gazeta Polska, 26.05.2011]

strona [11] – Bardzo osobisty wywiad, [w.Polityce.pl, 8/9.04.2011]

strona [12] – Mojego brata potwornie obrażano, [PAP, 07.04. 2011]

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Antypropaganda, Eseje, Historia, III RP, Lata PRL, Po 1980, Recenzje, Teatr TV, film, Wspomnienia i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

34 odpowiedzi na „Lider

  1. Nie rozumiem, dlaczego ten czlowiek znalazl sie na liscie bohaterow. coz on takiego wielkiego uczynil?

    • emka pisze:

      Iwona szamlewska

      Przeczytałaś artykuł i nie rozumiesz?
      To już nie zrozumiesz.

    • Jacek Mruk pisze:

      By rozumieć musisz włączyć myślenie
      Jeśli nie potrafisz zacznij szkolenie
      Gdy się nauczysz będziesz zachwycona
      Żeś się odnalazła , będąc zagubiona

    • Nicole pisze:

      A nic takiego nie uczynil….tylko walczyl,walczy o nieskorumpowana Polske. O to ,zeby Polska liczyla sie na swiecie, zeby ludzie mieli prace,zeby drozyzna nie przytlaczala przecietnego Polaka, zeby nie bylo tyle glodnych dzieci…itd.itd. Ale to naprawde nic takiego……….

  2. Meg pisze:

    Nie rozumiem tylko dlaczego tak późno i zupełnym przypadkiem trafiłam na tę stronę. Onet zawalony głównie silikonowymi biustami i gołymi tyłkami, wp.pl podobnie, ciężko trafić na wartościowe strony i ciekawe artykuły. Robią nam wodę z mózgu odciągając od tego co naprawdę jest ważne. Mam nadzieję, że stronę tę odwiedza cała rzesza Polaków – prawdziwych Polaków i że kolejna rzesza ludzi także znajdzie na niej to czego szukać powinniśmy. Prawdy po prostu.

  3. Jerzy pisze:

    Nie jestem i nie byłem członkiem PiS czy PC. Trzeba jednak przyzna, że przy tak strasznych atakach strony bolszewicko-kolorowej dał radę byc politykiem skutecznym i wizjonerskim. Polska jest dla niego Najważniejsza i tu ma rację całkowitą. Obrzydzanie Kaczyńskiego przez telewizję i klakierską prasę to zaplanowana i realizowana robota agentur obcych. Tu gadki Komorowskiego z Lisem i pojękiwania Grasia nic nie zmieniają. Tuskoland to półkolonia Germanów i zależna energetycznie od Rosji priwisliańska republika.

  4. emka pisze:

    Dyrektywy SB wobec Jarosława Kaczyńskiego

    INWIGILACJA W 1993 r. zespół Jana Lesiaka powołany do inwigilacji i dezintegracji prawicy rozpuszczał nieprawdziwe informacje, że Jarosława Kaczyńskiego nie internowano 13 grudnia 1981 r., ponieważ podpisał lojalkę. Dziś stosuje się wobec prezesa PiS-u te same metody.

    Pułkownik Jan Lesiak, były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, w 1990 r. został pozytywnie zweryfikowany i trafił do Urzędu Ochrony Państwa. Po latach okazało się, że osobiście wstawił się za nim Jacek Kuroń, którego Lesiak – będąc w SB – rozpracowywał. W latach 80. Lesiak zajmował się także Adamem Michnikiem, o czym świadczą znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty.
    W 1992 r., po upadku rządu Jana Olszewskiego, w UOP-ie został powołany tajny zespół, którego celem była inwigilacja i dezintegracja prawicy. W skład zespołu, na którego czele stanął Lesiak, wchodzili byli funkcjonariusze SB, którzy po weryfikacji znaleźli zatrudnienie w UOP-ie.
    Zespół 5 maja 1993 r. opracował dokument. Wyznaczył w nim działania, które miały być prowadzone wobec Jarosława Kaczyńskiego, m.in. pytania i sugerowane oczerniające odpowiedzi: „Dlaczego nie był internowany? – Był mało znaczącym działaczem. – Podpisał deklarację lojalności. – Inne”.
    W dokumentach z „szafy Lesiaka” można znaleźć inne zapisy, które są dzisiaj realizowane. „Politycy ci nie potrafią lub nie chcą zachowywać się jak konstruktywna opozycja, a swoimi działaniami celowo dążą do rozbicia konstytucyjnych struktur państwa, aby w powstałym chaosie przejąć władzę (…). Największym zagrożeniem są osoby związane z J. Kaczyńskim” – czytamy w „ocenie działalności niektórych ugrupowań politycznych” z lutego 1993 r.

