Łukasz Ciepliński „Pług”

Łukasz Ciepliński „Pług” (1913-1951) -podpułkownik WP, ur. w Kwilczu. Rodzice, Franciszek i Maria, właściciele piekarni i sklepu kolonialnego, mieli ośmioro dzieci. W 1929 wstąpił do Korpusu Kadetów w Rawiczu. Po ukończeniu szkoły i zdaniu matury w 1934 kontynuował kształcenie wojskowe w Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej – Komorowie.

W listopadzie 1936 r. rozpoczął służbę w 62. pp w Bydgoszczy. Z czasem powierzono mu w pułku dowodzenie kompanią przeciwpancerną. Podczas napaści Niemiec hitlerowskich na Polskę we wrześniu 1939 r. odznaczył się w czasie bitwy nad Bzurą pod Witkowicami. Po przebiciu się do Warszawy walczył w jej obronie, a po kapitulacji uniknął niewoli. Podjął następnie próbę przejścia przez Węgry do Francji, gdzie odradzała się polska armia.

W 1940 roku związał się z konspiracją w Rzeszowie. Pełnił funkcję komendanta Obwodu ZWZ Rzeszów, a następnie od kwietnia 1941 r. był komendantem Inspektoratu Rejonowego ZWZ-AK Rzeszów. Po przekazaniu 1 marca 1945 r. inspektoratu (w likwidacji) swojemu zastępcy Adamowi Lazarowiczowi, Ciepliński pełnił istotne funkcje w Delegaturze Sił Zbrojnych, a następnie w Zrzeszeniu „Wolność i Niezawisłość”. Przez jakiś czas przebywał w Krakowie, po czym przeniósł się do Zabrza, gdzie zamieszkał wraz żoną Jadwigą. Prowadzili sklep włókienniczo-galanteryjny. W 1947 r. Cieplińskim urodził się syn Andrzej.

Po aresztowaniach kolejnych trzech Zarządów Głównych WiN-u, Ciepliński stanął w styczniu 1947 r. na czele czwartego, ostatniego ZG WiN (piąty zarząd był fikcyjną prowokacją aparatu bezpieczeństwa). Jego najbliższymi współpracownikami byli zaufani i sprawdzeni podkomendni z konspiracji akowskiej z Rzeszowszczyzny.
Efektywność pracy Cieplińskiego na różnych szczeblach kolejnych konspiracyjnych organizacji niepodległościowych była możliwa dzięki takim zaletom jego charakteru, jak stanowczość, punktualność i systematyczność. Był człowiekiem bardzo wymagającym w stosunku do siebie i podwładnych. W pogawędkach prywatnych towarzyszył mu miły uśmiech. Często widywano go pogrążonego w modlitwie w rzeszowskim kościele oo. Bernardynów. W obliczu beznadziejnej sytuacji kraju, okupowanego najpierw przez hitlerowskie Niemcy, później zaś przez Sowietów, gdy inni upadali na duchu, Ciepliński powtarzał często łacińską maksymę: Contra spem spero ? „Wbrew nadziei – zachowuję nadzieję”.

UB aresztowało go pod koniec listopada 1947. W niektórych okresach śledztwa Ciepliński był torturowany tak okrutnie, że na przesłuchanie wnoszono go na kocu. W następstwie bicia ogłuchł na jedno ucho. 14 X 1950 sąd skazał Cieplińskiego „na pięciokrotną karę śmierci, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze oraz przepadek całego mienia”. Sąd wyższej instancji 16 XII 1950 utrzymał wyrok w mocy, zaś prezydent Bierut decyzją z 20 II 1951 nie skorzystał z prawa łaski.

Wyrok na Cieplińskim i jego towarzyszach z IV ZG WiN wykonano 1 III 1951 strzałem w tył głowy (katyńskim). Miejsce jego pochówku do dziś pozostaje nieznane. Po Łukaszu Cieplińskim pozostała niewielka ilość pamiątek. Do najbardziej wzruszających należą grypsy do rodziny.

http://www.ipn.gov.pl

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, II wojna światowa i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Łukasz Ciepliński „Pług”

  1. demonica pisze:

    Straszne są losy Polaków. A oprawcy, mordercy, bandyci jeszcze żyją i mają się dobrze, razem z rodzinami, doskonale znającymi ich „działalność”.

  2. Lub_lin pisze:

    Dziękuję za Waszą działalność. Nie wiedziałem nic o tym Wspaniałym Człowieku – CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI

    • yuhma pisze:

      Również dziękujemy. Takie komentarze dają nam wiarę, że to, co robimy, jest komuś potrzebne. Polecam pozostałe wpisy o Żołnierzach Wyklętych.

  3. Jacek Mruk pisze:

    Bohaterowie byli mordowani przez zbrodniarzy
    Ja dołączam ich do rakarzy
    Bo stosowali ten sam schemat
    Dla nas zostaje tylko dylemat
    Kiedy powiesimy zdrajców za zbrodnie?
    Wtedy będzie w Polsce pogodnie

  4. emka pisze:

    Jego ”termin nadszedł„ 1 marca 1951 roku, kiedy wraz ze swoimi sześcioma oficerami: kpt. Józefem Batorym, por. Franciszkiem Błażejem, por. Karolem Chmielem, por. Mieczysławem Kawalcem, mjr. Adamem Lazarowiczem i ppor. Józefem Rzepką, został zamordowany z wyroku komunistycznego sądu.

    Co pewien czas zabierają kogoś. Nadchodzi mój termin. Jestem zupełnie spokojny. Gdy będą mnie zabierać, to ostatnie moje słowa do kolegów będą: cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Ojczyznę i jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę bardziej niż kiedykolwiek, że Chrystus zwycięży, Polska niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona„ – pisał w jednym z ostatnich grypsów z celi śmierci ppłk Łukasz Ciepliński, prezes IV Zarządu Głównego Zrzeszenia ”Wolność i Niezawisłość„. […]

    Jarosław Szarek: Aż do ofiary życia
    http://www.naszdziennik.pl/mysl/69747,az-do-ofiary-zycia.html

  5. Collins pisze:

    bohater!Mam nadzieję że Polacy go uszanują.CHWAŁA BOHATEROM PO WIEKI!

  6. emka pisze:

    Ks. Józef Maj i prof. Jan Żaryn o ppłk. Łukaszu Cieplińskim, Żołnierzu Niezłomnym

    W sali Urzędu Dzielnicy Warszawa-Bemowo 31 stycznia odbyło się spotkanie z udziałem ks. prałata Józefa Maja i historyka senatora prof. Jana Żaryna, poświęcone ppłk. Łukaszowi Cieplińskiemu, żołnierzowi Organizacji Orła Białego, ZWZ-AK oraz NIE i DSZ, prezesowi IV Komendy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. […]
    RELACJA:
    http://blogpress.pl/node/23715

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.