Katyń. Zbrodnia i kłamstwa

KatyńZbrodnia Katyńska rozpoczęła się 5 marca 1940 roku. W tym dniu Beria skierował do Stalina notatkę, w której określił polskich jeńców wojennych jako -„zdeklarowanych i nie rokujących nadziei poprawy wrogów władzy radzieckiej”. Transporty z obozów odchodziły prawie codziennie aż do 12 maja. Stacją docelową było Gniezdowo około 18 km od Smoleńska.


Beria zarekomendował, żeby zostali wymordowani bez przedstawienia zarzutów, bez procesu i aktu oskarżenia. Notatka została parafowana przez członków Politbiura WKPb. Pierwsze strzały w tył głowy padły miesiąc później, 3 kwietnia.

11 kwietnia 1943 roku Niemcy rozpoczęli zmasowaną akcję propagandową, związaną z odnalezieniem w Katyniu zbiorowych mogił polskich oficerów zamordowanych wiosną 1940 roku przez NKWD. Uliczne megafony w Generalnym Gubernatorstwie oraz polskojęzyczna prasa w rękach okupantów podawały kolejne nazwiska rozpoznanych ofiar oraz informacje dotyczące znalezionych przy nich dokumentów i rzeczy osobistych. […]

Sowieci zaprzeczyli oskarżeniom. Według oficjalnego stanowiska opublikowanego w moskiewskiej gazecie „Prawda”, polscy oficerowie mieli latem 1941 roku pracować pod Smoleńskiem przy robotach drogowych, a wymordowali ich Niemcy po wkroczeniu na te tereny. […]

Po niemiecko-sowieckiej inwazji na Polskę we wrześniu 1939 roku do niewoli sowieckiej dostało się 452 500 żołnierzy polskich, z czego ok. 200 tys. zostało osadzonych w obozach i łagrach. Spośród nich wyselekcjonowano ok. 10 tys. oficerów, których wraz z funkcjonariuszami policji, więziennictwa i straży granicznej umieszczono w trzech obozach: w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Łącznie znajdowało się w nich ok. 15 tys. jeńców. Większość z nich stanowili oficerowie rezerwy zmobilizowani na czas wojny, a w cywilu – kwiat polskiej inteligencji: wykładowcy wyższych uczelni, literaci i dziennikarze, nauczyciele, inżynierowie, lekarze, działacze społeczni. 5 marca 1940 roku na wniosek ludowego komisarza spraw wewnętrznych Ławrientija Berii Biuro Polityczne Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików), kierowane przez Józefa Stalina, podjęło decyzję o rozstrzelaniu wspomnianych jeńców oraz 11 tys. więźniów przetrzymywanych na zajętych terenach Polski (w tym wielu oficerów, policjantów i przedstawicieli polskiej inteligencji) jako „zdeklarowanych i nierokujących nadziei poprawy wrogów władzy sowieckiej”. Masowych mordów dokonały organa NKWD w pierwszej połowie 1940 roku. Podobne działania eksterminacyjne wobec polskich elit dokładnie w tym samym czasie prowadzili Niemcy (akcja AB). – pisze Piotr Gontarczyk w artykule: KATYŃ: PPR-OWSKA SZKOŁA KŁAMSTWA > Pełny tekst

Errata do biografii – Świadkowie Katynia

przeczytaj:

NA STRONACH:
strona [2] Zagadka notatki Szelepina
strona [3] prof. Nikita Pietrow, Kto rozstrzeliwał Polaków w 1940 r. w Katyniu, Charkowie, Kalininie. Nazwiska ukryte w archiwum
strona [4] Piotr Łysakowski, IPN, Strzałem w tył głowy

 

Martynka [salon24.pl]

Zgładzono kwiat inteligencji polskiej

Decyzja Biura Politycznego WKP(b) z 5 marca 1940 roku przesądziła o losie blisko 15 tysięcy polskich oficerów zgromadzonych w trzech, specjalnych obozach NKWD: Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie. Z uwagi na specyficzny, dość szczególny skład osobowy dwóch pierwszych obozów pozwoliłam sobie przywołać kilka faktów z tamtych dni.

Pierwszym obozem oficerskim został obóz w Starobielsku, utworzony na mocy decyzji Biura Politycznego KC WKP(b) z 2 października 1939 roku. Obóz usytuowany był we wschodniej części sowieckiej Ukrainy nad rzeką Ajdar. Polscy jeńcy zostali ulokowani na terenie dawnego klasztoru, którego zabudowania otoczone były wysokim murem. Polacy zamieszkiwali dużą cerkiew oraz kilkanaście murowanych i drewnianych baraków. W Starobielsku umieszczono większość oficerów rezerwy i zawodowej kadry wojskowej, w tym 8 generałów, 57 pułkowników, 130 podpułkowników, 321 majorów, 853 kapitanów, 2 519 oficerów innych stopni. Blisko jedna trzecia jeńców starobielskich była zawodowymi wojskowymi, pozostali to rezerwiści zmobilizowani w końcu sierpnia i na początku września. Według stanu z 29 listopada 1939 roku przetrzymywano tam 3 907 osób, w tym prawie 3500 ludzi pomiędzy 20 a 50 rokiem życia.

