Wolność sumieniem się mierzy

msza_bp_ZawitkowskiHomilia bp Zawitkowskiego w Gietrzwałdzie:

…Dokąd to ludzie tak Was wielu
podąża? Do jakiego celu?…
Jak się zwie Wasza boleść sroga?
Nie mamy Boga!

Homilia wygłoszona w Dniu Pokuty w Gietrzwałdzie 30 czerwca 2018 roku przy Źródełku przez biskupa łowickiego Józefa Zawitkowskiego

Wolność sumieniem się mierzy

Ekscelencjo!
Najdostojniejszy Księże Arcybiskupie
Metropolito Warmiński – Józefie!
Dostojni Arcybiskupi Seniorzy,
Arcybiskupie Edmundzie i Wojciechu.
Czcigodny Biskupie Julianie i Januszu.
Wielce Czcigodni Arcybiskupi i Biskupi
Czcigodni Bracia Kapłani,
Wielebni Bracia i Siostry Zakonne.
Przedstawiciele Władz
Administracji Państwowej i Samorządowej.
Utrudzeni Pielgrzymi
i Domownicy Archidiecezji Warmińskiej.
Jeszcze czerwcowo
do serca Was przytulam
i gorąco pozdrawiam.

***
Kochani moi!
Mój Boże!
Szesnaście lat temu
w 125-tą rocznicę
Gietrzwałdzkich objawień
mogłem stąd wołać:
Chwała Ci Niepokalana!
Królowo Gietrzwałdu.
Bądź pozdrowiona
Święta Warmio!

Dziś ponownie wołam
z Łowicza,
od pracowitych Borynów:

Bądź pozdrowiona Gietrzwałdzka Pani
Ty jesteś taka na obrazie śliczna!
Bądź pozdrowiona
Świętej Warmii Pani,
Jezior Błękicie,
Lipo Pachnąca,
Wierzbo Płacząca,
Brzozo Dziewicza, (por. J. Ejsmond)
Kormoranów Matko,
Żurawi Opiekunko.
Bądź pozdrowiona!

***

Kochani moi!
Tak mi tu, powiał Wiatr od morza.
Tak mi Świętą Lipką zapachniało.

Dokąd to ludzie tak Was wielu
podąża? Do jakiego celu?…
Jak się zwie Wasza boleść sroga?
Nie mamy Boga!
Brak nam Boga! (L. Staff)
Wiem!

Więc do Gietrzwałdu idę, bom grzeszny!
Sto lat odzyskanej niepodległości,
a my wciąż zniewoleni.
Do Gietrzwałdu idę, bym się z opętania uwolnił,
bo wolność sumieniem się mierzy!
Obmyj mnie Panie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego. (Ps. 51)

Powstała z martwych na Twe władne słowo
Polska, wolności narodów chorąży.
Pierzchneły straże, a ponad Jej głową
Znowu swobodnie Orzeł Biały krąży.

Krąży i krąży i co z tego?
My nie umiemy być wolni!
My wciąż zniewoleni,
co plwaja na siebie i żrą jedni drugich. (A. Mickiewicz)
i nic tylko 500 gotówka na rękę.
O tempora, o mores! (Cicero)

Do Gietrzwałdu iść muszę,
bo nam cudu trzeba!
Tu Polacy (ongiś)
nie za miecz chwytali,
ale za różaniec (O. Honorat)
i stał się cud wolności.
Bo nie siłą, ale modlitwą
niewolę zrzucić trzeba. (Pius XI)

Więc przyjdźcie do nas Wielcy Ludzie
od Fromborka, Lidzbarka i Braniewa.
Poprowadź nas Mikołaju z Fromborka,
mocny wiedzą Koperniku,
coś wstrzymał słońce,
ruszyła Ziemię!
Porusz teraz nasze sumienia,
Bo nam się w głowach pokręciło.
(brawa)

Dziś w Dolince przy Źródełku
musi się coś wydarzyć.
Tu stanie Matka Boska
i będzie mówić po polsku.
Tak, po polsku,
abyśmy zrozumieli.

