Komunistyczna Partia Polski (KPP) i jej oddziały

KPP – Komunistyczna Partia Polski, partia komunistyczna założona 16 grudnia 1918 roku na zjeździe połączeniowym SDKPiL i PPS-Lewicy, rozwiązana przez Komintern 16 sierpnia 1938 w ramach wielkiej czystki w ZSRR.

 

 

Piotr Gontarczyk IPN

ZWYCZAJNA AGENTURA  

Powstanie niepodległego Państwa Polskiego po I wojnie światowej nie znalazło w międzynarodowym ruchu komunistycznym ani zrozumienia, ani akceptacji. Falę uczuć patriotycznych konstruującą nowy porządek europejski uważano za zjawisko sprzeczne z logiką historii, oddalające wybuch rewolucji i dzień wprowadzenia światowej dyktatury proletariatu.

Powstała w 1918 r. Komunistyczna Partia Robotnicza Polski konsekwentnie zwalczała Polskę wszelkimi dostępnymi środkami. W czasie najazdu sowieckiego komuniści jednoznacznie opowiedzieli się po stronie Sowietów. Kiedy Armia Czerwona w lipcu 1920 r. stanęła pod Warszawą, KPRP wydała odezwę nawołującą do walki przeciwko Polsce:

Rada Obrony Państwa, werbunek ochotnika, nowe pobory, wiece i obchody patriotyczne i kokardki . Klasa robotnicza stoi na uboczu tej wrzaskliwej komedii, komedii niegroźnej dla zwycięskich wojsk Czerwonej Armii. Do walki Towarzysze!

Przez całe dwudziestolecie międzywojenne komuniści kontestowali ustrój i granice Polski. Formalnym wyrazem takiego stanowiska było m.in. działanie na Kresach Wschodnich pod szyldem Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy i Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi.

Co ciekawe, komuniści chcieli też oderwać od Polski jej najbardziej jednorodne etnicznie, a przy tym tak symboliczne dla polskiej tradycji państwowej ziemie: Górny Śląsk i Pomorze Gdańskie. Ataki propagandowe komunistów na Polskę trwały także po dojściu do władzy Adolfa Hitlera. Kiedy rozmaite odłamy społeczeństwa polskiego rozpoczynały organizację pierwszych wieców w obronie niepodległości, organ KPP „Nowy Przegląd” pisał:

Komunistyczna Partia Polski oświadcza obecnie po 11 latach okupacji polskiej na Górnym Śląsku  zwycięski proletariat polski po obaleniu panowania klasowego imperialistycznej burżuazji polskiej przekreśli wszystkie orzeczenia Traktatu Wersalskiego w stosunku do Górnego Śląska i do Korytarza Pomorskiego i zapewni ludności prawo samookreślenia aż do oderwania od Polski.

Nie ma wątpliwości, że ruch komunistyczny w Polsce był sterowany i finansowany przez Moskwę, stanowiąc typową agenturę ZSRS. Cele i metody działania partii komunistycznej były niemal tożsame z tymi, jakie sobie w Polsce wyznaczały organa sowieckiego wywiadu, tak wojskowego (GRU), jak i NKWD. Jedni i drudzy rozpracowywali Wojsko Polskie, penetrowali instytucje państwowe i organizacje społeczno-polityczne. Walczyli też za pomocą aktów terroru i skrytobójstwa.

Zdarzało się więc, że polskie sądy, nie mogąc precyzyjnie określić rzeczywistego charakteru działalności schwytanych komunistów, skazywały ich za „działalność komunistyczną względnie szpiegowską”. Aparat kierowniczy ruchu komunistycznego składał się z zawodowych, płatnych funkcjonariuszy, szkolonych i finansowanych z ZSRS. Jeden z oskarżonych w procesie łuckim, Eugeniusz Kuszko, napisał po latach:

[…] w mojej działalności partyjnej najważniejszym wydarzeniem konspiracyjnym był udział w szkole wojskowo-politycznej w Moskwie, znajdującej się pod bezpośrednim kierownictwem polskiej sekcji Komitetu Wykonawczego Międzynarodówki Komunistycznej. Wszystkie przedmioty wojskowe, przerabiane w tej szkole, były […] wykładane przez wyższych ofi cerów Armii Radzieckiej. Wszyscy słuchacze szkoły nosili mundury ofcerów radzieckich . Szkoła miała za zadanie przygotować dla naszej partii działaczy konspiracyjnych w armii sanacyjnej oraz przyszłych wojskowych kierowników powstania zbrojnego i walk ulicznych.

Josek Mitzenmacher, członek władz KPP, w połowie lat trzydziestych porzucił komunistyczne poglądy i zaczął współdziałać z polskimi władzami. W głośnej przed wojną książce, wydanej pod nazwiskiem Jan Alfred Ruguła, surowo oceniał swych dawnych towarzyszy:

Cała partia to może kilka, a może kilkanaście tysięcy ludzi, najczęściej fanatyków, a jednocześnie wykolejeńców i histeryków, marzących o dorwaniu się do władzy drogą krwawego przewrotu i włączenia Polski do tzw. Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.