    18.12.2012 Dorota Kania/GPC

  5. Majka S. pisze:

    Czerwona zaraza!

  6. Wk.bardzo pisze:

    Stan państwa polskiego jest w fatalnej sytuacji. Co najgorsze od 1939 do czasów dzisiejszych trwa ciągła walka o kształt Polski.. Z tej walki możemy wyjść zwycięsko tylko wtedy kiedy świadomość narodu będzie większa i wolna od sterowania naszymi umysłami. Wszystko da się odbudować kiedy jest obrany wspólny cel i jasno wytyczona droga. Do tego potrzebne jest zaufanie do państwa i jego struktur. Bez tego będziemy mieć powtórkę z okresu przedrozbiorowego i nie chodzi tu o utratę suwerenności terytorialnej ale utratę tego co naród czyni w pełni wolnym. Ja osobiście mam wrażenie, że wszystko inne poza terytorium jest nam stopniowo odbierane systematycznie i precyzyjnie. Niczym w szwajcarskim zegarku z niemiecką dokładnością i stalinowską determinacją. Gdyby nie ten …Kaczyński.

  7. emka pisze:

    Jarosław Kaczyński i Komitet Helsiński

    Jarosław Kaczyński od początku stanu wojennego aktywnie działał w opozycji. Jesienią 1982 r. był jednym z założycieli i aktywnym działaczem działającego w podziemiu Komitetu Helsińskiego, którego celem był niezależny nadzór nad przestrzeganiem wolności i praw człowieka w PRL. Jarosław Kaczyński był także ważnym ogniwem kontaktów i współpracy między Komitetem Helsińskim a podziemnymi władzami „Solidarności”.
    Był też współautorem pierwszych raportów Komitetu, w tym mającego duże znaczenie w owym czasie dla sprawy polskiej i „Solidarności”, niezależnego raportu o łamaniu praw człowieka w Polsce podczas stanu wojennego. Ten kilkusetstronicowy dokument powstał na potrzeby „Solidarności” i międzynarodowej opinii publicznej. Przedstawiał naruszenia wolności i praw człowieka przez władze PRL, opisywał m.in. sytuację w polskich więzieniach, naruszenia prawa pracy, łamanie niezawisłości sądownictwa. Raport wzbudził duże zainteresowanie i uznanie wśród uczestników konferencji madryckiej KBWE w 1983 r. Był podstawą debat na temat ówczesnej sytuacji w PRL również na innych forach międzynarodowych. Komitet działał w podziemiu do lipca 1988 r., a jego członkowie nie ujawniali swoich nazwisk. W 1989 r. Jarosław Kaczyński był wśród założycieli Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
    Marek Antoni Nowicki – adwokat, współzałożyciel Komitetu Helsińskiego w Polsce, były sędzia Europejskiej Komisji Praw Człowieka w Strasbourgu, były międzynarodowy rzecznik praw obywatelskich w Kosowie.
    18.12.2012 http://niezalezna.pl/

  8. Wk.bardzo pisze:

    Nie wiem dlaczego nie ma mojego kom. Być może coś przeoczyłem więc powtarzam w skrócie. Mam dosyć kombatanctwa obojętnie kogo dotyczy .W latach 1981-1989 przyjaźń pracowników MSW i UB zaowocowała tak, że część działaczy Solidarności ma gorsze rzeczy na sumieniu niż ekipa PZPR z czasów Gierka. Ta wspólna przeszłość wiąże ich do dzisiaj. Więc jeżeli pomnik ,,czterech śpiących” czyli żołnierzy radzieckich zastąpi za 20 lat ,,czterech działających ” czyli Kuronia, Geremka ,Mazowieckiego i Michnika to co się zmieni ? Polska jako 20 milionowy starzejący się naród ze wzrastającymi mniejszościami narodowymi ze wschodu. Magnatów zastąpią marszałkowie województw
    a szlachtę działacze samorządowi. Polska potrzebuje zmian i szybkiego działania .