Generałowie, którzy znaleźli się w obozie starobielskim, a więc Leon Skierski, Leon Billewicz, Aleksander Kowalewski, Kazimierz Orlik – Łukoski, Franciszek Sikorski, Konstanty Plisowski, Piotr Skuratowicz, Stanisław Haller, odgrywali zasadnicza rolę w czasie wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku, co zapewne przesądziło o ich tragicznym losie. Żaden z nich nie przeżył wiosny 1940 roku. Również do Starobielska dostali się niemal wszyscy obrońcy Lwowa w wyniku złamania umowy kapitulacyjnej przez stronę sowiecką. Wojskowi osadzeni w obozie starobielskim byli specjalistami wielu dziedzin wojskowych, tak więc znalazło się tu kilkuset lotników, pełny skład Wojskowego Instytutu Gazowego, prawie cały personel Instytutu Uzbrojenia WP, a także kapelani wojskowi wszystkich wyznań. Wśród oficerów rezerwy odnaleźć można kilkunastu profesorów i docentów wyższych uczelni, blisko 400 lekarzy wojskowych i cywilnych, kilkuset prawników i inżynierów, wielu nauczycieli szkół średnich i powszechnych oraz szereg działaczy społecznych i politycznych. Należy stwierdzić, iż skład korpusu oficerskiego był imponujący zwłaszcza jeśli dodać doń wielu literatów, dziennikarzy i artystów. Całą plejadę wspaniałych nazwisk ludzi więzionych w Starobielsku, niejednokrotnie okrytych sławą w świecie nauki, przytoczył jeniec tego obozu Józef Czapski. W swoich wspomnieniach napisał:

„W Starobielsku spotkałem paru najwybitniejszych chirurgów warszawskich, dr Kołodziejskiego i dr Levitoux.[…] W obozach było kilkudziesięciu profesorów i docentów uniwersytetu: Morawski, prof. Politechniki Warszawskiej; prof. Tucholski, fizykochemik, specjalista od materiałów wybuchowych, docent w Cambridge; prof. Piotrowicz, sekretarz krakowskiej Akademii Umiejętności, któremu zawdzięczaliśmy świetne odczyty z zakresu historii polskiej; inżynier Eiger, wiceprezes Ligi Antyhitlerowskiej w Polsce, dwóch redaktorów „Naszego Przeglądu[…] Wśród jadących w moim wagonie był porucznik Ralski, oficer rezerwy 8 pułku ułanów, prof. Uniwersytetu Poznańskiego, przyrodnik[…] Wśród kolegów, z którymi żyłem blisko chciałbym wspomnieć jeszcze paru. Przede wszystkim Zygmunta Miterę. Był to jedyny Polak, który mając stypendium rockefellerowskie, doktoryzował się z nauk wiertniczo – górniczych w Ameryce.[…] Tejże jesieni 1939 r. miał rozpocząć swoje wykłady jako docent w krakowskiej Akademii Górniczej”.

Te kilka przywołanych przez autora nazwisk pokazuje jak doborowy i wybitny był skład Starobielska. Józef Czapski z pewną nostalgią wspomina wspólne wieczory z kolegami w Starobielsku spędzone na pasjonujących wykładach z różnych dziedzin, w których z reguły znajdowała się dawka optymizmu i wiary w lepszą przyszłość Polski. Szczególną postacią życia kulturalnego Starobielska był major Sołtan, wykładowca historii wojen w Grudziądzu, szef sztabu generała Andersa, którego odczyty o kampanii wrześniowej przyciągały ogromną rzeszę słuchaczy. Podczas swoich wykładów wskazywał na braki i błędy minionej kampanii, podkreślając jednocześnie wielkie bohaterstwo dowódców i żołnierzy w tej nierównej walce.

Zmorą polskich wojskowych w Starobielsku była nachalna propaganda i ustawiczna indoktrynacja, realizowane na różne sposoby. Przede wszystkim obóz zradiofonizowano, umieszczając głośniki radiowe w barakach, na zewnątrz, a nawet w łaźni. Audycje sowieckich rozgłośni były nadawane bez przerwy od godziny 5 rano do 24 w nocy. Programy radiowe raczyły jeńców hałaśliwą propagandą, pełno w nich było kłamstw o Polsce, brutalnych napaści na Polaków, a wszystko to wzbogacano utworami Chopina, co miało pogłębić uczucie klęski i apatii wśród polskich oficerów. Oprócz agitacji radiowej władze obozowe organizowały pogadanki propagandowe, których zamierzeniem było dostarczenie wiedzy polskim oficerom na temat „raju sowieckiego” Poruszano różne tematy, jak na przykład „ZSRR – najbardziej demokratyczny kraj świata”, „Materialny i kulturalny dobrobyt ludzi pracy w ZSRR”, „Życie i działalność J.W Stalina”.