Jest oczywiste, że polskie władze nie pozwalały na legalną działalność komunistów. Byli oni ścigani jako groźni przestępcy, zagrażający najbardziej żywotnym interesom społeczeństwa polskiego. Jednym z elementów obrony państwa przed zbrodniczą ideologią komunistyczną był tak zwany proces łucki (1934 r.).

Początki sprawy łuckiej datują się na pierwsze dni listopada 1930 r. Wówczas to na terenie Wołynia polska policja zatrzymała funkcjonariusza Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy Iwana Kozaka. Był on instruktorem Komitetu Centralnego, toteż dysponował dużą wiedzą na temat KPZU. Nie ma poważniejszych wątpliwości, że po aresztowaniu Kozak podjął współpracę z policją, sporządzając obszerny elaborat, w którym podał szczegółowe informacje na temat działalności nielegalnej partii i stosowanych przez nią metod: propagandzie, penetracji istniejących partii i organizacji społeczno-politycznych, gromadzeniu broni w celu dokonania zbrojnego przewrotu.

Oskarżeni w procesie łuckim w swych powojennych relacjach składanych w Zakładzie Historii Partii KC PPR podkreślali, że poza drobnymi detalami informacje podane przez Kozaka były zgodne ze stanem faktycznym. Kozak został również prowokatorem, który wziął udział w aresztowaniach przeprowadzanych przez policję. Objęły one znaczną część kierowniczego aktywu KPZU. Schemat jego działania był prosty. Pojawiał się w znanych sobie punktach kontaktowych i wzywał na spotkania kolejnych działaczy partyjnych. Kiedy ci pojawili się na odprawie z instruktorem KC KPZU, wpadali w ręce policji. Aresztowano łącznie kilkudziesięciu działaczy komunistycznych z sekretarzem KPZU Mikołajem Pawłykiem na czele.

Wśród aresztowanych był również Ozjasz Szechter, doskonale znany władzom z wcześniejszej działalności komunistycznej. Pełnił on między innymi funkcję sekretarza okręgowego KPZU we Lwowie i Stanisławowie, a w chwili aresztowania był szefem Wydziału Zawodowego KC KPZU. Tak wysokie stanowisko z reguły były zarezerwowane dla zawodowych, dobrze płatnych funkcjonariuszy komunistycznej konspiracji, tzw. funków. Pieniądze na ich działalność pochodziły oczywiście z Moskwy.

Zatrzymanych w czasie „wsypy Kozaka” nie odstawiono do więzienia, tylko przetrzymywano w pomieszczeniach biurowych łuckiego Urzędu Śledczego. Zapewne w ten sposób chciano uniemożliwić kontakty zatrzymanych ze światem zewnętrznym i sobą nawzajem, co niewątpliwie nastąpiłoby po przekazaniu ich do aresztu. Wkrótce potem w prasie zaczęły pojawiać się informacje, jakoby aresztowani byli biciem zmuszani do składania zeznań. Pewności nie ma, ale informacje najprawdopodobniej były prawdziwe. W trakcie przesłuchań część zatrzymanych potwierdziła informacje przekazane policji przez Kozaka, obciążając tym samym siebie i współtowarzyszy.

Wśród zeznających był również Ozjasz Szechter, który opowiedział o swojej działalności w KPZU, metodach działalności partii. Wymienił także nazwiska innych działaczy. Większość zatrzymanych na rozprawie sądowej twierdziła, że podobne zeznania zostały na nich wymuszone za pomocą bicia. Komunistyczna prasa bardzo silnie eksploatowała ten wątek sprawy. Rozpętała również akcję propagandową wokół śmierci jednego z zatrzymanych, Stefana Bojki. Wedle niej miał zostać zamordowany w czasie śledztwa. Policja jednak utrzymywała, że Bojko w czasie konwojowania skoczył z mostu do rzeki i utopił się. Odpowiadając na pojawiające się publicznie zarzuty minister spraw wewnętrznych gen. Felicjan Sławoj-Składkowski wyjaśnił, że wysłał do Łucka specjalną komisję, mającą zbadać sytuację miejscowej policji.

Komisja nie potwierdziła zarzutów, a sam minister uznał je za nieprawdziwe lub naciągane. Z trybuny sejmowej stwierdził jednak, że dokonał zmian personalnych w kierownictwie łuckiego Urzędu Śledczego.

Akt oskarżenia z lipca 1933 r. objął 57 oskarżonych, z Mikołajem Pawłykiem, sekretarzem KC KPZU na czele. Wszyscy zostali obwinieni o przestępstwo z art. 97 § 1 w związku z art. 93 § 1 i 2 polskiego kodeksu karnego z 1932 r., tj. o przynależność do organizacji mającej na celu oderwanie od Rzeczypospolitej jej ziem południowo-wschodnich i przyłączenia ich do ZSRS, oraz obalenia przemocą ustroju państwa polskiego w celu wprowadzenia komunistycznej dyktatury. Zarzuty były więc bardzo ciężkie – z reguły klasyfi kuje się je jako typowe zbrodnie stanu. Groziły za to wysokie kary więzienia do dożywocia włącznie.

