Z głębokości serca i rozumu


Sądzę, że ludziom, których interesuje wyłącznie wygoda i bogacenie się, Polska musi się wydawać nienormalna. Byłoby dziwne, gdyby twierdzili inaczej, bo w ich horyzontach mieści się wyłącznie zwierzęca wegetacja – mówi Wojciech Wencel. Rozmowa pt. „Korzeń korzeni”  [portal Arcana.pl]

Wencel laureatem laureatem nagrody im. J.Mackiewicza

strona [2] Wiersze z tomu De Profundis plus recenzje

***

Korzeń korzeni

Poezja Wojciecha Wencla została nominowana do nagrody im. Józefa Mackiewicza. Poeta udzielił nam krótkiego wywiadu, który mamy państwu zaszczyt przedstawić.

Portal Arcana: Pański tomik poezji „De profundis” właśnie otrzymał nominację do Nagrody im. Józefa Mackiewicza. To właściwie laur dla pisarzy wykluczonych, reprezentantów jakby narodu podziemnego. Czuje się Pan poetą wykluczonym?

Wojciech Wencel: Przede wszystkim jest mi bardzo miło, że te wiersze zostały dostrzeżone. Zwłaszcza, że jury składa się z ludzi, których wyjątkowo cenię. Po likwidatorskim tekście Andrzeja Horubały, który ukazał się w „Rzeczpospolitej”, ta nominacja nie była oczywista. A co do mojego wykluczenia z głównego nurtu życia literackiego, jest ono faktem, ale trzeba pamiętać, że ja to wykluczenie wybrałem. Pisząc to, co piszę, i przyznając się do wyklętego systemu wartości, miałem świadomość konsekwencji. Dlatego nie czuję żalu, nie mam pretensji do nikogo. Przeciwnie, jestem dumny, że mogę reprezentować „naród podziemny”, o którym Pan mówi. Kategoria podziemia zawsze była zresztą obecna w mojej twórczości. Żywe chrześcijaństwo jest podziemne i Polska, w wymiarze wiecznym, jest podziemna, łącząca wysiłek wszystkich pokoleń. „Nie ma zbawienia jak tylko przez ziemię” – pisałem w dawnym wierszu. Prawda, piękno, miłość, wiara – wszystko to dojrzewa bardzo powoli, w utajeniu, pod skorupą tego świata. Chrystus to dla mnie „Korzeń korzeni”, z którego wyrastają nasze najlepsze cechy. Bardzo bliska jest mi też świadomość Marii Fieldorf-Czarskiej, córki gen. „Nila”, która do końca życia powtarzała: „Moją ojczyzną jest Polska podziemna”.

Można zauważyć u Pana pewną oszczędność środków, dosadność w ukazywaniu okrucieństwa (np. na Polakach w czasie rzezi wołyńskiej), potrafi Pan zamknąć tragedię narodową w jednym małym wierszu… Czy słusznie możemy tu dostrzec poetykę Zbigniewa Herberta? Jakie jest Pana stosunek do niego?

Myślę, że te wiersze noszą wyraźne piętno autorskie, choć są również dialogiem z dawnymi poetami. Poetycki esencjonalizm w mówieniu o Polsce to domena Herberta, ale także np. Jana Polkowskiego czy Jarosława Marka Rymkiewicza. Herbert jest dziś oczywiście najważniejszym dla mnie poetą współczesnym, prorokiem naszych czasów, zarówno dzięki poezji, jak i postawie obywatelskiej. Od fascynacji jego twórczością zaczynałem i po latach wracam do punktu wyjścia. A precyzyjne obrazy okrucieństwa są konieczne, żeby odsłonić istotę polskości, czyli kruchość, w której drzemie ogromna moc ducha.

Polityk i wielu Polaków za nim, może dziś pisać, że „polskość to nienormalność”, że to brzemię, „którego nie mają ochoty dźwigać”. Pan zaś pisze: „im bardziej bezsensowny twój zgon się wydaje tym gorętsze składaj dzięki że jesteś Polakiem”. Jakby Pan scharakteryzował ten straszny rozdźwięk między Polakami?

