Jak świat światem – Czarne i Białe

images (4)Lech Galicki

Podczas jednego z procesów sądowych, oskarżony, młody człowiek – morderca kilkunastolatka powiedział w swym ostatnim słowie, że nie żałuje popełnionego czynu i gdyby miał tylko taką możliwość, zabiłby jeszcze raz. Potem w okrutny sposób ponownie zakpił z rodziny ofiary.

Musiała interweniować policja, bo doszło by do linczu mordercy przez zdesperowaną publiczność.

Przy okazji – prawo linczu, to rodzaj samosądu, stracenie przez tłum osoby posądzonej o dokonanie zbrodni – wywodzi się od samosądu dokonanego w 18. wieku przez białych na Murzynie w USA ( przepraszam – się mówi poprawnie Afroamerykaninie) i maczającego w tej sprawie ręce sędziego i plantatora ze stanu Wirginia, Charlesa Lyncha.

Czarne i Białe – morderca i ofiara.

Jeden z najstarszych na świecie Kodeks Hammurabiego, wydany przez króla Babilonii, wymieniał kary mające charakter odwetowo symboliczny – „oko za oko, lub ucięcie ręki za uderzenie ojca”.
W cywilizowanym świecie powoływanie się na prawo do zemsty i wyrównywania krzywd, a takie ma zasadę „oko za oko”, nie jest pożądaną normą.

1 sierpnia 1994 roku w Warszawie, Roman Herzog, prezydent Niemiec, powiedział: „pochylam głowę przed bojownikami Powstania Warszawskiego, jak też przed wszystkimi ofiarami wojny. Proszę o przebaczenie za to, co im wszystkim zostało wyrządzone przez Niemców”.

4 listopada 1995 roku polscy i niemieccy biskupi stwierdzili „w 50. rocznicę zakończenia wojny wypowiadamy wspólnie przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.

Dodam uczciwie obserwując pilnie losy starszych moich krewnych – Polacy – więźniowie obozów koncentracyjnych, męczennicy XX wieku byli od zawsze oszukiwani. Kiedyś w Kacetach byli tylko numerami. Teraz podobnie – ich kartoteki i podania o odszkodowanie noszą nie wzbudzający niczyjego współczucia numer. Kpią z nich wymigując
się na wszelki sposób od wypłacenia rekompensaty za wyrządzony ból – przedstawiciele narodu, z którego wywodzili się ich oprawcy. Targują się o kwoty, detale, szczegóły, szczególiki. Jakie reparacje – zgroza. Tak do końca świata. Traktują ofiary jak żebraków. Czas ucieka, Wieczność czeka. To ich gra.
Byli więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych – niewielu już Was – gdy myślę o zgotowanym wam, począwszy od oprawców przez tyle pokoleń podłym losie, pęka mi moje chrześcijańskie serce. Absolutnie nie wierzę w wypowiadane przez niemieckich, nie hitlerowskich ( bo kto kto?) polityków prośby o przebaczenie. Ich pochylone głowy – to teatralne gesty. To nie styl wykreowanego zgodnie z głębokim germańskim przekonaniem z dziada na ojca i dalej na syna – przeznaczeniem bycia narodem nadludzi panów.
Oni nie żałują tego co się stało. Oni stosują wobec nas
socjotechniczne manewry i prawo linczu. Za popełnione przez manekiny odziane w czarne esesmańskie mundury na niedopuszczalnej ideowo przez wybrane przez Niemców władze biało-czerwonej polskości zbrodnie, których porządni, uczciwi Niemcy nie widzieli.

Bo ich nie było? Tych Niemców… bez pamięci i na nią chęci.

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Historia, II wojna światowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.