Twarze tej Marii

Witkacy_Maria_PawlikowskaFunkcjonuje wizerunek „wykwintnisi”, poetki miłości, kruchego piękna (Pocałunki, Balet powojów) wyrafinowanych westchnień wobec… brutalności kałuży. Jeszcze nie „przebiła się” ta ostatnia twarz, z wygnańczego okresu, z lat utraty wszystkiego co było najbliższe. Z czasu osamotnienia, choroby i umierania. Twarz gorzka i odważna, wobec ludzi i brutalnej prawdy swego czasu. – pisze Leszek Długosz

Witkacy_Maria_PawlikowskaFot. Portret Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej autorstwa Witkacego, źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Pawlikowska-

 

 

 

 

 

 

 

Maria Pawlikowska – Jasnorzewska 1891-1945

La presieuse

Widzę cię, w futro wtuloną,
wahającą się nad małą kałużą
z chińskim pieskiem pod pachą, z parasolem i z różą…
I jakżeż ty zrobisz krok w nieskończoność?

Argument kosmiczny

Prawy poszedł na prawo,
Nieprawy – na lewo,
Więc Go teraz prowadzą
Pod wisielcze drzewo.

W drodze klęka na ziemi:
„Łaski! Co wam ze mnie!”
Lecz Prawy wzniósł prawicę:
„Nie proś nadaremnie”!

Nieprawy ręką szyję osłania przed Prawym
Zawył wiatr szubieniczny,
Pokładły się trawy…

Prawy patrzy spokojnie
Prawy prawa broni
Choć serce ma po lewej
Nie po prawej stronie.

Barwy narodowe

Biało-krwawy
Krwawo-biały, lniany
Opatrunku, który zwiesz się: sztandar,
Coś się z wielkim krwotokiem uporał!
Wiatr rozwija ten dokument rany
Wznosi w górę bohaterski bandaż
Tę pamiątkę,
Ten dług
I ten morał.

Tygodnik „wSieci” 29.05.2017 r.

za: http://www.leszekdlugosz.com/

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiersze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.