Księże proboszczu Augustynie Weichsl,
przyprowadź tu dziewczynki pierwszokomunijne:
Justynkę Szafryńską i Basię Samulowską
na znak dla bezbożny.
One będą rozmawiać z Niepokalaną,
Panią Aniołów i Niebios Królową.
Nam pokutować trzeba i prosić,
aby Polska była naprawdę wolna!

Matko Boska Litościwa!
Za nimi proszę!
Oni sto lat niewoli przeżyli,
lecz ducha wolności i wiary
nie stracili. (L. Rydel)
Więc okaż się Matką Miłosierną.

***

Księże Biskupie!
Niech nam ksiądz wytłumaczy
skąd się wziął grzech na świecie?
Przecież Pan Bóg
stworzył wszystko dobre.
Grzechu nie stworzył Pan Bóg.
Zło stało się
przez źle wykorzystaną wolność.
Nawet źle pojęta demokracja
może stać się
totalitarnym zniewoleniem. (Jan Paweł II)

Nie będę Ci służył!
To Lucyfer, krzyczy
Ten noszący światłość przed Bogiem.
Anioł wolny, a zły!
Strącony na ziemię,
bo Któż jak Bóg?
Trwa więc odwieczna walka
dobra ze złem.
Kładę przed Tobą
dobro i zło,
życie i śmierć,
błogosławieństwo i przekleństwo.
Wybieraj! (por. Pwt 30,15)

Odwieczny kłamca, kusiciel
i oskarżyciel nas przed Bogiem,
będzie teraz łasił się
u wrót serca człowieka,
aby człowiek nie był zbawiony. (por. Rdz 4,7)

Czy to prawda, że Pan Bóg
zabronił Wam zrywać owoce
ze wszystkich drzew?
Kazał nam zrywać owoce
ze wszystkich drzew.
Owszem zabronił nam zrywać z drzewa życia
i z drzewa wiadomości
o dobrem i złem.

A wiecie dlaczego?
Wiemy,
– bo byśmy umarli śmiercią.
Nieprawda,
Bylibyście jako bogowie.
Mielilibyście wiedzę o dobrym i złym.
Moglibyście decydować
o życiu i śmierci. (por.Rdz 3,1-6)

Straszna pokusa, ale piękna!
Moglibyśmy decydować
co dobre, a co złe.
Po co nam przykazania Boga.
Moglibyśmy decydować o życiu i o śmierci.

I stał się grzech.
Adam i Ewa zobaczyli, że są nadzy.
Chowali się przed Bogiem,
ale za każdy grzech
powinienem siedzieć w więzieniu.
Osądził więc Bóg niewiastę:
Będziesz musiała wiele cierpieć.
W bólu będziesz rodziła.
Będziesz pożądała mężczyzny. (por. Rdz 3,6-7)

Do mężczyzny Bóg rzekł:
Będziesz ciężko pracował.
Ziemia będzie Ci rodzić osty i ciernie.
Umrzesz i wrócisz do ziemi,
boś Adam z ziemi wzięty.(por. Rdz 3,17-19)

A przy Źródełku Niepokalanej w Gietrzwałdzie,
osądzony niech będzie wąż – diabeł.
Będziesz przeklęty między zwierzętami.
Będziesz się czołgał i żywił się pyłem ziemi.
Położę nieprzyjaźń
między tobą szatanie, a Niewiastą,
między potomstwem twoim a potomstwem Jej.
Ona zmiażdży ci łeb,
a ty będziesz czyhał na Jej piętę, (por. Rdz 3,14-15)
ale Jej nie ukąsisz.