Szczególnie przykre dla polskich oficerów były przesłuchania, na które wzywano zazwyczaj w nocy. Józef Czapski wspomina:

„Wszyscy przechodziliśmy przez liczne, przeważnie nocne badania, bardzo różne w natężeniu i formie. Próby szantażu, nawet przekupywania były na porządku dziennym. Styl badania był nadzwyczaj różnolity, od uprzejmego indagowania o wojskowe poglądy na ówczesną sytuację militarną przez przybyłych z Moskwy wyższych urzędników NKWD, aż do badań, które trwały trzy doby z rzędu, prawie bez odpoczynku, do rozczulania się <ach, biedna wasza młoda żona, nigdy już was więcej nie zobaczy, jeżeli nie powiecie,… jeżeli nie zobowiążecie się…>”.

W trakcie przesłuchań pytano o ich dane personalne, przebieg służby wojskowej, zawód cywilny, o poglądy na ówczesną sytuacje militarną, o poglądy społeczne i polityczne. Od jeńców żądano informacji o państwie polskim, a także o oficerach i pracownikach państwowych. Wydaje się, iż starano się wyselekcjonować tych, którzy mogą być podatni na indoktrynację oraz chętnych do współpracy z władzami sowieckimi. Niektórym proponowano podpisywanie oświadczeń zobowiązujących do współpracy z sowieckimi władzami bezpieczeństwa państwowego. Szczególną uwagę w trakcie przesłuchań zwracano na wyjaśnienie kwestii udziału w wojnie 1920 roku.

5 kwietnia 1940 roku rozpoczęła się likwidacja obozu starobielskiego. Polacy dojeżdżali do Charkowa, skąd transportowano ich autobusami więziennymi, tzw. czarnymi woronami, do więzienia w siedzibie Zarządu Obwodowego NKWD przy ulicy Dzierżyńskiego. Tutaj dokonywano mordu. Rozstrzeliwania rozpoczynały się wieczorem, a kończyły późno w nocy. Egzekucje odbywały się w piwnicach, w celi śmierci – pojedynczo. Zamordowanych oficerów przewożono samochodami ciężarowymi do lasu, w pobliżu wsi Patichatki, gdzie za drewnianym ogrodzeniem czekały już wykopane doły.

Obóz w Kozielsku, położony około 250 kilometrów na południowy wschód od Smoleńska, stał się drugim obok Starobielska obozem specjalnym dla polskich oficerów. Obóz mieścił się w zabudowaniach dawnego klasztoru. Liczebność obozu w październiku i listopadzie ulegała częstym zmianom, jednak już grudniu 1939 roku ustaliła się na poziomie 4 543 osób i w zasadzie nie uległa większym zmianom aż do momentu likwidacji na wiosnę 1940 roku.

W tej liczbie 30% stanowili oficerowie służby czynnej, wśród których znajdowało się czterech generałów: Bronisław Bohaterewicz, Henryk Minkiewicz, Mieczysław Smorawiński , Jerzy Wołkowicki oraz kontradmirał Ksawery Czernicki. Ponadto bolszewicy osadzili w Kozielsku 103 pułkowników i podpułkowników, 258 majorów, 654 kapitanów, 17 kapitanów marynarki, a także blisko 2 500 poruczników i podporuczników, ponad 500 podchorążych oraz 7 kapelanów wojskowych różnych wyznań. Wśród oficerów znalazło się około 200 lotników i 50 marynarzy i jedna kobieta – porucznik pilot Janina Lewandowska, córka generała Dowbór-Muśnickiego. Większość kontyngentu oficerskiego Kozielska stanowili oficerowie rezerwy, będący w warunkach pokoju wysokiej klasy fachowcami różnych dziedzin.

21 osób posiadało tytuły profesorów i docentów, ponad 400 było lekarzami, ponadto znaleźć można kilkuset prawników, inżynierów i nauczycieli. Do obozu kozielskiego trafiło wielu literatów, dziennikarzy, przemysłowców, urzędników państwowych i kupców.

W rękach NKWD znalazła się cała plejada wybitnych osobistości polskiego życia naukowego, jak choćby profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego – major Stefan Pieńkowski, profesorowie Uniwersytetu Wileńskiego: porucznik Godłowski – dyrektor Kliniki Neurologicznej UW i Instytutu Badań Mózgu; porucznik Swianiewicz, a także profesorowie Politechniki Warszawskiej: Morawski, Siennicki. Nie można nie wspomnieć również o więzionym w Kozielsku lekarzu marszałka Piłsudskiego, wybitnym neurologu doktorze Stefanowskim, jak również o doktorze Nelkenie, doktorze Wroczyńskim – byłym wiceministrze zdrowia oraz o wspaniałych kapłanach, którzy godnie pełnili swoją misję wśród jeńców – księdzu Ziółkowskim i księdzu Aleksandrowiczu.

Jeniec Kozielska Zdzisław Peszkowski w swoich wspomnieniach podkreślił ogromny potencjał intelektualny tkwiący w oficerach polskich, nazywając ich „kwiatem inteligencji polskiej”, gdyż:

„można było bez trudu znaleźć ludzi władających najróżniejszymi językami, podróżników, pisarzy, dziennikarzy, dyplomatów, ludzi o fantastycznych zainteresowaniach. Pamiętam był ktoś, kto mógł bezbłędnie zagwizdać, zanucić każdą arię; był ktoś, kto uczył nas tajemnicy jogów, zwłaszcza w dziedzinie oddychania, inny rzeźbił szachy, puderniczki, ramki, z myślą, że to może będzie dla syna lub córeczki”.

