Smoleńsk: Przebieg ustaleń i nowe fakty

Anatomia upadkuRelacja video ze spotkania w Krakowskim Klubie Wtorkowym zatytułowanego „Odkłamać Smoleńsk”.
Gośćmi Klubu byli: Ewa Stankiewicz – reżyser i prezes Solidarnych2010, Glenn A. Jørgensen  – duński inżynier, pilot, współpracownik parlamentarnego zespołu smoleńskiego i Przemysław Wojciechowski politolog, dziennikarz śledczy


Spotkanie prowadził Adam Kalita.

Ewa Stankiewicz (reżyser, scenarzysta filmowy i dziennikarz, prezes Stowarzyszenia Solidarni 2010), Glenn A. Jørgensen (duński inżynier, pilot, współpracownik parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej),  Przemysław Wojciechowski (politolog, dziennikarz śledczy, reporter, szef Redakcji Programów Publicystycznych i Społecznych TVP1).

zobacz:

13.11.2015 Nowy smoleński raport polskich naukowców: to był zamach
9.11.2015 Prof. Wiesław Binienda, nowe badania i fakty

***
10 czerwca 2015. Komunikat o błędach Prokuratury Wojskowej. Zestawienie danych odtworzonych przez ekspertów Zespołu Parlamentarnego z danymi zawartymi w Opinii Końcowej przyjętej przez Prokuraturę Wojskową ukazuje błędy, nieprawidłowości a może nawet fałszerstwa zawarte w materiałach na podstawie których prokuratura sformułowała tezę o winie polskich pilotów – napisał w komunikacie Bartłomiej Misiewicz, Szef Biura Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r.

Komunikat Biura Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r.

Szanowni Państwo,

w dniu 9 czerwca br. Przewodniczący Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. poseł Antoni Macierewicz przekazał Prokuratorowi Generalnemu panu Andrzejowi Seremetowi materiał ekspertów skupionych w Zespole Analiz Systemowych współpracującego z Zespołem Parlamentarnym. Materiał został opublikowany na stronie internetowej Zespołu pod linkiem: www.smolenskzespol.sejm.gov.pl

Analizy te ukazują proces niszczenia i rozpadu klapy oraz deflektora lewego skrzydła i wskazują, że wydarzenia te nie miały żadnego związku z brzozą stojącą na działce dr. Bodina i nie były wynikiem uderzenia skrzydła samolotu w to drzewo. Równocześnie analizy te pozwalają dość precyzyjnie odtworzyć poszczególne fazy tragedii TU-154 M w dniu 10 kwietnia 2010 r.

Zestawienie danych odtworzonych przez ekspertów Zespołu Parlamentarnego z danymi zawartymi w Opinii Końcowej przyjętej przez Prokuraturę Wojskową ukazuje błędy, nieprawidłowości a może nawet fałszerstwa zawarte w materiałach na podstawie których prokuratura sformułowała tezę o winie polskich pilotów.

Z poważaniem
Bartłomiej Misiewicz

za: niezalezna.pl

***

W 5. rocznicę Tragedii przedstawiono nowy Raport pt. Kto odpowie za Smoleńsk. Jego najważniejsze tezy mówią, że prawdopodobną przyczyną katastrofy była seria wybuchów na pokładzie a także, iż nikt bardziej niż władze Federacji Rosyjskiej nie skorzystał na śmierci Prezydenta RP i na eliminacji elity stanowiącej fundament niepodległościowej polityki Polski.

Dokument zawiera sprawozdanie z błędów, pominięć, nieprawidłowych informacji oraz celowych zafałszowań przedstawionych w raporcie MAK oraz podczas śledztwa dotyczącego katastrofy. […] Dalej opis Raportu 

PEŁNA TREŚĆ RAPORTU: KTO ODPOWIE ZA SMOLEŃSK 

RAPORT: WSTĘP I WNIOSKI

Relacja tekstowa z posiedzenia Zespołu Parlamentarnego

RETRANSMISJA POSIEDZENIA

Poniżej pełna relacja Blogpressu >tekst i zdjęcia

zobacz:

Zespół Parlamentarny ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej 16 stycznia br. zaprezentował analizę relacji 200 naocznych świadków katastrofy Tu-154M. Świadkowie słyszeli nieprawidłowe działanie silników samolotu. W 90 procentach są to świadkowie, których dotychczas prokuratura nie zna i nie przesłuchała.  – mówił na konferencji Antoni Macierewicz.

W analizie przedstawiono relacje świadków, którzy wskazują na dziwne zjawiska towarzyszące eksplozji: – świszczenie, huki, trzaski, podmuch, odrywa się część ogonowa, błysk, wielki huk, głośnie trzaski itd.  W zaprezentowanym materiale można znaleźć m.in. relacje obecnego rzecznika MSZ Marcina Wojciechowskiego, który w kwietniu 2010 r. był korespondentem „Gazety Wyborczej” w Rosji i miał relacjonować wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska.

Materiał komisji został przekazany prokuraturze.

Materiały Zespołu Parlamentarnego  >Analiza relacji 200 świadków katastrofy TU-154 M

10 kwietnia 2015 roku, w piątą Rocznicę Tragedii, Zespół Parlamentarny zaprezentuje swój najnowszy raport.

Ważne publikacje:

ARCHIWUM WPISU: SMOLEŃSK. PRZEBIEG USTALEŃ

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Antypropaganda, Wywiady i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

186 odpowiedzi na „Smoleńsk: Przebieg ustaleń i nowe fakty

  1. POPO pisze:

    Stare ale jakże sprawdzone metody rodem z GRU i KGB. Na dodatek Sikorski
    wiarygodny jak Urban w stanie wojennym. Teraz są w jednej drużynie wystarczy
    POsłuchać Jerzego U w Polsacie.

  2. Emka pisze:

    Jarosław Gowin mówił w TVN24 o posiedzeniu rządu, na którym minister zdrowia Bartosz Arłukowicz przekonywał, że prof. Michael Baden nie powinien brać udziału w sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej

    – Decyzja o niedopuszczeniu patologa Michaela Badena do sekcji zwłok Przemysława Gosiewskiego była w gestii Ministerstwa Zdrowia i to była suwerenna decyzja ministra Arłukowicza ? powiedział minister sprawiedliwości.

    – Jeżeli to nie była decyzja Arłukowicza, to co najmniej miał w niej poważny udział – dodał.

    Gowin mówił, że argumentacja Arłukowicza przedstawiona na posiedzeniu rządu, była dla przekonująca.

    W ostatnim czasie Naczelna Prokuratura Wojskowa zdecydowała o ekshumacji ciał Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki. Rodziny chciałby, by wziął w nich udział Baden, który przeprowadzał m.in. powtórną sekcję zwłok Johna F. Kennedy’ego.

    http://www.rp.pl/

  3. Moherowy beret pisze:

    Polecam rewelacyjną pracę dziennikarzy śledczych Gazety Polskiej(Misiak i Wierzchołowski) „Musieli Zginąć”(cena 19,90 zł).Przeprowadzili rzetelną analizę-śledztwo.Nie narzucają prawdy,czytelnik sam rozważa i sam dochodzi do wniosków,że musieli zginąć(innej możliwości nie było).

  4. Jełop pisze:

    Patrząc na zdjęcie „pancernej brzozy” zastanawiam się na którym metrze wysokości jest ona złamana a jaką rozpiętość skrzydeł miał ten samolot. Wydaje mi się, że rozpiętość skrzydeł samolotu była większa niż wysokość na jakiej została ułamana brzoza, jak więc mógł się obrócić na plecy???

    • alek0 pisze:

      samolot obraca się na stronę krótszego skrzydła

      • BRODA pisze:

        Jeżeli skrzydło ma długość 17m, a wg. MAK stracił ok. 6m to zostaje 11m odcinek skrzydła. Skoro wg. MAK samolot leciał na pułapie 5-6m (przełom brzozy na wys. 5-6m) to powstaje pytanie jak można dokonać beczki autorotacyjnej nie ‚wchodząc skrzydłem w grunt”?

        • Piratrabarbar pisze:

          Samolot był w trakcie wznoszenia na pełnym ciągu, odcięte skrzydło zmienia środek obrotu całości samolotu i wtedy obrót jest możliwy bez zahaczenia o ziemię. Po obrocie powyżej 90 stopni siła nośna przyciska samolot do ziemi i spada on na dach. Po prostu aerodynamika.

  5. Wk.bardzo pisze:

    Proszę również podać do publicznej wiadomości kto w USA spławił delegację z Polski na czele z byłą szefową MSZ RP. POnadto trzeba dążyć do konferencji i konfrontacji dwóch obozów rządowego i PiS w sprawie wersji przyczyn katastrofy. Telewizja mogłaby zarobić na takiej transmisji co wykluczyłoby odrzucenie z innych POwodów( wątek ekonomiczny). Zaproszenie do takiej debaty ogłosić na konferencji prasowej . Jeżeli i to nie da efektów trzeba zbierać podpisy tak samo jak w wypadku radia Maryja i pokazać światu naszą determinację.

  6. Jerzy pisze:

    Teraz trzeba tylko wraku samolotu aby całość ułożyła się w akt oskarżenia.Za długo Polszewia mąci w tym dochodzeniu. Czas jest nie ubłagany. Przynosi prawdę.

    • Chuck Norris pisze:

      Tylko że wrak cały czas jest niszczony przez Rosję, a tym nasz pełowski rząd się niestety nie interesuje… Ciekawe kiedy go zwrócą i w jakim stanie, bo nie zdziwiłbym się gdyby była to przetopiona kostka stali…

      • Jerzy pisze:

        Tak jak już pisałem.Odebrać kacapom wrak i sprawa wtedy będzie jednoznaczna. Tusk i jego banda muszą wiedzieć, że dalsze przeciąganie sprawy i mataczenie to prosta droga do odpowiedzialności karnej. Jak długo jeszcze Polacy będą się zachowywać ja zastraszone i niedorozwinięte dzieci. Kłamstwa płynące z ekranów telewizorów i klakierska sitwa dziennikarska są tak obrzydliwe, że chce się wymiotować na te wypociny półidiotów.

  7. PodPiS pisze:

    Eksplozje to jedno. Poza tym hel w POwietrzu, sztuczna mgła i bomba termobaryczna inside. Straciliśmy prezydenta, prawdziwego brukselczyka, któremu ani ręka drgnęła przy POdPiSywaniu konstytutki UE. Niech się święci pierwszy maja!

    • yuhma pisze:

      Dowcipkuj sobie, lemingu. Śmiej się z 96 trupów. Już tylko takie dowcipasy wam zostały, biedaki.

    • demonica pisze:

      POdpisie, chciałabym zobaczyć Twoją twarz, kiedy nad trumnami Twoich bliskich sąsiedzi i wątpliwi „przyjaciele” będą naigrywać się z Twojej żałoby.

    • Anna pisze:

      trolle wszędzie atakują a domolne jak mole,
      komuś się przylizują w konfidentury szkole
      czy ich za to głaszczą, czy im za to płacą ?
      nawet jeśli głaszczą, nawet jeśli płacą
      to srebrniki judaszowe nigdy nie wzbogacą,
      a prawda jak oliwa zawsze na wierzch wypływa
      a trolli modlitwą niech katolik ogarnie
      bo jak wieków kłamcy i zdrajcy zawsze ginęli marnie

      niech krzyż im przyświeca,
      szatan zaś złych myśli niech u nich nie wznieca !

    • Anonim pisze:

      co do 1 maja, należy dodać że święci sie go szczególnie (dzień wolny od pracy) od 1940 roku

  8. Leon pisze:

    1. To jest niepojęte, że prokuratura odmawia udziału w badaniach specjalistów wskazanych przez rodziny – mają do tego niezbywalne prawo – nie instytucja a fizyczne osoby powinny za takie decyzje odpowiedzieć.
    2. To bardzo źle świadczy o polskich uczonych, w końcu są to ludzie którzy dysponują aparatem pozwalającym na odróżnienie prawdy od fałszu; obudzili się lenie; ale lepiej później niż wcale.

    • demonica pisze:

      Leonie, to jest pojęte, bo świadczy o strachu, że prawda zostanie odkryta.

    • Eda pisze:

      No cóz robią wszystko aby sprawę przeciągać w czasie. Myślą; „jeszcze parę miesięcy i zapomną”. My Polacy tego typu postępowanie znamy bardzo dobrze, oj znamy!

  9. moherowy beret pisze:

    przecież Prof.Baden brał udział w sekcjach na prośbę rodzin(chodzi o aresztowanych opozycjonistów) w krajach reżimowych (chyba Bliski Wschód),władza tam zżymała się ze złości,ale musiała wyrazić zgodę.Rodzina ma prawo do ciała swego zmarłego na świecie,ale nie w Polsce.Prokuratura rosyjska nie wyraziła zgody widocznie,a polska ……szkoda słów.

  10. Jerzy pisze:

    Dowody są zbierane. Bardzo dobrze. Tylko nikt nie może zmusić Tuska i jego bandy o zdecydowane postępowanie w sprawie wraku samolotu i danych NATO na temat katastrofy.” Na złodzieju czapka gore”- mówi przysłowie i wyjaśnia postępowanie rządzących w Polsce. Dziwi tylko, że tak dużo ludzi lubi kłamców, złodziei i krętaczy politycznych jakimi są ludzie kliki Tuska. Coś nie jest w porządku z myśleniem naszego narodku.

  11. emka pisze:

    Komisja Millera ukrywała dokumenty
    Z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska Codziennie”, wynika, że komisja Jerzego Millera wciąż nie przekazała wojskowym śledczym badającym katastrofę smoleńską wszystkich materiałów prac. W związku z tym wojskowi śledczy skierowali sprawę do sądu.
    „Codzienna” dotarła do pisma podpisanego przez prokuratora wojskowego płk. Ireneusza Szeląga zaadresowanego do przewodniczącego Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP). W dokumencie z 23 lipca 2011 r. znajduje się prośba śledczego o „spowodowanie przekazania do prokuratury (Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie – przyp. red.) wszelkich dokumentów, tj. materiałów zebranych lub wytworzonych przez komisję w trakcie prowadzonych prac nad wypadkiem nr 192/2010/11.” – czytamy w piśmie.
    Chodzi o materiały zgromadzone podczas prac tzw. komisji Millera, której kilkumiesięczne obrady zakończyły się 27 czerwca 2011 r. przekazaniem ostatecznego raportu premierowi Donaldowi Tuskowi, a następnie opublikowaniem go do wglądu opinii publicznej na rządowych stronach. – Komisja BWLLP nie przekazała Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie określonych dokumentów o charakterze roboczym ze swoich prac – przyznał wczoraj w rozmowie z „Codzienną” płk Zbigniew Rzepa, rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
    Dla wojskowych śledczych, którzy prowadzą śledztwo ws. katastrofy, istotne były nie tylko ustalenia komisji, ale zgromadzone przez nią materiały robocze, na których podstawie sformułowali swoje końcowe tezy przedstawione w raporcie. Chodziło m.in. o ekspertyzy, oświadczenia ekspertów i świadków, korespondencję, medyczne lub prywatne informacje dotyczące osób uczestniczących w katastrofie, zapisy pokładowych rejestratorów i opinie członków komisji.– Zwróciliśmy się w zakresie tych dokumentów, zgodnie z art. 134 ust. 1a ustawy Prawo lotnicze, do Wojskowego Sądu Okręgowego w Poznaniu o możliwość ich wykorzystania w toku śledztwa – powiedział nam płk Rzepa.
    Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga wszczęła postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków i poświadczenia nieprawdy właśnie przez komisję Jerzego Millera badającą katastrofę smoleńską. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył poseł PiS Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu parlamentarnego badającego przyczyny katastrofy. Prascy śledczy uznali, że zgromadzony materiał dowodowy jest na tyle poważny, że postanowili zająć się wiarygodnością ustaleń członków komisji.
    – Zaskakujące, że śledczy nie znają jeszcze materiałów z tych prac. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, gdy się zastanawiam nad przyczyną, to obawy członków komisji. Obawy związane z tym, że byli cały czas świadomi matactwa. Ujawnienie dowodów, które zebrali, może bowiem zaprzeczyć tezom, które zamieścili w raporcie – mówi
    29.08.2012, http://niezalezna.pl/32324

  12. emka pisze:

    Asystent A. Macierewicza, Bartłomiej Misiewicz odpowiada Ewie Kopacz

    Marszałek Sejmu podczas dzisiejszej konferencji prasowej sporo mówiła o pracy zespołu parlamentarnego badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej i kierowanego przez posła Antoniego Macierewicza. Szkoda tylko, że Ewa Kopacz przekazała dziennikarzom tak wiele nieprawdziwych informacji.
    Konieczne jest więc sprostowanie fałszywych wiadomości rozpowszechnianych przez marszałek Kopacz. Portal Niezależna.pl otrzymał w tej sprawie oświadczenie Bartłomieja Misiewicza, szefa Biura Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. Publikujemy je w całości. Zamieszczamy również kopie dokumenty świadczących, że Ewa Kopacz nie mówiła prawdy.
    „W związku z dzisiejszą konferencją prasową Marszałek Sejmu RP – Ewy Kopacz, na której padło wiele nieprawdziwych zarzutów pod adresem Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. informuję:

    1. Niewiarygodne są twierdzenia Pani Marszałek, że Sejm RP nie utrudnia pracy Zespołowi Parlamentarnemu. Ale przyjmujemy to jako zapowiedź pozytywnej zmiany stanowiska. Od samego początku urzędnicy Kancelarii Sejmu RP ignorowali pisma kierowane przez Przewodniczącego Antoniego Macierewicza z prośbą o spisywanie stenogramów z posiedzeń Zespołu (pierwsze pismo datowane jest na 10 września 2010 r., w załączeniu). W związku z tym przy każdorazowej organizacji posiedzenia Zespołu osobiście zgłaszam na piśmie prośbę do Wiceszefa Kancelarii Sejmu RP Jana Węgrzyna z prośbą o nagrywanie posiedzeń Zespołu. Taśmy przekazywane są osobie, która spisuje stenogram, następnie jest on umieszczany na oficjalnej stronie Zespołu, aby opinia publiczna miała nieskrępowany i nieograniczony dostęp do działalności Zespołu. Procedura ta jest konsekwencją niereagowania Kancelarii Sejmu RP na prośby Przewodniczącego Zespołu dotyczące dostarczania stenogramów, dzięki którym opinia publiczna może się zapoznać z pracami Zespołu.

    2. Nieprawdą jest, że Kancelaria Sejmu RP nie posiada listy członków Zespołu. Zgodnie z Regulaminem Sejmu RP pismo dotyczące powołania Zespołu Parlamentarnego, wraz z jego regulaminem i listą parlamentarzystów zgłaszających swój akces do pracy w Zespole, jest przekazywany do Marszałka Sejmu RP. Tak było i w przypadku Marszałek Ewy Kopacz.

    3. Nieprawdą jest, że Biuro Obsługi Posłów nie ma kontaktu z Biurem Zespołu Parlamentarnego. Pozostaję w bezpośrednim i niemal codziennym kontakcie z pracownikami Biura Obsługi Posłów Sejmu RP oddelegowanymi przez Szefa Kancelarii Sejmu RP do pomocy przy działalności Zespołów Parlamentarnych, jest to pani Dorota Borychowska oraz pani Dorota Zielińska-Bąk. Biuro Obsługi Posłów zapewnia pomoc przy organizacji posiedzeń, przyjmowania korespondencji kierowanej do Zespołu.

    4. Nieprawdą jest, że Przewodniczący Zespołu Poseł Antoni Macierewicz nie zwracał się do Kancelarii Sejmu RP z prośbą o wydanie przez Wydawnictwo Sejmu RP „Białej Księgi Tragedii Smoleńskiej”, której prezentacja miała miejsce w dniu 30 czerwca 2011 r. Pismem z dnia 20 lipca 2011 r. Przewodniczący Antoni Macierewicz zwrócił się z tą prośbą do Szefa Kancelarii Sejmu RP Lecha Czapli, a ja osobiście to pismo przekazałem do Sekretariatu Szefa Kancelarii Sejmu RP. Z powodu braku odpowiedzi ze strony Kancelarii Sejmu RP, na polecenie Przewodniczącego Zespołu, telefonicznie skontaktowałem się z Szefem Kancelarii Sejmu RP, który odesłał mnie do kierownictwa Wydawnictwa Sejmowego, gdzie uzyskałem informację, że materiały Zespołów Parlamentarnych nie są przez Sejm RP wydawane. W związku z powyższym tekst Białej Księgi został umieszczony na oficjalnej stronie internetowej Zespołu (bezpłatnie dostępny dla opinii publicznej), a następnie wydany staraniem wydawnictwa Rejtan.

    5. Nieprawdą jest, że Raport z dwuipółletniej działalności Zespołu pt. „28 miesięcy po Smoleńsku”, który został zaprezentowany podczas posiedzenia Zespołu Parlamentarnego w dniu 10 sierpnia br., jest w sprzedaży; żadne wydawnictwo nie dostało od Zespołu Parlamentarnego zgody na rozpowszechnianie ww. Raportu. Od tamtej pory Raport został uaktualniony i zredagowany. W dniu wczorajszym po zakończeniu prac nad tym materiałem, zgodnie z poleceniem Przewodniczącego Zespołu Antoniego Macierewicza, zwróciłem się z prośbą do Marszałka Sejmu RP Ewy Kopacz z prośbą o wydanie tego Raportu przez Wydawnictwo Sejmu RP. Do dnia dzisiejszego, do godz. 17, Zespół nie uzyskał ze strony Marszałek czy Kancelarii Sejmu żadnej odpowiedzi na ww. prośbę, poza informacją Pani Marszałek, że ww. pisma nie otrzymała. (Pismo w załączeniu). Podobnie jak w przypadku innych publikacji Zespołu, w tym Białej Księgi, Raport po zakończeniu prac redakcyjnych zostanie w pierwszej kolejności umieszczony na stronie internetowej Zespołu.
    Z wyrazami szacunku
    Bartłomiej Misiewicz
    29,08.2012
    kopie dokumentów >http://niezalezna.pl/32359-asystent-macierewicza-odpowiada-kopacz

  13. Jerzy pisze:

    Polska się obudziła. Mówią ludzie i jest w tym dużo prawdy. Ale obudzenie to musi doprowadzić do odsunięcia od władzy bandy POlszewickiej i postawienie przed sądami winnych zbrodni smoleńskiej i nie tylko. Winni są zabijania wolności w kraju,zatracania suwerenności poprzez kolonizację gospodarczą Polski przez Zachód ( czytaj -Niemcy). Nie wiem czy nie jest już za pózno . Polska młodzież, to też problem dla rządzących. Zaczyna dostrzegać, że nie samymi igrzyskami człowiek żyje. Już widzi, że w tusko-landzie nie ma dla niej pracy, a szkoły wyższe są do dupy i nie dają pewności zatrudnienia po ich ukończeniu. Są to przysłowiowe studia magistrów do „zbierania kurzu”. Wyjaśnianie zbrodni smoleńskiej, to konieczność dziejowa. Chwała Bogu, że istnieją tacy ludzie jak prof. Kazimierz Nowaczyk.

