Kryptograf w służbie Polsce. Pożegnanie profesora Urbanowicza

W piątek, 14 września br., wybitnego naukowca i wielkiego polskiego patriotę, śp. prof. Jerzego Urbanowicza pożegnała rodzina, przyjaciele i ludzie, z którymi tworzył bezpieczeństwo teleinformatyczne Polski. Nam pozostawił testament: obowiązek zbudowania narodowego systemu kryptograficznego i ujawnienia winnych zbrodni smoleńskiej – pisze Antoni Macierewicz.


zobacz:

strona [2] Piotr Bączek, Mistrz z pasją

***

Antoni Macierewicz

Kryptograf w służbie Polsce

Uniezależnił Służbę Kontrwywiadu Wojskowego od firm rosyjskich i wyeliminował ich wpływ na urzędy centralne, w tym na Kancelarię Prezydenta. Stawiał sprawę jasno: jego zadaniem jest stworzenie polskiego systemu kryptograficznego i oparcie go na narodowym systemie teleinformatycznym.

Jerzy Urbanowicz był matematykiem, nauczycielem akademickim, kryptografem, działaczem politycznym, ale przede wszystkim był wielkim polskim patriotą. To dlatego współorganizował Solidarność w Warszawie, wstąpił do Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, a potem działał w Prawie i Sprawiedliwości. To dlatego współtworzył Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, poświęcił wiele czasu budowie narodowego systemu kryptograficznego, a ostatnio kierował sekretariatem naukowym konferencji smoleńskiej. Był też wydawcą dzieł zebranych swojego mistrza prof. Andrzeja Schinzela i pracy zbiorowej poświęconej Janowi Olszewskiemu w 80. rocznicę urodzin. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył Jerzego Urbanowicza Złotym Krzyżem Zasługi.

Cień śmierci…

Był tak żywotny i wielostronny, że wciąż nie sposób uwierzyć w jego śmierć. A przecież wielokrotnie wspominał, że cień śmierci krąży wokół niego. Miał świadomość zagrożeń i niebezpieczeństw. Wiedział, jak groźna dla przeciwników Polski była jego praca dla Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Komisji Weryfikacyjnej, uparta obrona przedsiębiorstwa Exatel SA, prace nad narodowym systemem kryptograficznym, analizy demaskujące zagrożenie rosyjskie, a wreszcie ostatni raport mówiący o możliwości sfałszowania wyborów.

W ubiegłym roku Jerzy przeszedł poważną operację. Ale nie obawiał się o zdrowie, lecz o skutki działań nieznanych sprawców.

Był zmęczony ciągłym nękaniem za służbę Polsce, nie ustawał jednak i nie wypierał się swojej misji. Zasłabł w domu. W karetce doznał zawału. Drugi zawał nastąpił już w szpitalu, gdy oczekiwał na przyjęcie. Potem nastąpił wylew i śmierć. Mam nadzieję, że wszystko to zostanie dokładnie zbadane. Chcę wierzyć, że był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności i nie doszło do żadnego zaniechania. Jerzy pracował ponad siły, jakby wiedział, że ma już niewiele czasu.

