Kto powiedział, że Moskale to są bracia nas, Lechitów

Nowak_Kto powiedzial_mProf. Andrzej Nowak

Miło mi poinformować drogich Czytelników, że w pierwszej połowie maja ukaże się moja nowa książka dotycząca Rosji widzianej oczami Polaków. Rosja, jej system polityczny, wydaje się groźna, nam zagrażająca – i mamy na to historyczne dowody,

liczone w setkach tysięcy ofiar. Zarazem, oglądając się na Rosję, szukamy w niej nadziei, szansy – na zmianę, albo przestrzegamy przed złudnością tej nadziei i przed tymi, którzy w złej wierze mogą nas do tej złudy namawiać.

Chciałem zaprosić tutaj do przyjrzenia się historii tych doświadczeń, lęków i poszukiwań – między wybuchem powstania listopadowego i nocą styczniową 1863 roku. To jest historia idei, a raczej historia wyobraźni politycznej przez idee oraz emocje kształtowanej w pokoleniu Adama Mickiewicza, Maurycego Mochnackiego, Henryka Kamieńskiego oraz ich nauczycieli, takich jak Joachim Lelewel i Adam Jerzy Czartoryski. Żaden inny rozdział polskiej refleksji o Rosji nie zostawił porównywalnego bogactwa kulturowych śladów, jak ten właśnie – z centralnym laboratorium naszej zbiorowej symboliki ulokowanym w twórczości Wielkiej Emigracji.

Ośmielam się zaproponować tutaj lekturę monografii, dotyczących myśli, które przechodziły przez polskie głowy lat temu dwieście, najpóźniej – sto pięćdziesiąt. To myśli o Rosji, o jej carach i o jej mieszkańcach. Nie możemy się od nich uwolnić. Dlatego, śmiem twierdzić, warto do tych myśli wracać, zastanawiać się nad nimi na nowo.

https://www.facebook.com/profAndrzejNowak

Co uczynić z tą Rosją i Rosjanami? Jak Polak powinien postrzegać imperium zamieszkałe, jak chcą jedni, przez naszych braci, a zdaniem innych – przez najgorszych wrogów?

Nowa książka jednego z najwybitniejszych rodzimych znawców historii relacji polsko-rosyjskich jest opowieścią o ewolucji polskich poglądów na Rosję od roku 1831 do roku 1849, a więc od upadku Powstania Listopadowego do klęski Wiosny Ludów, która oznaczała schyłek Wielkiej Emigracji. W tym okresie wykuto fundamenty podziałów między konserwatystami i demokratami, wtedy rodziły się także zalążki socjalizmu. Andrzej Nowak stworzył nie tylko dzieło pouczające dla współczesnych Polaków, ale także przywrócił prawdziwe oblicze polskich rozważań politycznych dotyczących wschodniego sąsiada, prawdziwe poglądy prawicy i lewicy, skrzętnie przekłamywane przez komunistyczną propagandę.

Tych, którym sprawa stosunku do Rosji wydaje się prosta, książka może zaskoczyć mnogością postaw i koncepcji u naszych rodaków. Od elementarnych rozbieżności w postrzeganiu przeciwnika, caratu lub całego narodu, po kwestie metod walki i trudnych do usunięcia sprzeczności w polskim bastionie myśli niepodległościowej i rewolucyjnej. Czerpiąc z różnych źródeł, a nade wszystko z publicystyki epoki, autor przywrócił do życia spory o Rosję toczone przez najsławniejszych Polaków: Czartoryskiego, Mickiewicza, Lelewela, Mochnackiego, Kamieńskiego i innych.

To wolna od stronniczości wybitna praca historyczna, która powinna znaleźć się na półce każdego zainteresowanego dziejami współżycia i rywalizacji polsko-rosyjskiej.

Nowak_Kto powiedzial_mWydawnictwo Literackie
Wydanie: I
Format: 165×240 mm
Oprawa: twarda

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Kto powiedział, że Moskale to są bracia nas, Lechitów

  1. POLSKA na pierwszym miejscu! Zanim wyruszymy z „krucjatą” na wschód, żeby się znowu wykrwawić za tych którzy nie są nam ani braćmi (słowiańszczyzna? a co to za nowe/stare pogaństwo?) bo ani długu u nich żadnego nie mamy, ani podziękowania nie ma co oczekiwać, za to krzywdy do tej pory ani nie uznane ani nie zadość uczynione a co najwyżej pogarda (dla „lachów”).
    Lubię „styl” Putina bo podoba mi się jako mąż stanu i życzyłbym sobie kogoś takiego (z takim kategorycznym podejściem do interesu narodowego) na polskim tronie (a nie w parlamencie), który raz określiłby Polskę jako kraj wolny od wszelkich obcych wpływów i danin na ich rzecz (czy to z krwi czy to z pracy) a obywatelom dał WOLNOŚĆ i własność nad tym co tylko będą w stanie wypracować… A Rosja?
    Rosja sobie poradzi i bez nas i bez Ukrainy (do której teraz musiałaby dopłacać miliardy a co za nią i w porozumieniu z nią będzie robił „zachód” również za nasze pieniądze) w którą też w głupi sposób się uwikłała, tak że Putin bidulek nie wie teraz jak się z tego wyplątać bez strat na budżecie (który mu się rozsypuje po spadkach ropy i deprecjacji Rubla) i na prestiżu (głównie u swoich rzekomo „białych” sztabowców). Jeśli wybuchnie III wojna światowa to będzie to taka sama wina Putina jak i USA (większa rzecz jasna przypadnie temu kto zacznie). Jeśli nie wybuchnie to tylko od szybkości omiatania pałką milicyjną będzie zależało jak długo Putin utrzyma porządek w Rosji przy tak spadających dochodach państwa z powodu niskich cen ropy i słabej walucie. Oby sobie poradził i nie musiał używać armii ani milicji żeby utrzymać porządek.

