Archiwa tagu: Lech Galicki

Lech Galicki: Wielka we mnie trwoga (wersja dla Alfiego)

(fragment) (…) Człowiek się rodzi Z matki, ojca dany A żył nie będzie Na śmierć jest skazany Tak, tak zanosi się łkaniem Tak, tak los mu umieraniem (…) Oczy zawiera Sumienie wszech ludzi W bólu zasypia Życie czas nam budzić … Czytaj dalej

Opublikowano Aktualności, Wiersze | Otagowano , | 1 komentarz

Lech Galicki: Wypadek.pl

Szedłem zamyślony aleją Solidarności Polskiej. Nagle,w oddali zobaczyłem moją Ojczyznę, idącą w ścisku I tumulcie marszu podległości pulsującego nieparlamentarnymi namiętnościami. Tłum rozmaitych kast i wybrańców Narodu. Strach.

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

O czym myślisz, tym się stajesz

Lech Galicki Witajcie. Mowę mą rozpoczynam. Ja opowiem co jest we mnie, a wy jeżeli natchnioną refleksję macie,

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Lech Galicki: Wielkie Tchnienie (kumulacja myśli w zmysłów odrodzeniu)

Uniosłem się od Ziemi niespodzianie oderwany, Porwany w wietrze, a w nim rwące jak wzburzona tafla oddechu fale, Szum mnie przytłacza zaś ja lecę żywy i nieopamiętany, Ci co byli ich nie ma ani głosów wcale, Tylko dzieje się tak … Czytaj dalej

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

Lech Galicki: Zmienności

zaś wielkie wszystko dokoła otacza nas od narodzenia i ludzie, myśli, pogoda zmienia się na oczach naszych i w myślach i w zamyśleniach strach czasem to znowu szczęście co nowe a stare bez daty

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Wyliczanka wiosennego wędrowca

Lech Galicki Oto ja wiosenny wędrowiec. Niebo sączy na głowę moją krople deszczu. Kap, kap, kap… Kto mnie złapie? Ty mnie moje życie mocno złap. Jestem w ramionach twoich od mego zaistnienia. Niech tak będzie zawsze i niech się nie … Czytaj dalej

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Lech Galicki: Hymn do cnoty namiętnej

Całopalną ma ofiarę składam w twej intencji siostro cnoto aby wzrósł namiętny balet także szorstkość we krwi by oddała ostrość

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

Lech Galicki: W powietrze uprowadzenie

Porwano mnie w powietrze, w chmur głębię, jestem tam, i krzyczę. Chcę być tutaj, choć nie wiem, czy istot więcej tu, czym sam,

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

Lech Galicki: Pieśń ziemskiego człowieka

To ja stojący nad skrajem urwiska skrzypku na na dachu słomianym nie drżyj bezbożnie harmonia muzyki zniewala naturę człowieka odrzuconego fałszem od Słowa gdy Miłość ciśnie swe tony dookoła coś niezwykłego otacza nas

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

Lech Galicki: Testament Ducha

Tak. Wypełniło się życie moje, jak sakwa nabrzmiała dniami i nocami, od narodzenia mego, gdym przyjął i ujrzał, co dał Bóg, cisza mnie obejmuje w swej całości i ciemność zmartwiała, pędzą w gasnącym obrazów szlaku

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Lech Galicki: Mój magnetofon

Reporterski magnetofon, to przedziwna skarbona. Rejestruje zdarzenia, rozmowy, zawiłości życia człowieka, radości, tragedie, dole i niedole ludzkiego losu… I tak jak plastry miodu nakładają się one jedne na drugie. Niektóre zachowuję dla siebie. Aby wspominać.

Opublikowano Eseje | Otagowano , | Skomentuj

Tchnienie Iluminacji

Lech Galicki (Spieszcie się wszyscy, a z wami ja mówię, a idę) Czy macie w sobie bojazń Bożą, jeżeli pobożność w was dzięki Bogu jest, skoro żyjecie na tym świecie, a wszystko wam zostało przez Niego dane,

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

Lech Galicki: Gwiezdny pył

(Historia wigilijna) Ile to już pierwszych gwiazdek zabłysło w kolejne wigilijne wieczory? Ile osób ubyło, a ile przybyło przy świątecznym stole i ile opłatków przełamano, życząc sobie nawzajem wszystkiego, co dobre? Lata siedemdziesiąte, lata osiemdziesiąte, lata dziewięćdziesiąte. Zapach

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

Emigranci

Lech Galicki Znalazłem, przeczytałem, napisałem… Czas akcji: koniec ubiegłego stulecia. (…) Romka spotkałem w sklepie spożywczym. Idziemy powoli do domu.

Opublikowano Opowiadania | Otagowano | Skomentuj

Lech Galicki: Być innym wśród swoich (fragment)

Aniołem Śmierci być, jak to się stało, dlaczego, chociaż teraz wiem, to dla spokoju, żyć pośród żywych, pocieszać, jako dziecko w Popielec doznać widzenia, Królowej Korony Polskiej

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

Dom

Lech Galicki Dom to bezpieczeństwo, trwałość, schronienie, mieszkanie, angielskie powiedzenie: mój dom jest moją twierdzą. Dom to także: gospodarstwo domowe, domownicy, ojczyzna i skarbnica wiedzy.

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Lech Galicki: Ślimak wędrowny 2017

Oszczędźcie sunącego sennym krokiem wędrownego ślimaka na jego plecach parciany worek sunie pełza idzie

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Lech Galicki: Eksploracja – Iluminacja

Wędruję wśród domów ptasich świergoczących w locie presto i w zadumaniu w przestrzeni bliskiej i dalekiej pukam do krecich wzgórków wzburzonych szusem mknę szlakami sarnich alei

Opublikowano Wiersze | Otagowano , , | Skomentuj

A to ci historia…

Lech Galicki Na imię ma Jan… nie, Jerzy, tak chyba, przepraszam, Janusz pewnie. Coś tak. Kiedyś był listonoszem. Nazwisko? Jakoś tak na A. Albo na K. Dziwny człowiek, przypadek ciekawy. Kto go tam wie, dlaczego on taki jest, jak jest.

Opublikowano Eseje | Otagowano | Skomentuj

Wielkopolski Piotr

Lech Galicki Opowiadanie o moim dziadku, Piotrze Przybeckim, ojcu mojej mamy, Stanisławy Galickiej z domu Przybeckiej. Spotkałem Go. Jako berbeć – chłopiec mały, jak inni, słuchałem Jego opowieści w altanie przy domu dziadków w Konarzewie.

Opublikowano Wspomnienia | Otagowano , | Skomentuj

Geometria wędrowania

Lech Galicki Jeżeli urodziłem się w tym samym pokoju w którym na moich rękach oddał ostatnie tchnienie mój Ojciec w domu przy ulicy Moniuszki 4, Jasne Błonia, Szczecin czy znaczy to że istnieje odwieczna linia prosta zmiany pokoleń

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Wśród zdumionej bardzo ciszy

Lech Galicki Na ławie gruszą zacienionej, wśród chrzęstów ziaren starej szyszki, wśród ciszy bardzo zagubionej,… grają w ćwierćnuty dnia – zadyszki.

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj

Lech Galicki: Wsłuchania na wodzie (trzy poezje)

Ogląd a gdyby spojrzeć na Ziemię z największych oceanów z wysoka wielkiego z planety najdalszej czy szczytu wieży Babel

Opublikowano Wiersze | Otagowano , | Skomentuj