To jest ta Niewiasta obleczona w słońce,
a na Jej głowie korona z gwiazd dwunastu…
A smok, co ma siedem głów,
i siedem diademów,
ogonem będzie zamiatał
trzecią część gwiazd niebieskich…

I stanął przed Niewiastą,
aby gdy porodzi, pożreć Jej Dziecię.
Niewiasta zaś zbiegła na pustynię,
a Dziecię zostało zabrane przed Boga tron,
skąd będzie panowało rózgą żelazną
nad wszystkimi narodami. (por. Ap 12,1-6)
Grzech pochodzi z wolnej,
ale ze złej woli stworzenia:
Nie będę Ci służył!

***

A oto skutki grzechu.
Kain zabija brata Abla (Rdz 4,12)
Jest potop. (Rdz 7,6)
Będziemy budować wieżę Babel,
aby sięgnąć nieba. (zob. Rdz 11,1-9)
ale też będziemy wołać za prorokiem:

Dlaczego zagniewany jesteś, Panie?
Dlaczego pamiętasz dawne, nasze grzechy?
Zobacz, dom Twój,
gdzie Cię wielbili ojcowie nasi
jest pusty…
Zostaliśmy jak owce bez pasterza.
Przywarliśmy cierpieniem do ziemi.
Niech się ziemia rozstąpi
i zrodzi nam Zbawiciela.
Niebiosa spuście nam rosę,
niech jak deszcz przyjdzie Sprawiedliwy.

Cudowna jest odpowiedź Boga
na nasze tęskne, adwentowe wołanie:

Dlaczego płaczesz?
Dlaczego jesteś smutny?
Czy może zapomnieć matka
o swoim niemowlęciu?
A nawet gdyby ona
zapomniała o Tobie,
Ja nigdy nie zapomnę,
bo jestem Twoim Świętym,
Twoim Odkupicielem.
Przyjdę szybko, aby Cię zbawić. (por. Rorate coeli)
Bóg jest wierny i o nas pamięta.

***

I przyszła pełni czasów. (Ga 4,4)
Słowo przedwieczne Ciałem się stało. (J 1,14)
Pojrzał Jehowa
i w Niej upodobał sobie.
Pękły niebios zwierciadła.
Biała Gołąbka spadła
i nad Syjonem trzyma w równi
skrzydła obie. (A. Mickiewicz)
Stań się! Stało!

Tak lubię czytać,
ale nie potrafię doczytać
Łukaszowego opisu Zwiastowania:

Bądź pozdrowiona, Pełna Łaski
Pan jest z Tobą.
Jesteś błogosławioną między niewiastami.

Kim Ty jesteś, co do Mnie mówisz?
Ja się Ciebie boję!
Nie bój się Maryjo!
Znalazłaś bowiem łaskę u Boga.
To Ty poczniesz i porodzisz Syna
i dasz Mu imię Emmanuel
– Bóg z nami!

Ale jak się to wszystko stanie?
Przecież ja nie znam męża.

Duch Święty Cię zacieni,
moc Najwyższego Cię osłoni,
a Ten, który się z Ciebie narodzi,
to nie z woli męża,
ale z Boga się narodzi.

Aniele Boży!
Ja nic z tego nie rozumiem
– osłoni, zacieni?
Ale jeśli Ty naprawdę jesteś
Aniołem Pańskim,
to niech mi się stanie
według słowa Twego,
a ja jestem tylko
Służebnica Pańska, (Łk 1,26-31)
będę sprzątać kościół w Gietrzwałdzie.

O jak Cię kocham, Miriam,
za Twoje fiat – niech mi się stanie.
Grom – błyskawica
Stań się – stało
Matka – Dziewica
Bóg – Ciało (A. Mickiewicz)

Mickiewicz to potrafił w ośmiu słowach
wypowiedzieć tę wielką tajemnicę Wcielenia.
Ja pojąc tego nie mogę,
że Bóg, którego kosmos ogarnąć nie może,
przyjął ciało z Matki,
a Matka była Dziewicą?!

Dlatego padam na kolana w Gietrzwałdzie
przed Niewiastą obleczoną w słońce,
która zmiażdży głowę węża – moc szatana.
Klękam przed wielką Tajemnicą Wcielenia.