    • yuhma pisze:

      Komentarz z niewiadomego powodu wpadł do spamu.
      Co do meritum – obawiam się, że jak zawsze Polak okaże się mądry po szkodzie. Czeka nas powtórka z XVIII wieku. I wtedy okaże się, kto jest współczesnym Józefem Poniatowskim, a kto jego stryjem, Stanisławem (choć to ostatnie raczej wiadomo).

  9. Majka S. pisze:

    Yuhmo znowu dzisiejszy wpis Nicoli trafił między wypowiedzi z 30.04 i 25.09 2012 r.

  10. Majka S. pisze:

    Panie Jarosławie Kaczyński w naszych sercach i naszych modlitwach jesteśmy z Panem w tej kolejnej chwili smutku. Żegnamy Pana Mamę, pamiętając Jej wielki patriotyzm i dobroć.

  11. emka pisze:

    Jarosław Kaczyński ponownie prezesem PiS. „Dołożę wszelkich starań, by Polska się zmieniła” – deklaruje. I apeluje do „Solidarności”: „Idźcie z nami!” >DALEJ

  12. Wk.bardzo pisze:

    Łaska wyborcy na pstrym koniu jeździ. Często Polacy głosują nie za ale przeciw. Edukacja wyborców to konieczność. Sukces PiS w wyborach to początek drogi przez mękę. Alternatywą PO i upadek Polski w przepaść.

  13. emka pisze:

    Prokuratura o absurdalnych zarzutach wobec J. Kaczyńskiego: bezpodstawne
    Nie wyszła akcja szukania haków na prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Warszawska prokuratura właśnie umorzyła śledztwo ws. rzekomego zatajenia dochodów. „Wobec stwierdzenia braku znamion czynów zabronionych” – stwierdzili śledczy, czyli wszystko było zgodnie z prawem.

    Żałosną akcję, która miała sprawić kłopoty prezesowi PiS rozpoczął m.in. poseł Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczyk, który powiadomił prokuraturę o rzekomym nieujawnieniu w oświadczeniach majątkowych Jarosława Kaczyńskiego darowizny od klubu parlamentarnego PiS na pomoc prawną.

    – Śledztwo dotyczy zatajenia prawdy w oświadczeniach majątkowych posła na Sejm z lat 2010-2013 – mówiła w czerwcu tego roku Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

    Nagonkę rozpoczął tygodnik Tomasz Lisa. W maju „Newsweek” napisał, że Jarosław Kaczyński za usługi adwokata w śledztwie smoleńskim płacił z pieniędzy klubu parlamentarnego PiS. Okazało się to nieprawdą. Już wtedy rzecznik PiS mówił, że pieniądze pochodziły nie z pieniędzy budżetowych, a ze składek członków partii.

    Dzisiaj na stronie internetowej pojawił się komunikat prokuratury, z którego jednoznacznie wynika, że wszelkiej zarzuty były wyssane z palca.