W Kozielsku znajdowali się także prawdziwi miłośnicy wojska, pragnący zrealizować się w toczącej się wojnie, dla których niemożność uczestniczenia w działaniach wojennych była największą katuszą. W raportach i meldunkach władz obozowych do centrali w Moskwie można odnaleźć wiele zdań na temat „kontrrewolucyjnej” działalności prowadzonej przez jeńców w Kozielsku, której przejawem były między innymi nielegalne czasopisma „MONITOR”, redagowany przez porucznika Juliana Ginsberta i majora Skoczyckiego oraz „MERKURIUSZ”. Innym „zmartwieniem” władz Kozielska była biblioteka zorganizowana przez jeńców, a także tzw. żywe gazety, w formie ustnych przekazów, dla których inspiracją i źródłem wiadomości były rozgłośnie sowieckie i gazety. Treść owych gazet mówionych była, ku zakłopotaniu władz obozowych, pełna akcentów antyradzieckich. Powszechnym pragnieniem, codziennie powtarzanym przez wszystkich niczym zaklęcie, była chęć opuszczenia obozu i ZSRR. Stanisław Lubodziecki zapamiętał z pobytu w Kozielsku, że: „Codzienne rozmowy większości jeńców zaczynały się pytaniem: Co tam słychać w sprawie naszego wyjazdu?”. Nastroje negatywne wśród jeńców wzbudzała również nachalna, często brutalna propaganda będąca częścią procesu „reedukacji” Polaków. Jak pisał jeniec Kozielska Stanisław Swianiewicz :

„Kozielsk więc można określić jako pewnego rodzaju zakład studiów nad mentalnością i właściwościami odmiennego typu ludzi, których w 1939 roku Związkowi Sowieckiemu udało się chwycić w swoje ręce dzięki sojuszowi z Hitlerem”.

Każdy polski oficer był wielokrotnie przesłuchiwany, najczęściej w nocy po kilka lub kilkanaście godzin. Musiał obnażać przed funkcjonariuszami NKWD swoją przeszłości, przedstawiać swoje poglądy polityczne, społeczne, a nawet filozoficzne. Zmuszony był, często groźbami i szantażem do podawania szczegółów o swojej rodzinie i przyjaciołach. Dzień 3 kwietnia 1940 stał się przełomowym w życiu obozu kozielskiego, tego bowiem dnia wyjechała pierwsza partia 300 jeńców, którzy zgodnie zapewnieniami władz obozowych mieli być kierowani do punktów rozdzielczych, jednak trafili zupełnie gdzie indziej.

Transporty odchodziły prawie codziennie z jedno lub dwudniowymi przerwami, aż do 12 maja. Jeńcy byli ładowani do wagonów więziennych, zwanych stołypinkami, po czym ruszali w kierunku Smoleńska. Stacją docelową było Gniezdowo około 18 km od Smoleńska. Tutaj na bocznicy jeńcy byli przekazywani przedstawicielom oddziału specjalnego obwodowego Zarządu NKWD w Smoleńsku. Polskich oficerów bezpośrednio z wagonów ładowano do autobusów z zamalowanymi oknami lub do karetek więziennych, tzw. czarnych woronów, po czym odwożono ich do odległego o około 4-5 km Lasu Katyńskiego na silnie strzeżony teren ośrodka rekreacyjnego NKWD. Zamalowywanie okien autobusów, czy też używanie samochodów więziennych bez okien do przewożenia polskich oficerów w miejsce mordu było podyktowane koniecznością ukrycia przed nimi widoku ośmiu wykopanych dołów, które po kolejnych transportach zapełniały się ciałami zamordowanych. Z Kozielska wymordowano 4 421 osób.

O morale naszych oficerów niech świadczy fakt, iż pomimo niezwykle trudnej sytuacji, nieustannej propagandzie, brutalnych przesłuchaniach, władzom NKWD udało się zwerbować do współpracy tylko około 100 osób ze wszystkich obozów specjalnych, co jak na liczbę blisko 15 tysięcy osób, stanowi znikomy procent. Warto by zestawić te statystyki ze statystykami tajnych współpracowników SB w PRL w stosunku do liczby ludności Polski. Porównanie może być szokujące.

Cześć i Chwała Bohaterom!!!

* * *

„Piąta rano. Od świtu dzień rozpoczął się szczególnie. Wyjazd karetkami więzienną w celkach (strasznie!). Przywieziono [nas] gdzieś do lasu ; coś w rodzaju letniska. Tu szczegółowa rewizja. Zabrano[mi] zegarek, na którym była godzina 6.30 (8.30). Pytano o obrączkę, którą….Zabrano mi ruble, pas główny, scyzoryk (…). ( słowa zanotowane tuż przed egzekucją przez majora Adama Solskiego).