***

I pytam z Elżbietą:
A skądże mi to,
że Matka mojego Pana
przychodzi do mnie?
Elżbieto, skąd Ty to wiesz?
Bo skoro w progu mojego domu
zabrzmiał Twój głos:
Niech będzie Bóg pochwalony,
zadrżało Dzieciątko w łonie moim.

Mój Boże!
To już wszyscy wiedzą!
I wyśpiewała Maryja
najpiękniejszą pod słońcem arię,
pieśń uwielbienia Boga:
Wielbi dusza moja Pana
i rozradował się Duch mój
w Bogu Zbawicielu moim.
Odtąd błogosławioną zwać mnie będą
wszystkie narody,
bo Bóg wejrzał na pokorę Służebnicy…
On zrzuca z tronu mocarnych,
a wywyższy pokornych
On okaże nam Miłosierdzie swoje. ( por. Łk 1,39-56)

Miriam, śpiewaj dalej!
Patrz, zapatrzyły się w Ciebie
gietrzwałdzkie lasy i warmińskie jeziora.
Góry stanęły!
Zamilkł zgiełkliwy świat bezbożnych,
a my w Gietrzwałdzie
oczekujemy Boskiego przebaczenia.
Bóg wywyższy pokornych,
On nas powołał
do wolności Synów Bożych. (Rz 8,21)

***

Pomaluśku Józefie, pomaluśku! (F. Schiller)
Boże!
To Matka Boska
chyba zawsze mówiła po polsku
jak do Justynki i Basi.
A ja w tym zawołaniu
słyszę prośbę mamy,
aby dziecku nie stała się krzywda.
Ja w tej prośbie widzę troskę taty,
aby mamie i dziecku
nie stała się krzywda.
A to miłość właśnie! (St. Wyspiański)
Powiedzcie to wrzaskliwym feministkom,
tym w sejmie i przed sejmem.

Znam Maryję ze stajenki
jasełkową, kolędową, Herodową,
szukającą Jezusa zaginionego.
Synu cóżeś Ty nam narobił?
Ojciec Twój i Ja z bólem serca
szukaliśmy Ciebie. (Łk 2,48)
Jezu, czy to był zawał?
Z bólem serca?

Ucieszyła się weselem w Kanie.
Taka troskliwa, dyskretna:
Synu, wina nie mają!
Cokolwiek Wam Syn powie, czyńcie! (J 2,5)
To są ostatnie Jej słowa.
To jest testament Matki.
Zapamiętajcie to ludzie Gietrzwałdu.

Błogosławione łono które Cię nosiło
i piersi, któreś ssał.
Uśmiechnęła się pewnie z radości,
Matko z Gietrzwałdu.
a Pan Jezus nas pochwali:
Owszem,
ale błogosławieni są i ci,
którzy słuchają słowa Bożego
i zachowują je w sercu. (Łk 11,27-28)

Przyszły też smutne wieści.
Tak czekałem na Ciebie – Matko
przy czwartej stacji Drogi Krzyżowej
w Gietrzwałdzie.
Wiedziałem, że przyjdziesz.
I Ty, któraś współcierpiała
Matko Bolesna, przyczyń się za nami!
Matko Cierpiąca!
Jaką Ty masz wielką wiarą!
Weź mnie za rękę,
choć stary jestem
i poprowadź,
bo ucieknę stąd.
Zobacz co się tu dzieje.
Oni myślą, że Boga zabiją.
Bezbożni!

Oto Matka Twoja!
Jezu mój ukrzyżowany!
To Ty w chwili śmierci pamiętałeś o mnie?
Powiedziałeś do Matki:
Oto Syn Twój, a do mnie
oto Matka Twoja! (J 19,26-27)
Jak Ci dziękuję Matko,
że w Kościele nigdy nie byłem sierotą.
Ty zawsze byłaś mi Matką.
Matką mojej wiary,
Matką mojego powołania.
Matką mojej pierwszej spowiedzi,
a zawsze Matką Miłosierdzia.