Sądzę, że ludziom, których interesuje wyłącznie wygoda i bogacenie się, Polska musi się wydawać nienormalna. Byłoby dziwne, gdyby twierdzili inaczej, bo w ich horyzontach mieści się wyłącznie zwierzęca wegetacja. Dla mnie nie są oni narodem, lecz masą. Mają tylko wpisane do paszportu polskie obywatelstwo. Z drugiej strony istnieje bardzo świadomy, kilkumilionowy naród, dla którego polski los nie jest przeklęty, lecz błogosławiony przez swój związek z ofiarą Chrystusa albo po prostu jako szkoła charakterów, machina tłocząca – jak wino – najczystszą wewnętrzną wolność. Ten rozdźwięk jest naturalny i istniał zawsze. W początkach sowieckiej okupacji też były masy w głównym nurcie i patrioci w lasach albo – jak Herbert – na marginesie oficjalnej kultury.

Podobno poezja, jeśli gdzieś się jeszcze trzyma we współczesnej literaturze, to właśnie w Polsce. Akurat w „De profundis” Autor jest kronikarzem tragicznych polskich dziejów. Widzi Pan tę naszą polskość poza romantycznym tragizmem naszych dziejów?

Jako poetę interesuje mnie polska dusza, która jest romantyczna i głęboko osadzona w historii, ale też w codziennym życiu na prowincji, pejzażu za oknem. „De profundis” to nie jakaś liryka tematyczna, ewenement w mojej twórczości, ale jej konsekwentna część. Polskość i chrześcijańskie życie, miłość, rodzina, natura – to wszystko łączy się w mikrokosmos. Życie generalnie jest takie jak historia Polski – trudne, bolesne, przepełnione wysiłkiem twórczości, ale właśnie dlatego głębokie i dające poczucie spełnienia.

I musimy zadać jeszcze jedno pytanie. O Smoleńsk. W tym wyjątkowym wierszu faktycznie pisanym „w godzinę śmierci” widzi Pan sens tego co się stało. Wielu rodaków wciąż odczuwa ból po stracie z 10 kwietnia. W jaki sposób Polacy mogą doznać katharsis po tym narodowym dramacie?

Nie chcę mówić za innych, ale przede mną Smoleńsk otworzył groby historii. Ukazał głęboko ludzkie oblicze dawnych bohaterów, ich kruchość, pragnienie miłości, wiarę. Zobaczyłem ich w blasku świecy, pod ziemią, przepełnionych Bożym pokojem. To doświadczenie w jakiejś mierze oczyściło mnie z trywializmów współczesnej kultury, konsumpcji, pożądania natychmiastowych sukcesów. Zrozumiałem, że także dziś można żyć jak oni, powoli tworząc coś trudnego, niepopularnego, szukając nadziei jedynie w tym nikłym blasku świecy. Każdego dnia wystawiać na śmierć swój egoizm, modlić się, przekraczać siebie. Nie zawsze mi to wychodzi, ale to dobra recepta na szczęście.

Rozmawiał: Jakub Maciejewski Współpraca: Ewa Maciejewska
http://www.portal.arcana.pl/

DALEJ
strona [2]  Wiersze z tomu De Profundis plus recenzje

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Eseje, Piosenki, Recenzje, Wiersze, Wywiady i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Z głębokości serca i rozumu

  1. emka pisze:

    Wojciech Wencel: W aktualnym wydaniu tygodnika (od dziś w kioskach) znajdą państwo mój nowy wiersz „Matka Boska Smoleńska” oraz zapis rozmowy, którą przeprowadzili ze mną w Matarni Jacek i Michał Karnowscy. Więcej na >stronie Autora

  2. emka pisze:

    Wojciech Wencel na IV Rocznicę: Matka Boska Smoleńska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.