    W związku z tym wiem też doskonale dlaczego Putin puszcza oko do NWO:) i nie mam mu tego za złe (bliższa koszula ciału – „jak nie możesz ich pokonać to się przyłącz”), ale rozpatruję ten przypadek zdziwiony że żaden z uczulonych na masonerię i żydów „specjalistów” których nie brakuje wśród sympatyków Putina, nie zauważył tego gestu:) ) i to mnie trochę niepokoi a trochę bawi, zwłaszcza w kontekście słów niejakiego Cierpisza o tym że „Rosja potrzebuje sojuszników do tego, aby moc stawić czoła globalistom”. Natomiast póki widzę te niuanse to nie mogę nad nimi przejść do porządku dziennego. Co nie znaczy że nie zostawiam sobie furtki pewnej tolerancji na to co ma do zaoferowania Polsce Rosja. Nie jestem na tyle głupi ani też zajadle pamiętliwy, żeby nie kalkulować ekonomicznie, albo żeby się (jak robią to nasi „umiłowani przywódcy” głównie z PISu) uzbrojonemu w kałacha szabelką odgrażać. Rosja to ogromny rynek zbytu i źródło względnie tanich jak ktoś umie negocjować z Rosjanami surowców (zwłaszcza energetycznych, od których się sami uzależniliśmy za sprawą naszych „umiłowanych przywódców”, którzy jedną ręką biorą a drugą się odgrażają)

    Wybierać nam między zachodem a wschodem nie trzeba (wiemy co Polskie to tego się trzymajmy i zróbmy najpierw u siebie porządek zanim „pomożemy” Putinowi podbić NWO:) ) ale że niestety w ten sposób mówić można by było dopiero w normalnych warunkach, w których nasz naród się obecnie nie znajduje, to i nie musimy sobie trawić głowy na wybór, bo już za nas wybrano (tego też jestem tego świadomy) i szkoda tylko, że owej beztroski nie można również rozciągnąć na konsekwencje owego wyboru. Pomyślałem więc sobie, że co mi szkodzi napisać o moich wątpliwościach odnośnie „pomaganiu Putinowi w imię Chrystusa” (jak pisze Pan Cierpisz) i że warto pewne sprawy sobie wyjaśnić zawczasu (choćby i w założeniach) żeby być np. gotowym na jak to się mówi „najlepsze”, co każdemu może się jak ślepej kurze ziarno trafić, a co Polsce się czasem na przestrzeni dziejów trafiało („gdzie dwóch się bije” i gdzie „każdy swego”)…

    W skrócie chodzi tylko o to że jak dla mnie to Putin jest tak samo (tylko w innym wymiarze) „dobry” dla nas jak ten „zachód” cały (nie interesuje mnie i nie mam zamiaru się kłócić czy mniej czy bardziej – co za różnica)… Polacy powinni Reja pamiętać „że swój język mają” i swoich wartości winni pilnować zamiast przyklejać się czy to do babilonu czy to do bizancjum…
    https://odyssynlaertesa.wordpress.com/2014/12/20/kacap-nad-kacapami-2/

  2. LechGalicki pisze:

    Już nie mogę się doczekać. Czytanie książek pana profesora Andrzeja Nowaka, to magia, lot w przeszłość i to w komfortowych warunkach niezwykłego profesjonalizmu Autora i Jego lekkiego pióra. Już pragnę pisać recenzję…a przede wszystkim posiadać solidną wiedzę historyczną w kwestii tematyki książki.

  3. Jerzy pisze:

    Polacy od wielu, wielu lat pisują i myślą o ludziach zamieszkujących państwo kierowane z Moskwy za współbraci.Ta powielana przez wielu pisarzy, poetów opinia, potwierdzona wierszem Mickiewicz „Do przyjaciół Moskali” nurtuje nasz naród. Musimy jednak wiedziec, że na wschodzie istnieje państwo i naród całkowitego zakłamania.Obojętnie kto rządzi tym moskiewskim państwem. Czy to car, czy gensek, czy też teraz prezydent, to to państwo jest imperialnym potworem. Zbudowane zostało na trupach dziesiątków milionów ludzi. W swoim założeniu i nawet nazwie jest wielkim kłamstwem historycznym.Jedynie Joachim Lelewel starał się poznac prawdę o Moskalach. Nazwa Rosja nie ma nic wspólnego z plemionami Rusinów. Stworzona przez Waregów-Wikingów, przeistoczyła się w kłamliwej historii w budowę państwa rosyjskiego, poprzez zbieranie ziem ruskich. Było to podstawą imperialnych roszczeń Moskwy do wszystkich sąsiadów. Tzw. wolna i smętna dusz rosyjska, to nic innego jak dusza raba, który nauczony knutem do posłuszeństwa swoim władcom, na ich skinienie mordował inne narody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.