W służbie kontrwywiadu

Jerzy Urbanowicz miał gigantyczną wiedzę na temat polskiej teleinformatyki. Nikt chyba tak dobrze nie znał uwarunkowań technicznych i personalnych tworzącego się rynku teleinformatycznego. Dużą część tej wiedzy zebrał w raporcie napisanym latem 2006 r., który przekazał powstającej wówczas Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. W służbie prof. Urbanowicz przejął odpowiedzialność za biuro szyfrów i bezpieczeństwo teleinformatyczne. Przede wszystkim uniezależnił służbę od firm rosyjskich i wyeliminował ich wpływ na urzędy centralne, w tym na Kancelarię Prezydenta. Stawiał sprawę jasno: Jego zadaniem jest stworzenie polskiego systemu kryptograficznego i oparcie go na narodowym systemie teleinformatycznym. Te zdawałoby się oczywiste cele napotykały przedtem na ogromne przeszkody. Po czasach zależności od Sowietów polska myśl kryptograficzna i polskie technologie zaczęły wypierać systemy narzucane mafijnymi metodami. Jak wskazywał Urbanowicz, zaczęło się wszystko od przekazywania kontraktów na informatyzację ludziom uzależnionym od służb komunistycznych, których kreowano na oligarchów. Później próbowano zniszczyć i sprzedać Telenergo (dzisiejszy Exatel) – jedyne przedsiębiorstwo zdolne pełnić rolę narodowego operatora. Urbanowicz w ciągu kilku miesięcy swojej prezesury zdemaskował szkodników, uratował Telenergo, a wytoczony mu proces, który ciągnął się do 2007 r., ostatecznie wygrał. Później monopol na urządzenia kryptograficzne, mające obsługiwać polskie służby specjalne, przekazano zagranicznej firmie, która odmawiała ujawnienia kluczowych parametrów swoich wyrobów. Wkrótce okazało się, że zawierają one mechanizm pozwalający producentowi odczytywać przekazywane wiadomości. Nie powinno być więc specjalnym zaskoczeniem, gdy wyszło na jaw, że istotną rolę w tej operacji odgrywał tzw. kasjer lewicy. A wreszcie uzależniono system polskich służb specjalnych od firm pozostających w rękach rosyjskich. To z takim bagażem musiał się zmierzyć Jerzy Urbanowicz.

W interesie armii polskiej

Jerzy przywiązywał olbrzymią wagę do odzyskania przez Polskę, a zwłaszcza przez Wojsko Polskie suwerenności w dziedzinie łączności i kryptografii. Dlatego tak martwiło go przekazanie w obce ręce całego systemu telekomunikacyjnego wraz ze sprzedażą TP SA w 2001 r. Nie mógł się pogodzić, że sprzedano TP SA wraz z wybudowaną za setki milionów złotych tajną centralą i systemem łączności na czas wojny. Ten kontrakt zaakceptowali wówczas prezydent Kwaśniewski, premier Buzek, minister obrony narodowej Komorowski, a ostatecznie zatwierdziło tajne posiedzenie Rady Ministrów. Pamiętam, z jaką pasją gromadził dokumentację dotyczącą tych wszystkich spraw i jak odważnie później je opisywał w kolejnych publikacjach. A bywało też, że musiał je relacjonować na sali sądowej. Tak mówił ostatnio o sprzedaży TP SA w Sądzie Okręgowym w Warszawie:

 „Było to po sprzedaży TP SA konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding. To, co mówię, mówię na podstawie dokumentów, które miałem w ręku. Był załącznik do umowy sprzedaży TP SA. (…) Wszystkie systemy obronne państwa były umieszczone w TP SA jako w byłym przedsiębiorstwie państwowym, dlatego został wypracowany ten załącznik, a powód umył od tego ręce. To skandal. Powód jako wiceminister gospodarki miał obowiązek realizacji tego załącznika. Konsekwencje braku realizacji tego załącznika były straszne dla Polski, bo informacje istotne dla kraju dostały się w niepowołane ręce. TP SA nie miała być sprzedana z tajnymi obiektami; po to właśnie był załącznik, by je uchronić; miały być przekazane w zarząd państwa.(…) Tak się nigdy nie stało, bo nie zrealizowano załącznika”.

Nigdy nie powiedziałem Jerzemu, że sąd, podobnie jak rządzący, zlekceważył jego informacje i uznał, że piętnowane przez niego działania nie są aferalne, naganne, szkodliwe dla kraju.

