Powstanie Styczniowe

Artur Grottger Kucie kosPiotr Szubarczyk

Wybuchło w czwartek 22 stycznia 1863 r. i trwało 15 miesięcy. Tyle, co pierwsza „Solidarność”! Za jego koniec uważa się aresztowanie przez Rosjan ostatniego przywódcy powstania Romualda Traugutta – w nocy z 10 na 11 kwietnia 1864.

Jednak w wyobraźni zbiorowej Polaków prawdziwym końcem powstania była egzekucja Traugutta na stokach warszawskiej Cytadeli 5 sierpnia 1864 r., na oczach 30-tysięcznego, rozmodlonego i płaczącego tłumu Polaków, śpiewających Święty Boże…

Niektórzy za prawdziwy koniec Powstania uważają 23 maja 1865 r., kiedy na rynku w Sokołowie Podlaskim Rosjanie powiesili w publicznej egzekucji ks. Stanisława Brzóskę, legendarnego dowódcę ostatniego oddziału powstańczego na Podlasiu. We wsi Krasnodęby-Sypytki, w miejscu aresztowania księdza Stanisława Brzóski, wzniesiono kamienny pomnik z napisem: Gdy pamięć ludzka gaśnie, mówią kamienie. Tu ukrywał się i został aresztowany gen. ks. Stanisław Brzóska – ostatni Komendant Powstania 1863 na Podlasiu oraz jego adiutant Franciszek Wilczyński. Wielka chwała bohaterom.
Romuald Traugutt umierał w opinii świętości – jako człowiek walczący o niepodległość swojego kraju i zarazem za wiarę świętą katolicką, za chrześcijański ład moralny i społeczny. Niepodległość w tych romantycznych czasach uważano za dar, dany człowiekowi przez Boga, którego należy strzec i o który należy walczyć, jeśli został utracony, nie bacząc na szanse tej walki. Od lat żywa jest myśl o beatyfikacji Romualda Traugutta – jako męczennika za niepodległość Ojczyzny i za Boży nakaz życia w wolności. Gorącym zwolennikiem tej idei był m.in. Stefan kardynał Wyszyński, prymas Polski.

Myśl ta byłaby miła marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu, który był znawcą i historykiem Powstania Styczniowego. Z jego historii i z popełnionych wtedy błędów budował własny program walki o niepodległy byt Polski. Po odrodzeniu Rzeczypospolitej zadbał o żyjących jeszcze weteranów powstania – by stali się wzorem dla młodego pokolenia Polaków – nazwanego później pokoleniem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego.

5 sierpnia 1921 r. marszałek Piłsudski nadał ordery Virtuti Militari żyjącym weteranom Powstania Styczniowego. Działo się to na stokach Cytadeli Warszawskiej, w rocznicę śmierci Romualda Traugutta. Wcześniej marszałek rozkazał, by weterani powstania mieli uprawnienia kombatantów Wojska Polskiego. Ostatni uczestnik Powstania Styczniowego, Mamert Vandalli, umarł w Warszawie w marcu 1942 r.

Powstanie Listopadowe było szeregiem walk stoczonych przez regularne oddziały wojskowe (z jednej strony armia rosyjska, z drugiej strony armia Królestwa Polskiego, które zdetronizowało cara Rosji jako polskiego władcę). Powstanie Styczniowe było od początku wojną partyzancką. Powstańcy listopadowi mogli liczyć na korzystny dla Polski rozwój sytuacji politycznej w zachodniej Europie i ewentualną pomoc z Francji. Powstańcy styczniowi od początku byli od takich możliwości odcięci, izolowani. Ograniczone poparcie, głównie w postaci deklaracji, płynęło tylko z Francji, z Anglii i z Włoch. Mogli liczyć na ogólnonarodowy zryw Polaków, na powszechną solidarność w walce o świętą Sprawę niepodległości.

Powstanie Styczniowe było największym polskim powstaniem narodowym w historii państwa i narodu. Szacuje się, że powstańcy stoczyli z wojskami rosyjskimi około 1.200 bitew i potyczek.

Powstanie ogłosił Tymczasowy Rząd Narodowy w manifeście, wydanym w Warszawie 22 stycznia 1863. Było reakcją na rosyjski terror, narastający od kilku lat w odpowiedzi na polskie manifestacje patriotyczne, trwające intensywnie od roku 1860 – z postulatami autonomii i szerszych praw obywatelskich. Do tych manifestacji zachęciła Polaków widoczna podczas wojny krymskiej słabość militarna Rosji. Niektóre z tych manifestacji, zwłaszcza w Warszawie, kończyły się krwawo, budowały jednak jedność i świadomość narodową Polaków oraz świadomość wspólnoty wśród dawnych obywateli Rzeczypospolitej, niezależnie od narodowości.

1 lutego 1863 r. powstanie rozszerzyło się na Wielkie Księstwo Litewskie.

