Ani kroku wstecz

Wojciech WencelPolska to jest wielka rzecz. To nie koncern, który w obawie przed utratą klientów może sobie pozwolić na rezygnację z kontrowersyjnej reklamy. Właśnie ogłosiliśmy światu, że jesteśmy dumni z naszej świętej historii, a ci, którzy zechcą pisać ją na nowo, muszą liczyć się z przykrymi konsekwencjami – pisze Wojciech Wencel

Polska to nie koncern, który może sobie pozwolić na rezygnację z kontrowersyjnej reklamy.

Pamiętają państwo incydent sprzed kilkunastu lat, gdy uczniowie jednej z toruńskich szkół włożyli nauczycielowi na głowę kosz na śmieci? Obawiam się, że z podobną sytuacją mamy dziś do czynienia w polityce międzynarodowej. Pan od historii, dobroduszny dziadek w niemodnej marynarce, to Polska. Klasowi zwyrodnialcy to Izrael, USA i kilka państw europejskich, które gardzą wiedzą historyczną. Przez wiele semestrów nauczyciel próbował zaszczepić w uczniach miłość do historii, ale – przyznajmy – robił to niezbyt zajmująco. Zamiast posiłkować się multimediami, mruczał coś pod wąsem, przekonany, że gówniarze znają podstawowe fakty i daty. Nikt go nie słuchał. Każdy tuman podczas lekcji siedział z nosem w ajfonie. A kiedy dziadek zapowiedział sprawdzian, cała klasa się zbuntowała i zaczęła znęcać się nad Bogu ducha winnym pedagogiem.

Pytanie: jak powinien zareagować dziadek? A. Zrezygnować z przeprowadzenia sprawdzianu i zabrać swoich prześladowców do McDonald’s („No i fajnie!”). B. Pertraktować z matołami w sprawie przesunięcia terminu. C. Zacząć wywoływać uczniów do tablicy, nękać ich kolejnymi sprawdzianami i konsekwentnie wlepiać pały. Zwolennicy bezstresowego wychowania z pewnością odpowiedzą, że nauczyciel musi przejść na wcześniejszą emeryturę, bo „nie radzi sobie” z młodzieżą. Ja uważam, że ma obowiązek podjąć walkę o godność, nie tylko własną. Jest przecież oczywiste, że jeśli da się zastraszyć chuliganom, runie autorytet szkoły. Każdy głupi będzie mógł się popisywać błędami kardynalnymi, np. o „polskich obozach koncentracyjnych”, mając świadomość, że ujdzie mu to na sucho.

Im bardziej rozbrykana jest młodzież (USA ur. 1776, Izrael ur. 1948), tym więcej publicystów radzi staremu belfrowi (ur. 966), żeby odpuścił. O tym, że Polska powinna wycofać się z nowelizacji ustawy o IPN, mówią już nie tylko wrogowie rządu, ale i porządni ludzie. „Dzisiaj potrzebujemy przede wszystkim spokoju” – twierdzi prof. Andrzej Nowak. „Wyborcy PiS są dużo bardziej racjonalni, niż im się to wmawia. Doceniają, że rząd podjął próbę zablokowania ogromnych kłamstw. I są w stanie przyjąć do wiadomości to, że wskutek splotu wielu czynników trzeba się z tego wycofać. Ze względu na nabuzowanie niechęcią wobec Polaków w Izraelu. Ze względu na nierozumienie pojęcia penalizacji za słowo przez Amerykanów” – precyzuje Michał Karnowski.

A ja, jak przystało na poetę, teatralnie chwytam się za głowę i pytam głośno: czego się boicie, panowie? Czy naprawdę wierzycie, że strategiczne relacje między państwami buduje się na afektach: wzajemnych sympatiach, zgodnej interpretacji przeszłości, dążeniu do jedności w sferze symbolicznej? Czy wydaje wam się, że wojska amerykańskie stacjonują w Polsce dlatego, że jesteśmy „najbardziej proamerykańskim narodem na świecie”? Moim zdaniem, nasze przyjazne gesty wobec USA nie mają tu żadnego znaczenia. Jedynym powodem, dla którego mocarstwo zza oceanu zainteresowało się bezpieczeństwem Europy Środkowej, jest jego własny interes. Jeśli ten interes okaże się priorytetem Białego Domu, amerykańscy chłopcy nadal będą wspierać naszych żołnierzy w zabezpieczaniu wschodniej flanki NATO. A jeśli z powodu nowelizacji ustawy o IPN zostaną odwołani, będzie to znaczyło, że amerykańska polityka w Europie Środkowej od początku była fikcją. I cóż nam po takim sojuszniku?