W drodze do Gietrzwałdu
układałem sobie, co ja Ci powiem,
gdy spojrzę na Twój obraz,
gdy się będę spowiadał?
Nic nie powiedziałem.
Odczułem, że Ty, Matko,
wszystko o mnie wiesz
i znasz mnie więcej,
niż ja samego siebie.
Głowę spuściłem, a na trawę
spadły moje łzy sieroce
i nie wiedziałem,
czy to krople rosy wieczornej,
czy to pokutne łzy moje?

***

I wiem też Gietrzwałdzka Matko, że jesteś.
Matką młodego Kościoła z wieczernika,
Zasypiającą, Wniebowziętą
i Ukoronowaną w chwale Trójcy Świętej,
ale wiem jeszcze więcej, bo jestem Polakiem.
Bogurodzica Dziewica!
To ojców naszych śpiew. (J. Słowacki)
To pierwszy hymn mojego Narodu!
To zwycięska pieśń spod Grunwaldu,
Chocimia, Wiednia i Warszawy.

Znam Cię Matko Boska z porannych Godzinek
w naszym domu:
Przybądź nam Miłościwa Pani ku pomocy!
Znam Cię z modlitwy Anioł Pański,
gdy strażak trąbi z Krakowa
i z mojej kościelnej sygnaturki,
co Cię wiecznie chwali. (J. Lechoń)

Moi łowiccy pielgrzymi
śpiewają Jasnogórskiej Królowej
a ja Gietrzwałdzkiej Królowej powtarzam:
Matko Boska, powiedz Sama,
czy jest naród jaki,
co by kochał Cię, Królowo,
tak jak my księżaki?
Pewnie jest, ale dla oddechu
przypomnę Mickiewiczową pochwałę dla Polaka,
dla starego wiarusa:

Gdy pijane Francuziska śpiewały
bluźniercze pieśni przeciw Bogu i Jego Matce,
stary kapral nie wytrzymał i krzyknął:
Tych mi imion przy kielichu wara!
Dawno nie wiem, gdzie moja podziała się wiara,
nie mieszam się do Wszystkich Świętych z litaniji,
lecz nie dozwolę bluźnić imienia Maryi!

(brawa)

W nocy, skrócili pijanych Francuzów o głowę,
a w czapce starego kaprala zostawili napis:
Vivat Polonus,
unus defensor Mariae!
Bo ja, Bracia,
tym imieniem żyję! (por. A. Mickiewicz)

I więcej jeszcze powiem Niepokalanej w Gietrzwałdzie.
U nas w domu nie było innego kalendarza,
jak tylko kalendarz świąt Matki Bożej:
Matka Boska Siewna, Adwentna,
Gromniczna, Zagrzewna, Umajona,
Jagodna i Zielna.
A biedny poeta za Wielką Wodą
powiedział to inaczej:
O Ty której obraz w każdej polskiej chacie
i w ubogim sklepiku i w pysznej komnacie.
Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,
w którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy.
(J. Lechoń)
***

Nasz Gietrzwałdzki Dzień Pokuty
przeżywamy jako refleksję nad prawdą,
że nie ma wolności Narodu
bez wolności sumienia każdego z obywateli.
Ojciec Święty Pius IX
wołał do nas:
Starajcie się usuwać
przyczynę Waszej niewoli,
którą jest grzech.

Chcemy sobie odpowiedzieć na pytanie:
Dlaczego Polacy mądrzy, bogaci i pobożni
popadli w niewolę, a Polskę wymazano
z mapy Europy?
Odpowiedź jest prosta,
bośmy byli głupi
i chwaliliśmy się naszymi grzechami:
dumnym Liberum veto, kłamstwem, warcholstwem,
zdradą, złodziejstwem, pogardą dla chłopów,
pychą i głupotą.
Nie słuchaliśmy proroków.
A wielki Ksiądz Piotr Skarga
wołał wobec króla, senatorów i dworu:

Zacni Panowie!
Mury Rzeczypospolitej
ustawicznie się rysują,
a Wy mówicie: Nic to, nic!
Nierządem Polska stoi!
Lecz gdy się nie spodziejecie,
pogruchoce Was Pan Bóg,
jako ten gliniany garniec!

