Wtedy i teraz

Janusz KapustaLeszek Długosz

Dawno odeszłe, w zaświatach dawno rozproszone
Te nasze matki mateczki mamy
Wciąż idą z nami

Nawet gdyśmy dorosłe, już siwe ich dzieci
Na dalekich kilometrach naszego życia
– One i wtedy
Z nami blisko

Zjawiają się
Jak elektryczność
Jak jaskółki do piskląt
Jak suki do szczeniąt
Gdy tylko posłyszą:
A c h m a m o g d y b y ś w i e d z i a ł a…
Tu, z tego świata wypowiedziane bezgłośnie
W tajemnicy
Gdy – n i e m o ż e m y w y t r z y m a ć
I jak się powiada: m u s i m y p ę k n ą ć
M u s i m y m u s i m y p r z e d k i m ś s i ę w y ż a l i ć…

I one to usłyszą
I one to usłyszą. Z za horyzontu
Zza pagórków niebieskich
Zbiegają momentalnie
Chwytają nas za rękę
W całym kosmosie prócz Boga i nas dwojga
Nikt się nie domyśla że z nami

Wciąż aż tak
Dawno odeszłe, rozproszone w zaświatach
Te nasze matki mateczki mam
– One to wciąż potrafią

Lecz jakże często dopiero wtedy
– Po latach i tak p o c z a s i e ?
Dopiero wtedy
Mogą się doczekać
Usłyszeć
– Te same słowa
Te same proste słowa czułości
I przywiązania

Których wcześniej nie zdążyliśmy
Nie chcieliśmy, czy tylko
Nie umieliśmy im
Wtedy powiedzieć

foto: rysunek Janusza Kapusty
  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiersze i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.