Katyń. Zbrodnia i kłamstwa

Od prawdy o zbrodni katyńskiej ważniejszy był sojusz, który miał przynieść zwycięstwo nad III Rzeszą

dr Piotr Łysakowski

Strzałem w tył głowy

Potworna machina zbrodni na polskiej elicie – jeńcach Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa, uruchomiona została 1 kwietnia 1940 r., kiedy to z Moskwy wyszły trzy pierwsze listy zawierające około 300 nazwisk jeńców. Transporty z Kozielska do „przystanku śmierć” ruszyły 3 kwietnia. Z Ostaszkowa – 4 kwietnia, a ze Starobielska – 5 kwietnia.

Po agresji 17 września 1939 roku, według sowieckich danych, w niewoli znalazło się 10 generałów, 52 pułkowników, 72 podpułkowników, 5131 oficerów, 4096 podoficerów i 181 223 szeregowców. Kadrę dowódczą osadzono w obozach specjalnych NKWD: w Kozielsku – około 4500 osób, Ostaszkowie – około 6500 osób, Starobielsku – około 3910 osób, oraz około 7 tysięcy osób osadzonych w więzieniach zachodnich obwodów Republiki Ukraińskiej i Republiki Białoruskiej. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej (1941 rok) i zawarciu układu Sikorski – Majski (lato 1941 roku) władze na Kremlu nie przekazały stronie polskiej ani ludzi, których poszukiwano, ani jakichkolwiek informacji w ich sprawie. Przypomnijmy – chodziło tu o prawie 20 tysięcy poszukiwanych oficerów i podoficerów, którzy potrzebni byli do tworzonej wtedy w ZSRS Armii Polskiej. Odnalazło się z tej liczby zaledwie około 400 jeńców. Poszukiwania trwały cały rok – do lata 1942. Zbierane dokumenty i relacje nie pozostawiały, w zasadzie, najmniejszych wątpliwości co do losu poszukiwanych. Nie było jedynie namacalnych dowodów.

Katyńskie doły śmierci

Miejsce, w którym znajdowały się masowe groby w Katyniu (Kozie Góry), zostało odkryte przez polskich robotników z Bauzugu nr 2005 w lecie 1942 roku. Po otrzymaniu od miejscowej ludności informacji o miejscu kaźni NKWD przeprowadzili oni akcję poszukiwawczą, odkrywając zwłoki ubrane w polskie mundury. Poinformowali o tym niemieckie władze wojskowe, które początkowo nie wykazały sprawą szczególnego zainteresowania. Dopiero 18 lutego 1943 r. rozpoczęto ekshumację, wydobywając do 13 kwietnia ponad 400 ciał pomordowanych.

W połowie kwietnia radio w Berlinie podało komunikat o odnalezieniu w Lesie Katyńskim zwłok kilkunastu tysięcy polskich wojskowych. Niemcy doskonale zdawali sobie sprawę z liczby ciał, jakie mogli znaleźć w Kozich Górach, chcieli jednak szybko „zamknąć” sprawę i dlatego zamiast realnych danych podali zawyżone. Tę samą metodę w swojej kontrakcji przyjęli potem Rosjanie – umieszczenie bowiem wszystkich „zaginionych” w Katyniu pozwalało unikać pytań o inne miejsca kaźni, które, jak się okazuje, kryły także inne niż polskie ofiary zbrodni komunistycznych.

Niemcy starali się wykorzystać ujawnione fakty na płaszczyźnie propagandowej, zapraszając 16 kwietnia do uczestnictwa w ekshumacji i badaniach przedstawicieli Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, społeczeństwa polskiego z okupowanego Generalnego Gubernatorstwa, a także jeńców wojennych, w tym Polaków. Próby te doskonale odczytywała polska opinia publiczna i agendy Rządu Polskiego na Uchodźstwie i Polskiego Państwa Podziemnego.

W powstałej sytuacji rząd polski wystąpił 17 kwietnia 1943 roku do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża o zbadanie sprawy. Po niespełna tygodniu MCK poinformował, że gotowy jest do działania, jednak postawił następujący warunek: elementem niezbędnym do wszczęcia działań było zwrócenie się do niego wszystkich zainteresowanych stron. Faktycznie więc Stalin otrzymywał możliwość zablokowania wszelkich działań prowadzonych pod egidą MCK, które zmierzałyby do odkrycia prawdy o zbrodni. W tej sytuacji Niemcy utworzyli międzynarodową komisję złożoną z dwunastu wybitnych naukowców pochodzących z krajów zależnych od III Rzeszy i jednego z neutralnej Szwajcarii. Przebywali oni w Katyniu od 28 do 30 kwietnia 1943 roku.

