Archiwa tagu: Lech Galicki

Lech Galicki: Testament Ducha

Tak. Wypełniło się życie moje, jak sakwa nabrzmiała dniami i nocami, od narodzenia mego, gdym przyjął i ujrzał, co dał Bóg, cisza mnie obejmuje w swej całości i ciemność zmartwiała, pędzą w gasnącym obrazów szlaku

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Lech Galicki: Mój magnetofon

Reporterski magnetofon, to przedziwna skarbona. Rejestruje zdarzenia, rozmowy, zawiłości życia człowieka, radości, tragedie, dole i niedole ludzkiego losu… I tak jak plastry miodu nakładają się one jedne na drugie. Niektóre zachowuję dla siebie. Aby wspominać.

Opublikowano Eseje | Otagowano , | Skomentuj

Tchnienie Iluminacji

Lech Galicki (Spieszcie się wszyscy, a z wami ja mówię, a idę) Czy macie w sobie bojazń Bożą, jeżeli pobożność w was dzięki Bogu jest, skoro żyjecie na tym świecie, a wszystko wam zostało przez Niego dane,

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

Lech Galicki: Gwiezdny pył

(Historia wigilijna) Ile to już pierwszych gwiazdek zabłysło w kolejne wigilijne wieczory? Ile osób ubyło, a ile przybyło przy świątecznym stole i ile opłatków przełamano, życząc sobie nawzajem wszystkiego, co dobre? Lata siedemdziesiąte, lata osiemdziesiąte, lata dziewięćdziesiąte. Zapach

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

Emigranci

Lech Galicki Znalazłem, przeczytałem, napisałem… Czas akcji: koniec ubiegłego stulecia. (…) Romka spotkałem w sklepie spożywczym. Idziemy powoli do domu.

Opublikowano Opowiadania | Otagowano | Skomentuj

Lech Galicki: Być innym wśród swoich (fragment)

Aniołem Śmierci być, jak to się stało, dlaczego, chociaż teraz wiem, to dla spokoju, żyć pośród żywych, pocieszać, jako dziecko w Popielec doznać widzenia, Królowej Korony Polskiej

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

Dom

Lech Galicki Dom to bezpieczeństwo, trwałość, schronienie, mieszkanie, angielskie powiedzenie: mój dom jest moją twierdzą. Dom to także: gospodarstwo domowe, domownicy, ojczyzna i skarbnica wiedzy.

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Lech Galicki: Ślimak wędrowny 2017

Oszczędźcie sunącego sennym krokiem wędrownego ślimaka na jego plecach parciany worek sunie pełza idzie

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Lech Galicki: Eksploracja – Iluminacja

Wędruję wśród domów ptasich świergoczących w locie presto i w zadumaniu w przestrzeni bliskiej i dalekiej pukam do krecich wzgórków wzburzonych szusem mknę szlakami sarnich alei

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

A to ci historia…

Lech Galicki Na imię ma Jan… nie, Jerzy, tak chyba, przepraszam, Janusz pewnie. Coś tak. Kiedyś był listonoszem. Nazwisko? Jakoś tak na A. Albo na K. Dziwny człowiek, przypadek ciekawy. Kto go tam wie, dlaczego on taki jest, jak jest.

Opublikowano Eseje | Otagowano | Skomentuj

Wielkopolski Piotr

Lech Galicki Opowiadanie o moim dziadku, Piotrze Przybeckim, ojcu mojej mamy, Stanisławy Galickiej z domu Przybeckiej. Spotkałem Go. Jako berbeć – chłopiec mały, jak inni, słuchałem Jego opowieści w altanie przy domu dziadków w Konarzewie.

Opublikowano Wspomnienia | Otagowano , | Skomentuj

Geometria wędrowania

Lech Galicki Jeżeli urodziłem się w tym samym pokoju w którym na moich rękach oddał ostatnie tchnienie mój Ojciec w domu przy ulicy Moniuszki 4, Jasne Błonia, Szczecin czy znaczy to że istnieje odwieczna linia prosta zmiany pokoleń

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Wśród zdumionej bardzo ciszy

Lech Galicki Na ławie gruszą zacienionej, wśród chrzęstów ziaren starej szyszki, wśród ciszy bardzo zagubionej,… grają w ćwierćnuty dnia – zadyszki.

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Lech Galicki: Wsłuchania na wodzie (trzy poezje)

Ogląd a gdyby spojrzeć na Ziemię z największych oceanów z wysoka wielkiego z planety najdalszej czy szczytu wieży Babel

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Czy?

Lech Galicki Czy ktoś komu polskość nie w smak, czy to Polak, ten nieborak? Czy nieborak? – też pytanie, niech mu zdrada w gardle stanie.

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | 1 komentarz

Wojny, niepokoje i chwile na oddech, by być

Lech Galicki My jak połączone naczynia we wszechświecie prastarym, my od urodzenia znajdujemy się w stanie bólu przerywanego co pewien czas rozmaitymi znieczulaczami bytowania, aby nie zwariować. Wiara, nadzieja i miłość.

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Dzień gorzkiego cukierka

Lech Galicki Rozmawiałem przez telefon. Pilna i ważna rozmowa o wyjeździe do Antwerpii. Byłem tak pochłonięty rozmową, że zapomniałem o Bożym świecie. Rozmowa o terminie, rozmowa o celu podróży, rozmowa o najważniejszych w tamtej chwili, momencie, dniu, miesiącu, roku: tysiącu … Czytaj dalej

Opublikowano Opowiadania | Otagowano | Skomentuj

Ujrzałem – rekapitulacja forte

Lech Galicki Siły mnie porwały, cóż za wielkie siły, które gdym ich doznał, pod niebo mnie wzbiły. Czuję wyzwolenie,

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

O totalnym pisaniu

Lech Galicki Pisanie jest darem. Poeta. Wie o tym każdy dziennikarz. Ale pisze przecież nie tylko żurnalista. Tworzy w wymiarze słowa: poeta, prozaik, urzędnik, sekretarka… Wiele piszących osób jest.

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , | Skomentuj

Lech Galicki: Wiersze smoleńskie

W wyniku katastrofy lotniczej polskiego samolotu rządowego, do której doszło w Smoleńsku w sobotę 10 kwietnia 2010 roku zginęło 96 osób, wśród nich: prezydent RP Lech Kaczyński z żoną Maria, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i … Czytaj dalej

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

Dookoła przestrzeni kwiatostany ogromne

Lech Galicki Czego szukasz z uśmiechem w rozmyślaniu zakrytym, dookoła przestrzeni kwiatostany ogromne, czy uciekłaś od tłumu samotności wyzbytym, jak to jest, być w spokoju, sam już tego nie pomnę.

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Lech Galicki: Gdy nagle uderza zdradzieckiej fali moc

Ty spokojnie idziesz drogą, tobie na mapie wyznaczoną, i nie widzisz co zaś będzie, w ustach czujesz wodę słoną, na pustyni zasuszonej. jak obszary odrzucone,

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Lech Galicki: Inny

Adam był zawsze tym innym. Tak mówiono. Gdy w podstawówce dostał odznakę wzorowego ucznia, mama ucałowała go serdecznie i przyszyła do błyszczącego mundurka ucznia etykietkę prymusa. Upiekła nawet tort poziomkowy i powiedziała: „Jesteś naszą, moją i taty nadzieją”. W szkole … Czytaj dalej

Opublikowano Historia, Opowiadania | Otagowano | Skomentuj