Przeciw mafii

Teleinformatyka to nerw współczesnej gospodarki i nowoczesnego państwa. Nic więc dziwnego, że to, co obserwujemy od lat w innych dziedzinach, tu przebiega w sposób szczególnie intensywny. Urbanowicz pokazywał te mechanizmy i wskazywał odpowiedzialność konkretnych firm i konkretnych ludzi. A także nazywał po imieniu konformizm i sprzedajność funkcjonariuszy służb, przedsiębiorców i polityków dla pieniędzy oddających bezpieczeństwo Polski w obce ręce. Do końca życia walczył o to, by Exatel, jako jedyne przedsiębiorstwo dysponujące siecią mogącą stać się narodowym operatorem, pozostał w rękach państwa polskiego. Alarmował media, polityków i służby za każdym razem, gdy próbowano Exatel sprzedać. Podobnie angażował się z pasją o uratowanie przedsiębiorstwa WAREL. Wspierał produkcję polskich urządzeń kryptograficznych. Wspierał te działania także po odejściu ze służby i monitorował grupy mafijne pragnące opanować polski rynek. Szczególną wagę przykładał do walki o kontrakt na informatyzację Ściany Wschodniej. Obawiał się, że ta największa po autostradach inwestycja, warta miliardy euro, wpadnie w ręce tych samych ludzi, którzy doprowadzili do sprzedaży Telekomunikacji Polskiej. Alarmował, że są już dalece zaawansowane plany odcięcia Polski od informatyki amerykańskiej i systemu GPS jako źródła sygnału czasu. Zrobił wiele, by tym zagrożeniom zaradzić. Okazał się jednak bezradny wobec polityki, która oddała kluczowe decyzje w ręce ludzi gotowych wszystko sprzedać i wszystko zmarnować.

W służbie Polsce

Wielkim wstrząsem była dla niego tragedia smoleńska. Nie miał wątpliwości, że doszło do niej na skutek świadomego działania. Nie mógł się pogodzić z tym, że w doprowadzeniu do zagłady polskiej elity, a przede wszystkim do śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego przyłożyli rękę także obywatele polscy. Nie rozumiał konformizmu środowiska naukowego, które tak długo biernie godziło się z kłamstwami państwowej propagandy zrzucającej odpowiedzialność na polskich pilotów, generała Błasika czy wręcz na Prezydenta Kaczyńskiego. Zaczął współdziałać z naukowcami badającymi, w kraju i za granicą, techniczne aspekty katastrofy i objął sekretariat naukowy przygotowywanej konferencji. Podjął się tego nie tylko dlatego, że jako ceniony i szanowany naukowiec dysponował różnymi materialnymi możliwościami, ale także po to, by ustrzec tę inicjatywę przed grożącymi niebezpieczeństwami. Mówił wielokrotnie, że przeciwnicy nie są już w stanie zablokować konferencji. Ale mogą ją zmanipulować. Pragnął, by konferencja skupiła się na badaniu hipotezy sformułowanej przez ekspertów Zespołu Parlamentarnego, którzy jako pierwsi podjęli badania naukowe tragedii smoleńskiej. Rozmawialiśmy o tym jeszcze dzień przed jego śmiercią. Ostateczne decyzje miał podjąć tego wieczoru, gdy zmarł.

Jerzy pozostawił żonę, dzieci, wnuki, którzy przeżywają teraz najtrudniejsze chwile w życiu. Nam pozostawił testament: obowiązek zbudowania narodowego systemu kryptograficznego i ujawnienia winnych zbrodni smoleńskiej.

http://niezalezna.pl/32852

***

Msza św. żałobna odbyła się w kościele św. Katarzyny na Służewie. Ksiądz prałat Józef Maj w homilii podkreślił, że dobrze znał zmarłego. – Mam świadomość, że uczestniczymy w pogrzebie człowieka wierzącego i praktykującego katolika. W środowisku dawał jasne i czytelne świadectwo w tym zakresie – stwierdził ksiądz prałat. Podkreślił, że prof. Jerzy Urbanowicz swoją postawą dawał także świadectwo głębokiego patriotyzmu, który prezentował również jako naukowiec, pracując nad systemem kryptograficznym i narodowym systemem teleinformatycznym. – Sam mi powiedział, że jego główną troską, jako matematyka, było zachowanie przez Polskę suwerenności w dziedzinie łączności i kryptografii.