  14. Jerzy pisze:

    „Na złodziejach czapka gore”. To już widać po wypowiedziach Grasia. Będą kręcić i mataczyć, bo inaczej kryminał. Są jednak przyspawani do stołków. Trzeba więc manekiny wyrzucić razem ze stołkami. To nie są ludzie honoru, zwykłe badziewie, kryminalna brać „lodziarzy” i co gorsza zdrajców i morderców.

  15. Polo pisze:

    Ci Panowie Prokurvatorzy, co tam zaprzeczają wieścią Rzeczpospolitej z 30 października 2012 roku o materiałach wybuchowych w prezydenckim TU-154, to wyglądają na takich co z chemii znają to tylko, co przyjmują, czyli C2H5OH bo cały czas go rozcieńczają H2O, a ten czeski metylowy CH3OH to im mózgi przyćmił okrutnie.

    Ciemniactwo totalne pół roku czekać, aby stwierdzić czy w próbce jest lub nie TNT lub NG (nitrogliceryna). To skandal i totalna kpina.

    Dlaczego tylko Rosjanie mogą to zrobić??? – tego to już nie wiem zupełnie?

    Gdyby w takim czasie na lotniskach wykrywano bomby, to przeciętny klient czekałby z biletem w ręku na swój lot pół roku, aż stwierdzą czy ma w walizce materiały wybuchowe, czy nie.

    Ci Panowie pokazują, że całkowicie nie znają się na nowoczesnej analizie instrumentalnej związków organicznych w chemii. A wystarczy GC/MS (chromatografia gazowa sprzężona z spektrometrią masową, max. błąd =0.01%) aby mieć pewny wynik w pół godziny, na lotniskach jeszcze szybciej działają takowe urządzenia.

    Tym zapitym czeskim alkoholem ciemniakom radzę, aby wreszcie poszli do szkoły i czegoś się nauczyli, ich poziom wiedzy jest poniżający i porażający głupotą. Stołki oczywiście po znajomościach musieli dostać, bo nikt o zdrowych zmysłach nie dał by im tych posad prokuratorskich.

    Rosjanie oczywiście wpuszczą naszych pseudo prokuratorów, gdy ich płyn, co to myli naszego TU-154 M zdegraduje cały materiał wybuchowy, który zaabsorbował wrak tego samolotu. Myślę że na to jeszcze poczekamy…

  16. piotr pisze:

    a co ze zdjęciem z materialu de BILD, tam przez kilka sekund, ale jednak widoczny jest znaczny fragment Tutki leżący w lesie…

  17. Jastrzębiec pisze:

    Przejęzyczenie ?????
    Ściągnięte z politykier.pl : dwukrotnie pada „po zamachu”

    „Do tzw. przejęzyczenia doszło podczas rozmowy szefa resortu spraw zagranicznych z dziennikarzem Jackiem Żakowskim w radiu TOK FM. – Po zamachu wydawało się, że będziemy mieli, mówiąc językiem obamowskim, reset w stosunkach polsko-rosyjskich. Że na tej tragedii, na tym wspólnym przeżyciu będzie można budować jakieś pozytywne odruchy. No, ostatnio trudno by było znaleźć potwierdzenie w tych relacjach. Chociażby sprawa wraku – stwierdził Żakowski.
    Na co bez zająknięcia odpowiedział Sikorski. – Władze rosyjskie po zamachu były autentycznie wstrząśnięte. Przypominam, że miało miejsce ileś decyzji, które były motywowane… – w tym momencie Sikorskiemu zabrakło puenty. Ale z pomocą przyszedł mu Żakowski. – Dobrą wolą – dopowiedział za ministra. – Takie mam wrażenie – skwitował Sikorski.
    Jak widać z przebiegu rozmowy, obaj panowie nawet nie zauważyli, co powiedzieli. No chyba, że… ”

    Czyżby panowie wyluzowali i zapomnieli o głównych wytycznych Sekty Targowickiej ?

    A tu na YT:

    http://www.youtube.com/watch?v=PHQGpN44j08

  18. Polak pisze:

    Czytelnicy wygrali z kłamstwem smoleńskim

    Discovery Channel wyemituje film o katastrofie smoleńskiej pt. „Śmierć Prezydenta”. W pierwszej wersji tytuł miał brzmieć „Wykonując rozkazy”, ale po fali protestów czytelników „Gazety Polskiej Codziennie”, tytuł zmieniono.

    Na początku roku firma producencka Cineflix opublikowała zapowiedź 12. sezonu popularnej dokumentalnej serii „Mayday” poświęconej badaniom przyczyn katastrof lotniczych. Film ma się ukazać na popularnym kanale Discovery Channel. Jeden z odcinków serialu będzie dotyczył katastrofy smoleńskiej. Tytuł odcinka „Following orders” („Wykonując rozkazy”), jak i jego streszczenie opublikowane na stronie brytyjskiej Wikipedii powołującej się na informacje uzyskane od Cinefliksu sugerowały, że scenariusz jest oparty na kłamliwym raporcie MAK-u, zrzucającym całkowitą odpowiedzialność na polskich pilotów.

    W reakcji na tą informację „Codzienna” zwróciła się do swoich Czytelników z prośbą o wysyłanie listów protestacyjnych do Cinefix i Discovery Channel. Sprawa wywołała wielkie zainteresowanie i odzew naszych Czytelników. Monika Logwiniuk z Kanady sama dotarła do osób z firmy Cineflix i nakierowała je m.in. na raport komisji Macierewicza. „Nie jestem nikim ważnym. Jestem jedynie Polką, która zna swoje obowiązki” – napisała wówczas w przesłanej do redakcji wiadomości.

    Pod koniec marca otrzymaliśmy odpowiedź Cinefix i Discovery Channel, w której zapewniano że podczas pracy nad filmem chcą uwzględnić „wszystkie oficjalne raporty i dokumenty” dotyczące katastrofy.

    Najwidoczniej akcja poskutkowała. „Odcinek Discovery Channel z serii Mayday ‚Aircrash Crash investigation’ zatytułowany początkowo „Following orders” (Wykonując Rozkazy), który miał być nakręcony na podstawie millerowsko-MAKowskich ustaleń sugerujących błędy pilotów pod wpływem presji zwierzchników, właśnie zmienił tytuł na „Death of the President” (Śmierć Prezydenta) – poinformowała dziś na facebooku Monika Logwiniuk. – Odcinek początkowo miał być wyemitowany na początku września pod poprzednim tytułem, ale nie doszło do tego. Teraz epizod ma status TBA (to be announced), co znaczy, że prawdopodobnie nie tylko tytuł, ale i treść podlega weryfikacji – zaznacza. – To nasz wspólny sukces – dodaje pani Logwiniuk w rozmowie z nami.

    „Nie jestem nikim ważnym. Jestem jedynie Polką, która zna swoje obowiązki”
    -będę Panią cytował! Znakomite.

  19. Jastrzębiec pisze:

    Dla zbrodni tej dwie sprawy są 100% pewne:
    1. Mordercy nigdy nie przyznają się do jej popełnienia, nawet gdy będziemy posiadać niezbite dowody
    2. My Polacy nigdy tej zbrodni nie wybaczymy.

  20. emka pisze:

    Uwaga! Wpis sprawiał problemy techniczne, nie dawał się edytować. Musieliśmy go przekopiować i opublikować na nowo. To samo stało się z komentarzami. Dlatego wygląda, jakby wszystkie powstały tego samego dnia.
    Przepraszamy!

  21. Wk.bardzo pisze:

    Ludzie piorą różne rzeczy nawet pieniądze ale POzwolić aby zostały wyprane szare komórki to nie może się dobrze skończyć dla Polski. Dążymy do prostoty nie tam gdzie ona jest naturalna ale tam gdzie myślenie boli.

  22. estella pisze:

    Teoria Zamachu jak najbardziej możliwa do zaakceptowania. Niezależna komisja badań katastrof lotniczych może temu dowiedz. Ale eksperci znikąd najlepiej do takiej misji badawczej powołać. Na pewno winnych powinno się surowo ukarać i skonfiskować majątki.

  23. emka pisze:

    Tak dziś, 9.04.2013, wygląda miejsce katastrofy smoleńskiej >GALERIA ZDJĘĆ

  24. emka pisze:

    Kierowany przez M. Laska „zespół smoleński” działający przy Tusku zwrócił się do naukowców zespołu A. Macierewicza, by pokazali dowody na poparcie swoich hipotez. Macierewicz odpowiedział, że chce się spotkać, ale nie przyjmuje warunków wstępnych: „To jest nauka, a nie żaden dyktat”> CZYTAJ DALEJ

  25. emka pisze:

    Komunikat Prasowy Zespołu Parlamentarnego
    W dniach 11-13 maja 2013 r. w Pensylwanii w USA odbyło się posiedzenie ekspertów technicznych z zachodniej półkuli z Przewodniczącym Zespołu Parlamentarnego Antonim Macierewiczem. Omówiono dotychczasowe prace i ustalono plan działania na najbliższy czas. Podtrzymano propozycję jawnej i transparentnej debaty z ekspertami rządowymi premiera Donalda Tuska, bez żadnych warunków wstępnych i na równych prawach.
    W spotkaniu wzięli udział m.in. profesorowie: Kazimierz Nowaczyk, Wiesław Binienda, doradca ICAO dr inż. Wacław Berczyński, doradca rządu kanadyjskiego dr inż. Bogdan Gajewski, dr inż. Grzegorz Szuladziński i inni.
    http://www.smolenskzespol.sejm.gov.pl/zespolsmolensk.nsf/komunikat.xsp?id=49F38EEBB4FDD0DAC1257B6B003F4BFD

  26. emka pisze:

    Maciej Lasek w TVP Info zaprezentował kolejne rewelacje dotyczące przebiegu katastrofy smoleńskiej. Stwierdził, że eksperci zespołu parlamentarnego źle zinterpretowali dane z rejestratora, a przyczyną wibracji w silnikach rządowego tupolewa tuż przed katastrofą były fragmenty gałęzi, które dostały się do nich po tym, jak tupolew zawadził o drzewa.

    Antoni Macierewicz prostuje twierdzenia Laska:

    To jakieś konfabulacje. Pan Lasek nie dysponuje żadnym materiałem dowodowym, który by wskazywał, iż do wnętrza samolotu dostały się fragmenty drzew. Eksperci Laska nigdy zresztą nie analizowali silnika Tu-154. Nie ma żadnych przesłanek, które potwierdzałyby taką hipotezę. Co więcej – w momencie wzrostu wibracji w silniku samolot nie przelatywał nad żadnymi drzewami. To jest wyliczalne, ponieważ czas wzrostu wibracji jest dokładnie podany.
    Przewodniczący zespołu parlamentarnego odniósł się również do innego stwierdzenia Laska. Szef rządowej komisji stwierdził, że z danych zapisanych w rejestratorze ATM QAR wynika, że w ostatniej fazie lotu samolot wleciał w jar i znalazł się trzy metry poniżej progu pasa smoleńskiego lotniska. Taka wysokość sprawiłaby, że uderzenie o drzewa byłoby możliwe.
    Zdaniem Antoniego Macierewicza Lasek żadnych dowodów na potwierdzenie swoich słów nie ma.
    Maciej Lasek nie przedstawił żadnych dowodów, że samolot leciał tak nisko. Dane, którymi dysponujemy i których pan Lasek nigdy nie zakwestionował – z urządzeń TAWS (system ostrzegania przed zderzeniem z ziemią) i FMS (komputer pokładowy) – dowodzą, że samolot nigdy nie zszedł poniżej 20 m. Na taką trajektorię wskazuje też podpisany przez Macieja Laska raport Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, który jest dołączony do materiałów opublikowanych przez KBWLLP we wrześniu 2011 r. Apeluję więc: niech Maciej Lasek pokaże „surowe” dane z wysokościomierza, tak jak my pokazujemy „surowe” dane z TAWS i FMS. I niech tylko nie posiłkuje się zdjęciami rosyjskiego fotoamatora Siergieja Amielina, które zostały dołączone do raportu Millera, bo jest przez to całkowicie niewiarygodny
    – kwituje Macierewicz.
    http://wpolityce.pl/wydarzenia/55697-macierewicz-o-ostatnich-tezach-laska-to-jakies-konfabulacje-eksperci-laska-nigdy-nie-analizowali-silnika-tu-154

  27. emka pisze:

    mec. Hambura: Wniosek o wyłączenie prokuratorów

    Na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 47 § 1 k.p.k. wnoszę o wyłączenie:
    – z prowadzenia postępowania przygotowawczego sygn. akt: Po. Śl. 54/10 prokuratorów Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie ppłk. Karola Kopczyka, ppłk. Jarosława Seja, ppłk. Roberta Pyrę,
    – z wszelkich czynności nadzorowania postępowania Po. Śl. 54/10: płk. Ireneusza Szeląga, płk. Ryszarda Filipowicza,
    – z wszelkich czynności rzecznika prasowego Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie w zakresie śledztwa Po. Śl. 54/10 płk Ireneusza Szeląga,
    – z wszelkich czynności rzecznika prasowego Naczelnej Prokuratury Wojskowej w zakresie śledztwa Po. Śl. 54/10 ppłk. Janusza Wójcika

    Na podstawie art. 42 § 3 k.p.k. w zw. z art. 47 § 1 k.p.k wnoszę o powstrzymanie się wskazanych wyżej prokuratorów od udziału we wszelkich czynnościach prowadzenia, nadzorowania i informowania o przebiegu śledztwa Po. Śl. 54/10

    Uzasadnienie
    Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy z dnia 10 kwietnia 2010 roku. Śledztwo prowadzone jest przez zespół prokuratorów m.in.: ppłk. Karola Kopczyka, ppłk. Jarosława Seja i ppłk.Roberta Pyrę.Płk Ireneusz Szeląg jest Wojskowym Prokuratorem Okręgowym w Warszawie, wykonuje też obowiązki rzecznika prasowego WPO w Warszawie. Płk Ryszard Filipowicz jest zastępcą Wojskowego Prokuratora Okręgowego w Warszawie. Ppłk Janusz Wójcik pełni obowiązki rzecznika prasowego NPW.
    Wskazani wyżej prokuratorzy podlegają wyłączeniu od prowadzenia, nadzoru służbowego i administracyjnego oraz czynności rzeczników prasowych w zakresie śledztwa Po. Śl. 54/10. Powodem wyłączenia jest uzasadniona wątpliwość co do ich bezstronności w związku z prowadzonym przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Poznaniu śledztwem Po. Śl. 29/12. W toku tego postępowania badane jest niedopełnienie obowiązków służbowych przez prokuratorów Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie w kwietniu 2010 roku. Śledztwo dotyczy oceny zgodności z prawem zachowania prokuratorów delegowanych w kwietniu 2010 roku do Rosji m.in. płk. Ireneusza Szeląga i ppłk. Janusza Wójcika, oraz prokuratorów pozostających w Polsce, płk. Ryszarda Filipowicza, ppłk. Karola Kopczyka, ppłk. Jarosława Seja i ppłk. Roberta Pyry.
    W toku śledztwa ustalane jest czy zaniechanie uczestniczenia w sekcjach i oględzinach zwłok ciał ofiar Katastrofy Smoleńskiej wykonywanych w Moskwie oraz nie przeprowadzenie oględzin i sekcji zwłok ciał ofiar Katastrofy Smoleńskiej po sprowadzeniu zwłok do Polski ma znamiona przestępstwa. Dla bytu tego przestępstwa, oceny społecznej szkodliwości czynu, istotny jest aktualny stan postępowania Po. Śl. 54/10. W szczególności kwestia stwierdzanych nieprawidłowości w zakresie wykonanych przez organy Federacji Rosyjskiej sekcji zwłok oraz innych ustaleń śledztwa mogących wskazywać, że brak uczestnictwa w czynnościach procesowych państwa obcego, oraz nie podjęcie decyzji o samodzielnym przeprowadzeniu sekcji zwłok po sprowadzeniu ciał do Polski, utrudniał lub udaremnił ustalenie prawdy materialnej. Takimi ustaleniami są między innymi kwestia oceny rosyjskich sekcji zwłok dokonywanych w ramach śledztwa Po. Śl. 54/10 czy ustalenie obecności śladów materiałów wybuchowych na próbach pobranych na przełomie września i października 2012 roku z okolic lotniska Siewiernyj i wraku samolotu TU 154 M o numerze bocznym 101, a także zwłok ekshumowanych ofiar. Potwierdzenie nieprawidłowości sekcji rosyjskich w toku badań weryfikujących, dokonywanych aktualnie w toku śledztwa Po. Śl. 54/10, bądź okoliczności występowania materiałów wybuchowych na wraku samolotu TU 154 M lub lotnisku w Smoleńsku, czy zwłokach ofiar, byłoby okolicznością mającą wpływ na odpowiedzialność karną prokuratorów, których zaniechania są przedmiotem postępowania toczącego się przed Wojskową Prokuraturą Okręgową w Poznaniu. Wskazani we wniosku prokuratorzy prowadzący postępowanie, prokuratorzy nadzorujący ich pracę, oraz komunikujący wyniki pracy opinii publicznej są w rozumieniu przepisów polskiego kodeksu postępowania karnego prokuratorami, wobec których istnieje uzasadniona wątpliwość co do ich bezstronności w toku śledztwa Po. Śl. 54/10.
    W związku z powyższym wnoszę o powstrzymanie się wyżej wymienionych prokuratorów od wszelkich czynności związanych z prowadzeniem, nadzorem oraz komunikowaniem opinii publicznej ustaleń śledztwa Po. Śl. 54/10 do czasu prawomocnego zakończenia postępowania Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu sygn. akt: Po. Śl. 29/12.

    Stefan Hambura
    Rechtsanwalt

    http://hambura.salon24.pl/517143,wniosek-o-wylaczenie-prokuratorow-smolensk

  28. emka pisze:

    Konferencja A. Macierewicza ws. materiałów wybuchowych na fotelach tupolewa – 5.08.2013:
    http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/transmisje.xsp?unid=31B9D0A5B963D0BCC1257BBE00300020

  29. emka pisze:

    10 sierpnia na posiedzeniu Zespołu Parlamentarnego:
    W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele rodzin ofiar katastrofy oraz ich pełnomocnicy. Zaproszony został także ppłk Karol Kopczyk z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Niestety, nie stawił się na posiedzenie.

    Podczas spotkania, Antoni Macierewicz akcentował, że wokół próbek pobranych z wraku Tu-154M jest wiele znaków zapytania. Jak przypomniał, na przełomie września i października z foteli samolotu nie pobrano żadnych materiałów. Dlatego jak mówił, dziwi twierdzenie rzecznika prasowego Naczelnej Prokuratury Wojskowej ppłk. Janusza Wójcika, który 8 sierpnia jasno stwierdził, że próbki zostały pobrane i były przechowywane w zamkniętym i zaplombowanym pomieszczeniu. „Jaka jest prawda z pobieraniem tych próbek?” – pytał Antoni Macierewicz.

    – Nie wiemy, czy na przełomie września i października próbki z foteli zostały pobrane czy też nie. Nie wiemy, co się działo z tymi fotelami przez 8 miesięcy do dziś. Nie wiemy, czy próbki w ilości 300 – jak nas się informuje, które przywieziono – są próbkami tylko z foteli czy też z jakichś jeszcze innych przedmiotów znajdujących się wewnątrz bądź na zewnątrz samolotu. Nie wiemy, dlaczego prokuratura stwierdziła, że na tym zakończyła już proces związany z pobieraniem próbek badających ślady materiałów wybuchowych; zwłaszcza, że urządzenia, które zostały tam zawiezione były urządzeniami tylko do badania materiałów wybuchowych; nie wzięto natomiast ze sobą urządzeń, które pozwalają badać produkty będące wynikiem rozpadu materiałów wybuchowych. Mówiąc krótko: to, co można było wykryć przy pomocy urządzeń, które zawieziono – to sam materiał wybuchowy przed jego eksplozją, a ślady materiału wybuchowego przetworzonego na skutek eksplozji nie mogły być zbadane, gdyż nie wzięto specjalnych do tego urządzeń. Dlaczego? Trudno to zrozumieć – mówił Antoni Macierewicz.
    I dodał, że – jeszcze trudniej zrozumieć dlaczego zadeklarowano, że już zakończono ten proces; tak, jakby prokuratura nie była zainteresowana czy są tam ślady po wybuchu. Na tym jednak nie koniec wątpliwości.
    – Nie rozumiemy też dlaczego oświadczono, że zakończono proces badania, w sytuacji, w której w ogóle nie dotknięto się tej 1/4 samolotu, który odnaleziono dwa miesiące temu w hangarach, gdzie zostały „zepchnięte” fragmenty samolotu wraz z ziemią. Tego nikt nie dotykał, nikt tego nie badał, nikt tego nie sprawdzał z punktu widzenia materiału wybuchowego. To są wszystko pytania, które pozostają bez odpowiedzi; niestety ppłk Kopczyk nie znalazł dzisiaj czasu, żeby przybyć na to spotkanie.