Owo jest demokracyja Wasza!
Prawa piszem, karty mażem,
a papier ukazujem,
a po staremu w nierządzie żyjem!

Gdy okręt tonie,
a wiatry go przewracają
głupi tłomoczki zbiera,
a ku ratowaniu okrętu nie bieży.

Gdybym zapomniał Ciebie,
Ojczyzno moja, moje święte Jeruzalem
niech przywrze język
do mego podniebienia,
niech uschnie moja prawica,
a Ty Boże, zapomnij o mnie. (por. Ks. Piotr Skarga)

Na szczęście!
Ten Naród jest jak lawa,
z wierzchu zimna i twarda,
sucha i plugawa,
lecz wewnętrznego żaru
w sto lat nie wyziębi!
Plwajmy na tę skorupę
i zstąpmy do głębi. (A. Mickiewicz)

Myśmy po to przyszli do Ciebie,
Śliczna Matko Boska w Gietrzwałdzie,
aby kopać ugór boski
i w nim pogrzebać nasze troski. (L. Staff)
Bo nie skończona jeszcze dziejów praca
nie przepalony jeszcze glob sumienia. (C.K. Norwid)
Nam potrzeba
cierpliwości, stałości i odwagi. (Pius XI)
Nam trzeba żalu, pojednania i zgody!
Zdepcz, Matko ten przeklęty
mur nienawiści. (por. Ef 2,4)

Ten świat się rozpadł i rozdziera siebie,
lecz żadna z jego podzielonych połów
już się nie modli, o Matko, do Ciebie.
My jedni tylko paląc się na stosie
wciąż ślemy modły w Twój bezmiar daleki.
Poznaj Królowo poddanych po głosie
i bądź nam Matką, teraz i na wieki. (Z. Krasiński)

Do Gietrzwałdu idę bom grzeszny!
Niewiele w nas zostało
Boga, Honoru i Ojczyzny.
Odmawiam w samotności
pacierz za Ojczyznę.
Nikt za mną nie powtarza
prośby ni wezwania.
Poplątało się nam białe z czerwonym. (J.K. Węgrzyn)

Od Góry Jasnej ku biegunom nocy
i Elloi Lamma wołamy pomocy! (C.K. Norwid)
Wolność sumieniem się mierzy.
Ach, Ty trudna Polsko! (H. Sucharski)

Nil desperandum!
Obyście nie zwątpili!
Zwycięstwo przyjdzie,
będzie to ostatnie zwycięstwo
i będzie to zwycięstwo Maryi. (Kard. A. Hlond)

A Prymas Tysiąclecia wołał:
Non possumus!
Panowie, dalej nie możemy!
Jak długo nadużywać będziecie
naszej cierpliwości?
Więc, księże, co mam czynić?
Raczej Boga trzeba słuchać
aniżeli ludzi! (Dz 5,29)

Pokutę czyńcie. (por. Dz 26,20)
Zacznijcie inaczej myśleć,
inaczej mówić,
inaczej postępować!
Bądźcie mocni w wierze! (1P 5,9)

Polsko, póki Ty duszę anielską
będziesz więziła w czerepie rubasznym,
póki kat będzie rąbał Twoje cielsko,
póty miecz zemsty nie będzie Ci straszny. (J. Słowacki)

Więc zstąp Gołębico Twórczy Duch
Spójrz na mędrców, którzy ulepili sobie
golema na swoje podobieństwo
i na własną zgubę.
Zstąp na rakowate miasta i wsie,
na trędowate domy,
na zatrute zboża, sady, łąki i ogrody.
Wybaw nas od kłamstwa, zdrady, chamstwa,
nienawiści, warcholstwa i głupoty. (por. R. Brandstaetter)
Boże zmiłuj się nad nami,
bo mamy już dosyć
pogardy i szyderstwa
od podłych i zarozumiałych. (Ps 123)