Tradycyjnie w II Rzeczpospolitej, osoby działające na jej szkodę, a w interesie komunizmu i ZSRS, mogły liczyć na wsparcie sowieckich mocodawców. Obronę oskarżonych koordynował adwokat Teodor Duracz, jeden z najważniejszych ludzi Moskwy w Polsce. Oficjalnie zatrudniony jako radca w sowieckim poselstwie w Warszawie z bardzo wysoką pensją – 1500 zł miesięcznie, był przez prasę wprost nazywany „sowieckim agentem”. Władze polskie usiłowały wyrzucić Duracza z kraju, lecz – przegrywając z przepisami prawa – czyniły to bezskutecznie.

Mniej legalistyczna była działalność samego Duracza. W jego kancelarii skupiały się rozmaite nici komunistycznej konspiracji i wywiadu sowieckiego. Dostęp do akt jego i innych komunistycznych obrońców pozwalał nie tylko na ustalanie właściwej linii obrony. Zdarzało się też, choć nie w przypadku procesu łuckiego, że komunistyczna konspiracja mordowała potencjalnie groźnych świadków lub osoby współpracujące z polską policją.

Już na początku procesu łuckiego komuniści podjęli próbę skopiowania tych materiałów ze śledztwa, które stanowiły największe zagrożenie dla działalności KPZU i poszczególnych oskarżonych. Nie było z tym poważniejszych kłopotów. Za zgodą władz sądowych przepisała je żona Ozjasza Szechtera, Helena Michnik. Oficjalnie była ona asystentką jednego z adwokatów, a faktycznie do „obsługi” procesu skierowała ją KPZU. Po latach Helena Michnik wspominała:

[…] późnym latem 1933 r. Rozenbusch, który wtedy był w kraju i był członkiem sekretariatu krajowego [KPZU] powiedział mi, że koniecznie potrzebny jest materiał zeznań oskarżonych i prowokatorów w procesie łuckim, że to trzeba koniecznie wydostać . Miałam takie polecenie. Przede wszystkim miałam dosłownie przepisać zeznania Kozaka, bo to jest najistotniejsze, oraz wszystkie inne konkretne materiały rzeczowe. Przepisałam dosłownie zeznania policyjne sądowe Jaworskiego, zeznanie policyjne Kozaka. Z zeznań innych towarzyszy – wszystko to co mogło być potrzebne do archiwum partyjnego. Ja zbierałam te materiały pod dwoma punktami widzenia – z jednej strony dla partii, z drugiej -dla obrony.

Prócz tego Helena Michnik instruowała komunistycznych obrońców, jaką linię mają przyjąć w czasie procesu. Wydaje się, że punktem odniesienia nie był tu interes oskarżonych (jak najniższy wyrok) tylko polityczny spektakl, w jaki chciała przemienić proces KPZU. Miał on bowiem stać się trybuną do walki z „faszystowską Polską”. Zaplanowano rozmaite wystąpienia propagandowe przeciwko Polsce oraz na rzecz komunizmu i ZSRS. Ważnym elementem sprawy, który zamierzano wykorzystać propagandowo, była wspomniana już kwestia wymuszania zeznań biciem oraz sprawa śmierci Stefana Bojki.

Proces w Sądzie Okręgowym w Łucku rozpoczął się w lutym 1934 r., przy wielkim zainteresowaniu prasy. Pierwszego dnia jeden z oskarżonych komunistów wygłosił oświadczenie ku czci nieżyjącego Bojki, przypisując policji odpowiedzialność za jego śmierć. Oskarżeni próbowali też śpiewać komunistyczne pieśni. Wówczas przewodzący rozprawie wiceprezes Sądu Okręgowego A. Nowakowski nakazał obecnym na sali policjantom uciszenie i usunięcie z sali podsądnych. Powyższe wykonano natychmiast przy użyciu policyjnych pałek. Większość oskarżonych nie przyznała się przed sądem do działalności w KPZU i twierdziła, że ich wcześniejsze zeznania zostały wymuszone w śledztwie. Podobnie zachował się Ozjasz Szechter. Oświadczył jednak, że

jest przekonań komunistycznych, których nabył ze studiów ekonomicznych i socjalnych, jest marksistą i sympatykiem komunizmu i zawsze będzie o te swoje przekonania, których nigdy nie ukrywał walczył;

złożone w śledztwie zeznania określił jako wymuszone „pod wpływem strasznych tortur i katuszy”. Stwierdził, że wymuszenia owe zostały zastosowane wobec niego i jego towarzyszy dla „rzucenia cienia” na ruch komunistyczny w Polsce. Odrzucił również obciążające go zeznania Iwana Kozaka.