    Wiele do życzenia daje również fakt, że przy pobieraniu próbek w Smoleńsku nie mogli być obecni przedstawiciele rodzin ofiar katastrofy. „Nie mamy podstaw, aby wierzyć Prokuraturze Wojskowej” – powiedział mec. Stefan Hambura, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

    Podkreślał on, że wnioskował o to, by razem z rodzinami uczestniczyć we wszystkich czynnościach związanych z przekazaniem i badaniem próbek przywiezionych ze Smoleńska. Jednak jak dodał, spotkał się z opieszałością ze strony prokuratury.

    – Byliśmy gotowi w każdej chwili przyjechać i zobaczyć jak te próbki są tutaj sprowadzane. Chcieliśmy być przy tym obecni. To nie pierwszy raz, gdyż w ten sposób zabezpieczaliśmy dwie trumny z Gdańska i z Warszawy, stąd wiemy jak to się robi. Chcieliśmy dopilnować tego, ażeby przynajmniej tutaj w Polsce móc powiedzieć, że wszelkie procedury zostały zachowane. Nie wierzymy Prokuraturze Wojskowej. Nie mamy podstaw, ażeby jej wierzyć, ażeby wierzyć w jej profesjonalne działanie – mówił mec. Stefan Hambura.
    Podczas posiedzenia zespołu parlamentarnego Antoni Macierewicz zapowiedział, że zwróci się z wnioskiem do Naczelnej Prokuratury Wojskowej o udzielenie szczegółowych informacji na temat pobranych w Smoleńsku nowych próbek z Tu-154M.
    za: http://www.radiomaryja.pl/bez-kategorii/w-sejmie-o-dzialaniach-prokuratorow-dot-sledztwa-smolenskiego/

  30. emka pisze:

    Antoni Macierewicz apeluje o specjalny nadzór prok. gen. A. Seremeta nadzór nad śledztwem smoleńskim oraz przekazanie śledztwa smoleńskiego innej prokuraturze.
    Wskazuje przy tym na szereg haniebnych zaniechań i matactw jakich dopuszczono się w toku śledztwa.

    – Raz jeszcze apeluję do prokuratora generalnego, żeby w tej sprawie został ustanowiony specjalny nadzór prokuratora generalnego i żeby śledztwo przyjęła inna prokuratura, a nie wojskowa, która jest osobiście zainteresowana w udowodnieniu, że nic się złego nie stało. To prokuratura wojskowa jest odpowiedzialna za to, że nie przeprowadzono sekcji zwłok, że nie przeprowadzono oględzin wraku, że nie przeprowadzono na samym początku zbadania okoliczności tej straszliwej tragedii, dlatego powinni się tym zająć inni prokuratorzy – akcentuje Antoni Macierewicz.

    Tymczasem: tłumaczenie z języka rosyjskiego protokołów pobrania pond 300 próbek z Tu-154M opóźniło ich przekazanie do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji. Jak się okazało polski prokurator i biegli przywieźli dokumenty napisane przez Rosjan, którzy byli obecni przy pobieraniu materiału w Smoleńsku.

    Prokuratura wojskowa dwa tygodnie zwlekała z przekazaniem próbek do badań laboratoryjnych. Dopiero po interwencji mec. Stefana Hambury, który zapytał prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o los próbek, sprawa nabrała tempa.

    Antoni Macierewicz dodaje, że każde nowe informacje wskazują, że prokuratura nie radzi sobie ze śledztwem. Co więcej nie zgodziła się na udział ekspertów rodzin ofiar w pobieraniu próbek, natomiast uczestniczyli w tym Rosjanie. To wszystko jest bulwersujące.

    – Całe to zamieszanie i cała ta dwuznaczność tworzą dodatkową złą atmosferę. Istnieją uzasadnione podejrzenia, że prokuratura w tej sprawie mataczy, że prokuratura w tej sprawie kręci. Przypomnijmy, że zeszłym razem po zbadaniu prawie 300 próbek, które wykazywały obecność materiałów wybuchowych po ponad pół roku stwierdzono w Warszawie, że tych materiałów wybuchowych tam nie było. Istnieje obawa, że także teraz mamy do czynienia z pobraniem czy przywiezieniem takich próbek w których nic nie wykażą lub wykażą, że nie było żadnych materiałów wybuchowych. Ta sprawa musi być prowadzona solidnie i uczciwie – podkreśla Antoni Macierewicz.
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/apel-o-przekazanie-sledztwa-smolenskiego-innej-prokuraturze/

  31. emka pisze:

    Według raportu Edmunda Klicha to Rosjanie doprowadzili Tragedii smoleńskiej.

    Portal niezalezna.pl i „Gazeta Polska” dotarły do raportu sporządzonego przez płk. Edmunda Klicha, polskiego akredytowanego przy komisji MAK. Według dokumentu to Rosjanie doprowadzili do śmierci 96 osób na pokładzie Tu-154.

    Dokument o numerze 1271/AK/92/2010/11 zatytułowany „Uwagi Akredytowanego Przedstawiciela Polski przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym do projektu raportu końcowego z badania katastrofy lotniczej samolotu TU154 –M, która wydarzyła się w dniu 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem” został sporządzony 30 listopada 2010 r.

    Czytamy w nim m.in.:

    (…) Osoby odpowiedzialne w Moskwie nakazały służbom kierowania lotami lotniska Smoleńsk „Północny” sprowadzenie samolotu Tu-154 M do lądowania pomimo wielokrotnych monitów w tym zakresie kierownika lotów i wiedzy, że warunki na lotniku są wielokrotnie niższe niż minimalnie dopuszczalne do lądowania tego typu samolotu i bezpieczne lądowanie jest praktycznie niemożliwe. (…) .

    Z raportu Edmunda Klicha jednoznacznie wynika, że Rosjanie wprowadzili załogę Tu-154 M w błąd odnośnie położenia samolotu.

    (…) zbyt późne podanie komendy „Horyzont” uniemożliwiło załodze bezpieczne wyprowadzenie samolotu do lotu poziomego i było jedną z przyczyn katastrofy (…).

    Dokument został przekazany do komisji Jerzego Millera, która nie uwzględniła kluczowych tez raportu Edmunda Klicha o winie Rosjan za spowodowanie katastrofy. Komisja Millera całą odpowiedzialnością obarczyła polskich pilotów, nie mając na to żadnych dowodów.

    Co istotne, Edmund Klich w swoim raporcie potwierdził to, co mówił o odpowiedzialności Rosjan za smoleńską katastrofę 22 kwietnia 2010 r. w gabinecie ówczesnego ministra obrony narodowej Bogdana Klicha oraz ówczesnego szefa Sztabu Generalnego gen. Mieczysława Cieniucha – stenogram tej rozmowy ujawniła „Gazeta Polska”.

    Nie wiadomo, dlaczego w publicznych wypowiedziach Edmund Klich zmieniał zdanie na temat przyczyn katastrofy – usiłowaliśmy się do niego dodzwonić, ale nie odbierał telefonu.
    Więcej w najbliższym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska” dostępnym od środy
    http://niezalezna.pl/45807-tylko-u-nas-oficjalny-raport-rosjanie-doprowadzili-do-katastrofy-w-smolensku

  32. emka pisze:

    Antoni Macierewicz odpowiada prof. Kleiberowi ws. konferencji smoleńskiej >TREŚĆ LISTU

  33. emka pisze:

    Złamane prawo przez prokuraturę. Mec. Pszczółkowski na temat tekstu Kublik w GW.

    „Ten tekst jest ordynarnie zmanipulowany. Mówię to, jako osoba znająca dokumenty źródłowe. W artykule są wyrywki i są dane, które mają poprzeć pewną tezę. Ta publikacja jest nierzetelna, przytacza jedynie pasujące do tez fragmenty materiałów prokuratury. Te części, które do tekstu nie pasowały, zostały pominięte. Warto również podkreślić, że my wciąż czekamy na przesłuchanie Edmunda Klicha oraz być może także członków komisji Millera, z Maciejem Laskiem na czele.”

    http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/pszczolkowski-tekst-ordynarnie-zmanipulowany,8558146633

    Konferencja Antoniego Macierewicza:

    http://vod.gazetapolska.pl/5141-konferencja-prasowa-antoniego-macierewicza

    Naczelna Prokuratura Wojskowa opublikowała protokoły przesłuchań ekspertów ZP

    http://www.npw.gov.pl/files/0/49098/swiadek1.pdf
    http://www.npw.gov.pl/files/0/49098/swiadek2.pdf
    http://www.npw.gov.pl/files/0/49098/swiadek3.pdf

    Mec. Hambura zwrócił się do Seremeta o ujawnienie wszystkich dowodów śledztwa:

    Działając jako pełnomocnikrodzin Anny Walentynowicz i Stefana Melakapokrzywdzonych w śledztwie o sygnaturze akt Po. Śl. 54/10 wnoszę o udostępnienie opinii publicznej całości materiałów zgromadzonych w niniejszym śledztwie.

    W dniu dzisiejszym Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie upubliczniła trzy wybrane przez „Gazetę Wyborczą” protokoły z zeznań świadków przesłuchanych w przedmiotowym śledztwie. Jako uzasadnienie dla tej decyzji podano „wagę śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej dla polskiej opinii publicznej”.

    Z uwagi na fakt, iż opinia publiczna jest nieprzerwanie od 10 kwietnia 2010 roku zainteresowana przebiegiem i ustaleniami całości – a nie tylko wskazanymi przez „Gazetę Wyborczą” fragmentami – śledztwa o sygnaturze akt Po. Śl. 54/10 wnoszę o udostępnienie opinii publicznej całości materiałów tego najważniejszego w historii polskiego państwa postępowania. Skoro Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie w ciągu zaledwie kilku godzin była gotowa ujawnić materiały interesujące „Gazetę Wyborczą”, to przyjąć należy, że nie ma przeszkód aby codziennie ujawniała i publikowała kilkadziesiąt stron materiałów interesujących wszystkich Polaków począwszy od postanowień o przeprowadzeniu kolejnych opinii biegłych i ich wyników, przez zdjęcia satelitarne otrzymane z USA po materiały otrzymane z Federacji Rosyjskiej.

    Mając na względzie olbrzymią wagę powyższych materiałów dla polskiej opinii publicznej, wnoszę aby Pan Prokurator Generalny objął swoim osobistym nadzorem proces ujawniania akt śledztwa o sygnaturze akt Po. Śl. 54/10, tak aby przebiegał on równie szybko i sprawnie, jak w przypadku materiałów pozostających w zainteresowaniu „Gazety Wyborczej”.

    http://hambura.salon24.pl/534480,wniosek-do-prokuratora-generalnego-andrzeja-seremeta-smolensk

  34. Wk.bardzo pisze:

    Nie wiem dlaczego PiS nie zmusił np. Marszałek Kopacz aby przyznała się do kłamstwa
    odnośnie przekopania ,,na ponad metr ziemi w Smoleńsku”. Powinni skupić się na udowodnieniu oczywistych kłamstw po to aby niezdecydowana część opinii publicznej miała argumenty. Każde kłamstwo rodzi następne kłamstwo to widać w każdym wystąpieniu piłkarzyka i jego ferajny.

  35. emka pisze:

    Śledztwo ws. organizacji lotów do Smoleńska umorzone po raz drugi
    – ogłosiła prokuratura, stwierdzając, że urzędnicy państwowi nie dopuścili się przestępstwa przy organizacji wizyty śp. Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku.

    Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące czynów funkcjonariuszy publicznych, polegających na niedopełnieniu obowiązków służbowych, które dotyczyły czynności realizowanych przez m.in. Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Obrony Narodowej, Ambasadę Rzeczypospolitej Polskiej w Moskwie przed 10 kwietnia 2010 r.

    Oznacza to, że Donald Tusk, Radosław Sikorski i jego podwładni, Bogdan Klich, Tomasz Arabski, kierownictwo Biura Ochrony Rządu i inni pozostaną na razie bezkarni.

    Rzeczniczka prokuratury prok. Renata Mazur poinformowała, że postępowanie umorzono 20 września z braku znamion przestępstwa. Decyzja prokuratury jest nieprawomocna.

    Po raz pierwszy śledztwo w cywilnym wątku katastrofy smoleńskiej praska prokuratura umorzyła w czerwcu 2012 r. Śledczy tłumaczyli wówczas, że „zabrakło wszystkich elementów, które muszą być”, aby stwierdzono popełnienie przestępstwa niedopełnienia obowiązków; w tym przypadku – godzenia w dobro powszechne i dobro instytucji państwowych. Prokuratura uznała wtedy, że nie ma nikogo, kto mógłby tą decyzję zaskarżyć, bo nikt w tej sprawie nie ma statusu pokrzywdzonego.

    W marcu br. stołeczny sąd – po rozpatrzeniu zażalenia bliskich prezydenta Lecha Kaczyńskiego – nakazał jednak wznowić śledztwo. Sąd wskazał wtedy, że podjęcie przez prokuraturę prawidłowej decyzji będzie możliwe dopiero po dopuszczeniu do udziału w postępowaniu wszystkich pokrzywdzonych i rozpatrzeniu ewentualnych wniosków dowodowych, które oni złożą. Po wznowieniu śledztwa prokuratura ustaliła w sumie 382 pokrzywdzonych; złożyli oni jeden wniosek dowodowy, który prokurator zrealizował.
    http://niezalezna.pl/46364-prokuratura-umorzyla-sledztwo-smolenskie-tusk-sikorski-arabski-i-klich-bezkarni

  36. emka pisze:

    Małgorzata Wassermann: Lasek nie może dopuścić do otwartej debaty z ekspertami drugiej strony. Padnie wiele kłopotliwych pytań” >WYWIAD

  37. emka pisze:

    Sukces mec. Pszczółkowskiego: przedłużone śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków przez prokuratorów w Smoleńsku!
    Do 2 listopada Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu przedłużyła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez polskich prokuratorów wojskowych w Smoleńsku w 2010 roku – poinformował rzecznik prokuratury ppłk Sławomir Schewe.
    Śledztwo zostało wszczęte w listopadzie 2012 roku. Doniesienie w tej sprawie złożył pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego, mec. Piotr Pszczółkowski.
    Wpłynęły nowe wnioski dowodowe złożone przez mec. Pszczółkowskiego. Chcemy rozważyć możliwość ich wykonania. Jeden dotyczy przesłuchania świadka, dwa – pozyskania określonych dokumentów
    – poinformował ppłk Schewe.
    Jak dodał, wnioski dowodowe wpłynęły do prokuratury w ubiegłym tygodniu. Prokuratura nie informuje szerzej na temat prowadzonego śledztwa.
    Według składającego zawiadomienie, wojskowi prokuratorzy, którzy brali udział w czynnościach po katastrofie smoleńskiej na terenie Federacji Rosyjskiej, mieli nie dopełnić obowiązków, gdyż nie wnioskowali o udział i nie brali udziału w sekcjach zwłok, a także nie przeprowadzili tych sekcji także po przetransportowaniu ciał ofiar do Polski.
    Za niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego grozi kara do trzech lat więzienia.
    http://wpolityce.pl/wydarzenia/63623-sukces-mec-pszczolkowskiego-przedluzone-sledztwo-ws-niedopelnienia-obowiazkow-przez-prokuratorow-w-smolensku

  38. emka pisze:

    Tak umarzano wątki smoleńskie

    wrzesień 2013 r.
    Ponowne umorzenie śledztwa dotyczącego cywilnej organizacji lotów prezydenta i premiera do Smoleńska w 2010 roku. Do przestępstwa nie doszło –uznała prokuratura.
    Wcześniej umorzono je w czerwcu 2012 r., ale w marcu br. sąd nakazał je wznowić.

    wrzesień 2013 r.
    Ponownie umorzono śledztwo dotyczące kradzieży rzeczy osobistych należących do ofiar katastrofy Tomasza Merty i Wojciecha Seweryna oraz umorzono wątek uszkodzenia dowodu osobistego Merty.
    Po raz pierwszy śledztwo umorzono w maju, ale w czerwcu uwzględniono zażalenie.

    czerwiec 2013 r.
    Z powodu braku znamion przestępstwa umorzono śledztwo dotyczące nadzoru szefa MSWiA Jerzego Millera nad BOR w związku z wizytą prezydenta w Katyniu w kwietniu 2010 roku.
    Prokuratura po raz pierwszy umorzyła je we wrześniu 2012 r., ale w grudniu 2012r. sąd nakazał je wznowić.

    grudzień 2012 r.
    Umorzone zostało śledztwo dotyczące domniemanej kradzieży przedmiotów należących do prezesa NBP Sławomira Skrzypka, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

    październik 2012 r.
    Umorzenie śledztwa dotyczącego podejrzeń sfałszowania dokumentów BOR związanych z organizacją lotu do Smoleńska.

    Śledztwa zawieszone

    sierpień 2013 r.
    Zawieszenie śledztwa w sprawie zamieszczenia w internecie zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej do czasu otrzymania odpowiedzi na wniosek o pomoc prawną ze Stanów Zjednoczonych.

    styczeń 2013 r.
    Zawieszenie śledztwa w sprawie niszczenia wraku do czasu ustalenia, czy jego „defragmentaryzacja” miała wpływ na główne śledztwo smoleńskie.
    http://www.naszdziennik.pl/wp/55681,tak-umarzano-watki-smolenskie.html

  39. Jerzy pisze:

    Tu nie trzeba komentarza. Kłamca na zamówienie rządowe (czyt. Tuska) i jego zespół, matacząc i ogłupiając ludzi broni największego oszusta i kłamcy w naszym, umęczonym kraju, faraona – Tuska.

  40. Wk.bardzo pisze:

    W rządach PiS był kret i kreciki i kiedyś przestrzegałem przed taką opcją w komisji parlamentarnej. Nie zmieniłem zdania . Mam nadzieję, że zmienię jeżeli nie to mam pytanie czy ja jestem jasnowidzem ? Nie no właśnie !

  41. emka pisze:

    Prof. Chris Cieszewski: smoleńska brzoza była złamana już 5 kwietnia! Przełomowa analiza zdjęć satelitarnych ze Smoleńska
    W czasie II Konferencji Smoleńskiej z niezwykle ciekawym i ważnym referatem wystąpił prof. Chris Cieszewski. Zaprezentował badania grupy ekspertów zajmujących się analizą zdjęć satelitarnych.

    Wskazał, że zespół postawił sobie zadanie zlokalizowania brzozy, która miała spowodować katastrofę smoleńską. Dzięki żmudnym i skrupulatnym pracom udało się zlokalizować w sposób bardzo dokładny miejsce, w którym rosła brzoza.
    Okazuje się, że drzewo, o którym mówią oficjalne raporty, została złamana wcześniej!
    Prof. Cieszewski opisał prace dotyczące poszukiwań drzewa.
    Wskazał najpierw jednak na zeszłoroczne prace, które przedstawił na I Konferencji Smoleńskiej. Wskazał w nich, że brzoza na zdjęciach wyglądała jak drzewo ścięte znacznie wcześniej niż 10 kwietnia. Jako dowód pokazał fotografię świeżo ściętej brzozy, na której widać było bardzo dużo soków.
    Natomiast brzoza w Smoleńsku nie dała żadnych soków, jest zupełnie sucha. To wskazuje, że drzewo zostało zniszczone długo przed tragedią
    – wskazywał naukowiec.

    Dodał, że na fotografiach widać również, że gałązki będące obok miejsca zniszczenia brzozy nie są zniszczone. Zauważył, że to nie jest możliwe, by tak wyglądały, gdyby w drzewo uderzył tupolew. Zdaniem prof. Cieszewskiego wyrwanie sęków z brzozy także świadczy, że nie ma mowy o zderzeniu z samolotem, ponieważ w czasie zderzenia kontakt skrzydła z drzewem musiałby mieć kilka nanosekund. Dodał, że przy takim kontakcie sęki zostałyby ucięte jak nożem, a nie wyrwane.

    Najciekawsze były jednak prace zespołu Cieszewskiego dotyczące konkretnej brzozy rosnącej w Smoleńsku. Profesor wskazał, że trzeba było ustalić dokładną lokalizację konkretnej brzozy. Mówił o znaczących różnicach w lokalizacji, podawanej przez oficjalne czynniki Rosji i Polski. Dodał, że przy obliczeniach dot. brzozy popełniono ogromne błędy. Jedynie odległość kikuta brzozy, która została złamana, do rogu szopy na działce Rosjanina Nikołaja Bodina, była dobrze obliczona.

    Chris Cieszewski wskazał jednak, że dzięki żmudnej pracy udało się ustalić dokładną lokalizację drzewa, które miało spowodować tragedię smoleńską. Pokazał zdjęcia z 11 i 12 kwietnia, które pokazują złamaną brzozę. Z kolei 26 stycznia drzewo stoi całe.
    Tu jest zgoda wszystkich
    – tłumaczył wskazując na fotografie.

    Dodał jednak, że już kolejne zdjęcie wywoła zapewne sprzeciw. Okazuje się bowiem, że brzoza już 5 kwietnia była złamana!
    Drzewo zostało złamane dzień, może dwa wcześniej, ponieważ złamana część jest tuż pod miejscem złamania. Mamy drzewo złamane zaledwie trochę wcześniej. Na zdjęciu widać soki drzewa. Dalej na kolejnych fotografiach widać, że część złamana osuwa się, jest coraz niżej w kolejnych dniach
    – mówi.

    Przechodząc do konkluzji, Chris Cieszewski wskazał, że drzewo, które miało spowodować tragedię smoleńską, już 5 kwietnia było złamane, co oznacza, że zostało uszkodzone wcześniej.
    To jest fakt i nie podlega dyskusji. To wynika z analizy zdjęć wykonanych dokładnie w miejscu rośnięcia brzozy. Stworzenie sytuacji, w której ten sygnał satelity mógł zostać zakłócony, jest niemożliwe
    – dodał naukowiec.
    Teraz nie ma żadnych wątpliwości, że to drzewo zostało złamane przed 5 kwietnia
    – skwitował.