Daj nam uprzątnąć dom ojczysty
tak ze zgliszcz naszych ruin świętych,
jak z grzechów naszych win przeklętych!
Niech będzie biedny, ale czysty! (J. Tuwim)

Do Gietrzwałdy idę, bom grzeszny,
a wolność sumieniem się mierzy!
Niepodległość wyszła z Gietrzwałdu. (K. Bielawny)

(brawa)

***

Księża Czcigodni, do Was wołamy:
Rozgrzeszcie nas, bośmy zniewoleni!
Uwolnijcie nas, bośmy opętani!
To nie ja krzyczę:
Odejdź od nas Synu Boży!
Wiemy kim jesteś,
ale zostaw nas w spokoju! (Łk 4,34)

To diabeł nas skrępował.
A opętany nie może mówić tego, co chce,
nie może czynić tego, co chce.
Księża mocni
wypędźcie z nas złego ducha,
abyśmy mogli mówić do Boga, Ojcze nasz!
Abyśmy mogli dobrze wybierać,
mądrze decydować
i to co dobre, sercem pokochać.

Więc błagam Cię,
Cudowna Pani Gietrzwałdu,
Ucieczko grzesznych
i moje ocalenie.
Błagam Cię, przez modlitwę i posługę
obecnych tu kapłanów.

***

Królowo Niebios i Pani Aniołów,
Osłoń od złego dzieci polskie,
aby wzrastały w latach,
w łasce u Boga i u ludzi.
Niech będą mądre i dobre.

Królowo Różańca Świętego,
Niech życie moje Anielska Królowo,
będzie Różańcem i ostatnim Zdrowaś.
Mówcie pobożnie różaniec!
Tylko różaniec uczyni Was i Polskę
– wolną i niepodległą. (O. Honorat)

Niepokalana, u Źródełka Gietrzwałdu!
Zdepcz głowę węża, moc szatana.

Uzdrowienie chorych, uzdrów mnie,
białym płótnem u źródełka,
bom ślepy, głuchy i trędowaty.

Matko Bolesna, pomóż mi,
bom chory, stary i słaby!

Matko Kapłanów,
Braci i Sióstr Konsekrowanych!
Ciężko nam.
Coraz nas mniej.
Sił nam brak!
Okaż, że jesteś Matką!

Opiekunko Rodzin
spraw błagam,
aby Polska za Twą przyczyną
stała się jedną, Świętą Rodziną!

Matko Kościoła – ratuj swój Kościół!

Matko zniewolonych,
weź za rękę opętanych,
bezbożnych,
pijaków, narkomanów, seksualnie zboczonych,
złodziei, zbrodniarzy, kłamców, aferzystów.
Matko pomóż im
wszak i oni dziećmi są Twoimi.
Niech się odmieni,
oblicze Tej Ziemi. ( Jan Paweł II)

Matko Pięknej Miłości!
Wychowaj w Polsce
mądre, dobre matki.
Wychowaj mocnych wiarą
i miłością Ojczyzny
szlachetnych Ojców.

Matko Świętej Nadziei!
Obyśmy nie zwątpili.
Bądź nam Jutrzenką
jasnych, nowych, dobrych dni!
Nam trzeba żalu i pojednania,
a zakwitnie wolność.

Tak chciałbym dziś w Gietrzwałdzie
zobaczyć kawałek wolnej Polski,
gdzie ludzie przez łzy radości
patrzą na siebie życzliwie,
gdzie mówią sobie do ucha
i do serca – dobre słowa,
gdzie wyciągają do siebie
pomocne dłonie
jak dzieci jednej Matki,
Co nas zbożami swoich pól,
jak mlekiem wykarmiła. (M. Konopnicka)
Matko, zdepcz ten diabelski
mur wrogości. (por. Ef 2,4)

Turcy z Austrią się gniewają.
Królu Janie, ratuj Europę! – wołał Papież
Myśmy tam byli zwycięzcami. (J. Matejko)
Tylko samodzierżawni i mocarni
władcy Unii nie chcą o tym pamiętać.
Panowie!
Historia może się powtórzyć, uważajcie!