* * *

„ Przyprowadzają (ofiarę) na korytarz. Tam ja przypuśćmy, stoję w drzwiach. Otwieram drzwi: „można”, słyszę „wejść”. Prokurator siedzi za stołem, obok komendant. Pyta: „nazwisko, imię, imię ojca, rok urodzenia” i powiedział- „możecie iść”. Tu od razu „kłac” i już koniec, koniec”. ( słowa kata ze Smoleńska)

http://martynka78.salon24.pl/

 

Kalendarium zbrodni

5 marca 1940 roku Ławrientij Beria  skierował do Stalina notatkę, w której określił polskich jeńców wojennych jako „zdeklarowanych i nie rokujących nadziei poprawy wrogów władzy radzieckiej”. Zarekomendował, żeby zostali oni wymordowani bez przedstawienia zarzutów, bez procesu i aktu oskarżenia. Notatka została parafowana przez członków Politbiura WKPb. Stała się podstawą do wydania rozkazu zgodnego z rekomendacją Berii.

Do notatki Beria dołączył obszerną charakterystykę jeńców. Opiniował, że przetrzymywani w obozach polscy oficerowie „próbują kontynuować działalność kontrrewolucyjną, prowadzą agitację antyradziecką. Każdy z nich oczekuje oswobodzenia, by uzyskać możliwość aktywnego włączenia się w walkę przeciwko władzy radzieckiej”. Wnioskował, by skierowane do NKWD sprawy 14 700 osób z trzech obozów jenieckich, a także sprawy 11 000 aresztowanych „rozpatrzyć w trybie specjalnym z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary – rozstrzelania”

Od 16 marca 1940 roku rozpoczęto prace nad sporządzaniem „informacji – wniosków” o jeńcach wojennych z trzech obozów specjalnych i więźniów, których zamierzano rozstrzelać.

22 marca 1940

Beria wydał rozkaz „O rozładowaniu więzień NKWD USRR i BSRR”, w których większość więźniów stanowili polscy oficerowie i policjanci.

Marzec-maj 1940

Pierwsze listy śmierci z nazwiskami jeńców,ktorzy mieli być rozstrzelani przekazano obozom w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie w dniach od 3 do 5 kwietnia 1940 roku.

3.04.1940  „pierwszy transport śmierci z sowieckiego obozu jenieckiego w Kozielsku do Katynia koło Smoleńska (ostatni transport 12.05; łącznie 4 421 ofiar), 4.04. ” pierwszy transport śmierci z obozu w Ostaszkowie do Kalinina -Tweru (łącznie 6 311 ofiar) i 5.04. – pierwszy transport śmierci z obozu w Starobielsku do Charkowa (ostatni transport 12.05.; łącznie 3 820 ofiar). Ocalało jedynie 395 jeńców (205 z Kozielska, 112 z Ostaszkowa i 78 ze Starobielska), wywiezionych do obozu w Pawliszczew Borze (Juchnowie), a następnie do obozu w Griazowcu.

Do odpowiedzialności za zbrodnię katyńską władze ZSRR przyznały się – po 50 latach zaprzeczeń – dopiero w 1990 roku.

Nikt ze sprawców, rozkazodawców ani wykonawców zbrodni katyńskiej do dziś nie został ukarany.

5.o4.1940, Kalinin-Twer ” szyfrogram szefa miejscowego Zarządu NKWD Dmitrija Tokariewa do zastępcy ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRR Wsiewołoda Mierkułowa o rozstrzelaniu pierwszego transportu 343 jeńców wojennych z obozu w Ostaszkowie: „Z pierwszego zlecenia wykonano nr 343”.

Wykonanie rozkazu: rozstrzelanie przez NKWD 4421 jeńców w Katyniu, 3820 jeńców w Charkowie, 6311 jeńców w Kalininie, 7305 jeńców w więzieniach sowieckiej Ukrainy i Białorusi.

22 czerwca 1941

III Rzesza napada na ZSRR.

30 lipca 1941

Podpisanie w Londynie układu Majski-Sikorski. ZSRR zgodził się na utworzenie na jego terytorium Armii Polskiej oraz ogłosił „amnestię” wobec polskich obywateli uwięzionych po 17 września 1939r. Wkrótce do obozu polskiej armii w Buzułuku w ZSRR zaczną napływać ochotnicy. Zaniepokojenie organizatorów Armii Polskiej budzi nieproporcjonalnie mała liczba oficerów.

Październik 1941

Gen. Władysław Anders, dowódca Armii Polskiej w ZSRR, organizuje biuro poszukiwań zaginionych oficerów, którym kierują byli jeńcy Starobielska -Józef Czapski i Jan Kaczkowski.

3 grudnia 1941

Na pytanie gen. Władysława Sikorskiego o los polskich oficerów Stalin stwierdza, że „zapewne uciekli do Mandżurii”.

13 kwietnia 1943

Berlińskie radio podaje komunikat o odnalezieniu w lesie katyńskim zwłok 12 000 polskich oficerów. III Rzesza stara się wykorzystać ujawnienie zbrodni w celach propagandowych.

15 kwietnia 1943

W odpowiedzi na komunikat radia berlińskiego radio moskiewskie, a następnie dziennik „Prawda” (17 kwietnia) podały stanowisko rządu radzieckiego obwiniające o zbrodnię Niemców.

17 kwietnia 1943

Rząd RP w Londynie i rząd III Rzeszy jednocześnie, ale niezależnie od siebie, składają oficjalne noty do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.