Zasięg powstania, trwającego do jesieni następnego roku, obejmował ziemie zaboru rosyjskiego: tzw. Królestwo Polskie oraz ziemie zabrane (dawne ziemie Rzeczypospolitej, pozostające poza granicami Królestwa Polskiego): dzisiejszą Litwę, Białoruś i częściowo Ukrainę.
Powstanie miało ogromne znaczenie dla podtrzymania ducha narodowego oraz idei walki o niepodległość Rzeczypospolitej, jednak jego skutki były druzgocące. Liczbę zabitych w walce powstańców szacuje się na kilkadziesiąt tysięcy. Już po ustaniu walk Rosjanie skazali na śmierć i zabili około tysiąca. Około 38 tysięcy skazano na więzienia i katorgi, znaczną część z nich zesłano w głąb Rosji. Około 10 tysięcy uczestników powstania wyemigrowało na Zachód.

W roku 1867 Rosjanie znieśli względną autonomię Królestwa Polskiego, nawet jego nazwę. Represje były bardzo szerokie, niszczycielskie i barbarzyńskie. Zlikwidowano Bank Polski i Szkołę Główną Warszawską, kilkuset [!] miastom odebrano prawa miejskie za popieranie powstania, doprowadzając je do ruiny. Rozpoczęły się dzikie kasacje zakonów i prześladowanie Kościoła, uznawanego za głównego inspiratora polskiej „miatieży”.

Papież Pius IX wystąpił zdecydowanie 24 kwietnia 1864 w obronie Polaków:
Sumienie mnie nagli, abym podniósł głos przeciwko potężnemu mocarzowi, którego kraje rozciągają się aż do bieguna… Monarcha ten prześladuje z dzikim okrucieństwem naród polski i podjął dzieło bezbożne wytępienia religii katolickiej w Polsce.

Mocarstwa europejskie nie reagowały, traktując dzikie represje rosyjskie jako wewnętrzną sprawę imperium.

Rosjanie „konfiskowali” bezprawnie polskie majątki ziemskie, traktując to jako „karę” dla ich właścicieli za popieranie powstania. Wiele z nich – jak w czasach średniowiecza – przekazano „na własność” rosyjskim oficerom, szczególnie „zasłużonym” w tłumieniu powstania. Szacuje się, że zrabowano w ten sposób około 1.600 polskich majątków ziemskich!

Aż do lat 80. XIX w. ziemie polskie ogarnęła powszechna żałoba narodowa. Powstanie stało się tematem dzieł literackich, pisanych początkowo językiem ezopowym, by ominąć cenzurę. Wielkie znaczenie dla polskiej świadomości narodowej miały zwłaszcza dwie książki Elizy Orzeszkowej, uczestniczki powstania, żony represjonowanego powstańca Piotra Orzeszki: Gloria victis i Nad Niemnem. Dzieła te pomogły Polakom zrozumieć głęboki sens powstania – wbrew jego klęsce – i więź duchową z poległymi powstańcami. Gloria victis – chwała zwyciężonym! Być zwyciężonym i nie ulec – to zwycięstwo! – powie później Józef Piłsudski.

Z pozaliterackich dzieł opiewających powstanie na uwagę zasługują zwłaszcza cykle rysunkowe i malarskie Polonia i Lithuania Artura Grottgera oraz Polonia Jana Matejki.

Dyktatorami – jak wówczas mówiono – czyli głównodowodzącymi Powstania Styczniowego byli: Ludwik Mierosławski (*1814 †1878) – od 17 lutego do 11 marca 1863; Marian Langiewicz (*1827 †1887) – od 11 marca do 18 marca 1863, wreszcie Romuald Traugutt – od 17 października 1863 do 10 kwietnia 1864.
Najwybitniejsi generałowie powstańczy to Ludwik Mierosławski, Marian Langiewicz, Romuald Traugutt, Zygmunt Jordan (*1824 †1866), Ignacy Kruszewski (*1799 †1879), Michał Kruk-Heydereich (*1831 †1886), Józef Hauke-Bosak (*1834 †1871).

Spośród licznych bitew na szczególną uwagę zasługuje ta, którą nazwano wówczas Polskimi Termopilami – bitwa pod Węgrowem na Mazowszu 3 lutego 1863. To był dopiero początek powstania. Już pierwszej nocy z 22 na 23 stycznia 1863 węgrowscy powstańcy wykurzyli Rosjan z miasta. Powstał tu silny obóz wojsk polskich, liczący około 3,5 tysiąca żołnierzy pod dowództwem Władysława Jabłonowskiego „Genueńczyka” i Jana Matlińskiego „Sokoła”. Do bitwy doszło, gdy silny oddział rosyjski z garnizonu w Siedlcach, wspierany przez armaty, usiłował odbić Węgrów. Rosjanie otoczyli miasto, ale wtedy doszło do brawurowego kontrataku na rosyjskie armaty, dowodzonego przez „Genueńczyka”, który spowodował ucieczkę wojsk rosyjskich. Atakujący rosyjskie armaty Polacy byli uzbrojeni głównie w kosy, co nadało tej bitwie specjalnego, symbolicznego znaczenia.