Sąd jednak uznał te tłumaczenia za typową próbę uniknięcia odpowiedzialności. Nie mogąc jednoznacznie rozstrzygnąć, czy oskarżeni rzeczywiście byli bici (co innego mówili komuniści, a co innego policjanci) sąd napisał:

[…] oskarżeni mylą się jednak, jeżeli sądzą, że przez udowodnienie faktu wymuszania na nich w toku śledztwa zeznań, zeznania ich utracą tem samem cechy prawdziwości i muszą być wyeliminowane zupełnie z liczby dowodów. Tak jednak nie jest, gdyż sprawdzianem wartości dowodowej zeznań służy nie to, że zostały one złożone bez żadnego przymusu, czy to fizycznego, czy też psychicznego i są wyrazem dobrej i nieprzymuszonej woli zeznającego, gdyż nawet wymuszone zeznania mogą być prawdziwe, a zgoła inne kryterium, mianowicie czy nie zawierają one w sobie sprzeczności, zgadzają się co do poszczególnych faktów i okoliczności, potwierdzają innemi obiektywnie stwierdzonemi okolicznościami itp. i te właśnie kryteria Sąd miał na uwadze przy szczegółowej i skrupulatnej ocenie zeznań oskarżonych w śledztwie, jako materiału dowodowego i uznał, że są one logiczne, w przeważającej części zgodne ze sobą w ogólnych zarysach i tam gdzie to możliwe było ustalić, znajdują potwierdzenie w dowodach rzeczowych, zeznaniach świadków, danych wywiadu poufnego, w wynikach obserwacji i nareszcie w wyjaśnieniach niektórych oskarżonych w sprawie i dlatego przeważnie mało mijają się z prawdą i stanowią wartościowy materiał dowodowy.
Wyrok w sprawie łuckiej zapadł 14 kwietnia 1934 r. Uznawał on winnymi przynależności do organizacji wywrotowej i działalności komunistycznej 45 spośród oskarżonych. Orzeczone kary opiewały na 3 do 8 lat pozbawienia wolności. Szechter otrzymał ów najwyższy wymiar kary. W sentencji sąd stwierdził, że brał on -bardzo czynny i wybitny udział w charakterze członka KPZU i to ostatnio w roku 1930 na wysokim kierowniczym stanowisku – kierownika wydziału zawodowego CK KPZU i dużo zła wyrządził Państwu.

Część komunistów sądzonych w procesie łuckim dosięgły represje ze strony własnej partii. Akta skopiowane w sądzie przez Helenę Michnik posłużyły do rozprawy z tymi spośród nich, którzy składali zeznania w śledztwie, czyli tzw. sypakami. Po przeprowadzeniu krótkiego „partśledztwa” niektórzy z nich zostali usunięci z partii, a inni zawieszeni. Do tej drugiej grupy należał też mąż Heleny Michnik, Ozjasz Szechter.

Najprawdopodobniej niewielu ze wspomnianych działaczy wyrzekło się później swoich komunistycznych poglądów. Niektórzy odegrali bardzo niechlubną rolę w historii Polski. Enzel Stup w 1939 r. dowodził powstałą w Kobryniu komunistyczną gwardią robotniczą, która m.in. wyłapywała i mordowała polskich żołnierzy i policjantów. Eugeniusz Kuszko był po wojnie komunistycznym generałem, a w latach czterdziestych szefem Głównego Zarządu Politycznego WP. Także inni oskarżeni w procesie łuckim byli po wojnie zasłużonymi budowniczymi PRL. Ale Szechter kariery politycznej nie zrobił. W czasie wojny służył w Armii Czerwonej, potem pracował jako kierownik działu prasowo-wydawniczego Centralnej Komisji (Centralnej Rady) Związków Zawodowych, a później redaktor w dziale klasyków marksizmu w Wydawnictwie „Książka i Wiedza”. Nie wiadomo, czy już wtedy nie chciał się zbyt mocno angażować w politykę, czy też w karierze nie przeszkodził mu zarzut „sypactwa” z procesu łuckiego. Szechter coraz częściej kontestował otaczającą rzeczywistość, by w 1968 r. stać się obiektem inwigilacji i represji ze strony władz PRL. Zastrzeżono mu wyjazdy zagraniczne i inwigilowano w ramach sprawy krypt. „Rewolucjonista”. Służba Bezpieczeństwa uważała, że kontestatorskie poglądy Ozjasza Szechtera miały wpływ na kształtowanie jego syna – Adama Michnika.