    Na koniec wskazał, że również te materiały i wnioski można weryfikować przy użyciu dostępnych materiałów satelitarnych.
    http://wpolityce.pl/wydarzenia/65203-chris-cieszewski-smolenska-brzoza-byla-zlamana-juz-5-kwietnia-przelomowa-analiza-zdjec-satelitarnych-ze-smolenska

  42. emka pisze:

    W Sejmie trwa posiedzenie ZP. Prof. Cieszewski zaprezentował wyniki badań. RELACJA NA ŻYWO: http://vod.gazetapolska.pl/5471-posiedzenie-zespolu-parlamentarnego-24102013-r

  43. Wk.bardzo pisze:

    Muszę przyznać, że mało rzeczy robi na mnie wrażenie ale wywiad pana Ciszewskiego
    z redaktorem Polsatu to majstersztyk. To powinni oglądać studenci dziennikarstwa.

    • Jan pisze:

      Zartujesz sobie chyba. To tylko świadczy jak nisko upadł poziom dyskusji w Polsce. Wielokrotne powtarzanie ‚proszę mi nie przerywać’, ‚przepraszam, że przerywam’ ma być nauką dla studentów? Co jest dobre to tylko to, że prof. Ciszewski ‚postawił’ się, bo prawicowi politycy i inni naukowcy boją się lub nie umieją się nie zgodzić na tryb prowadzenia wywiadu.

  44. emka pisze:

    Stanisław Zagrodzki na swoim blogu ujawnia ważne dokumenty!!! – ws. kłamstwa smoleńskiego Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta
    Polecam: http://stanzag.salon24.pl/543548,a-seremet-pierwsze-swiadectwo-klamstwa-smolenskiego

  45. Jan pisze:

    W żaden sposób nie dewaluując pracy prof. Cieszewskiego, powiedział on, iż jego praca było możliwa jedynie na skutek filmu z paralotni. Jeśli okaże się, że ten film został zmanipulowany, według samego prof. Cieszewskiego, jego praca nie będzie nic warta. Ja bym nie ekscytował się, traktował tą hipotezę jak jedną z możliwych, złożyłbym ją w prokuraturze i niech próbują wyjaśnić. Może im się uda, może nie, ale dajmy im szansę.

  46. Wk.bardzo pisze:

    Mimowolnie cytujesz Cieszewskiego mówiąc o upadku poziomu dyskusji. To po pierwsze a po drugie to jeden z nielicznych oponentów którzy zniszczyli ,,gwiazdę” Polsatu. Ta gwiazda była pewna sukcesu a skończyła na deskach niczym Gołota w walce z Adamkiem. Jak sam zauważyłeś nie pisałem o brzozie tylko samym wywiadzie.
    Co Twojego drugiego wpisu to ja już swoje zdanie wyraziłem pisząc o krecie i krecikach w rządzie PiS i uczulając na to samo komisję Macierewicza.

  47. emka pisze:

    Komunikat Zespołu Parlamentarnego

    Glenn Jorgenson nie zmienia zdania: TU 154 nie mógł obrócić się „na plecy”.

    W związku z publikacją fałszującą prace duńskiego naukowca Glenna Jorgensona, którego ekspertyzy udowadniają fałsz tez raportu rządu Donalda Tuska Zespół Parlamentarny uważa za konieczne przypomnieć:

    1. Inż. Glenn Jorgenson w dobrej wierze podjął dyskusję z prof. Grzegorzem Kowaleczko reprezentującym tezy Raportu rządu Donalda Tuska uważając, że dla naukowców decydujące są fakty, a nie gra propagandowa i polityczna;

    2. Inż. Glenn Jorgensen postanowił więc zweryfikować dane zaproponowane przez prof. Kowaleczko, co nie oznacza, że się z nimi zgodził, i pokazał, że nawet wówczas samolot nie byłby w stanie wykonać obrotu o 150 st., a jedynie o 96 st. Prof. Kowaleczko zinterpretował to jako akceptację swoich danych i jakościową zmianę wyników otrzymanych przez Glenna Jorgensena. Taka interpretacja odpowiedzi inż. Jorgensena jest całkowicie nieuzasadnionym nadużyciem i manipulacją niegodną naukowca;

    3. Glenn Jorgensen w swoim opracowaniu zaznaczył, że przyjęte w jego modelu założenia dotyczące własności areodynamicznych tupolewa były oszacowane z dużym marginesem bezpieczeństwa. Dane z rosyjskiej literatury dotyczące tego modelu samolotu w pełni te założenia potwierdzają. Prof. Kowaleczko natomiast w zaproponowanych założeniach popełnił podstawowe błędy w oszacowaniu, m.in. powierzchni nośnej samolotu czy urwanego fragmentu skrzydła. Kowaleczko sugeruje m.in., że całkowita powierzchnia nośna skrzydeł wynosi 180 m2. Jest to wielkość obarczona znaczącym błędem, przekraczającym 20%. Zgodnie z rosyjską literaturą przedmiotu powierzchnia samych skrzydeł z wysuniętymi klapami bez uwzględnienia slotów i statecznika poziomego wynosi 223.45 m2.

    4. Tak znaczące błędy powinny dyskwalifikować wszystkie dalsze obliczenia prof. Kowaleczko, a mimo to G. Jorgensen pokazał, że nawet przyjmując te błędne założenia samolot nie był w stanie wykonać obrotu o 150 st. Glenn Jorgensen w tej dyskusji postąpił tak samo jak wówczas, gdy przystępując do badania raportu rządu Tuska sprawdził co by się działo gdyby przyjąć założenia sformułowane w tym raporcie. Okazało się, że samolot nie obróciłby się „na plecy”, lecz odleciał na drugi krąg. Również po uwzględnieniu założeń sugerowanych przez prof. Kowaleczkę samolot nie obraca się o 150st., tzw. „beczka autorotacyjna” jest niemożliwa, a raport rządu Donalda Tuska – jest fałszywy. Dlatego inż. Glenn Jorgensen podtrzymuje w pełni swoje dotychczasowe stanowisko.

    Pełna odpowiedź Glenna Jorgensena na manipulacje zespołu Laska zostanie opublikowana na oficjalnej stronie Zespołu Parlamentarnego: http://www.smolenskzespol.sejm.gov.pl

    ***
    „Wyborcza” i Lasek atakują eksperta, który ośmieszył ich wersję

    Duński naukowiec Glenn Jorgensen z Duńskiego Uniwersytetu Technicznego wykazał błędy w raporcie MAK i powielane przez tzw. komisję Millera. Można było się więc spodziewać ataku. I taki nastąpił. Zrobił to prof. Grzegorz Kowaleczko z zespołu Macieja Laska – oczywiście korzystając z łamów „Gazety Wyborczej”.

    Przypomnijmy, że według duńskiego eksperta przy utracie tylko końcówki skrzydła, co „zakłada raport MAK i raport komisji Jerzego Millera, samolot nie uderzyłby w ziemię, ale w miejscu, gdzie nastąpiło to zderzenie, miałby wysokość prawie 40 metrów i by odleciał”.

    – Przy utracie tylko kawałka skrzydła samolot straciłby tylko 5 proc. siły nośnej. Znalazłby się ok. 30 metrów na północ i byłby na wysokości ok. 40 m nad miejscem pierwszego uderzenia w ziemię – mówił w lipcu zeszłego roku Jorgensen.

    „Gazeta Wyborcza” napisała, że Jorgensena „obliczenia wziął pod lupę prof. Grzegorz Kowaleczko z zespołu Macieja Laska. I wytknął wszystkie błędy i nieścisłości”.

    http://niezalezna.pl/50180-smolensk-wyborcza-i-lasek-atakuja-eksperta-ktory-osmieszyl-ich-wersje

  48. emka pisze:

    I kto tu gra wrakiem?
    Rozmowa z mec. Piotrem Pszczółkowskim:

    „Wrak tupolewa dostalibyśmy jutro rano, gdyby nasza prokuratura oceniła, że nie ma najmniejszej winy strony rosyjskiej w tej katastrofie lotniczej”. Jak Pan ocenia tę wypowiedź Radosława Sikorskiego?

    – Mój komentarz jest następujący: wrak Tu-154M byłby od dawna w Polsce, gdyby rząd, którego ministrem jest pan Radosław Sikorski, po 10 kwietnia 2010 r., stosując polskie prawo, przyjął właściwy porządek badania katastrofy smoleńskiej. I nie oddał tego śledztwa i dowodów rzeczowych, w tym wraku Tu-154M, o którym mówi pan minister, Rosjanom.

    Czy to oświadczenie można odebrać jako próbę nacisku na prokuratorów referentów?

    – Sądzę, że prokuratorzy referenci, jeżeliby mieli słuchać pewnych sugestii, to nie ze strony ministra spraw zagranicznych. Myślę, że oświadczenie ministra Sikorskiego należy pojmować bardziej w kategoriach próby oczyszczenia się za to, co strona rządowa wykonała, a właściwie za to, czego nie wykonała po katastrofie smoleńskiej. Wydaje mi się, że większym problemem jest jednak to, że minister spraw zagranicznych po czterech latach jeszcze nie widzi związku przyczynowego pomiędzy działaniami tego rządu a tymi problemami z wrakiem.

    Dlaczego, Pana zdaniem, Rosjanie tak długo zwlekają ze zwrotem wraku?

    – Odpowiedź jest krótka: dlatego że polska administracja rządowa na to pozwoliła. Przyczyna jest jedna: to jest zachowanie tego rządu po katastrofie. Premier Donald Tusk , działając wbrew polskiemu prawu, zawarł ustną umowę z premierem Putinem, na podstawie której badanie polskiego statku powietrznego wojskowego poddano procedurom cywilnym.

    Zawarto porozumienie, które było merytorycznie szkodliwe dla Polski, i to wbrew polskiemu porządkowi prawnemu, który wyznaczało porozumienie z 14 grudnia 1993 roku. Gwarantowało ono wspólny dostęp obu stron: polskiej i rosyjskiej, do dowodów rzeczowych. Zastosowanie tego właśnie porozumienia spowodowałoby, że sprawa od dawna byłaby zbadana. A wrak Tu-154M od dawna znajdowałby się w Polsce. Słyszałem już dziesiątki zapowiedzi poszczególnych ministrów tego rządu… I pana ministra Sikorskiego, i kolejnych ministrów sprawiedliwości. Ipana prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. Nieskuteczność wszystkich tych zapowiedzi utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że przyczyna tego jest taka, na jaką wskazałem wcześniej: to jest po prostu działanie polskiej admini- stracji rządowej po katastrofie, działanie sprzeczne z polskim prawem, merytorycznie szkodliwe dla badania tej katastrofy i skutkujące właśnie tym, a nie czym innym. […] >CAŁY WYWIAD

  49. emka pisze:

    Znamy wyniki badań dotyczących Anny Walentynowicz. Nadal nie ma odpowiedzi na najważniejsze pytania

    Polscy biegli zbadali próbki pobrane blisko 4 lata temu w Moskwie z ciała Anny Walentynowicz.

    – Otrzymaliśmy nową, kolejną opinię dotyczącą babci. Wykonali ją biegli, którzy uczestniczyli przy sekcji po ekshumacji. To badania toksykologiczne materiału biologicznego pobranego podczas sekcji zwłok wykonanej na terenie Federacji Rosyjskiej-czyli tuż po katastrofie oraz badania histopatologiczne. Wykonano je m.in. po to aby stwierdzić czy obrażenia babci odkryte podczas sekcji przeprowadzonej w Polsce w 2012 roku pozwalają na uznanie, że doszło do ich powstania za życia ofiary – mówi Piotr Walentynowicz.

    Czyli chodzi po prostu o stwierdzenie czy powstały podczas katastrofy, a nie później.

    Przypomnijmy, że ten wątek należy do jednych z najbardziej kontrowersyjnych w śledztwie. Po katastrofie rządowego Tu-154M Janusz Walentynowicz poleciał do Moskwy. Zarówno on jak i czterech innych świadków nie mieli wątpliwości przy identyfikacji Anny Walentynowicz. Co ważne odbywała się ona w różnym czasie. We wrześniu 2012 roku doszło do ekshumacji.
    – Podkreślam też wyraźnie i stanowczo: ciało wydobyte z grobu śp. Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej, które zdaniem prokuratury miało być ciałem mojej babci nie miało głowy. Tymczasem podczas identyfikacji w Moskwie, tuż po katastrofie babcia wyglądała jakby spała. Miała głowę. Mówię to wyraźnie i stanowczo – mówił wielokrotnie Piotr i Janusz Walentynowicz.

    W opinii stwierdzono także, że nie można było zrobić badań dotyczących stężenia hemoglobiny tkankowej. Jest to o tyle istotne, że przy badaniu innych ciał taką ekspertyzę przeprowadzono. Są to niezwykle ważne badania wskazujące m.in. na to, czy osoba zmarła przebywała w pomieszczeniu, gdzie był pożar.

    W piśmie, które teraz dostali od prokuratury, jak mówią znajduje się też informacja o tym, że poprzednie metody badań, które stosowano dawały
    fałszywe wskazania, chociaż jak konkludują biegli ostatecznie nie zmieniają sensu opinii, którą wydali lekarze w lutym 2013 roku. Wówczas rodzina otrzymała podsumowujący komplet dokumentów dotyczących ekshumacji i sekcji.
    – Nie rozumiem tylko dlaczego przygotowano coś takiego w dziesięć miesięcy po tym jak sprawę rzekomo definitywnie zamknęli. Ponieważ analizy są datowane na końcówkę grudnia 2013 roku. Skoro zamknęli sprawę babci po ekshumacji i sekcji, pozwolili nam pochować ciało, podsumowali wszystko w dokumentacji z lutego 2013 to w jakim celu teraz wykonali powyższe badania i to jeszcze bazując m.in. na próbkach pobranych przez Rosjan w 2010 roku. – pyta Piotr Walentynowicz. Jak dodaje: – Nie wiem o co chodzi, nikt nam nie wyjaśnia takich spraw. Być może sami się zorientowali, że coś jest nie tak i zlecili kolejny komplet badań. Co im nie pasowało? Co się wydarzyło przez te dziesięć ostatnich miesięcy, że zaczęli sami zlecać kolejne analizy pozornie zamkniętej już dla nich sprawy? – pyta.

    Pozornie, bo jak mówił z tatą, Januszem Walentynowiczem podczas zeszłotygodniowego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości, Rosyjska dokumentacja medyczno-sekcyjna, będąca w posiadaniu polskiej prokuratury, dotyczącej kobiet, które zginęły w katastrofie smoleńskiej, nie opisuje Anny Walentynowicz.
    Jak relacjonował, rodzina Walentynowicz wnioskowała po ekshumacji jej ciała o wgląd w akta innych ofiar, po to, aby znaleźć dokumentację, która odpowiadałaby charakterystyce jego babci.
    – Teraz prokuratorzy umożliwili nam zapoznanie się ze wszystkimi tomami akt zawierającymi dokumentację fotograficzną i medyczną wszystkich kobiet, które zginęły w katastrofie. Po przejrzeniu wszystkich tomów akt okazuje się, że nie ma ani jednego tomu, który odnosiłby się do naszej babci – tłumaczył Piotr Walentynowicz.

    Jednocześnie jednak oficjalnie ze strony prokuratury ten wątek jest zamknięty, a rodzina próbując się czegoś dowiedzieć spotyka się jak mówi „z arogancją śledczych”.
    http://niezalezna.pl/50729-znamy-wyniki-badan-dotyczacych-anny-walentynowicz-nadal-nie-ma-odpowiedzi-na-najwazniejsze-pyt

  50. emka pisze:

    Nie zastraszą naszych ekspertów
    – wywiad z dr inż. B. Gajewskim, koordynatorem Parlamentarnego Zespołu smoleńskiego na portalu >Blog-n-Roll

  51. Wk.bardzo pisze:

    Rosja wciąga Krym nosem, Ukraińcy po Majdanie wprowadzają ustawę językową (protest Orbana). Nikt nie ma wątpliwości, że USA ma dokładne zdjęcia satelitarne z 10 04 2010. My wszędzie coś ryzykujemy a nikt nie traktuje nas poważnie. Kiedy zaczniemy grać na siebie a nasi sojusznicy zaczną nas traktować poważnie ? Teraz niech USA potraktują nas jak Izrael na Bliskim Wschodzie albo przynajmniej jak Turcję. W 1939 broniliśmy się miesiąc a teraz ? Sympatia przemija interesy nie.

  52. emka pisze:

    Apel Rodzin Ofiar i polskich naukowców

    Szanowni Państwo,
    W związku z wystąpieniem Przewodniczącego Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. posła Antoniego Macierewicza skierowanym w dniu 25 lutego br. do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska w sprawie wznowienia prac Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego w oparciu o art. 138 ust. 4 Ustawy Prawo Lotnicze, tj. ze względu na nowe okoliczności oraz nowe materiały tj. opublikowany niedawno Raport archeologów publikujemy listę Rodzin Ofiar oraz Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego, którzy popierają wniosek o wznowienie postępowania KBWLLLP w sprawie tragedii smoleńskiej i zwracają się do obecnego Przewodniczącego KBWLLP płk. Mirosława Grochowskiego o natychmiastowe podjęcie działań w tym zakresie. >Lista podpisanych osób

  53. emka pisze:

    Żadna z osób znajdujących się na pokładzie nie miała alkoholu we krwi. I w tym zakresie – zwłaszcza jeśli chodzi o pilotów – nie ma mowy, by był to czynnik wpływający na lot. – mówi mec. Bartosz Kownacki, który wczoraj zapoznał się z opinią biegłych.

    Ten dokument spełnia wszystkie wymogi procesowe?

    – Jak najbardziej. To opinia naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Zarówno w części opisowej, tłumaczy bowiem pewne sprawy, jak również w sferze metodologii podjętych i przeprowadzonych badań. Opinia biegłych z IES stawia kropkę nad i, pozwala zrozumieć logikę podejmowanych przez polskich ekspertów działań. Ale i nierzetelność badań rosyjskich. Opinia te badania wprost dementuje.

    W świetle opinii polskich biegłych upadają wszelkie analizy rosyjskie, które – można to śmiało powiedzieć – nie spełniały standardów państw cywilizowanych. Metodologia badań rosyjskich nie spełniała standardów, które powinny były zostać zachowane przy tego rodzaju katastrofie – nie precyzowała ona, jakiego rodzaju mógł to być alkohol (a przecież mógł to być alkohol pochodzenia endogennego). Rosyjscy biegli nie podali, jakie metody w swoich analizach zastosowali. Te rosyjskie badania po prostu się nie bronią. Natomiast stanowisko polskich biegłych przesądza sprawę. Ich opinia jest rzetelna, logiczna, merytoryczna i dobrze opisana. Opinia jest kategoryczna i przesądzająca: generał Andrzej Błasik był trzeźwy. […]
    Cały wywiad >naszdziennik.pl

  54. emka pisze:

    Ekspertyza dot. Jaka-40 opóźniona

    Kolejne opóźnienie w sprawie ekspertyzy fonoskopijnej dotyczącej zapisów rozmów z wieży smoleńskiego lotniska i nagrań z samolotu Jak-40. Jak dowiedziała się TV Republika, nie do końca marca, ale do końca tego półrocza będzie gotowa opinia fonoskopijna z Instytutu Sehna w Krakowie, na która czeka wojskowa prokuratura.

    To już kolejne opóźnienie. Wcześniej prokuratorzy zapowiadali, że kompleksowa opinia będzie gotowa do końca marca. – Mamy zapewnienie biegłych, że opinie te będą gotowe do końca pierwszego kwartału bieżącego roku – stwierdził pod koniec stycznia prokurator Marcin Maksjan z NPW.

    – Jeżeli chodzi o opinię fonoskopijną, która w oparciu o postanowienie Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie z dnia 26 maja 2011 roku opracowuje Instytut Ekspertyz Sądowych im. Sehna w Krakowie, z ostatnich informacji opracowanych przez biegłych wynika, że prace nad nią zostaną zakończone do końca pierwszego półrocza 2014 – poinformował nas ppłk Janusz Wójcik w Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Biegli nie nie powiedzieli, jakie są przyczyny opóźnienia.

    Opinie fonoskopijne dotyczące zapisów rozmów z wieży smoleńskiego lotniska oraz nagrania z samolotu Jak-40, który lądował w Smoleńsku krótko przed katastrofą Tu-154M, są jednymi z kilku, na które oczekuje prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Pierwotnie zapowiadano, że opinia odnosząca się do nagrań z wieży powinna wpłynąć do prokuratury wojskowej do końca 2013 r.
    http://telewizjarepublika.pl/nasz-news-ekspertyza-z-jaka-40-opozniona,5225.html#.UzHDF6h5MZx

  55. emka pisze:

    Badania profesorów Czachora i Wiśniewskiego pokazują, że brzoza leży tak daleko na południe od toru samolotu, że on najprawdopodobniej nie mógłby do niej skrzydłem dosięgnąć. Gdyby to było prawdziwe to pan Miller powinien schować się w mysią dziurę. Co mu się należy moim zdaniem.
    Trzymam kciuki, aby badania profesora Czachora i Wiśniewskiego się potwierdziły.
    – powiedział Antoni Macierewicz w programie Kraśki w TVP Info >WIĘCEJ

  56. emka pisze:

    „Zaskakujący wynik badań prof. Czachora” – analizuje prof. Kazimierz Nowaczyk na swoim blogu
    http://naszeblogi.pl/45369-zaskakujacy-wynik-badan-prof-czachora

  57. emka pisze:

    Marta Kochanowska w BBC o Smoleńsku

    – Wyjaśnienie katastrofy, w której giną twoi najbliżsi staje się twoim dziedzictwem, o którym pamiętasz do końca życia – powiedziała Marta Kochanowska-Hodder w programie BBC Global. Córka Janusza Kochanowskiego, Rzecznika Praw Obywatelskich, który zginął w Smoleńsku, została zaproszona do wydania programu poświęconego tajemnicy malezyjskiego samolotu, który zniknął 8 marca.

