Avizo wiosenne

weyssenhoff-wiosnaLeszek Długosz

W Dziennikach Sandora Marai, które właśnie czytam, zatrzymuje mnie zdanie zapisane wiosną 1943 r. – Kwitnące drzewa. Ta pachnąca wyższość, niezależna, obojętna konsekwencja, z jaką natura okrywa ludzką nędzę, teraz niemal oburza.

Myślę o stosowności, czy niestosowności (?) odczuć, akurat z tego dzisiejszego wiosennego wiersza…

Chodźmy posłuchać
Przyjrzeć się tej pod Wawelem zielonej harfie
Na skarpie
– W marcową niedzielę pyli leszczyna
Pierwsza na przedwiośniu solistka
Z nią muzyka pójdzie wszystka
– Z wody, z ziemi, z nieba
Zew, śpiew i rytm
Na modłę odwieczną pogańską
Na całe przestworze
Buchnie

Dzień dwa trzy, tylko patrzeć
– Olśni, taniec szalony Świętej Wiosny Zielonej
Od Tyńca, Zwierzyńca, przez Bielany
Zakolem Wisły
Plantami dotrze
W te niedzielno krakowskie salony
Tylko słuchaj
– Jakie tam już w gałęziach i przy stolikach
Świergoty, migoty
Seledyny srebrzystości
Dzwonki, trąbki …
Ciebie też dosięgnie ?
Na Rynku podejdzie ?

W dorzeczu serca się rozszumi
Krzew gorejący
– Pół sacrum, pół profanum
W życiu, och ty w życiu…
– Coś z tego rozumiesz ?

Serce pół tańczy, pół omdlewa

Chodźmy posłuchać
Przyjrzeć się tej harfie
– W marcową niedzielę
Pod Wawelem na skarpie
Lecą wprost w oczy, w ręce
Awiza wiosenne…
Kto, ile jeszcze pochwyci
Tyle mu jeszcze będzie w życiu
– Radości tej zielonej, och ty w życiu
Wiośnianej
– Tegorocznej, zdyszanej…

za: http://www.leszekdlugosz.com/

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiersze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Avizo wiosenne

  1. smyk pisze:

    Drzewo życia

    Któż nie lubi tworów rosłych
    górujących nad chatami
    dąbka brzozę świerka sosnę
    wrosłych w ziemię korzeniami.

    Ten niezwykły dar natury
    istniejący już przed nami
    obrósł pola doły góry
    tkwiąc w symbiozie z zwierzętami.

    Aż się zrodził zwierz dwunożny
    wolę posiadł chwytne łapska
    wzbudził w sobie ducha wojny
    oraz słabość do bogactwa.

    Gdy wywołał wojnę wojen
    zburzył wszystko wokół siebie
    w swym gatunku cały poległ –
    liść zielony wzrósł na drzewie…

  2. francopilot pisze:

    Oto minęła już zima,deszcz ustaje i przechodzi.
    Na ziemi już widać kwiaty,nadszedł czas przycinania winnic i głos synagorlicy słychać w naszej krainie…fragment „Piesni nad pieśniami” /PnP 2,11-12/…..też „avizo” sprzed wielu wiekow

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.