    „Prokuratura Okręgowa w Warszawie w dniu 27 września 2013 r. umorzyła śledztwo w sprawie zatajenia prawdy w zakresie wykazywania składników stanu majątkowego w oświadczeniach o stanie majątkowym składanych w okresie 2010-2013 w Warszawie w Kancelarii Sejmu RP przez Posła na Sejm RP Jarosława Kaczyńskiego polegającym na zatajeniu środków finansowych w łącznej kwocie 300 000 złotych jakie otrzymał od Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość na poczet opłacenia usług prawnych adw. Rafała Rogalskiego jako jego pełnomocnika w sprawie dot. tzw. „katastrofy smoleńskiej” oraz łącznej kwoty 110 700 zł z tytułu opłacenia przez Partię Prawo i Sprawiedliwość usług prawnych Kancelarii Kosmus, Sobina i Partnerzy Radcy Prawni jakie ta kancelaria świadczyła na rzecz Jarosława Kaczyńskiego prowadząc jego prywatne sprawy sądowe o naruszenie dóbr osobistych z innymi osobami, tj. o czyny z art. 233 § 1 i 6 kk – na podstawie art. 17 § 1 pkt. 2 kpk wobec stwierdzenia braku znamion czynów zabronionych”.
    http://niezalezna.pl/46579-prokuratura-o-absurdalnych-zarzutach-wobec-j-kaczynskiego-bezpodstawne

  14. emka pisze:

    Jarosław Kaczyński: Przyjazd do Kijowa jest kontynuacją polityki mojego świętej pamięci brata prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który popierał dążenia wolnościowe Ukrainy – powiedział w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”’
    Panie Premierze, rozmawiamy w Kijowie, gdzie trwają największe od czasu pomarańczowej rewolucji protesty. Czy to, co się tutaj dzieje, jest istotne z perspektywy polskich interesów?

    Dla Polski bardzo ważny jest fakt, żeby Ukraina stała się członkiem Unii, ponieważ jest ona potrzebna Unii tak samo jak Polska. Bez dwóch wolnych narodów – Ukrainy i Polski – Unia Europejska będzie dużo uboższa.

    Dlaczego zdecydował się Pan na przyjazd dzisiaj do Kijowa?

    Przyjechałem do Kijowa dlatego, że Prawo i Sprawiedliwość chce wesprzeć dążenia Ukraińców w integracji z Unią. Ale moja obecność jest także kontynuacją polityki brata, świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który wspierał dążenia wolnościowe Ukrainy. W Polsce często błędnie się powtarza i upraszcza, że to realizacja polityki jagiellońskiej. Celem naszej polityki powinno być budowanie silnej pozycji Ukrainy i równie silnej Polski. Ukraina powinna jak najszybciej znaleźć się w Unii Europejskiej, ponieważ nie wyobrażam sobie, żeby mogło istnieć jakiekolwiek inne rozwiązanie. Fakt, że setki tysięcy osób zgromadziło się na demonstracji, świadczy o tym, jak silne są dążenia Ukrainy do wolności i Europy. Te tłumy, głównie młodych ludzi, którzy chcą stać się częścią europejskiej wspólnoty, zrobiły na mnie ogromne wrażenie, a zarazem jednoznacznie obrazują, za jakim kursem są Ukraińcy.

    Rozmawiał Pan z ukraińskimi opozycjonistami. Jak przyjęto Pana wizytę?

    Rozmawiałem z politykami opozycji – Arsenijem Jaceniukiem i Witalijem Kliczką, którzy bardzo dziękowali nam za wsparcie. Niesamowitym przeżyciem było również obserwowanie reakcji zwykłych Ukraińców. Byłem bardzo wzruszony serdecznym przyjęciem przez naszych wschodnich sąsiadów i entuzjastycznymi reakcjami podczas przemówienia.

    W Kijowie nie ma przedstawicieli polskich władz, a szef MSZ-etu wręcz atakuje PiS i Ukrainę. Jak Pan odbiera takie słowa ministra Sikorskiego?

    Miejsce szefa polskiego MSZ-etu jest dzisiaj tutaj, na Ukrainie. W żadnym wypadku nie jest rolą ministra Radosława Sikorskiego powtarzanie haseł o skorumpowanej Ukrainie. Dziś brak oficjalnego przedstawicielstwa Polski i brak delegacji polskich władz jest olbrzymim błędem rządu Donalda Tuska i polskiego MSZ-etu. Niestety, to obrazuje faktyczną politykę wschodnią rządu.
    http://niezalezna.pl/48973-j-kaczynski-kontynuuje-polityke-mojego-sp-brata-prezydenta-lecha-kaczynskiego

  15. emka pisze:

    Jarosław Kaczyński: Mam nadzieję, że przyjdzie czas rozliczenia, tych, którzy chcą powołania komisji ws. likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych i są związani z WSI

    Złożenie wniosku o powołanie komisji śledczej ws. Antoniego Macierewicza (PiS) zapowiedział w ub. tygodniu Twój Ruch; miałaby ona zbadać jakość stanowienia prawa, pracę prokuratury, proces weryfikacji oficerów służb w okresie, gdy Macierewicz sprawował funkcję wiceministra obrony oraz szefa SKW.