W efekcie niemieckiej presji, ale równocześnie częściowo za wiedzą i zgodą rządu i władz podziemnych do Katynia udało się też kilkunastu Polaków, w tym pisarze: Ferdynand Goetel, Józef Mackiewicz, Jan Emil Skiwski, a także dr Marian Wodziński związany z PCK i Radą Główną Opiekuńczą (RGO). Ze strony Kościoła w Katyniu znalazł się ks. Stanisław Jasiński, który był kanonikiem krakowskiej kapituły katedralnej.

Ciosy bagnetem

Do 3 czerwca 1943 roku dokonano ekshumacji w ośmiu masowych grobach. Wydobyto przy tym ponad 4100 zwłok, dokonując około 2800 identyfikacji (między innymi zidentyfikowano ciała generałów – Bronisława Bohaterewicza i Mieczysława Smorawińskiego, których następnie pogrzebano w oddzielnych grobach). Podczas prac ekshumacyjnych definiowano sposób dokonania mordu, rodzaj stosowanej broni, metody obezwładniania jeńców (krępowanie przed egzekucją). W trakcie prac stwierdzono stosowanie przez oprawców amunicji niemieckiej kaliber 7,65. Przy ekshumowanych zwłokach znaleziono korespondencję z rodzinami – kończyła się ona wiosną 1940 roku. Znajdowano także sowieckie gazety z marca, kwietnia i maja 1940 roku. Czas dokonania zbrodni ustalono też na podstawie wieku zasadzonych na mogiłach drzew oraz anatomopatologicznych złogów powstających w ciałach ofiar.

3 czerwca zaprzestano prac ekshumacyjnych. Z ówczesnych i najnowszych ustaleń wynika, że w Katyniu pod Smoleńskiem w ośrodku wypoczynkowym NKWD (Kozie Góry) wymordowano 4410 jeńców z obozu kozielskiego, przy czym prawdopodobnie część (mniejszą) skazanych zabito w Smoleńsku, w siedzibie obwodowego NKWD na ul. Dzierżyńskiego 13. Grupy jeńców z obozu składające się z 50 do 344 osób były organizowane od 3 kwietnia do 12 maja i transportowane na miejsce kaźni pociągami, a potem z Gniazdowa autobusami. Mordowani byli nad przygotowanymi grobami – młodym i silniejszym ofiarom, które mogły stawiać opór, zarzucano na głowę płaszcze i wiązano ręce sznurem, często oplatając nim szyję ofiary, po czym wszystkich zabijano strzałem w tył głowy. Ciała niektórych ofiar nosiły ślady przekłuć czworokątnymi sowieckimi bagnetami, co mogło wskazywać na próby oporu.

Wśród ofiar byli między innymi: kontradmirał Ksawery Czernicki, generałowie: Bronisław Bohatyrewicz, Henryk Minkiewicz i Mieczysław Smorawiński, a także jedyna kobieta – podporucznik Janina Lewandowska (córka generała Józefa Dowbora Muśnickiego).

Bezpośrednimi sprawcami mordu mieli być pracownicy smoleńskiego aparatu NKWD: Gribow, Gwozdowskij, Stielmach, Silczienkow.

W Charkowie i Kalininie

W Charkowie przy pl. Dzierżyńskiego 3 – w siedzibie obwodowego NKWD zabito 3739 jeńców z obozu starobielskiego. Konwoje z obozu były organizowane od 5 kwietnia do 12 maja. Zamordowani zostali m.in. generałowie: Leon Billewicz, Stanisław Haller, Aleksander Kowalewski, Kazimierz Orlik-Łukoski, Konstanty Plisowski, Franciszek Sikorski, Leonard Skierski i Piotr Skuratowicz. Skazanych dostarczano wagonami do Charkowa i potem samochodami do wewnętrznego więzienia NKWD. Po sprawdzeniu personaliów jeńcom wiązano z tyłu ręce i w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu mordowano ich strzałem w tył głowy.

Egzekucjami kierowali: naczelnik charkowskiego NKWD major Safonow, jego zastępca kapitan Tichonow, komendant charkowskiego NKWD starszy lejtnant Kuprin (Niemcy w swych dokumentach i materiałach propagandowych wymieniają nazwisko Kuprianow).