Profesor spoczął w grobie rodzinnym na wojskowych Powązkach, władza nie uznała Jego zasług dla Polski, aby uhonorować miejscem w Alei Zasłużonych.

źródło zdjęć: http://blogmedia24.pl/node/59920

Prof. Jerzy Urbanowicz wybitny matematyk, kryptolog, profesor PAN, członek Instytutu Polska Racja Stanu im. Lecha Kaczyńskiego, współorganizator konferencji o katastrofie smoleńskiej, zmarł nagle 6 września 2012 w Warszawie.

Był autorem ostatnio ujawnionego raportu dot. korzystania z rosyjskich serwerów przy wyborach w Polsce. zobacz >Pożegnalny Raport śp. prof. Urbanowicza

Z raportu wynika, że rosyjskie służby specjalne mogły wpływać na wynik wyborów w Polsce. Dokument ujawnił poseł PiS-u Maks Kraczkowski dwa dni przed nagłą śmiercią profesora Urbanowicza.

Według naukowca serwery wykorzystywane przez Państwową Komisję Wyborczą w trakcie ostatnich wyborów są w rękach rosyjskich. Informacje te pochodzą z monitoringu ruchu sieciowego, wykonanego w trakcie przesyłania danych do PKW w dniu wyborów przez prof. Urbanowicza i jeszcze jednego eksperta mającego doświadczenie w pracy służb specjalnych. Są to dane zero-jedynkowe, a więc w zasadzie niepodważalne.

W rozmowie z portalem Niezależna.pl poseł Kraczkowski potwierdził informacje o raporcie. Nie chciał jednak zdradzić nazwisk naukowców, od których otrzymał raport, ani nie ujawnił szczegółów materiałów, które posiadł. – Nie chcę tego ujawniać, dopóki nie otrzymam odpowiedzi z ABW i innych służb odpowiedzialnych za prawidłowy przebieg wyborów w Polsce – mówi Maks Kraczkowski.

na podstawie: http://niezalezna.pl/32657h

przeczytaj >Wybory w Polsce a rosyjskie serwery

 

Ostatnio prof. Urbanowicz został sekretarzem komitetu organizacyjnego konferencji poświęconej badaniom katastrofy polskiego Tu-154 w Smoleńsku, która ma się odbyć w październiku.  >Konferencja smoleńska

Pierwsze reakcje na wiadomość o śmierci

Antoni Macierewicz:

– Ta informacja jest dla mnie wstrząsem, byłem z nim jeszcze wczoraj umówiony, w ostatniej chwili odwołał spotkanie – mówi Antoni Macierewicz, z którym matematyk wcześniej współpracował jako doradca Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

– Odgrywał olbrzymią rolę organizacyjną, robił wiele, aby kształt tej konferencji był właściwy, obawiał się infiltracji osób i problematyki, która miała na celu skompromitowanie tej konferencji.

– Przestrzegał, że takie działania są podejmowane, że jest próba ośmieszenia tej konferencji przez nadsyłanie referatów zupełnie fantastycznych, które mają ośmieszyć wyjaśnianie przyczyn katastrofy tupolewa, że nic nie można zbadać itp.

– Nie można wykluczyć, że śmierć profesora wpłynie na kształt tej konferencji. Jerzy Urbanowicz chciał, by ta konferencja toczyła się wokół tez i analiz stworzonych przez prof. Wiesława Biniendę, Kazimierza Nowaczyka i Grzegorza Szuladzińskiego. On chciał, by konferencja weryfikowała te tezy. Nie chciał, by przy tej okazji propagowane były jakieś dywersyjne pseudotezy, które służą zaciemnianiu i gmatwaniu sprawy. Prof. Urbanowicz uważał, że próby wprowadzenia tego typu pseudoanaliz do agendy konferencji są szkodnictwem. Mówił, że to zmarnuje wysiłek naukowy i umysłowy, jakim będzie konferencja. Nie wiem, jak po śmierci prof. Urbanowicza, będzie to wyglądało.

