Agnieszka Battelli: Wiersze smoleńskie

ofiary_smolenska_1buty pokrył kurz
kolejna warstwa niczym
klepsydra
odmierza
opadający z wolna
drobinkami kurzu
czas

Powrót Prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Polski

Jeszcze chwila,
a koła dotkną ziemi.
Już Jesteś.
Twoja Marylka jest z Tobą,
chociaż dziś udałeś się w podróż samotnie.
Marylka jak zawsze,
jest z Tobą
i kładziesz pocałunek w Jej włosy.
A Ona chwyta Twoją dłoń,
a Ty,
Ją przytulasz.
I tak już zostanie,
bo miłość nigdy nie umiera.

Polska – Okęcie 11 kwietnia 2010 roku godz. 15:08

Wieczór przed powrotem Pani Prezydentowej Marii Kaczyńskiej do Polski

Twoja Pani wraca we wtorek.
To dzień powszedni,
będziesz chciała przywitać swoją Panią,
gdy wejdzie w próg.
Nie przywitasz.
Już nigdy nie usłyszysz
jak cię woła,
a ty nie będziesz biegła machając ogonem.
Twoja Pani Lula wraca
do Ojczyzny.
Nie jest już twoja,
jest całego Narodu.
Pani Prezydentowa wraca we wtorek.
A ty wiernie czekasz.

Poniedziałek 12 kwietnia 2010 roku.

 

Pamięci powracających ze Smoleńska 14-go i 15-go kwietnia 2010 roku

Wrócili.
Trzydzieścioro
i jeszcze,
trzydzieścioro czworo.
Niczym armia umarłych.
Ubrani
w galowe,
drewniane mundury,
spowite bielą marzeń
i czerwienią krwi.
Wrócili.
I nigdy
nie otrą łez bliskich.
Wrócili do domu.

Panie Prezydencie Ryszardzie Kaczorowski

Panie Prezydencie Ryszardzie Kaczorowski,
Twój Anioł Stróż,
złożył skrzydła.
Przez tyle lat,
trwał przy Tobie,
ratował,
byś mógł,
wiernie służyć prawdzie.
Panie Prezydencie Ryszardzie Kaczorowski,
już czas odpocząć.
Twój Anioł Stróż
i dziś jest z Tobą
i będzie
w ostatniej wędrówce,
przez łąki niebieskie,
tak jak zawsze,
był z Tobą,
w tułaczce do Ojczyzny.

Polska 16-ty kwietnia 2010 roku.

Pani Dorocie Skrzypek

buty pokrył kurz
kolejna warstwa niczym
klepsydra
odmierza
opadający z wolna
drobinkami kurzu
czas

zakurzone
wciąż takie same

zniszczyłaś
wiele par butów
wyrzuciłaś
i te
na które spadały
przeszywającego bólu
łzy

kolejny rok

czasem gotujesz żurek
który zawsze
lubił

czasem chcesz
zetrzeć
kurz

wiesz
że wraz z nim
nie zetrzesz
bólu

to tylko kurz

7 kwietnia 2016

Ojczyzna

Jak tu mówić o Ojczyźnie,
pośród deszczu,
tonąc w trawie.
Czaszki drogi,
buty niosą,
a sznur pieśni,
wokół szyi się oplata.
Jak tu mówić,
kiedy słowo,
niczym kamień,
twarz zmiażdżoną,
krwią nabrzmiewa.
Po co mówić o Ojczyźnie?
By pamiętać?
Jak tu mówić?
By pamiętać.

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiersze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.