Polska to jest wielka rzecz. To nie koncern, który w obawie przed utratą klientów może sobie pozwolić na rezygnację z kontrowersyjnej reklamy. Właśnie ogłosiliśmy światu, że jesteśmy dumni z naszej świętej historii, a ci, którzy zechcą pisać ją na nowo, muszą liczyć się z przykrymi konsekwencjami. Nowa ustawa o IPN ma fundamentalne znaczenie dla naszej tożsamości, a bitwa z jej krytykami to początek obliczonej na pokolenia wojny o prawdę historyczną. Dlatego zwracam się do polskiego rządu: ani kroku wstecz. Jeśli teraz wywiesimy białą flagę, żadne filmy czy wysiłki naukowców nie zrównoważą poniesionych strat. Świat uzna, że wprowadzając ustawę, z której szybko się wycofaliśmy, chcieliśmy go oszukać. I będzie pozamiatane.

A poza tym uważam, że Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina musi zostać zburzony.

Felieton ukazał się w tygodniku „Sieci” nr 12/2018

za: http://wojciechwencel.blogspot.com/2018/03/ani-kroku-wstecz.html

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, II wojna światowa i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Ani kroku wstecz

  1. RR pisze:

    Niestety, marzenie ściętej głowy… Nie ten rząd, nie ten ustrój… W demokracji zawsze tylko gadanie ….”Ani kroku w tył”, a potem negocjowanie i historia pisana na nowo. Wypaczona. Terror poprawności politycznej stał się faktem. Ja już w każdym razie na PiS nie zagłosuję. Musi być w końcu odwrót od demokracji. USA także ciężko nazwać naszym sojusznikiem. Po rozmowach rządu Polski z Izraelem skończyłem z PiS. Dyplomacja, dyplomacją, ale to, do czego doszło nie zasługuje na żadne rozmowy, a na zerwanie stosunków dyplomatycznych z Izraelem, które nie są niczym ważnym dla Polski. Pozdrawiam autora.

  2. RML pisze:

    Ktoś musi przerwać to szaleństwo ustępstw i wiecznego przepraszania. Pisałem o bzdurnym i niczym nie popartym zachwytem nad Ukrainą. Nas mają szanować Stany i Izrael ? Co będzie jak USA po dostarczeniu i zapłaceniu za patrioty powie zapłaćcie
    Izraelowi bo ich wywiad zmieni kod do odpalenia rakiet. Gruzja już raz zakupiła uzbrojenie w Izraelu efekt był taki, że była ona bezużyteczna. Rosja się z nimi dogadała a pies (USA) przyglądał się jak ogon (Izrael) nim machał. Izrael robi bardzo dużo aby wywołać w Polsce antysemityzm. Przypomina to rok 1980 i bawienie się kontrolnymi strajkami wtedy powstał Bolek a teraz ? Czas pokaże. PiS ma ostatnią szansę jeżeli ustąpi to być może doczłapie do następnych wyborów. Do historii przejdzie w niesławie obojętnie kto przejmie władzę POpłuczyny Tuska czy co bardziej realne narodowcy. Izrael i USA eksperymentowały ,,wiosną arabską”, wyszło jak wyszło.

  3. RML pisze:

    Szanowny pan Gowin POjechał do Izraela i ,,wywalczył”, 1 słownie jeden artykuł w sprawie ujawnienia ,,tajnych”, dokumentów. Czyli jak to polscy dyplomaci uratowali ,,polskich”, żydów poprzez wystawienie im fałszywych dokumentów o icobywatelstwie.
    Artykuł przeczytają nieliczni i nic to nie zmieni w kontaktach Polsko -żydowskich . Cena Izrael oczekuje zmiany ustawy IPN. Do administratora strony za kogo macie Polaków trzeźwo myślących ? Za hołotę KOD-wską ? Jesteście zdegustowani finansowaniu przez Glińskiego instytucji fałszującej polską historię. Wizyta p.G będzie oceniona tak jak na to zasługuje.

  4. francopilot pisze:

    ‚ja już w każdym razie na PiS nie zagłosuję”………na to czeka oPOzycja totalna i jej demoliberalni sprzymierzency z Brukseli….którym chodzi o to aby było tak jak było…..to zmasowana akcja ;w sejmie,na ulicy,dla zagranicy;czarny pijar trwa;same klęski,niepowodzenia,szkody;państwo ‚upada”….czarny pijar trwa za POmocą zaprzyjażnionych mediów;aż ludzie się zmęczą,zwątpią,uwierzą,że lepszy sPOkój za każdą cene i zagłosują POprawnie;

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.