W Kalininie (obecnie Twer) przy ul. Sowieckiej 5, w siedzibie NKWD zabito 6314 jeńców z obozu ostaszkowskiego. Transporty z obozu były organizowane od 4 kwietnia do 16 maja. Ofiary pochowane zostały w Miednoje w blisko 20 zbiorowych mogiłach.

Konwoje jeńców były doprowadzane po zamarzniętym jeszcze jeziorze Seliger do miejscowości Tupik (dziś Spławucziastok) i stacji kolejowej Soroga, dalej wagonami trafiały do Kalinina, do siedziby NKWD. W pomieszczeniu piwnicznym identyfikowano każdego z jeńców, po czym skutego doprowadzano do specjalnie przygotowanej, wyciszonej celi. Podobnie jak w innych przypadkach strzałem z niemieckiego pistoletu „Walther” mordowano.

Według zeznań złożonych na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego stulecia byłego naczelnika kalinińskiego NKWD Tokariewa do przeprowadzenia zbrodni została przysłana grupa, w skład której weszli m.in. major Siniegubow, kombryg Kriwienko, major Błochin, którego zeznający określał jako kata ubranego w skórzany fartuch, rękawice i czapkę – używał ich m.in. po to, by jego mundur pozostawał „czysty i schludny”.

Katyńskie kłamstwo

Radio moskiewskie zareagowało na niemieckie informacje o Katyniu 15 kwietnia 1943 r., dwa dni później głos zabrała „Prawda”, obwiniając o popełnienie zbrodni Niemców. Polscy jeńcy z Kozielska, Ostaszkowa i Starobielska mieli być, według Rosjan, na wiosnę 1940 r. przeniesieni bez prawa (co istotne) do korespondencji do trzech obozów pracy występujących pod kolejnymi numerami: 1-ON, 2-ON, 3-ON, w okolicy Smoleńska, a po zajęciu tego obszaru przez Niemców w roku 1941 zamordowani jesienią tego roku. Fakt zwrócenia się rządu polskiego do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża organ sowieckiego KC skomentował, określając Polaków jako sojuszników Hitlera (bardzo to przypomina propagandę Federacji Rosyjskiej w odniesieniu do rocznicy 1 września i Polski). Była to „przygrywka” do akcji, jaka nastąpiła w nocy z 25 na 26 kwietnia. Polski ambasador w ZSRS Tadeusz Romer otrzymał notę o zerwaniu stosunków między oboma państwami. Brytyjskie MSZ poinformowało o tym swój amerykański odpowiednik tajną depeszą, twierdząc, że w jego przekonaniu winni zbrodni są Sowieci.

Po wypędzeniu Niemców ze Smoleńszczyzny rozpoczęła prace „Specjalna komisja ds. ustalenia i przeprowadzenia śledztwa okoliczności rozstrzelania w Lesie Katyńskim polskich jeńców wojennych przez niemiecko-faszystowskich najeźdźców”. Jej pracami kierował profesor Nikołaj Burdenko. Niemieckie zdjęcia lotnicze z tego okresu (1944 r.) wskazują, że wykonywano jakieś czynności przy samych grobach. Efektem tych „pogłębionych” badań była konkluzja, zgodnie z którą zbrodni mieli dokonać Niemcy. Bezpośrednimi winnymi miał być 537. batalion saperski Wehrmachtu dowodzony przez pułkownika Ahrensa. Kwestia mordu katyńskiego została poruszona także podczas procesu w Norymberdze na szczególne życzenie Sowietów (prokurator Rudenko wprowadził w dniach 1-3 lipca 1946 roku na wokandę oskarżenie o ludobójstwo 11 000 polskich oficerów w Lesie Katyńskim). Przedstawiciele Warszawy obserwowali te działania bez cienia sprzeciwu. Niemcy pozostali jednak de facto oczyszczeni z zarzutu popełnienia tej zbrodni, a Rosjanie ostatecznie wycofali się ze swoich tez.

Zachodni sojusznicy Rzeczypospolitej, która pozostawała w niezawinionym konflikcie z Sowietami, stanęli po stronie morderców polskich oficerów. Od prawdy ważniejszy był bowiem sojusz, który miał przynieść zwycięstwo nad III Rzeszą. W zniewolonej Polsce i na Zachodzie tylko nieliczni politycy, naukowcy i dziennikarze usiłowali dociec i głośno powiedzieć, kim byli oprawcy z Katynia.

http://www.naszdziennik.pl/, 4.04.2012 

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii II wojna światowa, III RP, Lata PRL, Po 1980 i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „Katyń. Zbrodnia i kłamstwa

  1. CIOCIABABCIA pisze:

    Izraelska gazeta donosi, jak Żydzi mordowali Polaków.