21 kwietnia 1943

Stalin wysyła tajne depesze do Churchilla i Roosevelta, oskarżając Sikorskiego o zmowę z Hitlerem.

25/26 kwietnia 1943

Zerwanie przez ZSRR stosunków dyplomatycznych z polskim rządem na uchodźstwie.

28 kwietnia – 3 maja 1943

Prace ekshumacyjne w Katyniu Międzynarodowej Komisji zaproszonej przez Niemców. Raport z prac zawierał listę 4143 zamordowanych (2815 zidentyfikowanych) oraz ustalenie, że zwłoki pochowano wiosną 1940 r.

26 września 1943

Po wyparciu Niemców ze Smoleńszczyzny Rosjanie rozpoczęli na terenie Katynia własne badania. Po pół roku śledztwa komisja pod przewodnictwem Nikolaja Burdenki ogłosiła raport, w którym winą za zbrodnie obciążyła Wehrmacht i określiła czas jej dokonania na sierpień i wrzesień 1941 r.

1-3 lipca 1946

Trybunał w Norymberdze przesłuchuje świadków w sprawie Katynia. Radziecki prokurator próbuje przeforsować obciążenie winą za zbrodnie Niemców, ale jego oskarżenie zostaje zignorowane. Wyrok w tej sprawie nie zapada.

22 grudnia 1952

Specjalna Komisja Kongresu USA po zakończeniu własnego śledztwa w sprawie Katynia ogłasza końcowy raport. Za winnych uznaje NKWD i wzywa do powołania międzynarodowego trybunału dla osądzenia zbrodni.

1976

Instytut Literacki w Paryżu publikuje książkę „W cieniu Katynia” autorstwa Stanisława Swianiewicza, naocznego świadka prawie całej trasy konwoju więźniów obozu w Kozielsku do stacji Gniazdowo koło Katynia w nocy z 29 na 30 kwietnia 1940 r. Swianiewicz został wycofany z dalszego transportu, ponieważ uznano go za osobę przydatną z punktu widzenia władz ZSRR (ekspert od niemieckiej gospodarki).

1978

W Katyniu powstaje pierwszy pomnik pomordowanych, na którym umieszczono napis w języku polskim i rosyjskim: Ofiarom faszyzmu – polskim oficerom rozstrzelanym przez hitlerowców w 1941 roku.

1978

Adam Macedoński, Andrzej Kostrzewski i Stanisław Tor zakładają Instytut Katyński w Polsce (początkowo tajny, ujawniony w kwietniu 1979). Działalność Instytutu polega na tłumaczeniu obcojęzycznych publikacji na temat zbrodni katyńskiej i wydawaniu w drugim obiegu pisma „Biuletyn Katyński”.

31 lipca 1981

Działacze „Solidarności” wznoszą na Cmentarzu Powązkowskim pomnik ku czci ofiar Katynia. Po krótkim czasie władze potajemnie usuwają pomnik.

Marzec 1985

Władze PRL w tym samym miejscu, co uprzednio „Solidarność”, wznoszą pomnik z napisem Żołnierzom polskim – ofiarom zbrodni hitlerowskich, spoczywających na terenie Katynia, bez podania daty ich śmierci.

1987

Na fali radzieckiej pierestrojki powstaje polsko-radziecka komisja historyczna do wyjaśnienia „białych plam” w historii wspólnych stosunków.

13 kwietnia 1990

Podczas wizyty prezydenta RP Wojciecha Jaruzelskiego w Moskwie prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow przekazał pochodzące z radzieckich archiwów dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej, po raz pierwszy oficjalnie przyznając, że zbrodni dokonało NKWD.

Lipiec-sierpień 1991

Pierwsze ekshumacje w Charkowie i Miednoje dokonane przez polskich specjalistów.

Zobacz > dokument filmowy Nie zabijaj – reż. Józef Gębski, prod. 1992, o pracach ekshumacyjnych w Miednoje i Charkowie w 1991 roku

15 października 1992

Prezydent RP Lech Wałęsa otrzymał od władz rosyjskich kopie dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej.

2000

Otwarcie i poświęcenie Polskich Cmentarzy Wojennych w Charkowie (17 czerwca), Katyniu (28 lipca) i Miednoje (2 września).

21 września 2004

Umorzenie śledztwa w sprawie Katynia prowadzonego przez rosyjskich prokuratorów od 1990 r. Zbrodni katyńskiej nie uznano za ludobójstwo. Większość akt utajniono.

30 listopada 2004

Instytut Pamięci Narodowej uznaje mord w Katyniu za zbrodnię przeciwko ludzkości, która nie uległa przedawnieniu i wszczyna własne śledztwo.

11 marca 2005

Naczelna Prokuratura Wojskowa Federacji Rosyjskiej ogłosiła oficjalnie, że „nie ma podstaw do uznania zbrodni katyńskiej za zbrodnię ludobójstwa”. W uzasadnieniu podano m.in., że internowanie polskich oficerów, sposób ich przetrzymywania i traktowania był odpowiedni do norm obowiązujących w tamtych czasach, oraz że, aczkolwiek zabicie ich było przestępstwem, nie miało znamion eksterminacji narodu polskiego. Decyzja ta oznacza, że zbrodnia katyńska jest odtąd traktowana przez rosyjskie sądownictwo jako przestępstwo pospolite, zatem uległa już przedawnieniu.