    Kaczyński był w poniedziałek pytany przez dziennikarzy o pomysł powołania komisji i o to, czy przedstawiciele PiS będą uczestniczyć w jej pracach.
    Osoby, które będą powoływały komisję w sprawie „długiego ramienia Moskwy” same sobie dadzą świadectwo i mam nadzieję, że przyjdzie czas rozliczenia, ale nie likwidacji (WSI), tylko tych, którzy powołują takie komisje i tak bardzo są serdecznie związani z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Na pewno jest to sprawa do wyjaśnienia, ale w tym momencie jej się wyjaśnić nie da – powiedział szef PiS.
    Mam ciągle nadzieję, że rozsądek zwycięży, znajomość analogii historycznych będzie też przesłanką negatywną i że w związku z tym ta sprawa za jakiś czas minie – dodał.

    Wiceszef PO, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski pytany w piątek, czy zagłosuje za powołaniem komisji śledczej ws. Macierewicza, powiedział: „To oczywiście decyzja Sejmu, ale głosowałbym za, gdyż ewidentnie normalne procedury państwowe zawiodły”.

    Z kolei sekretarz generalny PO Paweł Graś uważa, że „warto rozmawiać” o komisji, a stanowisko Platformy będzie wypracowane najprawdopodobniej w tym tygodniu.

    W lutym 2007 r. prezydent Lech Kaczyński upublicznił sygnowany przez Macierewicza raport z weryfikacji WSI, którym rządzące wówczas PiS zarzucało wiele nieprawidłowości, m.in. brak weryfikacji z lat PRL, tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ, nielegalny handel bronią. Na podstawie raportu wszczęto kilka śledztw w sprawie przestępstw WSI; większość umorzono. Osoby wymienione w raporcie jako agenci wytoczyły MON ponad 20 procesów. MON przeprosiło już większość z nich, kwota kosztów resortu z tego tytułu wyniosła 1,2 mln zł.

    Pod koniec grudnia 2013 r. Prokuratura Apelacyjna w Warszawie poinformowała o umorzeniu śledztwa w sprawie nieprawidłowości przy tworzeniu raportu z weryfikacji WSI z 2007 r. Śledztwo wszczęto na wniosek osób wymienionych w raporcie, przeproszonych przez MON. „Gazeta Wyborcza” dotarła do uzasadnienia decyzji warszawskiej prokuratury apelacyjnej, w którym czytamy, że Macierewicz nie może odpowiadać za kłamstwa w raporcie WSI, bo za swoją pracę nie dostawał pensji, a publikując go, myślał, że pisze prawdę.

    Projekt uchwały w sprawie powołania komisji śledczej może być wniesiony przez Prezydium Sejmu lub co najmniej 46 posłów (w skład klubu Twojego Ruchu wchodzi 36 posłów). Komisję powołuje oraz wybiera i odwołuje jej skład osobowy Sejm bezwzględną większością głosów. W skład komisji może wchodzić do 11 członków. Skład komisji powinien odzwierciedlać reprezentację w Sejmie klubów i kół poselskich mających swoich przedstawicieli w Konwencie Seniorów, odpowiednio do jej liczebności.
    http://wpolityce.pl/wydarzenia/72171-jaroslaw-kaczynski-przyjdzie-czas-rozliczenia-zwolennikow-komisji-ws-wsi

  16. emka pisze:

    Jarosław Kaczyński wzywa rząd RP do działania ws. Ukrainy w specjalnie wydanym oświadczeniu:

    W związku z dramatycznymi wydarzeniami w Kijowie, Prawo i Sprawiedliwość wzywa rząd i Prezydenta RP do podjęcia natychmiastowej inicjatywy dyplomatycznej w celu zatrzymania rozlewu krwi.