Bez względu jednak na to, że zasługi Szechtera dla opozycji winny budzić szacunek, charakter jego działalności przed wojną nie budzi poważniejszych wątpliwości. W procesie łuckim skazano na kary więzienia grupę członków partii, która była na ziemiach polskich klasyczną agenturą ZSRS. Chcieli oni obalić przemocą ustrój polityczny Polski i wprowadzić komunistyczny totalitaryzm. Dokonywali też zamachu na najbardziej żywotne interesy polskiego społeczeństwa, chcąc oderwania od Polski województw południowo-wschodnich i przyłączenia ich do ZSRS. Plan ten nie trudno ocenić, biorąc pod uwage to, co w latach trzydziestych działo się na sowieckiej Ukrainie. Tylko w czasie kolektywizacji i wielkiego głodu w latach 1932-1933 (czyli podczas prowadzenia śledztwa w sprawie łuckiej) zginęło
tam kilka do kilkunastu milionów ludzi.

Z tej perspektywy proces łucki miał znacznie szerszy niż tylko polityczny wymiar. Była to walka o biologiczne przetrwanie milionów obywateli II Rzeczypospolitej, Polaków, Ukraińców i Żydów, którym komunistyczną zagładę chcieli przynieść działacze KPZU.

Tekst ukazał się w „Biuletynie IPN” 11-12 2008 roku

[wPolityce.pl]

___________________________________________________________

KPP – Komunistyczna Partia Polski, partia komunistyczna założona 16 grudnia 1918 roku na zjeździe połączeniowym SDKPiL i PPS-Lewicy, rozwiązana przez Komintern 16 sierpnia 1938 w ramach wielkiej czystki w ZSRR.

Początkowo-organizacja powstała w wyniku fuzji radykalnego nurtu polskiego ruchu socjalistycznego (PPS-Lewica) i socjaldemokracji na terenie ziem polskich zaboru rosyjskiego (SDKPiL). W praktyce po połączeniu obu partii w KPRP, KPRP jako (od marca 1919) sekcja Kominternu pełniła rolę sowieckiej agentury na terenie II Rzeczypospolitej. Jej celem strategicznym była likwidacja państwa polskiego i wcielenie jego terenów do Związku Sowieckiego jako republiki sowieckiej (przy rewizji granic nowo powstałej republiki na rzecz sąsiadów). Z uwagi na cele statutowe, zarządzanie z ośrodka poza granicami Rzeczypospolitej i udział działaczy KPRP w wojnie polsko-bolszewickiej na rzecz Rosji Sowieckiej przeciw państwu polskiemu, a także poparcie KPRP jako partii dla Rosji Sowieckiej w czasie wojny, działalność KPRP, a później KPP, jako antypaństwowa była nielegalna na terenie Rzeczypospolitej od marca 1919 do rozwiązania KPP przez Komintern w r. 1938.

W sześć tygodni po odzyskaniu przez Polskę niepodległości 16-18 grudnia 1918 r. w Domu Handlowca, w Warszawie przy ul. Zielnej odbył się zjazd zarówno SDKPiL i PPS-Lewicy. Obie partie na tym zjeździe postanowiły się połączyć i utworzyć nową organizację: Komunistyczną Partię Robotniczą Polski. Ów zjazd zjednoczeniowy obywał się pod hasłem: „Cała władza musi przejść w ręce proletariatu miast i wsi, zorganizowanego w Radach Delegatów Robotniczych. Zjazd odrzucił uznanie ogłoszonej 11 listopada 1918 r. niepodległości Polski i był w tej kwestii bardziej radykalny niż Lenin i bolszewicy w Rosji, którzy deklarowali w roku 1918 ? przynajmniej werbalnie ? narodom wchodzącym w r. 1914 (przed wybuchem I wojny światowej) w skład Imperium Rosyjskiego prawo do samookreślenia, aż do oderwania się od Rosji włącznie. Negatywne stanowisko wobec niepodległości miało swe korzenie w poglądach Róży Luksemburg. KPRP, na początku lat 1920., potępiła postanowienia Traktatu Wersalskiego, który przyznał Polsce niepodległość, dostęp do morza po przez przyznanie Pomorza, zaakceptował przyłączenie Wielkopolski i części Górnego Śląska, oderwał od Niemiec i utworzył Wolne Miasto Gdańsk.

W latach 1920 KPRP przyjęła następujące założenia programowe:

walka z ustrojem kapitalistycznym

nacjonalizacja przemysłu i ziemi uprawnej

wprowadzenie dyktatury partii komunistycznej

budowa komunizmu

internacjonalizm

zrzeczenie się Górnego Śląska i Pomorza Nadwiślańskiego na rzecz Niemiec

zrzeczenie się terenów etnicznie mieszanych byłej Rzeczypospolitej Obojga Narodów na wschód od tak zwanej linii Curzona na rzecz Rosji Sowieckiej

utworzenie Polskiej Republiki Rad w granicach Kongresówki i Galicji Zachodniej

Przywódcy i działacze KPRP, pod parasolem ochronnym Armii Czerwonej tworzyli na przełomie 1918/1919 w Mińsku i Wilnie tzw. Zachodnią Dywizję Strzelców jako zalążek Polskiej Armii Czerwonej. W rezultacie takiej postawy politycznej już w połowie 1919 r. KPRP została zmuszona do działalności nielegalnej a władze państwowe do jej zdelegalizowania. Od tej pory KPRP a następnie KPP przez cały okres swego istnienia była partią nielegalną w Polsce. Następstwem tej postawy było pełne zaangażowanie się polskich KPRPowców w rewolucji w Rosji (Feliks Dzierżyński, Julian Marchlewski, Karol Radek i wielu innych) i totalne poparcie dla bolszewickich wojsk inwazyjnych w 1920 roku.