Bitwa węgrowiecka stała się nieoczekiwanie głośna w całej Europie – głównie dzięki znanemu poecie francuskiemu Augustowi Barbier, który napisał wiersz Atak pod Węgrowem. Porównał w nim brawurowy kontratak otoczonych polskich powstańców do bitwy pod Termopilami. Pisał tam również:

Więc trzeba było jąć się kos, oręży,
By stoczyć walkę choćby z piorunami,
Umrzeć, by umrzeć, bo w Polsce nie ciężej,
Wolnym i dumnym upaść pod kulami,
Niż dnie swe kończyć od rodziny z dala,
Jak podły żołdak w służbie u Moskala…

Analizując słynny rysunek Artura Grottgera Kucie kos (z powstańczego cyklu Polonia), Artur Rachański napisał:

Kucie kos jest trzecim kartonem z cyklu Polonia, narysowanym w 1863, podczas krótkiego pobytu Grottgera w kraju, szykującym się do powstania […]. Oglądamy mały wycinek szerokiej opowieści o szybkich, bezładnych i trochę w popłochu robionych ostatnich przygotowaniach do powstania. Charakteryzując zebranych w kuźni ludzi, wprowadza nas artysta w krąg rozmaitych uczuć i postaw wobec nadchodzących, niewiadomych jeszcze zdarzeń. Jest tu pełen wysiłku pośpiech kowali, skupienie powstańców, ich smutne zamyślenie, niepokój wyczekiwania oraz chęć wyzwolenia się z dręczących przeczuć. Na twarzach powstańców rysuje się strach przed zbliżającą się walką zbrojną i rozstaniem z rodziną. Ukryta w cieniu kobieta z dzieckiem na ręku wprowadza temat pożegnania. Jeden z powstańców, nasłuchujący w drzwiach, spodziewa się nadejścia wroga. Całą tę grupę koncentruje światło idące od rozżarzonego białego metalu, na którym skupiają się spojrzenia pierwszoplanowych postaci […].

Artur Grottger – malarz scen batalistycznych z okresu Powstania Styczniowego – malował na swych kartonach kolejność wydarzeń historycznych, które rozgrywały się w zaborze rosyjskim w latach 1858-64. Przesłaniem artysty romantyka było podtrzymanie na duchu narodu polskiego w przeddzień i w czasie trwania Powstania. Jego twórczość rodziła się z serca i miłości do Ojczyzny, był jej synem, chciał jej służyć w trudnych chwilach.

Na ilustracji: Znany rysunek Artura Grottgera (*1837 †1867) Kucie kos – z cyklu Polonia. Znany uczniom w czasach peerelu, dziś młodzieży nic nie mówi! Cykl powstał w czasie Powstania (1863). Było to 9 rysunków: grafika z karty tytułowej ukazywała alegorię Polski (Polonii) w postaci zakapturzonej kobiety w dybach. Te dyby zrywa postać stylizowana na żołnierza rzymskiego. Pierwszy rysunek nosi tytuł Branka i nawiązuje do rosyjskiego poboru Polaków do wojska, który miał udaremnić powstanie. Następne rysunki to Kucie kos, Bitwa, Schronisko, Obrona dworu, Po odejściu wroga, Żałobne wieści, Na pobojowisku. Młody autor opowiedział na tych 9 planszach całą dramatyczną historię powstania. Grottger ukazywał Powstanie Styczniowe nie tylko w tym cyklu. Znany jest m.in. jego rysunek kredką na kartonie Pochód na Sybir. Dzieło powstało w roku przedwczesnej śmierci artysty (1867).

za: wolnapolska.pl

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czasy zaborów, Historia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Powstanie Styczniowe

  1. Jastrzębiec pisze:

    Rozpoczęte 153 lata temu Powstanie trwa. Po latach zniewolenia umysłów, zniszczenia wiary w Niepodległą, z Bożą pomocą wywalczyliśmy kolejna szansę.
    Walki trwają na wielu frontach.
    Targowica nie powiedziała ostatniego słowa, mimo że powoli słabnie. Zewnętrzne siły, podobnie jak podczas sejmu 1773, starają się ze wszystkich sił pomóc zdrajcom.
    Prawdopodobnie to ostatnia szansa w historii na uratowanie dziedzictwa Przodków naszych. Musimy walczyć i być czujni. Czujni., nawet wtedy gdy zwyciężymy!
    Cześć i Chwała Bohaterom!!! Tym sprzed wieków i Tym współczesnym.

  2. Jerzy pisze:

    Wielki zryw narodowy.Stworzenie struktur Polskiego Państwa Podziemnego ze wszystkimi organami, łącznie organami sądowniczymi i organami ścigania były przykładem dla przyszłych twórców Polski.Józef Piłsudski szanował i cenił bohaterstwo powstańców.Dzisiejsze czasy wyciszają ten wielki wysiłek narodowy, który swoim zasięgiem objął wszystkie krainy I Rzeczypospolitej. Pamiętajmy i ceńmy bohaterstwo powstańców 1963 r. !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.