(brawa)
Boga trzeba słuchać, a nie ludzi! (Dz 5,29)
Wtedy zbyteczną będzie ustawa
o aborcji, o eutanazji.
Wystarczy: Nie zabijaj!
Nikogo i nigdy!
Reszta jest od diabła.

(brawa)
Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. (Mt 7,1)
Wierzącym nie trzeba ustawy,
wystarczy sumienie.

Trzeba rozliczyć afery, złodziejstwa bezbożnych,
ale wystarczyłoby przykazanie:
Nie kradnij!
Nikogo nigdzie i nigdy.
Zło trzeba rozliczyć
do ostatniego szeląga. (por. Mt 5,26)
Ani jedna jota,
ani jedna kreska
nie zmieni się w Prawie! (por. Mt 5,18)

Nie cudzołóż!
Byliby ludzie piękni
urodą czystego serca
i czystych oczu,
ale myśmy poplątali
miłość z łajdactwem,
małżeństwo z partnerstwem
i tym grzechem zgniją narody.

Nie mów fałszywego świadectwa
ani w domu, ani w kościele,
ani w gazecie, ani w radiu,
ani w telewizji, ani w internecie,
ani w parlamencie Unii Europejskiej,
bo poprzysięgałem z Konopnicką
i Nowowiejskim:
Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz,
teraz sami sobie naplujemy.
Jak długo będziesz naużywał, Katylino,
naszej cierpliwości? (Cycero)
Nie będzie uchodźca
rządził w moim domu,
bo przysięgałem, że:
Twierdzą nam będzie każdy próg,
tak nam dopomóż Bóg!
Więc przysięgi nie zmienię.
A gdyby ktoś w moim domu
krzyż zdjąć usiłował
i dzieci nam germanił,
to ten nie jest z Ojczyzny mojej.
Dajcie nam żyć, pracować i modlić się
spokojnie w rodzinnym domu,
gdzie Panem jest Jezus,
a Królową Jego Matka.

I zawoła wtedy Polska z Gietrzwałdu:
Kto chce być wolny,
niech przyjdzie do mnie.
Ja jestem Wolnością! (por. A. Mickiewicz)

Gwiazdo Gietrzwałdu,
Warmińska Pani,
naucz nas być wolnymi.
A ja ze wzruszeniem śpiewam, obudzoną w pamięci,
Hubertową modlitwę

(z kawęczyńskiej klasy X):

O Warmio moja miła,
Rodzinna Ziemio ma!
Tyś mnie do snu tuliła
radością pierś ma drga.

Zdradziecko byłaś wzięta,
bo chytry był nasz wróg.
Niewoli srogie pęta
rozerwał dziś sam Bóg!
A śpiewając to płakał.

Wolność sumieniem się mierzy.
Co mam zrobić z tymi,
którym sumienie zwariowało. (Ks. J. Twardowski)
Na wezwanie Maryi,
Polacy sięgnęli wtedy po różaniec,
a nie po miecz.
Dokonała się
wielka przemiana serc.
Nie bylibyśmy dziećmi Tej Matki,
gdybyśmy Jej rady i prośby
teraz nie usłuchali. (O. Honorat)

Zostań z nami,
Warmińska, Prześliczna Pani.
Ucieczko grzeszników,
Święta Maryja!
Ojczyznę naszą obdarz wolnością,
co nie przemija!

Amen.

za: http://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/polska/6242-homilia-bp-zawitkowskiego-w-gietrzwaldzie-wolnosc-sumieniem-sie-mierzy-najnowsze-slajd-kafelek.html

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Historia i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.