Komuniści wzięli aktywny udział w tworzeniu, na zajętych przez Armię Czerwoną terytoriach, sowieckich władz okupacyjnych po przez masowe zakładanie – w miastach powiatowych -tzw. „komitetów rewolucyjnych” – w sumie założono 65 takich komitetów i ich zbrojnego zabezpieczenia w postaci „Czerwonej Milicji”.

Do III zjazdu w 1925 roku nosiła nazwę Komunistyczna Partia Robotnicza Polski, od 1925 – Komunistyczna Partia Polski. Nowa nazwa symbolizować miała otwarcie się partii na nowe środowiska. Od lutego 1921 roku KPP należała do Międzynarodówki Komunistycznej i otrzymywała z Moskwy zarówno środki finansowe, jak i dyrektywy, do których spełniania była zobowiązana pod stałą kontrolą organów Międzynarodówki. Od 1923 roku do KPP wchodziły takie organizacje jak: Komunistyczna Partia Górnego Śląska, Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy i Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi. W 1928r władzę w KPP objęła grupa osób bezapelacyjnie podporządkowanych Stalinowi z Julianem Leszczyńskim-Leńskim jako sekretarzem generalnym KPP na czele, spowodowało to całkowite podporządkowanie KPP Moskwie.

KPP przez cały okres swojej działalności prowadziła z mniejszym lub większym natężeniem działania propagandowe, szpiegowskie i sabotażowo-dywersyjne, skierowane przeciwko Państwu Polskiemu. Działalnością szpiegowską i dywersyjną zajmowała się przede wszystkim tzw. Sekcja Wojskowa KPP.

Czołowi działacze KPP: Franciszek Fiedler, Maksymilian Horwitz-Walecki, Maria Koszutska (pseud. „Wera Kostrzewa”), Alfred Lampe, Julian Leszczyński-Leński, Jerzy Sochacki-Czeszejko, Adolf Warski, Stanisław Łańcucki.

Politycy KPP

A

  • Jakub Aleksandrowicz
  • Antoni Alster

B

  • Władysław Baczyński (polityk)
  • Zygmunt Balicki (inżynier)
  • Stanisław Ballin
  • Jakub Berman
  • Bolesław Bierut
  • Antoni Bigus
  • Bogdan de Nissau
  • Wacław Bogucki
  • Jerzy Borejsza
  • Leonard Borkowicz
  • Wiktor Borowski
  • Julian Brun
  • Marian Buczek (komunista)
  • Aleksander Burski
  • Stanisław Burzyński (działacz polityczny)
  • Władysława Bytomska

C

  • Ferdynand Chaber
  • Leon Chajn
  • Hilary Chełchowski
  • Henryk Cieszyński
  • Józef Feliks Ciszewski
  • Jerzy Czeszejko-Sochacki

D

  • Józef Dechnik
  • Henryk Dembiński (działacz społeczny)
  • Izaak Deutscher
  • Tomasz Dobiosz
  • Antoni Dobiszewski
  • Irena Domańska
  • Gerszon Dua
  • Teodor Duracz
  • Władysław Dworakowski
  • Paweł Dylong
  • Tomasz Dąbal

F

  • Franciszek Fiedler
  • Mieczysław Figuła
  • Paweł Finder
  • Felicja Fornalska
  • Małgorzata Fornalska

G

  • Władysław Gomułka
  • Zofia Gomułkowa
  • Wiktor Grosz

H

  • Władysław Hibner

I

  • Franciszek Ilski
  • Jan Izydorczyk

J

  • Artur Jastrzębski
  • Franciszek Jóźwiak

K

  • Kamilla Kancewicz
  • Leon Kasman
  • Nesanel Kichler
  • Zenon Kliszko
  • Aleksander Kokoszyn
  • Paweł Komander
  • Maria Koszutska
  • Franciszek Kotus-Jankowski
  • Aleksander Kowalski (polityk)
  • Władysław Kowalski (polityk)
  • Władysław Kowalski (komunista)
  • Władysław Kruczek
  • Stefan Królikowski
  • Wiktor Kłosiewicz

L

  • Alfred Lampe
  • Adam Landy
  • Włodzimierz Lechowicz
  • Julian Leszczyński
  • Wacław Lewikowski
  • Leon Lipski
  • Ignacy Loga-Sowiński

Ł

  • Stanisław Łapot
  • Stanisław Łańcucki

M

  • Bernard Ber Mark
  • Marian Mazur (prokurator)
  • Stanisław Mazur
  • Stanisław Mertens
  • Stanisław Michalski (działacz robotniczy)
  • Mieczysław Mietkowski
  • Hilary Minc
  • Emanuel Mink
  • Marian Minor
  • Stefan Misiaszek
  • Mieczysław Moczar
  • Zygmunt Modzelewski
  • Bolesław Mołojec

