Lech Galicki: oczekiwanie

Trzeszczkowski_aniolnie przyszedłem na spotkanie
oczekiwałaś
zadumana
myślałaś że jak zwykle nie przyjdę na czas
wstyd
kupiłem niepokojąco żółte kwiaty


lubisz je
gdy pochylony zawiązywałem niesforne sznurowadło
by biec do ciebie
bo wstyd
ty oczekujesz mnie
pojawił się Woland i Piotruś Pan
upadłem
nagle jak ażurowa pajęczyny pękła nić
włosek na którym wisiało moje życie
sprawił je Ten Kto je na nim zawiesił
zgodnie z wywodem Jeszuy Ha- Nocri
przedstawionym Piłatowi który skazał go na śmierć
przez rozczepienie na Krzyżu
i umył ręce
oczekiwał reakcji podjudzonego tłumu
mój Anioł Stróż odczekał swoje i machnął skrzydłami na pożegnanie
świat zgasł
pojawiło się Światło
ty czekałaś
a niepokojąco żółte kwiaty uschły
biegnę do ciebie
nie czekam
ja zagubiony
na łuku tęczy
nie ma mnie
czy jestem duchem przy tobie
oczekiwałaś
nie przyszedłem na spotkanie
wybacz
nie moja wina
rąk nie umywam
wrócę gdy przyjdzie pora

Pieśń strzelista i inne wiersze

foto: Stanisław Trzeszczkowski, Anioł. Jedwab
  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiersze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.