    – Obserwowaliśmy katastrofę lotniczą w Malezji bardzo dokładnie, to przywołało bardzo ciężkie wspomnienia związane z porankiem 10 kwietnia 2010 roku. Byłam wtedy w Londynie i o katastrofie samolotu, którym leciał do Katynia mój tata poinformowała mnie mama (…). Początkowo mieliśmy bardzo mało informacji na ten temat. Wiedzieliśmy jedynie to, czego dowiedzieliśmy się od innych rodzin – wspominała w programie Kochanowska.

    – Płyniemy na tej samej łodzi – stwierdziła porównując sytuacje rodzin 239 osób z pokładu Boeinga do sytuacji rodzin smoleńskich po pytaniu o to, co by poradziła rodzinom ofiar z samolotu Malaysia Airlines. Jej zdaniem, rodziny te nie powinny rezygnować, szukać ekspertów i organizacji, które mogłyby pomóc

    – My się nie poddajemy. Kilka dni temu udało nam się podważyć tezę rosyjskiego raportu (chodzi i obecność alkoholu we krwi gen. Błasika przyp. red.). Z tego powodu będziemy się domagać nowego śledztwa w tej sprawie – powiedziała w BBC Kochanowska.

    Program można obejrzeć >TUTAJ

    • emka pisze:

      @marat
      Aktywny link dałam korzystając z możliwości, jakie daje edytor.
      Pozdrawiam.

      • marat pisze:

        @emka
        Bardzo dziękuję za informację.Próbuję to zrozumieć.Coś mi
        chodzi po głowie (to oczywiście metafora).Myślę,że wytyczony
        kierunek jest właściwy.
        Kłaniam się pięknie i serdecznie pozdrawiam

  58. woal pisze:

    Gdyby w NPW zasiadali polscy oficerowie – HONOR wskazałby im jedyne wyjście z tej skandalicznej sytuacji. Wiedzieliby, jak teraz powinni postąpić.

  59. emka pisze:

    „Smoleńska sekta” miała rację twierdząc, że wrak i oryginały czarnych skrzynek są niezbędne do zakończenia smoleńskiego śledztwa. –

    Przez ostatnie trzy lata członkowie tzw. Komisji Millera wciskali Polakom propagandę, że sporządzony przez nich raport ostatecznie wyjaśnia przyczyny katastrofy smoleńskiej. Krytycy raportu, oprócz wskazywania ewidentnych uchybień i licznych sprzeczności, podkreślali, że nie można ustalić powodów tragedii bez dostępu do oryginałów czarnych skrzynek i wraku samolotu.

    Czołowy propagandzista „antysmoleńskiej sekty” (ludzi, którzy wbrew faktom ślepo wierzą w rządową wersję katastrofy) Maciej Lasek cały czas twierdzi, że komisja miała dostęp do wraku, nie dodaje przy tym, że ledwie przez 10 dni i nawet nie pobrała próbek na obecność materiałów wybuchowych z poszycia samolotu.

    W ostatnich dniach biegli powołani przez prokuraturę zadali dotkliwy cios „antysmoleńskiej sekcie”. Jak podała Rzeczpospolita, nie chcą wydać opinii bez pełnego dostępu wraku i oryginału czarnych skrzynek. Co więcej domagają się też od Rosjan dokumentacji dotyczącej lotniska w Smoleńsku, jego wyposażenia, osób pracujących na lotnisku oraz aktów normatywnych regulujących system sprawowania kontroli ruchu lotniczego 10 kwietnia 2010 r. Tyle, że wszystkie te dowody znajdują się w rękach Rosjan. I tak oto dochodzimy do momentu, w którym premier Donald Tusk, w imię rzekomej „przyjaźni” z Putinem (która zresztą po wybuchu sprawy ukraińskiej odbija mu się czkawką) całkowicie oddał śledztwo stronie rosyjskiej. Można powiedzieć, że nie miał wyjścia, że Rosjanie i tak zrobili by co chcieli. Być może, ale nawet nie spróbował negocjować, nie podjął oferty ówczesnego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, aby prowadzić wspólne śledztwo, nie poprosił o pomoc UE i NATO.

    Po czterech latach okazało się, że ludzie oskarżani o przynależność do „smoleńskiej sekty” w kwestii dostępu do wraku i oryginałów czarnych skrzynek mieli rację i zachowywali się racjonalnie, w przeciwieństwie do wyznawców „antysmoleńskiej sekty”, którzy kierują się ideologią Platformy, a nie rozumem.

    Bogumił Łoziński
    http://gosc.pl/doc/1942563.Smolenska-sekta-miala-racje

  60. emka pisze:

    Macierewicz: „Czarne skrzynki zostały sfałszowane. Mamy dowody”

    „Za kilka dni zostanie opublikowany raport zespołu parlamentarnego, który przedstawi dowody na to, że czarne skrzynki były sfałszowane. Że ten odczyt czarnych skrzynek, który był w Polsce, został przez Rosjan zmieniony” – powiedział w TVP Info w programie „Dziś wieczorem” Antoni Macierewicz.

    Przewodniczący smoleńskiego zespołu parlamentarnego odniósł się także do hipotezy wybuchu na pokładzie Tu-154.

    Co to za cud, że detektory stwierdzają obecność materiałów wybuchowych na blisko kilkuset próbkach, gdy są one w Smoleńsku? Zostają tam pozostawione dla Rosjan. Przetrzymywane są przez ponad pół roku. Przyjeżdżają do Polski i teraz nie ma na żadnej z tych próbek materiałów wybuchowych. Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, jaki to proces sprawia, że istnieją materiały wybuchowe na próbkach w Smoleńsku, a nie ma materiałów wybuchowych na tych próbkach w Polsce? W tym czasie wszystko pozostaje w troskliwych rękach pułkownika KGB Władimira Putina – mówił w TVP Info Antoni Macierewicz.
    10 kwietnia o godz. 12 zostanie przedstawiony najnowszy raport smoleńskiego zespołu parlamentarnego.
    http://niezalezna.pl/53772-macierewicz-czarne-skrzynki-zostaly-sfalszowane-mamy-dowody

  61. JanG pisze:

    Polecam przeczytać :

  62. marat pisze:

    Sądzę,że każdy uważny człowiek, czytając opisy,opinie i analizy na temat tragicznych wydarzeń 10/04/2010 w Smoleńsku łapie sie za głowe i dostaje „gęsiej skórki”.Zużyto tony papieru,aby opisać,umotywować i wyjaśnić tę zbrodnię.Dyskusje,badania,polemika nie przyniosły żadnych oczekiwanych rezultatów.Matactwa,oszustwa i zaciemnianie sprawy są nadal na porządku dziennym.Mgła,która „nie wiadomo skąd”tam się pojawiła,a po tym już jej nie było widać,okryła teraz próbę znalezienia prawdy.Analizy tego morderstwa koncentrują się głównie na tym gdzie następowały wybuchy,ich kolejnosć i zaskakujące dziecinne rozważania czy ślady materiałow wybuchowych można jeszcze teraz wykrywać.Zastanawiające jest to,że nikt z tego grona najważniejszych osób w Polsce,które powinny być wyczulone na sprawy bezpieczeństwa naszego kraju,nie pomyslał o zagożeniach jakie mogą zaistnieć przy tego rodzaju wyprawie.Wśród dzikich zwierząt szanse przeżycia mają tylko bardzo uważne jednostki.Zachodzi pytanie,jak to się stało i dlaczego nie ma żadnych relacji ani śladów wchodzenia delegacji do samolotu Tu 154M?.Dlaczego nie ma prób wyjaśnienia,kto zainstalował materiały wybuchowe we wnętrzu samolotu jak mogły być zdetonowane i przez kogo?.Czy nie rzuca się w oczy fakt,że miejsce wybuchu mogło być z premedytacją wybrane?(„na kursie i na ścieżce”),na której czekał detonator lub „snajper”Czy można wykluczyć inne sposoby zniszczenia samolotu?.Pytania można mnożyć.Przez cztery lata pomimo gadania badania i pisaniny nie udało się odkryć całej prawdy.Trzeba jednak wyraźnie podkreślić,że sprawa ta jest celowo zaciemniana,a to świadczy o zbrodni popełnionej z premedytacją.

  63. marat pisze:

    Znane nam opisy dotyczące rozerwania samolotu,nie poruszają zasadniczego pytania,
    dotyczącego sposobu zdetonowania ładunku wybuchowego.Pomijają też przyczynę
    skierowania samolotu na niewłaściwą ścieżkę.Brak jest odniesienia do możliwości
    zestrzelenia samolotu pociskiem,który mógł eksplodować we wnętrzu .

  64. marat pisze:

    Artykuł informujący,że wybuch nastąpił w salonce prezydenta,nie odpowiada na moje
    wątpliwości i pytania.Przed odlotem z Warszawy wnętrze samolotu zostało zmienione.
    Czy ten fakt można pomijać,lub traktować jako coś marginalnego?

  65. Majka S. pisze:

    Mnie natomiast od pierwszego zdjęcia wraku zastanawiały ubłocone koła samolotu… Skoro startował z betonowego pasa na Okęciu, a rozbił się w odwróconej pozycji, to skąd to błoto???

  66. emka pisze:

    Smoleńsk – 4 lata po katastrofie. Zobacz jak wygląda to miejsce >ZDJĘCIA

    Spalona ziemia

    Cała trawa w tej części lotniska została wypalona – włącznie z terenem zamkniętym i ogrodzonym przez Komitet Śledczy jako potencjalnie zawierający dowody w śledztwie.

    Palić trawę musiano niedawno – wokół unosi się zapach spalenizny. Z drzewa zazwyczaj otoczonego kwiatami i zniczami ktoś usunął cenną pamiątkę – niewielki fragment poszycia samolotu, który wbił się w drzewo 10 kwietnia cztery lata temu. To ze względu na ten kawałek blaszki właśnie tam z reguły polskie delegacje składają wieńce i zapalają znicze, a nie przy kamieniu, na którym Rosjanie trzy lata temu podmienili tablicę.

    Władze smoleńskie nieco uporządkowały i posprzątały okolice miejsca katastrofy, natomiast „przy brzozie” śmieci jest nadal dużo. W pobliżu ścięto część drzew, więc cały teren jest znacznie przerzedzony, coraz mniej przypomina obraz jeszcze sprzed miesiąca, gdy robiono pomiary położenia drzewa, w które według oficjalnych raportów uderzył samolot. Tuż obok jest ogrodzony parking strzeżony zbudowany w ubiegłym roku. Leży dokładnie pod ścieżką podejścia samolotów. Obiekt wyraźnie się rozszerza i zaczyna otaczać działkę Nikołaja Bodina, właściwie lepiankę wśród śmieci i gratów. Lekarz deklarował niedawno, że nie zamierza pozbywać się swojej ukochanej „daczy”, ale nie wiadomo, czy będzie miał wybór.

    Samo miejsce katastrofy jest coraz bardziej zasłonięte przez budowle przy głównej drodze (ulicy Kutuzowa). Powstaje tam już piąty salon samochodowy. Jego szkielet już stoi i przecina trajektorię rządowego samolotu na jej ostatnim odcinku – kilkadziesiąt metrów przed uderzeniem w ziemię. Kolejne działki przy Kutuzowa także są na sprzedaż, również ta w samej osi pasa startowego. Czyżby lotnisko miało zostać trwale zamknięte? Przemawia za tym także usunięcie prawie wszystkich świateł podejścia. Dwa lata temu były plany utworzenia tu lotniska cywilnego – najwyraźniej nic z nich nie wyszło.

    Budynki mają co najmniej 10 metrów wysokości i z pewnością nie mogły stać tam, gdzie lądują samoloty. Przypomnijmy, że strona rosyjska powoływała się na przepisy lotnicze, ustalając zasady konkursu na pomnik upamiętniający katastrofę. Musiał on być bardzo niski. O jego budowie nic nie słychać. Poza zastrzeżeniami Komitetu Śledczego i polskiej prokuratury, Rosjanie zgłaszają nowe trudności związane z własnością gruntu itp.

    Nie wiadomo, co się dzieje z wrakiem, bo kryje go wiata na zamkniętym placu jednostki wojskowej. W Smoleńsku coraz mniej Rosjan wspomina wydarzenia sprzed czterech lat. Na pewno do tych nielicznych należy Siergiej Syrow, żołnierz, który ukradł z miejsca katastrofy portfel Andrzeja Przewoźnika, a potem razem z trzema kolegami wypłacał pieniądze ze znalezionych kart płatniczych. Chociaż mieszka w Lubercach pod Moskwą, wyrok odbywa (podobno przyczyną jest przepełnienie moskiewskich więzień) w areszcie śledczym w Smoleńsku. […]
    http://www.naszdziennik.pl/wp/74145,spalona-ziemia.html

  67. wirek pisze:

    Widać, jak znowu groźnie zabrzmiał głośny akord „katastrofy smoleńskiej”, skoro w łże – mediach przypomnieli sobie o ….Katarzynie W.
    Od samego rana jest to temat przewodni i najważniejsze wydarzenie.
    Pierwsza, bardzo istotna wiadomość, która ma wielki wpływ na życie Polaków.
    :/

  68. wirek pisze:

    Filmy, których projekcja była wczoraj na Krakowskim Przedmieściu jednak mają inną, większą wartość ,kiedy oglądane są wraz z innymi, obcymi ludźmi, którzy w takich chwilach i miejscach – nieznani są sobie, ale jednak bliscy.

  69. emka pisze:

    100g – Upada kolejne kłamstwo Komisji Millera
    Ciężko jest w sposób rozstrzygający określić wartość przeciążenia, jakie miało miejsce w momencie katastrofy lotniczej, na podstawie oględzin zwłok. Autopsja nie jest na to wiarygodnym źródłem – powiedział w rozmowie z „Nowym Polskim Show” prof. John Hansman z Instytutu Technologicznego w Massachusetts (MIT). Tak właśnie tzw. Komisja Millera określiła tę wartość. >CZYTAJ CAŁOŚĆ

    Posłuchaj wywiadu z prof. Johnem Hansmanem z MIT

  70. emka pisze:

    Wykład prof. Wiesława Biniendy w Dublinie: http://blogpress.pl/node/18929

  71. emka pisze:

    To nie był wypadek! – mówi ekspert Agencji Lotnictwa USA o katastrofie smoleńskiej:
    To co zespół parlamentarny Antoniego Macierewicza osiągnął, to coś absolutnie niesamowitego. Przecież te „odrobiny”, analizowane przez jego ekspertów, w wielu wypadkach jest wszystkim co mamy – mówi Grzegorz Makowski, ekspert Federalnej Agencji Lotnictwa USA (FAA) w rozmowie z Cezarym Krysztopa. >WIĘCEJ

  72. emka pisze:

    Eksperci odpowiadają

    Ostatnio załoga polonijnego serwisu Nowy Polski Show wykonała kawałek dobrej roboty kontaktując się z dwoma ekspertami i prosząc ich o ocenę niektórych aspektów katastrofy smoleńskiej oraz analitycznej pracy dr. inż. Grzegorza Szuladzińskiego dotyczącej eksplozji samolotu w powietrzu. […] DALEJ:
    http://linkis.com/pmk.salon24.pl/DIgxA

  73. marat pisze:

    Sądzę,że każdy uważny człowiek, czytając opisy,opinie i analizy na temat tragicznych wydarzeń 10/04/2010 w Smoleńsku łapie sie za głowe i dostaje „gęsiej skórki”.Zużyto tony papieru,aby opisać,umotywować i wyjaśnić tę zbrodnię.Dyskusje,badania,polemika nie przyniosły żadnych oczekiwanych rezultatów.Matactwa,oszustwa i zaciemnianie sprawy są nadal na porządku dziennym.Mgła,która „nie wiadomo skąd”tam się pojawiła,a po tym już jej nie było widać,okryła teraz próbę znalezienia prawdy.Analizy tego morderstwa koncentrują się głównie na tym gdzie następowały wybuchy,ich kolejnosć i zaskakujące dziecinne rozważania czy ślady materiałow wybuchowych można jeszcze teraz wykrywać.Zastanawiające jest to,że nikt z grona najważniejszych osób w Polsce,które powinny być wyczulone na sprawy bezpieczeństwa naszego kraju,nie pomyslał o zagożeniach jakie mogą zaistnieć przy tego rodzaju wyprawie.Wśród dzikich zwierząt szanse przeżycia mają tylko uwazne jednostki.Zachodzi pytanie,jak to się stało i dlaczego nie ma żadnych relacji ani śladów wchodzenia delegacji do samolotu Tu 154M?.Dlaczego nie ma prób wyjaśnienia,kto zainstalował materiały wybuchowe we wnętrzu samolotu jak mogły być zdetonowane i przez kogo?.Czy nie rzuca się w oczy fakt,że miejsce wybuchu mogło być z premedytacją wybrane?(„na kursie i na ścieżce”),na której czekał detonator lub „snajper”Czy można wykluczyć inne sposoby zniszczenia samolotu?.Pytania można mnożyć.Przez cztery lata pomimo gadania badania i pisaniny nie udało się odkryć całej prawdy.Trzeba jednak wyraźnie podkreślić,że sprawa ta jest celowo zaciemniana,a to świadczy o zbrodni popełnionej z premedytacją.

  74. emka pisze:

    Antoni Krauze: piloci w Smoleńsku w ogóle nie mieli lądować
    Nad Smoleńskiem stało się coś, co sprawiło, że samolot pilotowany przez wspaniałych lotników zamiast lecieć tak, jak chcieli piloci, zamiast odejść, opadał – mówi portalowi Stefczyk.info reżyser Antoni Krauze.

    Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/krauze-piloci-w-smolensku-w-ogole-nie-mieli-ladowac,10754258469#ixzz33Efj4FZR

  75. emka pisze:

    Antoni Macierewicz przedstawia nowe fakty w sprawie śledztwa

    https://www.youtube.com/watch?v=5qs_LlfcXYI&feature=youtu.be&t=7m32s

  76. emka pisze:

    Zobacz, jak wyglądała katastrofa smoleńska
    W kioskach dostępny jest wciąż aktualny numer „Gazety Polskiej” z dołączonym najnowszym filmem o katastrofie smoleńskiej pt. „Jak zginął prezydent RP”. Film ekspertów zespołu parlamentarnego opowiada o tym, co pomijają wszyscy ci, którzy przeczą hipotezie wybuchu na pokładzie Tu-154M.

    Na płycie dołączonej do najnowszego numeru tygodnika „GP” znajduje się pierwsza profesjonalna rekonstrukcja zdarzeń z 10 kwietnia 2010 r. Ukazuje ona, jak doszło do zmylenia załogi Tu-154, a następnie do zniszczenia samolotu. Całość trwa ok. 20 minut i obejmuje wszystkie najważniejsze fazy ostatniego, kluczowego etapu lotu. Film pokazuje, jak rosyjscy kontrolerzy wprowadzili polską załogę w błąd, i dowodzi, że wszystkie najistotniejsze decyzje dotyczące rządowego tupolewa zapadały w Moskwie. Autorzy filmu ukazują również – na podstawie dokumentacji rosyjskiej – że kontrolerzy widzieli, że maszyna, znajdując się na sporej wysokości nad ziemią, zaczęła spadać. W filmie wykorzystano dane z rejestratorów lotu, a także analizy wrakowiska i rozkładu części wraku. Uwzględniono również wnioski z najnowszych ustaleń polskich i zagranicznych ekspertów zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza. To najpełniejsza jak dotąd próba odpowiedzi na pytanie, co zdarzyło się w trakcie tragicznego lotu rządowego Tu-154M, który 10 kwietnia 2010 r. rozbił się w Smoleńsku.
    http://niezalezna.pl/56842-zobacz-jak-wygladala-katastrofa-smolenska?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+niezalezna+%28niezalezna.pl%29

  77. emka pisze:

    10 lipca w TV Trwam o godz. 18.15 film „LAWA”. >Więcej

  78. Jerzy pisze:

    Czas sprawiedliwości jest już bliski. Kiedy tylko to badziewie zostanie odsunięte od władzy, przyjdzie czas na sprawiedliwośc i prawdziwą ocenę poczynań sitwy. Wina jest bezsporna już od momentu przygotowywania i rozdzielania wizyt. Ukrywanie dowodów i mataczenie władzy i podległych służb zostanie udowodnione i ukarane. Ta tragedia musi miec koniec w sądzie i ukaraniu winnych.

  79. emka pisze:

    Fedorowicz: Prawda wyjdzie na jaw. Wierzę w to
    „Wniosek o powołanie międzynarodowej komisji jest palący dla Polski. To jest podyktowane polską racją stanu” – mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info Dariusz Fedorowicz, brat tragicznie zmarłego w Smoleńsku Andrzeja Fedorowicza.
    Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/federowicz-prawda-wyjdzie-na-jaw-wierze-w-to-,11254559782#ixzz38nmmSooJ

  80. emka pisze:

    Śledczy wreszcie wzięli się do roboty

    Niektórzy członkowie rodzin zamiast obaw, czy modlą się nad właściwym grobem, mają pewność co do tego, że ciała zostały pozamieniane. To wynika jasno z dokumentacji medycznej, którą dostali od strony rosyjskiej – mówi lekarz wojskowy Dariusz Fedorowicz, brat śp. Aleksandra Fedorowicza, tłumacza śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej, w rozmowie z Katarzyną Pawlak.

    Słyszał Pan, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo ws. sfałszowanych przez Rosjan sekcji zwłok ofiar katastrofy w Smoleńsku?

    Te wątki były wielokrotnie i od dawna podnoszone przez rodziny ofiar. Nikt nie chciał nas słuchać. A to nie tylko bulwersująca proceduralnie, ale przede wszystkim bolesna sprawa. Należało się temu przyjrzeć zdecydowanie wcześniej, chociażby wtedy, kiedy przy okazji wykonywanych ekshumacji wyszły na jaw skandaliczne fakty i szczegóły: zamiana ciał, ich bezczeszczenie. Wtedy sprawy nikt nie ruszał. Ale oczywiście ta decyzja w jakiś sposób cieszy według zasady „lepiej później niż wcale”.

