Lech Galicki: Eksploracja – Iluminacja

Janusz Kapusta Wędruję wśród domów ptasich
świergoczących w locie presto i w zadumaniu
w przestrzeni bliskiej i dalekiej
pukam do krecich wzgórków
wzburzonych
szusem mknę szlakami sarnich alei

gładzę ospale skorupę żółwiową
rozpływam się w wodnym dachu jeziornych pływaków
zaglądam nieśmiało do skrytek korowych
ja architekt wnętrz
łamię kreślarską deskę
wbijam w dłoń cyrkiel metalowy
przyklękam w zdumieniu przed ślimakiem
pokornieję przed bocianim gniazdem
zasypiam w lisiej norze
upajam się konstrukcją płatków róży
jak motyl niewykształcony wnętrz architekt
smakosz piękna
eksploruję
rejestruję
od ręki z chmur
wędruję
pukam
mknę ospale
pokornieję
a gdyby spojrzeć na Ziemię
błękitną
z wysoka wielkiego
z planety najdalszej
czy szczytu wieży Babel
a gdyby spojrzeć na ziemskie korzenie
z jądra globu samego
z dna jaskini najgłębszej
czy zapadłej Lemurii
lecz gdyby spojrzeć na Jasność
z nieufnością ogromną
z ołowianą wiarą
czy ślepotą przydaną
wtedy spojrzeć sobie w oczy
z wysoka wielkiego
z dna jaskini najgłębszej
czy szczytu wieży Babel
sens żaden

foto: rysunek Janusza Kapusty

Pieśń strzelista i inne wiersze

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiersze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.