Serce Serc

BP-2Na pomniku grobowym Aleksandra Głowackiego czyli Bolesława Prusa (*20 VIII 1847 †19 V 1912), na warszawskich Powązkach, wyryto napis Serce Serc, składając w ten sposób hołd jego niezwykłej pasji współodczuwania tragedii polskiej niewoli i nędzy życia najuboższych, najbardziej pokrzywdzonych ludzi, zwłaszcza dzieci. – pisze Piotr Szubarczyk

Na zdjęciu: Aleksander Głowacki – Bolesław Prus (*20 VIII 1847 †19 V 1912) – około 1905 roku.

Nie było w historii polskiej literatury pisarza równie przenikliwego i równie wrażliwego na życie społeczne. Dziś, tak jak wielu innych wybitnych Polaków, rugowany jest z polskiej kultury na rzecz modnych miernot, kreowanych usilnie przez niepolskie media. Podobno Prus jest jak na nasze czasy zbyt „staroświecki”. Co gorsza, można się dopatrzeć w jego twórczości tzw. „antysemityzmu”, a to grzech śmiertelny!

Był pisarzem i – niedocenionym do dziś – błyskotliwym publicystą. Niektóre jego tezy, dotyczące polskiego życia społecznego, pasują jak ulał do naszych czasów!

Choć związany przez większą część życia z Warszawą (nazywany był kronikarzem Warszawy), pochodził z Podlasia, urodził się w Hrubieszowie, w rodzinie dworskiego ekonoma Antoniego Głowackiego. Bolesław Prus to pseudonim literacki, nawiązujący do szlacheckiego rodowodu Głowackich herbu Prus.

Miał ciężkie dzieciństwo, które kształtowało jego późniejszą wrażliwość. Miał 3 lata, gdy umarła mu mama, Apolonia z Trembińskich, ojca stracił, gdy miał 9 lat. Wychowywała go babcia ze strony matki, a po jej śmierci ciotka z Lublina, wreszcie starszy o 13 lat brat Leon, nauczyciel historii.

Jako 16-latek Aleksander przerwał naukę w kieleckim gimnazjum i poszedł do Powstania Styczniowego. Został ranny pod Siedlcami, dostał się do rosyjskiej niewoli. Dzięki staraniom ciotki został zwolniony jako małoletni i wrócił do Lublina. Ścigała go jednak zemsta wroga. 16-letni chłopiec został postawiony przed ruskim sądem i uwięziony na Zamku Lubelskim. „Sąd” „pozbawił go szlachectwa” [!].
Brak ruskiego „szlachectwa” nie przeszkodził mu w ukończeniu lubelskiego gimnazjum z wynikiem celującym (1866).

Studiował w Szkole Głównej w Warszawie, na Wydziale Matematyczno-Fizycznym. Często głodował, utrzymując się z korepetycji. Pisywał do Kuriera Świątecznego, by podreperować budżet. Ostatecznie musiał przerwać studia. Podejmował różne prace zarobkowe. Był m.in. ślusarzem w fabryce Lilpopa. Te doświadczenia wykorzysta w swojej twórczości literackiej.

Coraz bardziej był znany jako autor artykułów prasowych – publicystycznych bądź popularyzujących wiedzę. Zamieszczał je w Opiekunie Domowym, w Niwie, zaczął też używać pseudonimu Bolesław Prus, pod którym przejdzie do historii. Pomysł używania pseudonimu związany był z licznymi publikacjami o charakterze satyrycznym, szczególnie w pismach Mucha i Kolce.

Największą sławę dziennikarską przyniosły mu artykuły w Kurierze Warszawskim, zwłaszcza z cyklu Kronika tygodniowa. Były to felietony o tematyce społecznej, politycznej, często satyryczne, komentujące aktualne wydarzenia.

Pozycja znanego felietonisty przyniosła mu poprawę sytuacji życiowej. Ożenił się z Oktawią Trembińską. Niestety, potomstwa nie doczekali. Przybrany syn popełnił jako młodzieniec samobójstwo z powodu nieszczęśliwej miłości.

Prus cierpiał na nietypowe schorzenie – agorafobię – objawiające się lękiem przed otwartymi przestrzeniami, przed wielkimi skupiskami ludzi. Było to źródłem wielu cierpień i stanów depresyjnych.
Od roku 1882 odwiedzał uzdrowisko w Nałęczowie, gdzie czuł się najlepiej. Pokochał to miejsce i był mu wierny do śmierci.

Był przyjacielem Stefana Żeromskiego i świadkiem na jego ślubie z Oktawią Rodkiewiczową.

Od roku 1883 poświęcił się głównie pracy literackiej. Był mistrzem małych form literackich. Jego najsłynniejsze nowele i opowiadania to Powracająca fala (1880), Michałko (1880), Antek (1880), Katarynka (1880), Kamizelka (1882), Grzechy dzieciństwa (1883). Ta ciekawa twórczośc została w latach Polski sowieckiej ośmieszona przez prymitywne, natrętne interpretacje, sugerujące Polskę sowiecką jako panaceum na wszystkie problemy społeczne, poruszane przez Prusa! Te infantylne interpretacje ciążą na twórczości pisarza do dziś.

Sławę i miejsce w historii polskiej literatury przyniosły mu wielkie powieści o tematyce społecznej i historycznej, szczególnie Placówka (1886), Lalka (1890), Emancypantki (1894) i Faraon (1897).
Był bardzo aktywny nie tylko w twórczości, także w działalności społecznej. Patronował różnym szlachetnym przedsięwzięciom, związanym z edukacją społeczną, z opieką nad sierotami i ludźmi społecznie upośledzonymi. Kochał dzieci, choć własnych nie miał. Poświęcił im wiele miejsca w swej twórczości i wiele wysiłków na rzecz edukacji i wychowania dla społeczeństwa, choć zdawał sobie sprawę, że uzdrowienia wymaga cały organizm społeczny.

Był pod koniec życia niekwestionowanym autorytetem Polaków. Jego pogrzeb, po niespodziewanej, przedwczesnej śmierci spowodowanej atakiem serca, zgromadził tysiące ludzi i był raczej narodową manifestacją niż pogrzebem.

Aleksander Głowacki – Bolesław Prus nie doczekał odrodzenia Polski. Umierał na dwa lata przed wielką wojną. Nikt jednak spośród światłych Polaków nie miał wątpliwości, że był jednym z duchowych twórców tego odrodzenia.

Został pochowany na cmentarzu powązkowskim w Warszawie. Na pomniku grobowym, wykonanym przez Stanisława Jackowskiego, wyryto napis: Serce Serc…

Z Kronik tygodniowych Bolesława Prusa:

Gdyby nas nawet setkami tysięcy topiono, wbijano na pale, obdzierano ze skóry, pieczono na wolnym ogniu – w całej Europie nikt palcem nie ruszy, nikt nie otrząśnie popiołu z cygara…

Odżydzić polski postęp, polski socjalizm, polską myśl narodową! Jest nam coraz ciaśniej; dotychczas my ustępowaliśmy miejsca Żydom, musi więc nadejść czas, że Żydzi nam miejsca ustąpią…

za: wolnapolska.pl

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czasy zaborów, Historia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.