– Był po ciężkiej operacji, rok temu przeszedł wszczepienie by-passów – to zwiększało jego wrażliwość. – Był bardzo wrażliwy na wszelkie zagrożenia, które wokół niego były. Mówił, że czuje nieustanne zagrożenie, co w jego stanie zdrowia było niesłychanie niebezpieczne. Mimo to pracował, przekazywał swoją wiedzę, aby można było chronić polski interes, a przynajmniej przygotowywać się do jego ochrony w przyszłości.

– Był człowiekiem, który miał największą w Polsce wiedzę związaną z teleinformatyką, z problematyką szyfrów, zależało mu na ochronie polskiej gospodarki, zwłaszcza tej części teleinformatycznej. Zależało mu na Tel-Energo (później Exatel), żeby pozostał państwowy, a Polska miała możliwość budowy swojej niezależnej teleinformatyki, co systematycznie rząd Tuska likwidował.

– Bardzo wiele zrobił w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, aby budować realną ochronę wobec przejmowania przez Rosję kontroli nad polskim systemem teleinformatycznym, co w istocie stało się w pełni w okresie działania WSI i niestety wróciło po naszym odejściu ze Służby – wskazuje były szef SKW. – Zwracał uwagę na to, jak wielkim zagrożeniem jest sytuacja, że Rosjanie mają możliwość kontrolowania polskiego procesu wyborczego, pracował nad tym i przestrzegał, uważał, że wybory są w ten sposób fałszowane.

Piotr Bączek zaznacza, że mimo ciężkiej choroby profesor był często przesłuchiwany w związku ze śledztwami dotyczącymi m.in. raportu po likwidacji WSI. – Był wielokrotnie przesłuchiwany przez prokuraturę, nawet przed wakacjami wspominał, że spędził kilka godzin na przesłuchaniu w prokuraturze w sprawie związanej z pracą w SKW. Był tym bardzo rozżalony, traktował to jako działania represyjne. Podkreślał, że zawsze pracował zgodnie z przepisami, a to nie były zdawkowe przesłuchania, trwały po kilka godzin.

za: http://www.naszdziennik.pl/http://wpolityce.pl/

 

Jerzy Urbanowicz (ur. 1951 w Szczecinie) – polski matematyk, profesor nadzwyczajny w Instytucie Matematycznym PAN i Instytucie Podstaw Informatyki PAN. Zajmuje się algebraiczną teorią liczb i kryptografią. W 1970 roku ukończył Technikum Mechaniczno-Energetyczne w Szczecinie (techniki radiowo-telewizyjne). W 1975 roku ukończył Wydział Matematyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie doktoryzował się w 1982 roku (rozprawa doktorska Wartości funkcji dzeta Dedekinda). W 1992 roku habilitował się w Instytucie Matematycznym PAN (rozprawa habilitacyjna Związki funkcji dzeta Dedekinda z K-teorią), w którym pracuje od 1988 roku, obecnie na stanowisku profesora nadzwyczajnego. Od 2009 roku jest profesorem nadzwyczajnym w Instytucie Podstaw Informatyki PAN. Członek Polskiego Towarzystwa Matematycznego. Wykładał wielokrotnie za granicą w Kanadzie, USA, Francji, Niemczech i Holandii. W latach 1991–1992 przebywał w Holandii na rocznym stypendium NWO (Netherlands Organization for Scientific Research), przebywał w Instytucie Maxa Plancka w Bonn na stypendium Boscha i na Uniwersytecie w Heidelbergu na stypendium DAAD. W latach 1994–1997 był sekretarzem Acta Arithmetica. W 2012 roku został sekretarzem komitetu organizacyjnego konferencji poświęconej badaniom katastrofy polskiego Tu-154 w Smoleńsku metodami nauk ścisłych