    Niezbędne jest w tej chwili pilne działanie na poziomie dwustronnym oraz zwołanie posiedzenia odpowiednich instytucji Unii Europejskiej, co najmniej na szczeblu ministrów spraw zagranicznych. Polska i Europa nie może zachowywać się biernie wobec dramatycznie pogarszającej się sytuacji na Ukrainie. To nie jest czas na słowa. To jest czas na odważne działania.

    Prawo i Sprawiedliwość wyraża solidarność z rodzinami ofiar i potępia wszelkie akty przemocy wobec ludności cywilnej.

    http://www.pis.org.pl/article.php?id=22728

  17. emka pisze:

    Jarosław Kaczyński: Inauguracja rządu Kopacz to kabaret. „Ta władza chce awantury!” Przeczytaj cały tekst przemówienia!
    http://wpolityce.pl/polityka/214644-jaroslaw-kaczynski-inauguracja-rzadu-kopacz-to-kabaret-ta-wladza-chce-awantury-przeczytaj-caly-tekst-przemowienia

  18. emka pisze:

    Sąd: Kutz obraził Jarosława Kaczyńskiego za słowa „o zamordowaniu Blidy” i musi płacić. Wyrok jest prawomocny
    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/220203-sad-kutz-obrazil-jaroslawa-kaczynskiego-za-slowa-o-zamordowaniu-blidy-i-musi-placic-wyrok-jest-prawomocny

  19. emka pisze:

    Antoni Macierewicz o insynuacjach Kopacz ws. „lojalki” Jarosława Kaczyńskiego: To sposób działania rodem z SB, który dyskwalifikuje panią premier. > WYWIAD

  20. emka pisze:

    Jarosław Kaczyński Człowiekiem Roku Forum Ekonomicznego w Krynicy. „Mam nadzieję, że to symptom nadchodzących zmian”