    Śledczy przekonują, że powodem ponadczteroletniego „opóźnienia” jest to, że dopiero niedawno przekazano materiały między prokuraturami wojskową i okręgową. Wierzy Pan w te wyjaśnienia?

    Gdybym szczerze miał szukać przyczyn, to uznałbym, że jest to niestety decyzja polityczna. Mówiąc brutalnie: panowie spojrzeli na sondaże i postanowili wreszcie wziąć się do roboty. Wciąż jednak wiele pracy przed nimi – niewyjaśnione są kwestie najważniejsze: nie znamy prawdziwego przebiegu tragedii i jej przyczyn. Nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej.

    Jednak wątek związany z przeprowadzeniem sekcji jest o tyle ważny, że ekshumacji było już dziewięć. Wiele rodzin, np. Ewa Kochanowska, wdowa po rzeczniku praw obywatelskich Januszu Kochanowskim, do dziś mówi publicznie, że tak naprawdę nie wie, nad czyim grobem się modli.

    Myślę, że wszyscy mamy podobne obawy. Wszyscy, którzy nie doświadczyli jeszcze tej ciężkiej procedury, jaką jest ekshumacja. Niektórzy nawet zamiast obaw, czy modlą się nad właściwym grobem, mają pewność co do tego, że ciała zostały pozamieniane. To jasno wynika z dokumentacji medycznej, którą dostali od strony rosyjskiej. Wręczono im dane dotyczące zupełnie obcego człowieka przypisanego do trumny, którą wcześniej pochowali, myśląc, że są w niej szczątki bliskiego. Niemniej podkreślam – najważniejsze jest dziś ustalenie przyczyn tej katastrofy. Mam nadzieję, że decyzja o wszczęciu śledztwa ws. sekcji to bardzo ważny krok w tym kierunku.

    http://niezalezna.pl/58082-sledczy-wreszcie-wzieli-sie-do-roboty-lecz-nadal-nie-znamy-prawdziwego-przebiegu-tragedii

  81. emka pisze:

    Na wraku tupolewa były ślady materiałów wybuchowych. Antoni Macierewicz, prof. Wiesław Binienda w TV Republika

    – Po tych dwóch latach przepychanek dot. materiałów wybuchowych, wracamy do artykułu Cezarego Gmyza w Rzeczpospolitej. Na wraku tupolewa były ślady materiałów wybuchowych – stwierdził w Telewizji Republika Antoni Macierewicz. – Dla inżynierów i mechaników jest jasne, że musiał to być ładunek wybuchowy – mówił o prawdopodobnej przyczynie katastrofy smoleńskiej prof. Wiesław Binienda, jeden z doradców prezydenta USA. […]

    – Chodzi też o różnice w operowaniu ładunkiem wybuchowym, tu mamy do czynienia z rakietą, w Smoleńsku mieliśmy do czynienia z wybuchem wewnątrz maszyny, ale także prawdopodobnie z zewnątrz – wyjaśniał Antoni Macierewicz.

    Wiceprezes PiS podkreślał także, że „jest jedna rzecz, która nie była dotąd badana”. – Chodzi o przestrzeliny i uszkodzenia na częściach skrzydeł Tu-154M – mówił Macierewicz. Podkreślał jednak, że nie chce niczego przesądzać, bo dalej trwają analizy.

    – Zestrzelenie B777 było dość niedawno, więc należy poczekać na końcowe analizy niezależnych badaczy. To wszystko wymaga czasu. Determinacja rządu holenderskiego pozwala przypuszczać, że ta katastrofa zostanie zbadana rzetelnie – mówił z kolei prof. Wiesław Binienda, jeden z doradców prezydenta USA Baracka Obamy. Naukowiec podkreślał też, że dzięki katastrofie malezyjskiego boeinga uda się zainteresować świat katastrofą smoleńską. – W USA zapytano nas, czy do tej tragedii doszło dlatego że zlekceważono Smoleńsk. I tak też uważamy – dodał. Zdaniem prof. Biniendy tragedii na Ukrainie dało się uniknąć, gdyby rzetelnie wyjaśniono przyczyny katastrofy w Smoleńsku.

    – Dla inżynierów i mechaników, a my obserwujemy oddziaływania pewnych sił na struktury zawodowo, dla nas jest jasne, że musiał to być ładunek wybuchowy – mówił o prawdopodobnej przyczynie katastrofy Smoleńskiej doradca prezydenta USA. – Musiał on być blisko rozrywanego materiału. Świadczy o tym ilość szczątków i ich rozdrobnienia – wyjaśniał naukowiec. […] >WIĘCEJ

  82. emka pisze:

    Prof. Nowaczyk: Są świadkowie tego, że pilotom Tu-154 M kazano zejść na wysokość 50 m, oznacza to, że byli oni fałszywie naprowadzani
    Mamy zeznania dwóch świadków, którzy mówią o tym, że kontrolerzy w wieży w Smoleńsku wydali polecenie zejścia na wysokość 50 metrów. Jeżeli to, co oni mówią jest prawdą, oznacza to, że sfałszowano zapisy z kokpitu, piloci byli fałszywie naprowadzani, samolot był intencjonalnie sprowadzany w bok od kursu, a jego wysokość była źle określona – mówił na antenie Telewizji Republika prof. Kazimierz Nowaczyk. […]
    Więcej:
    http://telewizjarepublika.pl/prof-nowaczyk-sa-swiadkowie-tego-ze-pilotom-tu-154m-kazano-zejsc-na-wysokosc-50-m-oznacza-to-ze-byli-oni-falszywie-naprowadzani,10706.html#.U_eG1_AiGZs.twitter

  83. emka pisze:

    Kazimierz Nowaczyk: Najdłuższy zamach współczesnej Europy
    Wpis ten ukazał się w dwóch notkach w sierpniu 2010 i grudniu 2011 na portalu salon24.pl. Po likwidacji mojego blogu na salon24.pl notki zniknęły z sieci. Postanowiłem je skompilować i przypomnieć teraz, gdy okazuje się, że końca tego zamachu nie widać…
    DALEJ: http://blog-n-roll.pl/pl/najd%C5%82u%C5%BCszy-zamach-wsp%C3%B3%C5%82czesnej-europy#.U_4aVsV_sZx

  84. emka pisze:

    Prof. Kazimierz Nowaczyk: Hipoteza o wybuchu nie do podważenia

    „Prowadzone są konsekwentne badania, mamy do czynienia z procesem ciągłym. Okazuje się, że dokumentów jest więcej niż wynikałoby to z samego raportu. Co chwilę spotykają nas niespodzianki, ujawniane są dane, które pozwalają nam na uściślanie tego, co robiliśmy do tej pory.

    Do chwili obecnej to wszystko, co został dodatkowo odkryte, potwierdza hipotezę, którą od dwóch lat rozważamy. Jak na razie nie znaleźliśmy żadnego dokumentu, który by to podważył – hipotezę o wybuchach, które zniszczyły ten samolot, o wybuchu w skrzydle, który spowodował utratę nośności samolotu, następnie wybuch w kadłubie, który zabił większość pasażerów i końcowy wybuch w salonce prezydenta.”

    WIĘCEJ:
    http://www.radiownet.pl/#/publikacje/hipoteza-o-wybuchu-nie-do-podwazenia

  85. emka pisze:

    Binienda: Toczy się walka o międzynarodową opinię ws. roli rządu Tuska w zbrodni smoleńskiej
    http://niezalezna.pl/59005-binienda-toczy-sie-walka-o-miedzynarodowa-opinie-ws-roli-rzadu-tuska-w-zbrodni-smolenskiej

  86. emka pisze:

    Prokuratura wojskowa chce od Rosji informacji nt. broni BOR-owców z Tu-154M.
    Ze względu na niejasności w rosyjskich ekspertyzach balistycznych broni funkcjonariuszy BOR, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, prokuratura wojskowa wystąpiła o dodatkowe informacje. […]
    http://wpolityce.pl/smolensk/212840-katastrofa-smolenska-prokuratura-wojskowa-chce-od-rosji-informacji-nt-broni-bor-owcow-z-tu-154m

  87. emka pisze:

    Główne podobieństwa w zachowaniach Rosjan: Smoleńsk 2010 [PLF101] — Donieck 2014 [HM17].
    Analiza Zespołu Parlamentarnego:
    http://www.smolenskzespol.sejm.gov.pl/zespolsmolensk.nsf/komunikat.xsp?id=A39FDC1F861D1E75C1257D34005760EB

  88. emka pisze:

    MH17: wnioskowanie o eksplozji w raporcie wstępnym

    Wstępny raport przedstawia fotografie świadczące o penetracji kokpitu i przedniej części kadłuba przez dużą liczbę odłamków. Eksperci interpretują te przebicia jako spowodowane przez poruszające się z wielką prędkością niewielkie fragmenty. Zwracają uwagę charakterystyczne wywinięcia brzegów otworów w kierunku do wnętrza co interpretuje się jako przebicia struktury kadłuba przez odłamki od zewnątrz do wnętrza samolotu. Z suchego, opisowego języka raportu należy oczywiście wnioskować o wybuchu w pobliżu kokpitu odłamkowej głowicy rakiety. Stąd ta mnogość „wysokoenergetycznych” odłamków. Wybuch ten spowodował deintegrację struktury samolotu i jej prawdopodobny rozpad w powietrzu.

    Analogie z niektórymi zdjęciami szczątków Tu-154M ze Smoleńska nasuwają się same.
    […]
    DALEJ:
    http://pmk.salon24.pl/604905,mh17-wnioskowanie-o-eksplozji-w-raporcie-wstepnym

  89. emka pisze:

    Materiały wybuchowe na wraku – kolejna odsłona

    W kwestii obecności materiałów wybuchowych na wraku otworzony został następny rozdział. Na III konferencji smoleńskiej prof. Kamieńska Kamieńska-Trela zreferowała wyniki swojej pracy wykonanej wraz z prof. Sławomirem Szymańskim. Wyniki te podważają nieudolne tłumaczenia CLKP, gdzie stwierdzone sygnały analityczne prawdopodobnie materiałów wybuchowych próbowano przypisać innym substancjom, jak ftalanom. Argumentacja pary profesorów była na tyle przekonywująca, że naczelna prokuratura wojskowa ponownie zwróciła się do CLKP o kolejną już opinię uzupełniającą. […] CAŁY TEKST: http://pmk.salon24.pl/612940,materialy-wybuchowe-na-wraku-kolejna-odslona

  90. emka pisze:

    Rządowy ekspert o wybuchu bomby w samolocie: „W takim przypadku zapisy nagle się urywają”. W Smoleńsku także urwały się nagle…
    Opublikowane 5 stycznia 2015 materiały z konferencji naukowej „Mechanika w Lotnictwie ML-XVI 2014” zawierają kilka referatów odnoszących się do problematyki związanej Katastrofą Smoleńską. Poniżej przedstawiam krótkie omówienie niektórych z nich. […] – pisze Marek Dąbrowski >CAŁY ARTYKUŁ

  91. emka pisze:

    O kolizji skrzydła z przeszkodą w fachowym czasopiśmie

    W grudniu 2014 roku w specjalistycznym periodyku International Journal of Protective Structures opublikowany został artykuł traktujący o efektach zderzeń skrzydeł samolotu z przeszkodami, a ściślej o przecięciu zewnętrznych kolumn północnej wieży World Trade Center przez skrzydła Boeinga 767, który wbił się w nią 11 września 2001 roku. [1] Artykuł dr. inż. Grzegorza Szuladzińskiego – bo to on jest autorem wspomnianej pracy – szczegółowo odpowiada na pytanie, jak to możliwe, że cienkościenna aluminiowa konstrukcja skrzydła przecięła znacznie mocniejszą stalową fasadę budynku, zostwiając w niej prawie idealny obrys samolotu. Artykuł omawia także inne prace na ten i podobne tematy, w tym symulację zespołu prof. Wiesława Biniendy z Uniwersytetu w Akron zderzenia lewego skrzydła Tu-154M z brzozą. […]
    CAŁOŚĆ: http://pmk.salon24.pl/624162,o-kolizji-skrzydla-z-przeszkoda-w-fachowym-czasopismie

  92. Jerzy pisze:

    Bardzo dobrze, że są zbierane dowody w sprawie tego zamachu. Przecież mimo przyspawania się do stołków, POlszewia zostanie odsunięta od władzy. Wtedy do ukarania przestępców, potrzebne będą jednoznaczne dowody, że był to zamach.

  93. emka pisze:

    Gdzie Prokuratura Wojskowa zgubiła ponad 5 minut rozmów z wieży? Pytania Zespołu Parlamentarnego do prokuratorów.
    http://www.smolenskzespol.sejm.gov.pl/zespolsmolensk.nsf/komunikat.xsp?id=931CE90B5D3DEC5FC1257DDD00690E37

  94. emka pisze:

    Kryminalne zagadki Smoleńska. Unikalne zdjęcia ze Smoleńska, pokazujące skutki wybuchu.
    http://geoal.salon24.pl/635753,csi-kryminalne-zagadki-smolenska#comment_10067067

  95. emka pisze:

    Relacja na żywo z debaty o katastrofie smoleńskiej w Parlamencie Europejskim –
    Biorą w niej udział naukowcy współpracujący z parlamentarnych zespołem wyjaśniającym tragedię z 10 kwietnia 2010 r. Wśród nich jest m.in. prof. Wiesław Binienda. […]
    http://niezalezna.pl/65438-o-katastrofie-smolenskiej-w-parlamencie-europejskim-debata-na-zywo

  96. emka pisze:

    Aroganckie i skandaliczne naruszenie wolności słowa w Europejskim Parlamencie.

    W dniu 24 marca, podczas brukselskich obrad Podkomisji do Spraw Bezpieczeństwa i Obrony, na wniosek dwóch Euro-posłów z niemieckiej partii CDU (Chrześcijańskiej Partii Demokratycznej) – Michaela Gahlera oraz Elmara Broka, odebrano głos przybyłemu specjalnie na te obrady z Kanady znanemu i doświadczonewmu ekspertowi d/s badania wypadków i katastrof lotniczych, członkowi Międzynarodowego Stowarzyszenia Badaczy Bezpieczeństwa lotów, dr. Bogdanowi Gajewskiemu.
    Dr. Bogdan Gajewski który również należy do Zespołu Niezależnych Ekspertów Parlamentarnej Komisji Sejmu R.P. do sprawy Badania Przyczyn Katastrofy Smoleńskiej, przygotował na posiedzenie tej podkomisji, referat i prezentację p.t. “Przypadek na Lotnisku Wojskowym w Smoleńsku – Ocena Raportu d/s Katastrofy Smoleńskiej”.
    Niestety, już w 5 minucie i 42 sekundzie, poseł niemieckiej CDU Michael Gahler przerwał doktorowi Gajewskiemu, wnosząc o natychmiastowe odebranie mu głosu jako że sprawa ta dotyczy – według słów owego posła – wewnętrznej sprawy Polski. (Cytując – “…nie mogę pozwolić na dalsze kontynuowanie tego wystąpienia…”).
    Jak można się było spodziewać, przewodniczący tegoż posiedzenia – również poseł niemieckiej CDU – Elmar Brok, wręcz ostentacyjnie przychylił się do tego wniosku, nawet bez wnioskowania o głosowanie na sali, zezwalając dr. Bogdanowi Gajewskiemu tylko na wygłoszenie krótkiej, jednozdaniowej konkluzji. […] Więcej na:
    http://www.tvniezaleznapolonia.org/aroganckie-i-skandaliczne-naruszenie-wolnosci-slowa-w-europejskim-parlamencie/

  97. emka pisze:

    Antoni Macierewicz: „Naczelna Prokuratura Wojskowa przeczy oczywistym faktom ws. 10/04”
    Prawie pięć lat śledztwa Naczelnej Prokuratury Wojskowej zaowocowało tym, że mamy powrót do znanej z rosyjskiego przekazu retoryki, że wszystkiemu winni są polscy piloci, którzy nie odeszli na drugi krąg, tylko uderzyli w brzozę. Jak ocenić to zapętlenie śledczych?

    Antoni Macierewicz: Prawda o tym, co się naprawdę wydarzyła w smoleńsku jest blisko. Coraz więcej jest ustaleń ws. tragedii smoleńskiej, które obecną władzę napawają przerażeniem, dlatego uznano, że konieczne jest niezwykle brutalne działanie. Chodzi o to, by wpłynąć na ten elektorat Platformy i pana Bronisława Komorowskiego, który także ma wątpliwości wobec oficjalnie przedstawionej wersji wydarzeń. Stąd ta dzisiejsza konferencja NPW, która miała na celu po raz kolejny wysłanie do opinii publicznej przekazu, że winni katastrofy są polscy piloci.

    Wiemy, że tupolew rozleciał się na kilkadziesiąt tysięcy części. Jak to możliwe, że prokuratura zupełnie ignorując raport archeologów po prostu stwierdza, że wybuchu nie było?

    To jest tak samo możliwe jak powiedzenie, że żadna z części nie była osmalona ani nadpalona i nie uległa destrukcji w wyniku wybuchu, kiedy przed oczami mamy, jak na dzisiejszej mojej konferencji fotografie spalonego kilkusetkilogramowego dźwigara lewego skrzydła. Każdy to widzi, o przepraszam, nie widziały tego dziennikarki TVN24 (podczas konferencji była przepychanka słowna w tym temacie – przyp. MW), ale to chyba jedyne osoby poza prokuratorami wojskowymi, które ten fakt ignorują.

    Dlaczego podważa pan wersję przebiegu lotu, którą dziś przedstawili śledczy?

    Gdyby samolot leciał tak, jak przedstawili to dzisiaj prokuratorzy, to po zderzeniu z brzozą uderzyłby w ziemię lewym skrzydłem i tak skończyłby się ten dramat. Z tych samych parametrów, na które powoływali się śledczy wynika coś zupełnie innego. Poza tym niepodważalny jest fakt, że pierwsze szczątki samolotu są rozrzucone na ziemi kilkadziesiąt metrów przed brzozą, w którą tupolew miał uderzyć i przed miejscem, w które miał spaść, według prokuratorów w całości. Skąd zatem jego rozpadnięcie się na kilkadziesiąt tysięcy części? To świadczy dobitnie o tym, że samolot rozpadł się po wybuchu, do którego doszło kiedy znajdował się jeszcze w powietrzu. Tych nieprawidłowości, a dokładniej mówiąc błędów i nieprawd w podanych dzisiaj wnioskach prokuratury jest zresztą o wiele więcej. […]
    Cały wywiad: http://wpolityce.pl/smolensk/238864-antoni-macierewicz-naczelna-prokuratura-wojskowa-przeczy-oczywistym-faktom-ws-1004-nasz-wywiad

  98. emka pisze:

    31 marca odbędzie się konferencja naukowa „Społeczeństwo polskie pięć lat po katastrofie smoleńskiej”
    Celem jej jest przedstawienie w sposób naukowy jak na przestrzeni ostatnich lat zmienili się lub nie, Polacy po wielkiej katastrofie lotniczej.
    Szczegóły zagadnień i program:
    http://konferencjasmolenska.uksw.edu.pl/?page_id=6

  99. JAWA pisze:

    Na krótko przed katastrofą Lech Kaczyński odkrył że „Jaruzelski był demokratycznie wybranym prezydentem” (kiedy i gdzie?) i że „zasługuje na szacunek” (czyj?). Zapewne nie przypadkiem zaraz po katastrofie Jarosław Kaczyński odkrył że „Gierek był patriotą”.
    W Smoleńsku zginęli osobnicy tego pokroju jak:
    Jerzy Szmajdziński – b. członek KC PZPR
    Piotr Nurowski – w latach 80-tych agent wywiadu Sztabu Generalnego PRL
    Janusz Kochanowski – oświadczył przez radio „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem” oraz zakwestionował zakaz pomawiania Narodu Polskiego o nazistowskie i stalinowskie zbrodnie

  100. emka pisze:

    Mec. Pszczółkowski: W jaki sposób dokumenty wyciekają z akt Prokuratury Wojskowej?

    – Rozmawiałem z prokuratorem prowadzącym tę sprawę, bo dla mnie najważniejsze jest pytanie dlaczego moim klientom odmawia się dostępu do kopii tych materiałów. Prokuratura odmówiła wydania nam skanów z opinii w znacznym stopniu uniemożliwiając merytoryczną pracę nad tym, nazwijmy to – dokumentem. […]
    http://niezalezna.pl/65804-mec-pszczolkowski-w-jaki-sposob-dokumenty-wyciekaja-z-akt-prokuratury-wojskowej

  101. emka pisze:

    Kto był kim w Operacji Smoleńsk? Spotkania ludzi Putina z urzędnikami Tuska

    „Zlecenie zamachu na TU-154 pochodziło „bezpośrednio” od wysokiego rangą polskiego polityka i było skierowane do generała FSB, Jurija D.” – notatkę wywiadu niemieckiego tej treści ujawnia w swojej najnowszej książce słynny niemiecki dziennikarz śledczy Jurgen Roth. Informacje te budzą prawdziwą grozę. Przypominamy, kto z polskich urzędników spotykał się przed katastrofą smoleńską z ludźmi Putina.

    Kluczową rolę w przygotowaniu wizyty Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku odegrał Tomasz Arabski, ówczesny szef kancelarii premiera Tuska. To właśnie on był formalnym koordynatorem lotu Tu-154 do Smoleńska. Ale Arabski był też główną postacią w tajemniczych rozmowach między polskim a rosyjskim rządem przed katastrofą.[…]
    http://niezalezna.pl/65825-kto-byl-kim-w-operacji-smolensk-spotkania-ludzi-putina-z-urzednikami-tuska

  102. emka pisze:

    O nowej „metodzie” badawczej słów kilka

    Ekspert Prokuratury Wojskowej zaproponował rewolucyjną „metodę” badawczą polegającą na podłączeniu do odtwarzacza MARS NW studyjnego przetwornika dźwięku klasy High Definition (> 96 kHz częstotliwość próbkowania, > 16 bitów na próbkę). Efekt to z dumą podkreślany rozmiar pliku nagrania wyjściowego wynoszący kilka gigabajtów. Drugi efekt to przyjęte zapewne z radością przez Rosjan dalsze niszczenie oryginalnego nośnika poprzez wykonanie następnej kopii na nowym urządzeniu odtwarzającym.

