Piszczyk Anonim X

rys. Janusz KapustaLech Galicki

Gall Anonim, to Anonim nazwany przez Marcina Kromera w 1555 roku – Gallem – czyli Francuzem. Jest on autorem „Kroniki Książąt i Królów Polskich”. Ów mnich benedyktyński, niewiadomego pochodzenia (mówi się, że był to Flandryjczyk, Prowansalczyk, Węgier albo Włoch, który…

pracował w kancelarii książęcej Bolesława Krzywoustego), nie pisał, aby komuś zaszkodzić, wręcz przeciwnie, pro publico bono opisywał współczesne mu postaci i zdarzenia dla pamięci przyszłych pokoleń. To przykład pozytywnego anonimowego twórcy z przełomu 11 i 12 wieku.

Zgodnie ze słownikiem wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych: „anonim to nieznany,bezimienny utwór, czy też list bez podpisu. Zwykle o treści oszczerczej lub grożącej adresatowi”. Marni ludzie nie znoszą prawdy, więc gdy usłyszą, iż ktoś wypomni im łgarstwo, czy też skoliozę kręgosłupa polityczno-moralnego – wówczas odzywają się anonimowym skrzekiem. Tak też się stało po jednym z ostatnich felietonów aktualnych, mówiących o polskich Piszczykach X. Autor – piszący te słowa dowiedział się, że zostanie „zniszczony”, felietonista został poinformowany przez anonimowego Piszczyka X, iż w zamian za słowo prawdy zostanie unicestwiony: być może fizycznie, być może donosami, być może przy pomocy plotki. W tej sytuacji, dziennikarz boi się, ale cóż – nie może przestać mówić prawdy w zależności od kaprysów ludzi, którym się to podoba lub nie. Musi nadstawiać swój kark, nawet wówczas, gdy ktoś zagrozi mu złamaniem kręgosłupa – co nie jest przyjemne, ba, grozi nawet paraliżem lub unicestwieniem. Felietonista był już przesłuchiwany i straszony za czasów Peerelu i wie, co to pogróżka i szantaż.

Komu zależy, aby w wolnym, demokratycznym kraju, stworzyć ociekający kłamstwem,
donosami, szantażem i nienawiścią polski gułag? Komu w wolnym, demokratycznym kraju, jakim jest Polska, zależy, aby słowo i obraz: w telewizji, radiu, prasie – podlegały cenzurze? Polska – to firma z dobrym znakiem jakości. Nawet pod zaborami nie dała zwieść się kłamstwu. Szczególnie temu, które nabijało kiesy politycznym Judaszom.
Niemiecki satyryk, Dieter Hildebrandt, napisał: „Cenzura jest potajemną rekomendacją oficjalnego zakazu”.

Kiedyś zakazywano myśleć i mówić o zbrodni katyńskiej. Później ktoś wymyślił, że w hitlerowskich obozach zagłady nie mordowano ludzi.Następnie przyszły z lubością popularyzowane: ,,polskie obozy koncentracyjne,,. Także – w umysłach zniewolonych w imię własnej interesowności, zakwitł pomysł tak zwanej estetyzacji stanu wojennego (sic!). Skąd to się bierze?
Gall Anonim, pracownik kancelarii książęcej Bolesława Krzywoustego, zapewne nie
zniósłby takiego zakłamania i poprosiłby o polityczny azyl lub przeniósłby się w stan wewnętrznej emigracji. Kronikarz nie może zmieniać dat, pisać bujd i manipulować rzeczywistością. Podobnie dziennikarz, który w gruncie rzeczy jest kronikarzem. Co zrobić, aby historia Polski, firmy z nieograniczoną odpowiedzialnością, nie została sfałszowana? Ot, całkiem spokojnie pisać prawdę i pokazywać drzwi manipulatorom i anonimowym szantażystom. To wszystko.

foto: rys. Janusz Kapusta

Pieśń strzelista i inne wiersze

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.