    Jarosław Kaczyński Człowiekiem Roku Forum Ekonomicznego w Krynicy. Rada Fundacji postanowiła uhonorować prezesa PiS. Uroczyste wręczenie nagrody odbyło się w Krynicy.
    Laudację dotyczącą prezesa PiS wygłosił Jacek Karnowski, redaktor naczelny „wSieci”.
    Jarosław Kaczyński Człowiekiem Roku Forum Ekonomicznego. Rada Fundacji to niezwykle pluralistyczne grono, a mimo to zdecydowała jednogłośnie, że Jarosław Kaczyński jest człowiekiem Roku 2014. Motywacje zdają się oczywiste. Jarosław Kaczyński jest motorem zmian, to on doprowadził do niezwykłego sukcesu i przemian na polskiej scenie politycznej
    — mówił Jacek Karnowski.
    Dodał, że sądzi, iż Kaczyński został uhonorowany również za swoje cechy.
    Sądzę, że Rada honoruje również jego drogę życiową, honoruje zasady, które i świat biznesu docenia: dążenie do celu, konsekwencja, wyobraźnia polityczna, ekspercka wiedza, zdolności menadżerskie, umiejętność utrzymania i tworzenia struktur. Bez tej struktury, którą stworzył Jarosław Kaczyński, nie byłoby sukcesów. Te zdolności należy docenić
    — dodał Karnowski.
    Wskazał, że ludzi łączących w sobie wymienione cechy jest niewielu.
    Szczególnie mało jest takich ludzi, którzy mając te cele, poświęcają się służbie publicznej. To głównie wyróżnia Jarosława Kaczyńskiego. On ma ambicje, ale sądzę, że one dotyczą głównie Polski. Sądzę, że prezes PiS chce, byśmy zapewnili dobrą przyszłość narodowi, bezpieczeństwo, dostatek, by wreszcie Polska stała się suwerenna
    — mówił Karnowski.
    Po naczelnym „wSieci” głos zabrał również prezes Jarosław Kaczyński.
    Dziękuję za tę nagrodę, za dalece przesadne słowa, które tu padły. Wiem, że to z dobrego serca i dobrej woli. Każda nagroda jest miła, jest dobrym wydarzeniem. Dla mnie ta nagroda jest podwójnie miła. Z jednej strony bowiem mamy tę instytucję, która mi nagrodę nadała. To jest przedsięwzięcie, które pokazuje, że coś w Polsce może się udać. Może się udać na zasadzie, która jest najtrudniejsza: zaczyna się od niczego. Zaczyna się od niczego, ale uzyskuje się efekt poważny. Dlatego dla mnie ta nagroda jest ważna. Wykorzystuję okazję, by pogratulować wszystkim organizatorom Forum, szczególnie Zygmuntowi Berdychowskiemu. Dziękuję, że Rada była tak łaskawa dla mnie
    — mówił Jarosław Kaczyński.
    Dodał, że „jest zaskoczony”.
    Różnych rzeczy się spodziewałem, ale nie nagrody tutaj. W tym zaskoczeniu jest nadzieja. Nadzieja dla Polski. Pan redaktor trochę tę sprawę podniósł, ale powiem więcej. Mam nadzieję, że ta nagroda jest symptomem pewnej zmiany, bardzo ważnej zmiany, że coś niedobrego w naszej historii, w naszym życiu publicznym, coś co trwało wiele lat się kończy, że wracamy do normalności, w której są różne poglądy, które muszą się ścierać, w której mamy do czynienia z rządem i opozycją, ale wszystko funkcjonuje w ramach wzajemnej akceptacji, akceptacji demokracji. Mam nadzieję, że ta zmiana w Polsce się zaczyna, że ten fakt, który ma dziś miejsce, który jest tak miły dla mnie, jest symptomem tej zmiany. Byłoby bardzo dobrze, gdyby tak było. Jeszcze raz dziękuję
    — mówił Jarosław Kaczyński.
    http://wpolityce.pl/polityka/264732-jaroslaw-kaczynski-czlowiekiem-roku-forum-ekonomicznego-w-krynicy-mam-nadzieje-ze-to-symptom-nadchodzacych-zmian

  21. emka pisze:

    Jarosław Kaczyński: Trzeba ten worek kamieni w postaci tej władzy, najgorszej, jaką żeśmy do tej pory mieli, zrzucić z pleców!

    To jest jedyna szansa na to, żeby w Polsce się coś zmieniło, żeby Polska była krajem lepszym, bardziej dynamicznym, żeby Polak za stosunkowo niewiele lat (…) mógł pojechać na zachód od naszych granic i powiedzieć sobie tak: +tu jest dobrze, ale u nas jest tak samo+. To jest nasz cel i to jest cel do zrealizowania
    – mówił w niedzielę podczas spotkania z mieszkańcami Jarosławia. […]
    http://wpolityce.pl/polityka/267396-jaroslaw-kaczynski-trzeba-ten-worek-kamieni-w-postaci-tej-wladzy-najgorszej-jaka-zesmy-do-tej-pory-mieli-zrzucic-z-plecow

  22. emka pisze:

    Jarosław Kaczyński do nowych parlamentarzystów: To zwycięstwo jest nie tylko powodem do dumy i radości, ale także zobowiązaniem, wezwaniem do jeszcze cięższej pracy. CAŁY LIST:

    http://wpolityce.pl/polityka/270261-jaroslaw-kaczynski-do-nowych-parlamentarzystow-to-zwyciestwo-jest-nie-tylko-powodem-do-dumy-i-radosci-ale-takze-zobowiazaniem-wezwaniem-do-jeszcze-ciezszej-pracy-caly-list

  23. emka pisze:

    Nie byłoby „dobrej zmiany”, gdyby nie Lech Kaczyński – powiedział Jarosław Kaczyński, laureat Nagrody 25. lecia „Gazety Polskiej”
    http://niezalezna.pl/216335-nie-byloby-dobrej-zmiany-gdyby-nie-lech-kaczynski-podkreslil-prezes-pis-j-kaczynski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.