    Wszystko byłoby w porządku gdyby jakość materiału wejściowego nie była ograniczona. Problem polega na tym że parametry techniczne systemu rejestracji głosu MARS BM pozwalają na rejestrację pasma przenoszenia grubo poniżej specyfikacji przetwornika najtańszej dostępnej na rynku karty dźwiękowej […]
    Całość: http://e2rdo.salon24.pl/640619,o-nowej-metodzie-badawczej-slow-kilka

  103. emka pisze:

    Taśma organoleptycznie poprawna

    Z opinii biegłych udostępnioną przez Naczelną Prokuraturę Wojskową wynika, że nagranie z kabiny pilotów, które kopiował zespół biegłych nie jest nagraniem z lotu Tu-154M nr 101 zniszczonego w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. Lub też jest to oryginalne nagranie zniekształcone lub spreparowane. Świadczą o tym następujące fakty udokumentowane w raporcie biegłych:

    Brakujący przebieg czasu nagrania z pokładowego zegara, który musi być integralną częścią nagrania. Poprzednia kopia wykonana w 2010 roku na potrzeby Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji posiadała jeszcze przebieg czasu nagrania. Najnowsza kopia biegłych prokuratury już nie.
    Znacznie większa liczba zaników sygnału, zakłóceń i przerw w zapisie w porównaniu do wszystkich poprzednio wykonanych kopii. Biegli nie byli w stanie określić przyczyn tego stanu rzeczy.
    Kopiowana taśma okazała się być niezgodna ze specyfikacjami producenta (odwrócone strony nagrywająca i pasywna). Żaden oficjalny raport nie zidentyfikował wcześniej tego faktu.
    Znacznie szerszy zakres częstotliwości nagrania, zakres dalece wykraczający poza fabryczne specyfikacje rejestratora katastroficznego MARS-BM.
    Poniżej przyjrzymy się tym punktom dokładniej. […]
    http://pmk.salon24.pl/644068,tasma-organoleptycznie-poprawna

  104. Jerzy pisze:

    Wędrówka pod górkę kończy się. Co raz bliżej do odsunięcia od władzy zdradzieckich elit PO i PSL. Zebrane dowody przydadzą się na procesie. Wierzę ,że winni tragedii smoleńskiej staną przed niezależnym sądem i poniosą karę. Społeczeństwo dowie się całej prawdy, a czarne skrzynki i wrak Tupolewa trafią do Polski.

  105. emka pisze:

    Brytyjski ekspert o katastrofie smoleńskiej

    Uznany brytyjski specjalista z zakresu badania katastrof lotniczych skrytykował oficjalne raporty mające wyjaśniać przebieg katastrofy smoleńskiej. Frank Taylor – bo to o nim mowa – jest inżynierem lotnictwa i od kilkudziesięciu lat konsultantem w zakresie bezpieczeństwa lotów i zagadnień badania katastrof lotniczych. Od kilkunastu lat współpracuje on w tym aspekcie z Cranfield University. Sama ta uczelnia znana jest od wielu lat właśnie z doskonałej reputacji w zakresie inżynierii lotniczej oraz zagadnień badania katastrof lotniczych i bezpieczeństwa lotów, przykładowo oferując, jako jedna z niewielu instytucji, specjalistyczne kursy i szkolenia w zakresie badania katastrof lotniczych. CZYTAJ DALEJ: http://pmk.salon24.pl/660972,brytyjski-ekspert-o-katastrofie-smolenskiej

  106. emka pisze:

    Nieprawidłowości ekspertyzy prokuratury wojskowej

    Załączniki:

    Opinia dr. hab. inż. Andrzeja Ziółkowskiego
    Analiza dowodów zawartych w załączniku nr 2 do opinii biegłych
    Analiza rozpadu deflektora
    Analiza rozpadu klapy lewego skrzydła
    Rozpad slotów prawego skrzydła

    SZCZEGÓŁY: http://www.smolenskzespol.sejm.gov.pl/zespolsmolensk.nsf/komunikat.xsp?id=4F39BD528F1C1868C1257E8F00462D9B

  107. emka pisze:

    prof. Kazimierz Nowaczyk: Komisja Millera przesunęła kąty pochylenia samolotu. To manipulacja mającą uzasadnić tezę o „beczce” wykonanej przez samolot.
    CZYTAJ CAŁOŚĆ: http://wpolityce.pl/smolensk/263590-komisja-millera-przesunela-katy-pochylenia-samolotu-to-manipulacja-majaca-uzasadnic-teze-o-beczce-wykonanej-przez-samolot

  108. emka pisze:

    Piotr Witakowski – O SAMOLOTACH, PUSZKACH I PARÓWKACH ORAZ TĘPOCIE UMYSŁOWEJ

    1 Jak pęka kadłub samolotu podczas katastrofy
    Analiza katastrof lotniczych zarejestrowanych w bazach danych, jakie są prowadzone przez wszystkie państwa członkowskie należące do ICAO pozwala na łatwą identyfikację podstawowej cechy zniszczenia w katastrofie typu 1A, tj. takiej, przy której samolot jako całość upada na ziemię i upadkowi nie towarzyszy eksplozja. W historii zdarzyły się tysiące takich katastrof. Zajmiemy się tylko katastrofami dużych samolotów pasażerskich. Przykłady takich katastrof z kilku ostatnich lat przedstawiają Rys. 1 – Rys. 4. W katastrofie takiej, jeśli następuje pękniecie kadłuba, zawsze jest ono prostopadłe do osi samolotu. Długi kadłub może zostać podzielony nawet na kilka części, ale zawsze przez pęknięcia prostopadłe do osi, a nigdy wzdłuż osi. Jeśli mimo pęknięć prostopadłych do osi samolotu nastąpiło pęknięcie wzdłuż osi – „rozdziawiające” kadłub – świadczy to o tym, że jest to katastrofa typu 1B, tj., że po upadku nastąpiła wewnętrzna eksplozja. Przykładem jest tu katastrofa samolotu McDonnell Douglas MD-11 na lotnisku Narita w Tokio w dniu 23.03.2009 (por. Rys. 5). Wiozący cargo z Chin samolot podchodził do lądowania podczas silnego wiatru. Samolot uderzył w płytę lotniska, odbił się, a następnie obrócił w lewo i upadł na plecy. Nastąpił wybuch i pożar, w którym zginęli obaj piloci.[…]
    CZYTAJ CAŁOŚĆ:
    http://marszpolonia.com/2015/08/25/piotr-witakowski-o-samolotach-puszkach-i-parowkach-oraz-tepocie-umyslowej/

  109. emka pisze:

    Macierewicz o zlikwidowaniu Zespołu Laska: Spodziewam się prób ukrycia matactw, w których brali udział członkowie Zespołu. WYWIAD:
    http://wpolityce.pl/polityka/267244-macierewicz-o-zlikwidowaniu-zespolu-laska-spodziewam-sie-prob-ukrycia-matactw-w-ktorych-brali-udzial-czlonkowie-zespolu-nasz-wywiad

  110. emka pisze:

    Prof. Binienda dla wPolityce.pl: Rozwiązanie Zespołu Laska to klęska strategii rządu opartej na przekonywaniu Polaków do kłamstwa.
    Najwyższa pora, aby obecny rząd przestał opłacać z pieniędzy podatników strażników kłamstwa smoleńskiego
    — pisze specjalnie dla portalu wPolityce.pl prof. Wiesław Binienda. Naukowiec zaangażowany w śledztwo smoleńskie komentuje decyzję o zakończeniu pracy zespołu Macieja Laska.[…]
    http://wpolityce.pl/smolensk/267189-prof-binienda-dla-wpolitycepl-rozwiazanie-zespolu-laska-to-kleska-strategii-rzadu-opartej-na-przekonywaniu-polakow-do-klamstwa

  111. Wk.bardzo pisze:

    Komisja Laska warta jest tyle co zużyta podpa…ka.
    Komisja Millera poniżej zera.
    Prokuratura wojskowa na na naszych oczach kona.

  112. emka pisze:

    Chaos po katastrofie smoleńskiej i gra Tuska z Putinem przed nią – oczami polskiego dyplomaty z Moskwy.
    Piotr Marciniak, były dyplomata | Zdumienie ogarniało, kiedy się widziało, że najważniejsze od lat negocjacje z Rosjanami prowadzą ludzie, którzy przyjechali do Moskwy pierwszy, może drugi raz w życiu.
    Rozmowa Mazurka:
    http://www4.rp.pl/Plus-Minus/310099976-Rozmowa-Mazurka-Chaos-po-katastrofie-w-Smolensku.html

  113. emka pisze:

    Dochówki ofiar katastrofy smoleńskiej wciąż trwają. Gargas: Tylko za to Kopacz powinna odejść na śmietnik historii

    Pięć i pół roku po katastrofie smoleńskiej cały czas odnajdywane są szczątki ofiar tej tragedii – pisze na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” Anita Gargas. Wiceszefowa TV Republika ujawnia, że w piątek 30 października odbył się powtórny pochówek admirała Andrzeja Karwety, byłego dowódcy Marynarki Wojennej.

    Dziennikarka pisze również, że 5 października drugi pogrzeb przeżyli najbliżsi gen. Włodzimierza Potasińskiego, byłego dowódcy Wojsk Specjalnych. Wcześniej podobna sytuacja dotknęła rodziny gen. Andrzeja Błasika, byłego dowódcy Siły Powietrznych. Jego szczątki spoczęły w maju na Jasnej Górze.

    Gargas podkreśla, że mimo, iż Ewa Kopacz zapewniała o „przesianiu ziemi w Smoleńsku na metr w głąb” to w wiele miesięcy po katastrofie rodziny ofiar wciąż przeżywają traumę i uczestniczą w kolejnych pogrzebach. Dziennikarka dodaje, że tylko w ostatnim czasie zidentyfikowano szczątki 20 osób.[…]
    http://telewizjarepublika.pl/dochowki-ofiar-katastrofy-smolenskiej-wciaz-trwaja-gargas-tylko-za-to-kopacz-powinna-odejsc-na-smietnik-historii,25527.html#.VjSvXNzKOnA.twitter

  114. emka pisze:

    Specjalne rozporządzenie MSW. Jutro zniszczą smoleńskie akta.

    W czwartek minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska wydała specjalne zarządzenie, którego celem jest zniszczenie na olbrzymią skalę dokumentów w samym ministerstwie, ale i w instytucjach jej podległych, w tym m.in. policji i Straży Granicznej. 1 listopada zarządzenie wchodzi w życie.

    Jak ujawniła na początku września „Gazeta Polska” i telewizja Republika, 1 listopada br. wchodzi w życie ustawa umożliwiająca brakowanie (niszczenie) dokumentów w instytucjach państwowych. W Kancelarii Premiera oraz w poszczególnych ministerstwach przygotowano wykazy dokumentów, które mają być wybrakowane.

    Według naszych informacji w MSW mają być zniszczone m.in. dokumenty wytworzone przez komisję Jerzego Millera, byłego szefa ministra spraw wewnętrznych i administracji, która badała okoliczności katastrofy smoleńskiej. To właśnie w komisji są dokumenty dotyczące wizyt Jerzego Millera w Moskwie, gdzie dwa razy w 2013 r. jeździł osobiście, by przywieźć nagrania z czarnych skrzynek Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem. Jak się później okazało, nagranie zostało zmanipulowane, a dokumentacja na temat nagrań powinna znajdować się w komisji Millera.[…]
    http://niezalezna.pl/72463-specjalne-rozporzadzenie-msw-jutro-zniszcza-smolenskie-akta#.VjSvBwHfdrE.twitter

  115. emka pisze:

    „Zniszczenia zostały dokonane w wyniku eksplozji w powietrzu”. Państwo Biniendowie w Poznaniu – VIDEO

    Fragment poszycia skrzydła znaleziony PRZED uderzeniem samolotu w ziemię. Widoczne są odkształcenia dokonane pod wpływem ciśnienia od wewnątrz, wyrwane nity, osmalenia
    Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu gościł dr Marię Szonert-Biniendę i prof. Wiesława Biniendę, czołowych ekspertów badających okoliczności katastrofy smoleńskiej.
    Goście przedstawili dwa interesujące wykłady na ten temat.
    Spotkanie odbyło się 27.10.2015.
    RELACJA VIDEO: https://ewastankiewicz.wordpress.com/2015/10/29/zniszczenia-zostaly-dokonane-w-wyniku-eksplozji-w-powietrzu-panstwo-biniendowie-w-poznaniu-video/

  116. emka pisze:

    A więc jednak zamach?! Były oficer Mosadu informuje: „Widziałem dokumenty ws. Smoleńska. Za tym stoi Rosja!”

    Wyniki Jorgensena są poprawne. W Smoleńsku doszło do trzech wybuchów
    — mówił TV Republika prof. Wiesław Binienda. Jego ostatnie badania potwierdzają wcześniejsze tezy naukowców zajmujących się Smoleńskiem. Wnioski zespołu parlamentarnego są jasne: brzoza nie miała nic wspólnego z przyczynami tragedii smoleńskiej, zaś rządowy tupolew został rozerwany przez eksplozje w powietrzu.[…]
    DALEJ: http://wpolityce.pl/smolensk/270240-a-wiec-jednak-zamach-byly-oficer-mosadu-informuje-widzialem-dokumenty-ws-smolenska-za-tym-stoi-rosja

  117. emka pisze:

    Prowokacja? Prokuratura wojskowa przekonuje: w sprawie smoleńska wszystko jasne. To jednak brzoza…

    Wojskowa prokuratura badająca przyczyny tragedii smoleńskiej przyjęła opinię uzupełniającą dotyczącą przebiegu katastrofy z 10 kwietnia. Jak pisze RMF FM, śledczy „
    mają już całkowitą pewność, jak doszło do katastrofy tupolewa 10 kwietnia 2010 roku”.
    DALEJ:
    http://wpolityce.pl/smolensk/271300-prowokacja-prokuratura-wojskowa-przekonuje-w-sprawie-smolenska-wszystko-jasne-to-jednak-brzoza

  118. emka pisze:

    Badanie katastrofy smoleńskiej od nowa! „Komisja rozpocznie pracę w ciągu tygodnia, dwóch”
    Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz zapowiada szybkie wznowienie prac komisji badania wypadków lotniczych w celu zbadania katastrofy smoleńskiej. – Myślę, że w ciągu tygodnia, dwóch komisja powinna rozpocząć pracę – stwierdził w programie „W punkt” w Telewizji Republika szef MON.

    – Nie jestem zwolennikiem całości zachowania prof. Marka Żylicza, ale jest to człowiek, który miał odwagę powiedzieć jasno, że komisja badania wypadków lotniczych nie spełniła swojego zadania. Rzecz trzeba wznowić, to jego opinia – stwierdził Macierewicz. – Negatywna ocena prac komisji wyszła z ust głównego prawnika tej komisji i ja ją podtrzymuję – dodał. […]
    http://niezalezna.pl/73014-badanie-katastrofy-smolenskiej-od-nowa-komisja-rozpocznie-prace-w-ciagu-tygodnia-dwoch

  119. emka pisze:

    Prof. Kazimierz Nowaczyk będzie społecznym doradcą ministra obrony Antoniego Macierewicza ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej – poinformował PAP rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz. […]
    http://wpolityce.pl/smolensk/272229-prof-nowaczyk-doradca-antoniego-macierewicza-bedzie-zajmowal-sie-badaniem-przyczyn-katastrofy-smolenskiej

  120. emka pisze:

    Prof. Witakowski: Wybuchy w Smoleńsku? Deformacja szczątków i ich dyslokacja jednoznacznie wskazują, jaki był przebieg tragedii. WYWIAD:
    http://wpolityce.pl/smolensk/273553-prof-witakowski-wybuchy-w-smolensku-deformacja-szczatkow-i-ich-dyslokacja-jednoznacznie-wskazuja-jaki-byl-przebieg-tragedii-nasz-wywiad

  121. emka pisze:

    Miliony fragmentów zespołu Laska

    W jednym ze swoich wcześniejszych wpisów podałem zestawienie liczby fragmentów samolotu znajdowanych po katastrofach PanAm 103 nad Lockerbie, TWA 800 i pod Smoleńskiem. Zwraca uwagę olbrzymia fragmentacja Tu-154M jakiej miał on ulec w wyniku uderzenia z niewielką prędkością opadania w błotniste podłoże w porównaniu z fragmentacją samolotów, które uległy zniszczeniu wskutek eksplozji oraz upadku resztek ich struktury z dużej wysokości […]
    http://pmk.salon24.pl/678146,miliony-fragmentow-zespolu-laska

  122. emka pisze:

    Wacław Berczyński na czele nowej komisji smoleńskiej. SYLWETKA i WYWIAD

    Dr inż. Wacław Berczyński pokieruje badaniem przyczyn katastrofy smoleńskiej – poinformowała Polska Agencja Prasowa. Dr Berczyński to jeden z byłych ekspertów smoleńskiego zespołu parlamentarnego kierowanego przez Antoniego Macierewicza, dziś szefa MON. W 2013 r. wraz z innymi naukowcami badającymi przyczyny katastrofy smoleńskiej: Wiesławem Biniendą, Kazimierzem Nowaczykiem i Grzegorzem Szuladzińskim dr Berczyński otrzymał tytuł Człowieka Roku 2013 „Gazety Polskiej”. […]
    DALEJ:
    http://niezalezna.pl/75802-waclaw-berczynski-na-czele-nowej-komisji-smolenskiej-sylwetka-i-wywiad

  123. emka pisze:

    Antoni Macierewicz powołał nową komisję ds. zbadania przyczyn tragedii 10/04. Szef MON: „Zostały ukryte podstawowe fakty i informacje”.

    Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami MON, w czwartek minister Antoni Macierewicz podpisał nowelizację rozporządzenia ws. organizacji oraz działania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP) oraz dwie decyzje – ws. powołania podkomisji do zbadania katastrofy smoleńskiej oraz ws. jej składu.
    TEKST PRZEMÓWIENIA:
    http://wpolityce.pl/smolensk/280510-antoni-macierewicz-powolal-nowa-komisje-ds-zbadania-przyczyn-tragedii-1004-szef-mon-zostaly-ukryte-podstawowe-fakty-i-informacje-przemowienie

  124. emka pisze:

    Berczyński, Gajewski, Nowaczyk, Binienda – polscy i zagraniczni eksperci. Pełna lista członków nowej Komisji Smoleńskiej:
    http://wpolityce.pl/polityka/280543-berczynski-gajewski-nowaczyk-binienda-i-zagraniczni-eksperci-sprawdz-kto-zasiada-w-nowej-komisji-ds-przyczyn-tragedii-1004

  125. emka pisze:

    Protokół zniszczenia dokumentów z 10 kwietnia 2010 roku. MON potwierdza jego autentyczność

    Nie wiadomo co zawierały zniszczone dokumenty.
    Portal tvp.info dotarł do protokołu zniszczenia niejawnych dokumentów – „Dziennika Działania Dyżurnych Służb Operacyjnych” obejmującego 10 kwietnia 2010 roku. Protokół sporządzono z polecenia szefa Centrum Zarządzania Kryzysowego w lutym 2012 roku. Rzecznik prasowy resortu obrony Bartłomiej Misiewicz potwierdził autentyczność dokumentu. […]
    DALEJ:
    http://www.tvp.info/23920869/jest-protokol-zniszczenia-dokumentow-z-10-kwietnia-2010-roku-mon-potwierdza-jego-autentycznosc

  126. emka pisze:

    Rusza nowy zespół prokuratorów ds. śledztwa smoleńskiego! Ziobro: „Zrobimy wszystko, aby prawda wyszła na jaw!”

    Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział, że w poniedziałek zostanie powołany zespół prokuratorów do sprawy śledztwa smoleńskiego. Zespołowi będzie przewodniczyć zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek, a w skład wejdą doświadczeni prokuratorzy z całego kraju – poinformował. […]
    http://wpolityce.pl/smolensk/285791-rusza-nowy-zespol-prokuratorow-ds-sledztwa-smolenskiego-ziobro-zrobimy-wszystko-aby-prawda-wyszla-na-jaw

  127. emka pisze:

    Szef komisji smoleńskiej ujawnia: zdjęcia od sojuszników nowym dowodem ws. 10/04. Wniosek? „Samolot rozpadł się w powietrzu!” Będą też ekshumacje zwłok ofiar

    Z ogromnym prawdopodobieństwem, prawie z pewnością, można stwierdzić, że samolot rozpadł się w powietrzu
    — mówi dr inż. Wacław Berczyński, komentując w rozmowie z „Gościem Niedzielnym” sprawę wyjaśnienia przyczyn tragedii smoleńskiej.
    Przewodniczący nowej podkomisji ds. badania przyczyn odpowiada między innymi na zarzuty dotyczące braku obiektywizmu członków zespołu powołanego przez MON. […]
    Dalej:
    http://wpolityce.pl/smolensk/287924-szef-komisji-smolenskiej-ujawnia-zdjecia-od-sojusznikow-nowym-dowodem-ws-1004-wniosek-samolot-rozpadl-sie-w-powietrzu-beda-tez-ekshumacje-zwlok-ofiar?strona=1

  128. emka pisze:

    Zachód: Zlecenie zamachu płynęło z Polski
    Coraz bliżej wielkiej afery?
    Żaden niezależny ekspert w ciągu 6 lat od katastrofy prezydenckiego Tu-154M pod Smoleńskiem nie wykluczył teorii zamachu na głowę państwa i 95 innych osób lecących do Katynia. Z kolei – do spółki – zespoły rosyjskie i te powołane przez Donalda Tuska i Ewę Kopacz zrobiły to niemal od razu. “Wina pilotów, naciski ze strony Lecha Kaczyńskiego” – takie przyczyny tragedii podawały nam mainstreamowe media już kilka godzin po zdarzeniu.