    Dziennik Izraela ?Maariv? ogłosił światu imiona sowieckich oficerów NKWD uczestniczących w mordzie katyńskim. Polski Żyd Abraham Vidro (Wydra), który mieszka teraz w Tel Awiwie, 21 lipca 1971 r. poprosił pismo o wywiad, bo chciałby, zanim umrze, wyjawić sekret o Katyniu. On opisał spotkanie z trzema Żydami, oficerami NKWD, w wojskowym obozie wypoczynkowym Rosji. Oni powiedzieli mu, jak uczestniczyli w mordzie Polaków w Katyniu.
    Byli to: sowiecki mjr Joshua Sorokin, por. Aleksander Susłow, por. Samyun Tichonow. Susłow zażądał od Vidro zapewnienia, że nie wyjawi tego sekretu do 30 lat po jego śmierci, ale Vidro obawiając się, że tak długo nie pożyje, zdecydował się wyjawić go wcześniej. Mjr Sorokin, ufając Vidro, powiedział: ?świat nie uwierzy czego ja byłem świadkiem?. Vidro mówił dziennikowi ?Maariv?:
    Żydowski mjr w sowieckiej tajnej służbie (NKWD) i dwóch innych oficerów bezpieczeństwa przyznali mi się, jak okrutnie mordowali tysiące polskich oficerów w lesie katyńskim. Susłow mówi do Vidro: ?Chcę ci opowiedzieć o moim życiu. Tylko tobie, ponieważ jesteś Żydem, czy możemy mówić o wszystkim? To nie robi żadnej różnicy dla nas? Mordowałem polaczków własnymi rękami! I do nich sam strzelałem.?

    Bardzo ważną informację podał pan Aleksander Barkaszow w roku 1994, lider partii o nazwie Rosyjska Jedność Narodowa. W wypowiedzi dla ?Życia Warszawy? z 4 października 1994 r. stwierdził: ?Wiem jaką tragedią jest dla was sprawa katyńska, ale oświadczam: polskich oficerów nie rozstrzelali Rosjanie. Sprawdzaliśmy przynależność przynależność etniczną enkawudzistów ? wykonawców wyroku. Wszyscy byli Żydami i wypełniali rozkazy sobie podobnych, stojących wyżej w ówczesnej hierarchii. Rosjanie są z natury przyjaźnie nastawieni do Polski?. Rzeź 15.000 niewinnych ludzi jest makabrycznym zadaniem nawet dla najbardziej zatwardziałego oprawcy. Stalin (prawdziwe nazwisko w jęz. pol.: Józef Dawid Dżugaszwili) zwrócił się do głowy tajnej policji sowieckiej, Żyda Ławrentija Berii. Obaj przedyskutowali masowe morderstwo i zdecydowali, że powinno to być wyłącznie zadaniem Żydów, którzy zajmowali czołowe stanowiska w tajnym aparacie. Ich odwieczna nienawiść do katolickich Polaków była powszechnie znana. KATYŃ ? izraelska gazeta donosi, jak Żydzi mordowali Polaków:
    http://www.polskapartianarodowa.org/stara_www/index2.php?option=com_content&a

    KATYŃ ? żydowska zbrodnia etniczna:
    http://raportnowaka.pl/news.php?typ=news&id=434

    Za:
    http://niepoprawni.pl/blog/4818/izraelska-gazeta-donosi-jak-zydzi-mordowali-polakow

    http://polonuska.wordpress.com/

    http://niszczsyjonizm.blogspot.com/2012/03/izraelska-gazeta-donosi-jak-zydzi.html

  2. Anna pisze:

    Boże, coś Rosję przez tak liczne wieki,
    Trzymał w ciemnościach na hańbę ludzkości,
    Coś jej odmawiał dotęd Twej opieki.
    Robiąc narzędziem tyraństwa i złości.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Lud nasz nieszczęsny racz oświecić Panie!

    Ty, coś niedawno tknięty jej spodleniem,
    Zesłał nam mężów, co światła promienie
    Rzucili na kraj i wolności tchnieniem
    Przygotowali z kajdan uwolnienie.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Pestlów, Hercenów, daj nam więcej, Panie!

    Daj naszej Rosji poczucie wolności,
    Niech w niej wytępia katowskie jaskinie,
    Daj iej poznanie ? ludów godności,
    Niech z barbarzyństwem despotyzm zaginie.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    ?jczyźnie naszej racz dać wolność, Panie!

