Lech Galicki: Ślimak wędrowny 2017

Janusz KapustaOszczędźcie
sunącego sennym krokiem
wędrownego ślimaka
na jego plecach parciany worek
sunie
pełza
idzie


w butach ze zdartymi podeszwami
w nasuniętej siłą na oczy komsomolskiej czapce
sfatygowanej kurtce z darów starej i wolnej cywilizacji Zachodu
i spodniach pikowanych z przykrótkimi nogawkami
on zawsze taki sam
nie zmienia poglądów w zależności
nie zapada w sen zimowy
nie wyjeżdża latem na wczasy
tylko siłą mogą go porwać na francuskie stoły
on kocha być u siebie na polskiej ziemi
nie emigruje z własnej woli
jesienią nie nosi parasola
wędruje
wierny nienormalności swego świata
z zasady nie mieszka nigdzie
pozostały wspomnienia
unika ciekawskich oczu
widzi wszystko
lot ciem
słyszy tupanie jeży
mówią szkodnik
wdeptać go w ziemię
on teraz winniczek – kiedyś obywatel
oszczędzcie wędrownego ślimaka
w nim wszystko co ma
darujcie mu co jego

foto: rysunek Janusza Kapusty

Pieśń strzelista i inne wiersze

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiersze i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.