KILKA SŁÓW DO ANTKA…

antoni-krauzeLeszek Długosz

Antku, jakiż smutek… A myślałem, że jeszcze ( z wiosną ?) usiądziemy na krakowskim Rynku, przy tym wiadomym stoliku i pogadamy… Jak to mieliśmy w zwyczaju: „o dalszych losach świata”, z ewentualnym dalszym naszym udziałem? – Naczelny Scenarzysta, akcję poprowadził inaczej.


Dzięki i za mój w tym Smoleńsku epizodzik, jakże ograniczony, ( po prostu w przedostatnim dniu zdjęć i przy takim już „ braku paliwa” ), ale najprawdziwszy w 100 procentach. Dzięki za Twoje krótkie metraże o Piwnicy pod Barnami, o Janinie Garyckiej. Napisałem to w mojej piwnicznej książce: nikt Piwnicy lepiej nie widział, rozumiał i nikt lepiej ( prawdziwiej ) w filmie nie przedstawił jak Ty.

Tę sama strofkę, jak na pogrzebach dawnych piwnicznych przyjaciół i Tobie poświęcam teraz, kiedy już i Ciebie „ dokooptowała do tamtej strony”, do tamtego „ składu”… ziemska realność.

Byłeś dobrym prawym szlachetnym człowiekiem, skromnym, nie ekspansywnym, wrażliwym utalentowanym artystą, stanowczo nie wyeksponowanym tak, jak na to zasługiwała Twoja twórczość . Piękne, kameralne, gorzkie obrazy, z tych pierwszych dzieł: Palec Boży, Monidło, Meta… Wspaniały, okrutny porywający (by tak rzec) Czarny Czwartek … Smoleńsk… o który tak walczyłeś – o prawo, o możliwość zrobienia tego filmu. Dokopano Ci wyjątkowo podle i nikczemnie, już za sama próbę podjęcia tego tematu. Potem było jeszcze gorzej… wszelkie możliwe kłody rzucano i z całą najgorszą wolą film ten likwidowano, postponowano. Zapłaciłeś okrutną cenę i jako artysta i jako człowiek.

I tak Widzialni z Niewidocznymi
Nierozłączeni wciąż Przechodnie
– Cienie poszeptujące z sobą
Idziemy
Oby tego pewni – kto z nas prowadzi?
Kto odprowadza kogo?

za: http://www.leszekdlugosz.com/

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Teatr TV, film, Wspomnienia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.