N

  • Ryszard Nieszporek
  • Roman Nowak
  • Zenon Nowak
  • Julian Nowicki
  • Marceli Nowotko

O

  • Edward Ochab
  • Józef Olszewski

P

  • Leon Pasternak
  • Zbigniew Paszkowski
  • Stanisław Pawlak (poseł PZPR)
  • Mieczysław Popiel
  • Ignacy Porecki

R

  • Stanisław Radkiewicz
  • Antoni Ratajczak
  • Michał Rola-Żymierski
  • Roman Romkowski
  • Leon Rubinsztein
  • Jan Rustecki
  • Rozalia Rybacka
  • Władysław Rypiński
  • Wacław Rózga
  • Józef Różański

S

  • Stanisław Skrzeszewski
  • Józef Sobiesiak
  • Antonina Sokolicz
  • Włodzimierz Sokorski
  • Marian Spychalski
  • Stanisław Ryszard Stande
  • Leon Stasiak
  • Stefan Staszewski
  • Lucjan Szenwald
  • Eugeniusz Szyr

Ś

  • Roman Śliwa

T

  • Michalina Tatarkówna-Majkowska
  • Stanisław Tkaczow
  • Julian Tokarski (polityk)
  • Jan Trusz

W

  • Adolf Warski
  • Maria Wedmanowa
  • Władysław Wicha
  • Kazimierz Witaszewski
  • Sylwester Wojewódzki
  • Regina Wojskowska
  • Władysław Wolski
  • Henryk Woźniak (powstaniec warszawski)

Z

  • Roman Zambrowski
  • Stanisław Zawadzki (generał)
  • Aleksander Zawadzki (polityk)

Ż

  • Tadeusz Żarski

 

Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy

Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy, KPZU – ukraiński oddział KPP, działała nielegalnie w województwach lwowskim, stanisławowskim, tarnopolskim i wołyńskim.

Walczyła o wyzwolenie społeczne i reformy gospodarcze (nacjonalizacja przemysłu, reforma rolna bez odszkodowania) oraz o prawo do przyłączenia do USRR oraz opowiedziała się za oderwaniem terenów na wschód od linii Curzona i włączeniem ich do ZSRR na skutek zbrojnego powstania przeciwko II RP.

Prekursorami późniejszej KPZU były:

grupy socjalistyczno-komunistyczne Borysławia, Drohobycza i Stryja

działacze IRSD (Osyp Kriłyk, Roman Kuźma, Roman Rozdolśkyj)

działacze borotbistów (Karol Sawrycz, Mykoła Chrystowyj, Mychajło Jałowyj)

Partia powstała w październiku 1923 z przekształcenia Komunistycznej Partii Galicji Wschodniej. Opowiadała się za przyłączeniem południowo-wschodniej części Polski do ZSRR. W 1924 połączyła się z Ukraińską Partią Socjal-Demokratyczną (USDP)

Czołowi przywódcy: Szpilman, N.Chomyn, Ostap Dłuski, Roman Kuźma, Osyp Kriłyk, Wasylkiw, I. Senyk, Ozjasz Szechter [ojciec Adama Michnika red .Gazety Wyborczej]

Organy prasowe: „Nasza Prawda”, „Ziemla i Wola”, „Walka Mas”, „Kultura”, „Trybuna Robotnicza”.

Partię rozwiązano w 1938 roku, rehabilitowano w 1956.

Podlegały jej organizacje: Ukraińskie Zjednoczenie Włościańskie i Partia Wolności Ludu.

Działacze:

A

  • Maksymilian Alweil

B

  • Naftali Botwin
  • Julia Brystiger

D

  • Ostap Dłuski

H

  • Jarosław Hałan
  • Juliusz Hibner
  • Adam Humer

K

  • Juliusz Katz-Suchy
  • Eugeniusz Kuszko

M

  • Franciszek Mazur
  • Józef Mitzenmacher

P

  • Henryk Palka
  • Andrij Paszczuk

S

  • Jerzy Siedlecki
  • Mychajło Stepaniak
  • Julian Stryjkowski
  • Ozjasz Szechter [ojciec Adama Michnika]

W

  • Jan Wyka

 

Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi

Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi (KPZB) – partia istniejąca w latach 1923-1938, działająca nielegalnie na północno-wschodnich terenach RP, część KPRP i KPP.

Została utworzona w październiku 1923 roku w Wilnie, była autonomiczną formacją w ramach KPRP. Działała na terenach do których prawa rościł sobie Związek Radziecki (województwa: białostockie, wileńskie, nowogródzkie i poleskie), skupiała w swoich szeregach komunistów niezależnie od narodowości.