    Boże, którego ramię sprawiedliwe,
    Żelazne berła świata władców kruszy,
    Zniszcz raz tyranów zamiary szkodliwe,
    Obudź nadzieie w biednej naszej duszy.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Z tyrańskiej władzy, racz wybawić, Panie!

    Znów naród polski ze łzami boleści,
    Krwią męczenników kreśli dziejów kartę.
    ?? ludom Rosji tyraństwa obwieści.
    I zrzuci piętno hańby niezatarte.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Od nowej hańby zbaw nasz naród, Panie!

    Gdy cała Polska żałobą okryta,
    Modlitwą, łzami ? swą wolność prosi,
    Sołdat krzyż łamie, morduje i chwyta
    Lud śpiewający, do fortec unosi.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Tak strasznej zbrodni racz odpuścić, Panie!

    ?, Polsko! Polsko! za twoje cierpienia.
    Któremi dręczy rząd dzikiej srogości,
    Lud Rosyi błaga Twego przebaczenia,
    Boś Ty lest dźwignią i jego wolności.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Z podłych służalców ?czyść Rosyę, Panie!

    Nie walczyć z Polską, ale iść jej śladem,
    Uczyć się od niej godności i zgody,
    Nie grzeszyć dzikim, zbójeckim napadem
    Na ziemię Polską i na jej swobody.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Takiem uczuciem racz nas natchnąć, Panie!

    I myśmy ofiar ponieśli już krocie,
    Podobnej Polsce ulegamy doli,
    ? żyjąc ciągle w hańbie i sromocie,
    Dźwigamy jarzmo ohydnej niewoli.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Zbudź synów Rosyi, miłosierny Panie!

    Boże wszechmocny! niech ta krew przelana,
    ?? ją broń nasza z Polski wytoczyła,
    Nie na nas spadnie, ale na tyrana,
    Którego ręce krew t? pobroczyła.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Krwawe morderstwa Rosyi, przebacz, Panie!

    Lud nasz nie pragnie dla zdobyczy boju,
    Nie chce już cudzej własności posiadać,
    Pragnie swobody używać w spokoju,
    Nie chce swych więzów innym ludom wkładać.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Z kajdan niewoli racz nas rozkuć, Panie!

    Lud Rosyi przeklnie wyrodnego syna,
    ?? krwią Polaków splami swoje dłonie,
    Matki i żony odepchną Kaina,
    Który zeszpeci zbrodnią swoje dłonie.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Wyrodnych synów, nie daj więcej, Panie!
    Anonim po 1847

  3. emka pisze:

    Nowy bilans Katynia
    Poznaliśmy z dokładnością do kilku dni datę śmierci rozstrzelanych w Smoleńsku i Katyniu jeńców obozu w Kozielsku. Z badań Aleksandra Gurjanowa z moskiewskiego Memoriału i ośrodka Karta wynika, że nowa, najbardziej precyzyjna liczba ofiar Katynia to 4415. >DALEJ

  4. emka pisze:

    Komunikat IPN W związku z pojawiającymi się w ostatnich dniach w rosyjskiej prasie informacjami podającymi w wątpliwość liczbę ofiar Zbrodni Katyńskiej >TREŚĆ KOMUNIKATU

  5. wirek pisze:

    Kłamstwo Katyńskie przykrywane było poza Polską. W Polsce szeptem mówiono i przekazywano przypuszczalną prawdę. Kłamstwo Smoleńskie jest chyba gorsze, bo pomimo nowoczesnych środków przekazu i techniki – kłamstwo wytwarzane jest i nagłaśniane w Polsce, co jest na rękę współsprawcom. Ci, którzy zadają pytania i próbują dojść do prawdy – są ośmieszani i oskarżani o brak równowagi psychicznej. Poza tym zmasowany atak medialny na naukowców jest potwierdzeniem na to, jak bardzo informacje nam przekazywane są „wiarygodne”. Szkoda tylko, że ci, którzy swoim nazwiskiem to firmują uważają nas – Polaków za kretynów. Ciekawe, co o na sądzi cywilizowany, normalny świat wiedząc, jakie detergenty medialne są w Polsce stosowane.

