Wrześniowe elegie

5b9c666b08dd4Leszek Długosz

W 130 rocznicę urodzin Słowackiego, na wrzesień 39r. zaplanowano w Krzemieńcu cykl spotkań, coś w rodzaju ówczesnego Kongresu Kultury. Albo już tam pociągnęli, albo mieli taki plan- „Wszyscy”. Rozjeżdżali się, i w najdalsze kąty świata.

Ilu już na niepowrót ? Polecam Państwu wielce , w całości, ten piękny wiersz i poniekąd dokument.

Stanisław Baliński 1898 – 1984

POŻEGNANIE Z KRZEMIEŃCEM 1939

( fragment )

Ach, jaki zjazd w Krzemieńcu, jaki splendor sławy
Spłynął na miasto nasze, poezją spowite.
Przyjechali najpierwsi panowie z Warszawy,
Przybył Rząd Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.
Wojna się rozpoczęła na zachodnich drogach
Wiejąc grozą, lecz tutaj jej głosów nie słychać.
Siedzimy w cichym dworku, modląc się do Boga.

Ach, jaki wrzesień piękny i noc jaka cicha!
– Tak mówiła w Krzemieńcu starsza jakaś pani
Do grona domowników i przyjezdnych paru,
Co wnikliwe spojrzenie smutnie kładli na niej,
Jakby nie wierząc jeszcze ciszy pełnej czaru.

Bo oni już wiedzieli i we krwi już czuli
Zagładę – i bezsilne zaciskali pięście,
Chłonąc w sennym zakątku woń róż i paczuli,
Co płynęła przez okno, jak ostatnie szczęście.
Bo ich wojna już tknęła ognistym piorunem
I szła za nimi groźnie, fatalnie, obłudnie;
Byli ognia i zniszczeń niedobrym zwiastunem,
– Urzędnicy państwowi – w drodze na południe.
Jutro dwie wściekłe armie ten ogród stratują
I rozniosą tych ludzi z furią dramatyczną.
Oni to już odgadli i w sercu już czują,
Żegnając podświadomie przeszłość romantyczną. (… )

W taką to noc gwiaździstą, w taką noc wrześniową,
Żegnałem Cię, Ojczyzno, przed wielką podróżą (… )

za: http://www.leszekdlugosz.com/

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, II wojna światowa, Wiersze i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.