Na II konferencji w listopadzie 1924 opowiedziała się za oderwaniem terenów na wschód od linii Curzona i włączeniem ich do ZSRR na skutek zbrojnego powstania przeciwko II RP.

Walczyła o wyzwolenie społeczne i reformy gospodarcze (nacjonalizacja przemysłu, reforma rolna bez odszkodowania) oraz o prawo do przyłączenia do BSRR.

Znani działacze: Mikołaj Orechwa, Siarhiej Prytycki, Abram Razensztajn-Maksimowski, Łazar Aransztam, Salomon Miller.

Rozwiązana w 1938 roku z rozkazu Stalina, na skutek oskarżeń o białoruski nacjonalizm,  o kolaborację z władzami RP. Większość jej aktywnych działaczy wymordowano.

Działacze:

A

  • Łazar Aransztam

B

  • Aleksander Banulewicz

C

  • Wiera Charużaja

K

  • Chaskiel Kameraz

M

  • Piotr Miatła
  • Wanda Michalewska

N

  • Walentyna Najdus-Smolar

O

  • Mikołaj Orechwa
  • Edwarda Orłowska
  • Paweł Ostasiewicz

P

  • Siarhiej Prytycki

R

  • Szymon Rak-Michajłowski

S

  • Bazyli Samucin
  • Grzegorz Smolar

T

  • Michał Taboryski
  • Bronisław Taraszkiewicz

W

  • Pawał Wałoszyn

Z

  • Jan Zabawski

http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii 20-lecie międzywojenne, Eseje, Historia, Lata PRL i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Komunistyczna Partia Polski (KPP) i jej oddziały

  1. Zbyszek pisze:

    MARKSISTOWSKI KOMUNIZM NIE JEST USTROJEM, SYSTEMEM TOTALITARNYM !!!

    Ta leninowska kacza banda, monopartia bolszewicka nie ma pojęcia o marksistowskim komunizmie !!!

    OTÓŻ: Eliminowanie samodzielnego myślenia jest domeną leninowskiego bolszewizmu.

    Marksistowskiego socjalizmu, tym bardziej komunizmu jeszcze na świecie nie było nigdzie. W rzeczywistości leninizm nie jest kontynuacją i rozwinięciem nauki Marksa, jest samodzielną i odrębną koncepcją Lenina.

    Cała istota leninizmu zawarta jest w pracy Lenina „Państwo a rewolucja”, roku 1917. Sprowadza się ona do kwestii: jak zdobyć władzę i jak ją utrzymać. Narzędziem zdobycia i utrzymania władzy według Lenina jest „partia nowego typu”, monopartia, w razie potrzeby zamaskowana jako taki czy inny „front”, taka czy inna „rada”, „prawo i sprawiedliwość” itp.

    Marksistowski socjalizm>komunizm to porozumienie ludzi co do budowania lepszego systemu na bazie pomocniczości. Pracy wszystkich dla dobra wszystkich…jak w rodzinie np. I proszę już nie mylić tych pojęć. Ta kapitalistyczna banda złodziei ukuła też to najgłupsze hasło “precz z komuną”….i da każdą kasę na swoją obronę i swoich miliardowych kont kajmańskich użytecznym idiotom.

    Macie w największym skrócie… Wolność = Komunizm = dobrowolne stowarzyszenie wytwórców…zanika pieniądz i państwo.

    Jak ktoś jeszcze czegoś nie rozumie odsyłam do klasyka…tam to jest dostępnie opisane.
    A spółdzielczość to przedsionek socjalizmu….i o tym się nie mówi…nienawistna cisza.

    Opisał to dobrze K. Marks w “Kapitale” …ale komu dzisiaj chce się czytać jak jest TV, fotel i pilot.

    Na świecie nadal przedkłada się pieniądze ponad moralność, i dopóki to się nie zmieni, dopóki ludzie nie zbudują marksistowskiego komunizmu, nie zapanuje pokój. Kapitalizm niestety jest egoistyczny, amoralny, antychrześcijański, antyludzki który tworzy wyzysk, bezrobocie, bezdomność i biedę oraz wszelkie wojny. To nie może trwać wiecznie. Przyjdzie kiedyś taki czas, że ludzie wyzwolą się z tych kajdan niewolniczej pracy a praca stanie się wartością. By ludzie nie musieli kupować tego co sami wytworzyli. Socjalizm, komunizm, to nie leninowska rewolucja bolszewicka.

    Kamieniem węgielnym marksistowskiego socjalizmu>komunizmu, jest wspólna, społeczna własność środków produkcji, brak wyzysku z wartości dodatkowej i brak alienacji pracy. To system innych wartości niż kapitalistyczne gromadzenie bogactwa…złudnego zresztą. PANTA RHEI…

    • Marek pisze:

      Myślę, ze masz rację. Trzeba by zreformować i zrewidować poglądy w naszych ciasnych umysłach. To co było w wydaniu bolszewickim nie jest i chyba nigdy nie było prawdziwym komunizmem. chętnie porozmawiam z Tobą mailowo. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.