    Polska niestety nie posiada narzędzi mogących bez reszty pomóc w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy. Gdyby nawet takowe były, na pewno poprzednia władza PO-PSL nie dopuściłaby do tego, aby znalazły się one w rękach Prawa i Sprawiedliwości.

    Pewny zamachu jest niemiecki dziennikarz śledczy powołujący się na notatki niemieckiego wywiadu. Bez chwili zawahania mówi, że zamach ten zlecił wysoko postawiony polski polityk.

    Jurgen Roth powołuje się m.in. na notatkę niemieckiego wywiadu.

    Możliwym wyjaśnieniem przyczyny katastrofy TU-154 z 10.04.2010 w Smoleńsku jest wysoce prawdopodobny zamach przy użyciu materiałów wybuchowych przeprowadzony przez Wydział FSB działający pod przykryciem w ukraińskiej Połtawie, pod dowództwem generała Jurija D. z Moskwy.
    – oto fragment notatki niemieckiego funkcjonariusza Federalnej Służby Wywiadowczej, który sporządził ją po tajnej rozmowie z członkiem polskiego rządu i przedstawicielem rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa. […]
    DALEJ:
    https://wzzw.wordpress.com/2016/04/19/%E2%9C%88%E2%96%A0-zachod-zlecenie-zamachu-plynelo-z-polski-%E2%96%A0%E2%96%A0/

  129. emka pisze:

    Były oficer Mosadu informuje: „Widziałem dokumenty ws. Smoleńska to był Zamach !!!
    Wyniki Jorgensena są poprawne. W Smoleńsku doszło do trzech wybuchów.

    Jego ostatnie badania potwierdzają wcześniejsze tezy naukowców zajmujących się Smoleńskiem. Wnioski zespołu parlamentarnego są jasne: brzoza nie miała nic wspólnego z przyczynami tragedii smoleńskiej, zaś rządowy tupolew został rozerwany przez eksplozje w powietrzu.

    Witold Gadowski rozmawiał z byłym oficerem Mosadu Juval’em Aviv’em. Aviv informuje w rozmowie o szczegółach swojej pracy dla Mosadu i przyznaje, że zna sprawę smoleńską.

    Zapoznałem się ze szczegółami tej sprawy. Czytałem tajne dokumenty na temat katastrofy smoleńskiej

    — informuje Aviv.

    Pytany o jakiej dokumentacji mówi precyzuje:

    Dokumenty tajnych służb Izraela, USA, Wielkiej Brytanii i Interpolu.

    Wskazuje, że po tej lekturze nie ma wątpliwości: „za tą katastrofą stoi Rosja”.

    Jestem przekonany, że odpowiedzialność Rosji za katastrofę samolotu z prezydentem Kaczyńskim na pokładzie niedługo wyjdzie na jaw

    — wskazuje Aviv.

    To szalenie ważne świadectwo. Oficer służb, działający w obszarze bezpieczeństwa do dziś, wskazuje, że zna dokumentację wytworzoną w służbach o dużej wiarygodności i mówi jednoznacznie, że w Moskwie trzeba szukać odpowiedzialnych za narodową tragedię Polski. Trudno o lepsze dopełnienie tez, wygłaszanych przez naukowców, którzy wskazują, że mamy do czynienia z wybuchami w powietrzu.

    Ta deklaracja człowieka związanego przez lata ze służbami oznacza, że racje mają ci, którzy od lat już walczą, by w sprawie smoleńskiej przede wszystkim zweryfikować, czy doszło do zamachu. Człowiek Mosadu sugeruje jednoznacznie, że właśnie z tym mogliśmy mieć do czynienia. To silne potwierdzenie, że to, o co w Polsce trzeba było walczyć ze środowiskiem rządzącym, jest oczywistością. […]
    CZYTAJ DALEJ I OBEJRZYJ CIEKAWE ZDJĘCIA:
    https://wzzw.wordpress.com/2016/04/29/%E2%9C%88%E2%96%A0-byly-oficer-mosadu-informuje-widzialem-dokumenty-ws-smolenska-to-byl-zamach/

  130. emka pisze:

    Dr Berczyński ujawnia: Są nowe zdjęcia z miejsca katastrofy z 9 i 10 kwietnia

    – Mamy zdjęcia o ogromnej dokładności z 9 kwietnia, a także z dnia katastrofy 10 kwietnia, z godziny 12.00. widać na nich wszystkie szczegóły – ujawnił podczas III Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” w USA i Kanadzie szef podkomisji ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej przy KBWLLP dr inż. Wacław Berczyński.[…]
    Więcej:
    http://niezalezna.pl/81117-dr-berczynski-ujawnia-sa-nowe-zdjecia-z-miejsca-katastrofy-z-9-i-10-kwietnia#.V0zFQYh8Thw.twitter

  131. emka pisze:

    Komisja Berczyńskiego prezentuje wyniki ustaleń. Ujawnione nagrania: Tusk i Miller żądają, by raport polski był taki jak rosyjski. RELACJA
    http://wpolityce.pl/smolensk/308397-komisja-berczynskiego-prezentuje-wyniki-ustalen-i-badan-na-spotkaniu-min-antoni-macierewicz

  132. emka pisze:

    Jest nagranie rozmowy Tusk-Putin w Smoleńsku

    Instytucje państwa polskiego dysponują nagraniem rozmowy pomiędzy Tuskiem a Putinem z nocy 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Putin – ówczesny premier Rosji – przedstawia na nim przebieg katastrofy sprzeczny z późniejszym raportem MAK i komisji Jerzego Millera. Nie ma w nim ani brzozy, ani rzekomego upadku samolotu w pozycji odwróconej. Uczestnikami spotkania są również ówczesny wicepremier Waldemar Pawlak i Krzysztof Kwiatkowski, ale żaden z nich nie podzielił się ze śledczymi wiedzą przekazaną tego wieczoru przez Putina – ujawnia tygodnik „Gazeta Polska”. […]
    http://niezalezna.pl/87755-gazeta-polska-ujawnia-jest-nagranie-rozmowy-tusk-putin-w-smolensku

  133. emka pisze:

    Antoni Macierewicz o nowych taśmach ws. Smoleńska: „Przez 6 lat był ukrywany kluczowy dowód. Waga tego materiału jest olbrzymia”. WIDEO
    http://wpolityce.pl/smolensk/312470-macierewicz-o-nowych-tasmach-ws-smolenska-przez-6-lat-byl-ukrywany-kluczowy-dowod-waga-tego-materialu-jest-olbrzymia-wideo

  134. emka pisze:

    Sejm: komisja Berczyńskiego ujawnia nowe fakty ws. 10/04! Sprawdź szczegóły podważające oficjalną wersję wydarzeń!
    Podczas spotkania komisji Berczyńskiego z sejmową komisją obrony narodowej, Marek Dąbrowski, ekspert zespołu, przedstawiał wyniki dotychczasowych badań. Wyniki szokujące.[…]
    http://wpolityce.pl/smolensk/312693-sejm-komisja-berczynskiego-ujawnia-nowe-fakty-ws-1004-sprawdz-szczegoly-podwazajace-oficjalna-wersje-wydarzen

  135. emka pisze:

    Podkomisja powołana do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej wkrótce przedstawi swoje dotychczasowe ustalenia. To głównie podsumowanie dowodów, które były znane, lecz nie były eksponowane bądź były ukrywane. Pojawią się także nowe elementy
    — powiedział PAP szef MON Antoni Macierewicz.
    PAP spytała szefa MON, jakie ma dowody na odpowiedzialność Rosjan za katastrofę smoleńską, minister bowiem mówił niedawno, że z ustaleń podkomisji do ponownego zbadania tego wypadku wynika, iż odpowiedzialność Rosjan jest przesądzona. [..[
    CAŁY TEKST:
    http://wpolityce.pl/smolensk/331117-podkomisja-smolenska-przedstawi-ustalenia-macierewicz-znam-te-prace-i-dlatego-mowie-o-odpowiedzialnosci-rosyjskiej

  136. emka pisze:

    Antoni Macierewicz: „Piloci TU-154M chcieli uratować polską delegację z zasadzki”

    W Smoleńsku musiało się stać coś, co uniemożliwiło realizację decyzji kapitana Tu-154M o odejściu na drugi krąg — powiedział w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” szef MON Antoni Macierewicz.
    Jego zdaniem piloci „chcieli uratować polską delegację z zasadzki”.
    Pytany, czego można się spodziewać po pracach Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, której podkomisja ponownie bada katastrofę smoleńską, Macierewicz powiedział, że raportu, „który wskaże przyczyny katastrofy smoleńskiej od strony działania służb nawigacyjnych oraz innych czynników, które wpłynęły na tę straszliwą tragedię”.
    Zdaniem szefa MON „przekaz na temat tragedii smoleńskiej” pokazuje „działanie dezinformacji jako narzędzia walki przeciwko Polsce”.
    Klasycznym już przykładem jest manipulacja dotycząca pilotów Tu-154M wprowadzonych w˙błąd przez nawigatorów rosyjskich. Żaden z˙badających katastrofę specjalistów rządowych w˙latach 2010-2015 nie koncentrował swojej uwagi na badaniu jej przyczyn. Z˙góry obwiniano pilotów, mimo że podjęli decyzję o˙odejściu na drugi krąg. Nikt się nie zastanawiał, czy nie było awarii samolotu, czy nie wystąpiły inne czynniki – obwinia się natomiast tych, którzy podjęli działania zgodne ze sztuką lotniczą, którzy nie popełnili żadnego istotnego błędu
    — twierdzi Macierewicz. […]
    CAŁY TEKST:
    http://wpolityce.pl/smolensk/332410-antoni-macierewicz-piloci-tu-154m-chcieli-uratowac-polska-delegacje-z-zasadzki

  137. emka pisze:

    Cztery laboratoria światowej klasy pomogą polskim śledczym. Sprawdzą m.in. obecność materiałów wybuchowych.

    Specjalnie na potrzeby naszego postępowania zachodnie laboratoria zakupiły poszerzone wzorce z substancjami, których obecność chcą zweryfikować śledczy. Nie będą wyrokować o przyczynach katastrofy, lecz w naukowy sposób odpowiedzą jedynie na pytanie, czy na jej miejscu – na wraku i na ciałach ofiar – znajdują się ślady materiałów wybuchowych/ […]
    DALEJ:
    http://wpolityce.pl/smolensk/333136-wazne-ustalenia-wsieci-nt-1004-cztery-laboratoria-swiatowej-klasy-pomoga-polskim-sledczym-sprawdza-min-obecnosc-materialow-wybuchowych

  138. emka pisze:

    Prokuratura oskarża rosyjskich kontrolerów Dwaj rosyjscy kontrolerzy z wieży w Smoleńsku są podejrzani o „umyślne sprowadzenie katastrofy” z 10 kwietnia 2010 r. Ujawniła to w poniedziałek Prokuratura Krajowa, która chce, by zostali oni w Rosji przesłuchani jako podejrzani z udziałem polskich śledczych. […]

    DALEJ:

    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/179393,prokuratura-oskarza-rosyjskich-kontrolerow.html

  139. emka pisze:

    Bilans prac zespołu Berczyńskiego: seria awarii uniemożliwiła odejście na drugi krąg. „Wiele wskazuje na to, że doszło do wybuchu”. [WIDEO]
    W poniedziałek o 15:30 w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie rozpoczęło się publiczne spotkanie powołanej przez MON podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. Zapraszamy na relację z tego wydarzenia.:
    http://wpolityce.pl/smolensk/335108-bilans-prac-zespolu-berczynskiego-macierewicz-dzis-jest-czas-czynow-a-nie-slow-co-nowego-przedstawia-eksperci-podkomisji-smolenskiej

  140. emka pisze:

    Makabryczne odkrycie po ekshumacji ofiary 10/04. Oto, do czego byli zdolni Rosjanie dzięki zakazowi otwierania trumien

    W czasie jednej z ekshumacji przeprowadzonych w 2017 r. dokonano najbardziej bulwersującego ze wszystkich dotychczasowych odkryć. W jednej trumnie znajdowały się dwie głowy, trzy nogi i cztery miednice. Z szacunku do rodzin celowo nie podajemy, po której ekshumacji dokonano tego odkrycia.[…]
    DALEJ:
    http://wpolityce.pl/smolensk/335691-ujawniamy-makabryczne-odkrycie-po-ekshumacji-ofiary-1004-oto-do-czego-byli-zdolni-rosjanie-dzieki-zakazowi-otwierania-trumien

  141. emka pisze:

    Członek MAK udzielił wywiadu. Mówiąc o Smoleńsku stwierdził: samolot rozpadał się w powietrzu

    Od siedmiu lat Rosjanie mataczą w sprawie katastrofy smoleńskiej, nie chcą oddać kluczowych dowodów, zaprzeczają oczywistym faktom, a także po prostu kłamią przedstawiając swoją wersję wydarzeń. W czasie rządów Platformy Obywatelskiej mogli jednak spać spokojnie. Gdy w końcu zaczęto odkrywać prawdę, poznano nieznane wcześniej dokumenty lub zeznania świadków, a przede wszystkim odkryto, w jak barbarzyński sposób traktowano w Moskwie ciała ofiara katastrofy, kremlowska propaganda znowu stała się bardzo aktywna. Wywiadu udzielił m.in. Aleksiej Morozow, członek MAK. Padły zaskakujące słowa. […]
    DALEJ:
    http://niezalezna.pl/100211-czlonek-mak-udzielil-wywiadu-mowiac-o-smolensku-stwierdzil-samolot-rozpadal-sie-w-powietrzu

  142. emka pisze:

    Nowe fakty podane przez Podkomisję Smoleńską>
    Komunikat dot. artykułu zamieszczonego w Gazecie Polskiej
    W nawiązaniu do artykułu Grzegorza Wierzchołowskiego pt:. „Ukrywano dowód na wybuch” z dnia 25.10.2017r. zamieszczonego w Gazecie Polskiej Podkomisja do Ponownego Zbadania Katastrofy Lotniczej z dnia 10 kwietnia 2010 r., potwierdzając informacje

    tygodnika, wyjaśnia, że analizowany zapis pochodzi z odczytu rejestratora ATM-QAR, z ostatniego prawidłowo zapisanego kadru danych z godziny 8:41:02,0. W tym czasie i do pół sekundy wcześniej polski rejestrator zapisał serię gwałtownych zdarzeń, takich jak chwilowe załamania przyspieszenia pionowego i bocznego oraz skokowy wzrost temperatury zatrzymanych strug powietrza (otoczenia zewnętrznego), pobieranych z czujnika temperatury P-5.

    W tym czasie również w zapisie rejestratora MARS BM występują zaburzenia ciągłości treści, w tym – urwana komenda Pull… urządzenia TAWS. […]
    CZYTAJ DALEJ:
    http://podkomisjasmolensk.mon.gov.pl/pl/1_31.html

  143. emka pisze:

    To może być przełom! Antoni Macierewicz mówi wprost o najnowszych ustaleniach podkomisji i „Gazety Polskiej”
    – To może być przełom, jeśli potwierdzi się, że rzeczywiście mamy do czynienia z takim zjawiskiem. Teraz jesteśmy na etapie badania tego – powiedział piątek szef MON Antoni Macierewicz odnosząc się do informacji, że rejestrator w Tu-154M zapisał wzrost temperatury.[…]
    CZYTAJ DALEJ:
    http://niezalezna.pl/207042-to-moze-byc-przelom-antoni-macierewicz-mowi-wprost-o-najnowszych-ustaleniach-podkomisji-i-quotgazety-polskiejquot

  144. emka pisze:

    Na wiosnę przełomowe informacje dot. katastrofy smoleńskiej. Szef MON:

    Dysponujemy kluczowym materiałem dowodowym, który pozwoli dokładnie stwierdzić, co zaszło 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem. Wszystkie wyniki badań, którymi dzisiaj dysponujemy, pozwalają z pewnością stwierdzić, że to nie był wypadek —mówił minister Antoni Macierewicz na antenie Telewizji Republika.
    Minister obrony narodowej podkreślił, że pierwsze dni po katastrofie smoleńskiej zostały zmarnowane, w wyniku czego „pierwsze dowody zostały utracone”.
    To będą przełomowe informacje. Niestety kilka pierwszych dni po katastrofie smoleńskiej zostały zmarnowane. Pierwsze dowody zostały zwyczajnie utracone przez polskich „specjalistów”. Olbrzymia ilość materiału dowodowego, który pozwala przedstawić przebieg wydarzeń, jest w naszych rękach. Powoli komisja dochodzi do oryginalnych, pierwotnych, wyjściowych zapisów czarnych skrzynek — w szczególności polskich czarnych skrzynek
    —podkreślił szef MON.[…]
    DALEJ:
    https://wpolityce.pl/polityka/369495-na-wiosne-przelomowe-informacje-dot-katastrofy-smolenskiej-szef-mon-dysponujemy-kluczowym-materialem-dowodowym-to-nie-byl-wypadek

  145. emka pisze:

    Dowód na ukrywanie wybuchów! Ekspert Macierewicza ujawnia skandaliczne nagranie komisji Millera

    Komisja Millera, omawiając ekspertyzy sporządzone przez spółkę współpracującą z Amerykanami, zamieniła określenie „strefy wybuchów” na „strefy pożarów”! Nagranie posiedzenia, na której dokonano tego fałszerstwa, przedstawił wczoraj wieczorem na posiedzeniu komisji obrony narodowej prof. Kazimierz Nowaczyk, szef podkomisji smoleńskiej Ministerstwa Obrony Narodowej.
    Chyba nawet posłowie totalnej opozycji, biorący udział w posiedzeniu komisji obrony narodowej, byli zdumieni skalą bezczelności członków komisji Millera.

    Prof. Kazimierz Nowaczyk puścił fragment nagrania audio posiedzenia ekspertów Jerzego Millera, badających katastrofę smoleńską. Na taśmie słychać, jak specjalista prowadzący obrady (prawdopodobnie Maciej Lasek) omawia ekspertyzę miejsca katastrofy wykonaną przez Smallgis, firmę ekspercką w dziedzinie Systemów Informacji Przestrzennej i GIS. Trzeba tu dodać, że Smallgis jest autoryzowanym partnerem ESRI – amerykańskiego producenta oprogramowania GIS, jednego ze światowych liderów w tej dziedzinie. […]
    CZYTAJ DALEJ
    http://m.niezalezna.pl/210892-dowod-na-ukrywanie-wybuchow-ekspert-macierewicza-ujawnia-skandaliczne-nagranie-komisji-millera

  146. emka pisze:

    Macierewicz: Mamy do czynienia ze zjawiskiem, które można porównać do czasów stalinowskich – wymuszania fałszowania najważniejszych spraw

    Szef MON Antoni Macierewicz zapowiedział w poniedziałek, że po opublikowaniu raportu na temat technicznych przyczyn katastrofy smoleńskiej, co ma nastąpić wiosną przyszłego roku, upubliczniony zostanie także raport dotyczący fałszowania prawdy na jej temat.

    Szef MON powtórzył w TV Republika, że raport podkomisji smoleńskiej zostanie opublikowany wiosną 2018 r.
    Zespół naukowców, którzy pracują nad tym raportem, zapoznał mnie z pracami w zeszłym tygodniu i one rzeczywiście dają wszelkie przesłanki do właśnie takiego stwierdzenia, że raport ukazujący przebieg wydarzeń, przyczyny i przebieg tej tragedii od strony technicznej, bo o tym mówimy przede wszystkim, będzie gotowy wiosną
    — powiedział szef MON.
    Jest oczywiście jeszcze szereg innych uwarunkowań, wiadomo, że badania związane z ekshumacjami i sekcjami zwłok, że one (badania) nie zostaną zapewne dokończone, a to jest materiał niesłychanie istotny, zapewne toczą się jeszcze prace nazwijmy to kontrwywiadowcze
    — zastrzegł minister.
    CZYTAJ DALEJ:
    https://wpolityce.pl/polityka/371383-macierewicz-mamy-do-czynienia-ze-zjawiskiem-ktore-mozna-porownac-do-czasow-stalinowskich-wymuszania-falszowania-najwazniejszych-spraw

  147. emka pisze:

    Podkomisja smoleńska ujawnia kluczową konkluzję raportu technicznego: „Lewe skrzydło Tu-154 M zostało zniszczone w wyniku eksplozji wewnętrznej”

    Lewe skrzydło samolotu Tu-154 M zostało zniszczone w wyniku eksplozji wewnętrznej, istniało kilka źródeł eksplozji, a brzoza nie miała wpływu na pierwotne zniszczenie skrzydła – to jedna z kluczowych konkluzji raportu technicznego podkomisji smoleńskiej.
    O przyjęciu takich wniosków – stanowiących jedną z kluczowych konkluzji raportu technicznego – przez członków Podkomisji do Ponownego Zbadania Katastrofy Lotniczej poinformowała w środowym komunikacie jej rzeczniczka prasowa Marta Palonek.
    Jak podano, tego dnia podczas posiedzenia plenarnego podkomisji Frank Taylor, międzynarodowy ekspert z dziedziny badania wypadków lotniczych, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym Podkomisji stwierdził, że: lewe skrzydło samolotu Tu-154 M zostało zniszczone w wyniku eksplozji wewnętrznej; istniało kilka źródeł eksplozji: w skrzydle, slocie, a także w centropłacie, potwierdzone przez analizę mechanizmu uderzenia drzwi w ziemię, a brzoza nie miała wpływu na pierwotne zniszczenie skrzydła.
    Wnioski te zostały przyjęte przez członków Podkomisji i stanowią jedną z kluczowych konkluzji raportu technicznego
    — napisano w komunikacie. […]

    https://wpolityce.pl/smolensk/375851-podkomisja-smolenska-ujawnia-kluczowa-konkluzje-raportu-technicznego-lewe-skrzydlo-tu-154-m-zostalo-zniszczone-w-wyniku-eksplozji-wewnetrznej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.