9-10 listopada 2007

Uroczyste ogłoszenie nadania przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego awansów oficerskich ofiarom zbrodni katyńskiej.

14 listopada 2007

Sejm RP przez aklamację ustanowił dzień 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

29 marca 2008

Powstanie polsko-rosyjskiej komisji do spraw trudnych pod przewodnictwem Adama Rotfelda i Anatolija Torkunowa. Jednym z celów komisji jest opracowanie wspólnego stanowiska w sprawie zbrodni katyńskiej.

Październik 2008

Jerzy Janowiec i Antoni Trybowski – krewni oficerów zamordowanych w Katyniu, po pięciu latach bezskutecznych starań przed rosyjskimi sądami o dostęp do akt śledztwa, wnieśli prywatną skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wcześniej analogiczną skargę złożył rosyjski ruch społeczny Memoriał.

25 listopada 2008

Moskiewski Sąd Miejski oddalił zażalenie rosyjskich prawników rodzin ofiar zbrodni katyńskiej na postępowanie Głównej Prokuratury Wojskowej Rosji. Prokuratura odmawia rehabilitacji ofiar.

21 stycznia 2009

Kolejny wyrok sądu rosyjskiego odmawiający rehabilitacji ofiar mordu katyńskiego.

14 lutego 2009

Rząd RP wsparł prywatną skargę w sprawie katyńskiej przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.

źródła:
http://www.katyn.org/
http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/

DALEJ
strona [2] Zagadka notatki Szelepina
strona [3] prof. Nikita Pietrow, Kto rozstrzeliwał Polaków w 1940 r. w Katyniu, Charkowie, Kalininie. Nazwiska ukryte w archiwum
strona [4] dr. Piotr Łysakowski, Strzałem w tył głowy

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii II wojna światowa, III RP, Lata PRL, Po 1980 i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „Katyń. Zbrodnia i kłamstwa

  1. CIOCIABABCIA pisze:

    Izraelska gazeta donosi, jak Żydzi mordowali Polaków.

    Dziennik Izraela ?Maariv? ogłosił światu imiona sowieckich oficerów NKWD uczestniczących w mordzie katyńskim. Polski Żyd Abraham Vidro (Wydra), który mieszka teraz w Tel Awiwie, 21 lipca 1971 r. poprosił pismo o wywiad, bo chciałby, zanim umrze, wyjawić sekret o Katyniu. On opisał spotkanie z trzema Żydami, oficerami NKWD, w wojskowym obozie wypoczynkowym Rosji. Oni powiedzieli mu, jak uczestniczyli w mordzie Polaków w Katyniu.
    Byli to: sowiecki mjr Joshua Sorokin, por. Aleksander Susłow, por. Samyun Tichonow. Susłow zażądał od Vidro zapewnienia, że nie wyjawi tego sekretu do 30 lat po jego śmierci, ale Vidro obawiając się, że tak długo nie pożyje, zdecydował się wyjawić go wcześniej. Mjr Sorokin, ufając Vidro, powiedział: ?świat nie uwierzy czego ja byłem świadkiem?. Vidro mówił dziennikowi ?Maariv?:
    Żydowski mjr w sowieckiej tajnej służbie (NKWD) i dwóch innych oficerów bezpieczeństwa przyznali mi się, jak okrutnie mordowali tysiące polskich oficerów w lesie katyńskim. Susłow mówi do Vidro: ?Chcę ci opowiedzieć o moim życiu. Tylko tobie, ponieważ jesteś Żydem, czy możemy mówić o wszystkim? To nie robi żadnej różnicy dla nas? Mordowałem polaczków własnymi rękami! I do nich sam strzelałem.?

    Bardzo ważną informację podał pan Aleksander Barkaszow w roku 1994, lider partii o nazwie Rosyjska Jedność Narodowa. W wypowiedzi dla ?Życia Warszawy? z 4 października 1994 r. stwierdził: ?Wiem jaką tragedią jest dla was sprawa katyńska, ale oświadczam: polskich oficerów nie rozstrzelali Rosjanie. Sprawdzaliśmy przynależność przynależność etniczną enkawudzistów ? wykonawców wyroku. Wszyscy byli Żydami i wypełniali rozkazy sobie podobnych, stojących wyżej w ówczesnej hierarchii. Rosjanie są z natury przyjaźnie nastawieni do Polski?. Rzeź 15.000 niewinnych ludzi jest makabrycznym zadaniem nawet dla najbardziej zatwardziałego oprawcy. Stalin (prawdziwe nazwisko w jęz. pol.: Józef Dawid Dżugaszwili) zwrócił się do głowy tajnej policji sowieckiej, Żyda Ławrentija Berii. Obaj przedyskutowali masowe morderstwo i zdecydowali, że powinno to być wyłącznie zadaniem Żydów, którzy zajmowali czołowe stanowiska w tajnym aparacie. Ich odwieczna nienawiść do katolickich Polaków była powszechnie znana. KATYŃ ? izraelska gazeta donosi, jak Żydzi mordowali Polaków:
    http://www.polskapartianarodowa.org/stara_www/index2.php?option=com_content&a