Autor lub współautor około 30 artykułów opublikowanych w kraju i za granicą. Współautor monografii: Kenneth S. Williams, Jerzy Urbanowicz: Congruences for L-Functions. Dordrecht: Kluwer Academic Publishers, 2000. ISBN 0-7923-6379-5. Współedytor dwóch tomów materiałów konferencyjnych wydanych przez Walter de Gruyter and Co. Publishing House w 1999 roku (z prof. K. Györy i prof. H. Iwańcem, ISBN 978-3-11-015715-4) i w 2001 roku (z doc. K. Alsterem i prof. H.C. Williamsem, ISBN 978-3-11-017046-7). Współedytor (z prof. H. Iwańcem i prof. W. Narkiewiczem) dzieł wybranych prof. dr hab. Andrzeja Schinzla: Andrzej Schinzel, Selecta, Heritage of European Mathematics. Zűrich: EMS Publishing House, 2007. ISBN 978-3-03719-038-8.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Urbanowicz

Pod redakcją prof. Urbanowicza i jego żony, wyszła w 2011 roku książka poświęcona Janowi Olszewskiemu  >„Racja stanu”

 

 

 

 

 

DALEJ

strona [2] Piotr Bączek, Mistrz z pasją

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Antypropaganda, Eseje, Historia, III RP i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Kryptograf w służbie Polsce. Pożegnanie profesora Urbanowicza

  1. dieta pisze:

    chciałbym zwrócić uwagę komentatorów na obawy śp.prof.Urbanowicza odnośnie „ślepych torów” na jakie dość łatwo przekierować dyskusję n/t przyczyn tragedii smoleńskiej z pochopnie formowanych „hipotez”. Dlatego apelował o zogniskowanie dyskusjii wokół analiz już dostępnych i ich weryfikację ,bez szkodliwego mnożenia nowych bytów w tym zakresie. Czym takie kontrolowane z obozu „pancernej brzozy” przecieki różnych „rewelacji” grożą ,to mieliśmy okazję doświadczyć na przykładzie sławetnego helu,który był li tylko kontrolowaną „wrzutką” właśnie stamtąd. A jakich szkód tylko ta jedna wrzutka narobiła w przestrzeni medialnej i jej społecznym odbiorze?

  2. Henryk Strzelczyk pisze:

    Ciągle mam w pamięci słowa Prof. Kurtyki: „teraz będą znikać ludzie”! Wieczna chwała Profesorowi Urbanowiczowi!

  3. moherowy beret pisze:

    ta śmierć też mnie zadziwiła.Chyba ważne osoby (ze strony prawicowej) nie powinny przebywać same,oczywiście poruszać powinny też w towarzystwie.

  4. Jerzy pisze:

    Polak , matematyk, kryptolog , uczciwy , a więc nie dobry dla państwa Tuska. Chorował- to dobrze. Nikt nie będzie nic podejrzewał. Ale mnie jest jakoś trudno uwierzyć w te „przypadkowe zejścia”. prof.Józef Szaniawski i prof. Jerzy Urbanowicz. Modlę się za Nich i jednocześnie myślę – coś tu mnie nie gra.

  5. Vik pisze:

    Bardzo proszę o odpowiedź: gdzie można znaleźć szczegółową listę osób, które zeszły z tego świata ostatnio w dziwny, niejasny sposób, co potem zostało oficjalnie uznane za samobójstwo? Czy ktoś prowadzi taką listę? Przecież to trzeba wypisać i powielać wszędzie, niech lemingi widzą, że w bezczelny stalinowski sposób wycina się Prawicę!

  6. KL pisze:

    TU NIE MA PRZYPADKU TO WSZYSTKO ZAPLANOWANE

  7. kundzia pisze:

    Wygląda na to, że tak jak bł.ksiądz Jerzy spodziewał się nagłej śmierci. Myślę, te 5,5 tys , ruskich szpionów, z nową tożsamością, wtopiło się w nasze społeczeństwo. Przecież nie rozpłynęli się we mgle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.