  6. emka pisze:

    Warszawskimi ulicami przeszedł w niedzielę po raz siódmy Katyński Marsz Cieni >OBSZERNA RELACJA

  7. emka pisze:

    Pałac Prezydencki: Lekcja historii poświęcona zbrodni katyńskiej
    13 kwietnia 1943 r., który upamiętnia Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej to w polskiej historii data tragiczna, bez której nie można zrozumieć naszej współczesności
    —mówił w środę prezydencki minister Wojciech Kolarski na lekcji historii poświęconej zbrodni katyńskiej.
    W lekcji, która odbyła się w środę w Pałacu Prezydenckim wzięła udział młodzież ze szkół z całego kraju. […]
    CZYTAJ DALEJ I ZOBACZ ZDJĘCIA:
    http://wpolityce.pl/historia/288682-palac-prezydencki-lekcja-historii-poswiecona-zbrodni-katynskiej-galeria

  8. emka pisze:

    W Dniu Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej przed Muzeum Katyńskim na warszawskiej Cytadeli odprawiona została polowa msza św., której przewodniczył Biskup Polowy WP ks. Józef Guzdek. Bezpośrednio po mszy św., sprawowanej w intencji ofiar Zbrodni Katyńskiej, złożone zostały kwiaty i zapalone znicze przy tablicach upamiętniających nazwiska poległych i miejsca ich straceń. […]
    CZYTAJ DALEJ:
    http://wpolityce.pl/polityka/288694-hold-ofiarom-katynia-zycie-dopisalo-jeszcze-jedno-tragiczne-zdarzenie-zwiazane-z-ludobojstwem-katynskim-zdjecia

  9. emka pisze:

    29 marca 1943 r. Niemcy rozpoczęli ekshumację zwłok z masowych grobów odkrytych w lutym 1943 r. w Katyniu.
    http://dzieje.pl/kalendarz_historyczny/29/marca

  10. emka pisze:

    3 kwietnia 1940 r. NKWD rozpoczęło likwidację obozu w Kozielsku.

  11. emka pisze:

    MOCNA odpowiedź burmistrzowi New Jersey – Kukiz publikuje listę Żydów zamordowanych w Katyniu
    ,,O tym, że burmistrz New Jersey jest aroganckim, antypolskim chamem mieliśmy okazję przekonać się parę dni temu przy okazji jego wpisu na twitterze dot. marszałka Karczewskiego” – pisze Paweł Kukiz na facebooku.
    ,,Ale pierwszy raz spotykam się z sytuacją, w której Żyd chce marginalizować pomnik poświęcony ofiarom II wojny światowej- w tym również jego współbraciom. Steven Fulop. Żyd – antysemita. Kuriozum” – dodaje polityk.
    I publikuje listę Żydów zamordowanych w Katyniu:

    ZOBACZ LISTĘ:
    https://www.orange.pl/zamawiam-swiatlowod?gclid=EAIaIQobChMIqJOJuNH02gIVCMWyCh0ZFAi0EAEYASAAEgK5X_D_BwE

  12. emka pisze:

    List otwarty prezesa IPN dr. Jarosława Szarka do prof. Grovera Furra i władz Uniwersytetu Montclair w sprawie sprawców zbrodni katyńskiej.

    Władze Uniwersytetu Stanowego Montclair Szanowny Panie Profesorze i Władze Uniwersytetu Stanowego Montclair, ze zdumieniem i niedowierzaniem przyjąłem zaprezentowane przez Pana Profesora Grovera Furra tezy na temat sprawców zbrodni katyńskiej, opublikowane pod linkiem https://msuweb.montclair.edu/~furrg/katyn_memorial_day.html Dzisiaj – po dziesięcioleciach kłamstw – prawda na temat okoliczności mordu w lesie katyńskim nie budzi najmniejszych wątpliwości. Zdumiewające jest, iż kompromitujące kłamstwa na jej temat rozpowszechnia Profesor związany z Montclair State University.

    Za tę niespotykaną w dziejach zbrodnię, dokonaną na oficerach – jeńcach wojennych, odpowiada Związek Sowiecki. Świadczą o tym ustalenia badaczy historii na całym świecie, efekty postępowań śledczych w Polsce i w Rosji, odnalezione dokumenty i liczne relacje. Sowieckiej odpowiedzialności nie kwestionował ostatni przywódca Związku Sowieckiego Michaił Gorbaczow i kolejni prezydenci Federacji Rosyjskiej. W 1993 roku Borys Jelcyn osobiście przekazał na ręce polskich władz państwowych rozkaz biura politycznego sowieckiej partii komunistycznej, polecający fizyczną likwidację tysięcy polskich oficerów w 1940 r.
    […]

    DALEJ:
    Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/197337,za-zbrodnie-odpowiada-zwiazek-sowiecki.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.