    KATYŃ ? żydowska zbrodnia etniczna:
    http://raportnowaka.pl/news.php?typ=news&id=434

    Za:
    http://niepoprawni.pl/blog/4818/izraelska-gazeta-donosi-jak-zydzi-mordowali-polakow

    http://polonuska.wordpress.com/

    http://niszczsyjonizm.blogspot.com/2012/03/izraelska-gazeta-donosi-jak-zydzi.html

  2. Anna pisze:

    Boże, coś Rosję przez tak liczne wieki,
    Trzymał w ciemnościach na hańbę ludzkości,
    Coś jej odmawiał dotęd Twej opieki.
    Robiąc narzędziem tyraństwa i złości.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Lud nasz nieszczęsny racz oświecić Panie!

    Ty, coś niedawno tknięty jej spodleniem,
    Zesłał nam mężów, co światła promienie
    Rzucili na kraj i wolności tchnieniem
    Przygotowali z kajdan uwolnienie.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Pestlów, Hercenów, daj nam więcej, Panie!

    Daj naszej Rosji poczucie wolności,
    Niech w niej wytępia katowskie jaskinie,
    Daj iej poznanie ? ludów godności,
    Niech z barbarzyństwem despotyzm zaginie.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    ?jczyźnie naszej racz dać wolność, Panie!

    Boże, którego ramię sprawiedliwe,
    Żelazne berła świata władców kruszy,
    Zniszcz raz tyranów zamiary szkodliwe,
    Obudź nadzieie w biednej naszej duszy.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Z tyrańskiej władzy, racz wybawić, Panie!

    Znów naród polski ze łzami boleści,
    Krwią męczenników kreśli dziejów kartę.
    ?? ludom Rosji tyraństwa obwieści.
    I zrzuci piętno hańby niezatarte.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Od nowej hańby zbaw nasz naród, Panie!

    Gdy cała Polska żałobą okryta,
    Modlitwą, łzami ? swą wolność prosi,
    Sołdat krzyż łamie, morduje i chwyta
    Lud śpiewający, do fortec unosi.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Tak strasznej zbrodni racz odpuścić, Panie!

    ?, Polsko! Polsko! za twoje cierpienia.
    Któremi dręczy rząd dzikiej srogości,
    Lud Rosyi błaga Twego przebaczenia,
    Boś Ty lest dźwignią i jego wolności.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Z podłych służalców ?czyść Rosyę, Panie!

    Nie walczyć z Polską, ale iść jej śladem,
    Uczyć się od niej godności i zgody,
    Nie grzeszyć dzikim, zbójeckim napadem
    Na ziemię Polską i na jej swobody.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Takiem uczuciem racz nas natchnąć, Panie!

    I myśmy ofiar ponieśli już krocie,
    Podobnej Polsce ulegamy doli,
    ? żyjąc ciągle w hańbie i sromocie,
    Dźwigamy jarzmo ohydnej niewoli.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Zbudź synów Rosyi, miłosierny Panie!

    Boże wszechmocny! niech ta krew przelana,
    ?? ją broń nasza z Polski wytoczyła,
    Nie na nas spadnie, ale na tyrana,
    Którego ręce krew t? pobroczyła.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Krwawe morderstwa Rosyi, przebacz, Panie!

    Lud nasz nie pragnie dla zdobyczy boju,
    Nie chce już cudzej własności posiadać,
    Pragnie swobody używać w spokoju,
    Nie chce swych więzów innym ludom wkładać.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Z kajdan niewoli racz nas rozkuć, Panie!

    Lud Rosyi przeklnie wyrodnego syna,
    ?? krwią Polaków splami swoje dłonie,
    Matki i żony odepchną Kaina,
    Który zeszpeci zbrodnią swoje dłonie.

    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
    Wyrodnych synów, nie daj więcej, Panie!
    Anonim po 1847

  3. emka pisze:

    Nowy bilans Katynia
    Poznaliśmy z dokładnością do kilku dni datę śmierci rozstrzelanych w Smoleńsku i Katyniu jeńców obozu w Kozielsku. Z badań Aleksandra Gurjanowa z moskiewskiego Memoriału i ośrodka Karta wynika, że nowa, najbardziej precyzyjna liczba ofiar Katynia to 4415. >DALEJ

  4. emka pisze:

    Komunikat IPN W związku z pojawiającymi się w ostatnich dniach w rosyjskiej prasie informacjami podającymi w wątpliwość liczbę ofiar Zbrodni Katyńskiej >TREŚĆ KOMUNIKATU

  5. wirek pisze:

    Kłamstwo Katyńskie przykrywane było poza Polską. W Polsce szeptem mówiono i przekazywano przypuszczalną prawdę. Kłamstwo Smoleńskie jest chyba gorsze, bo pomimo nowoczesnych środków przekazu i techniki – kłamstwo wytwarzane jest i nagłaśniane w Polsce, co jest na rękę współsprawcom. Ci, którzy zadają pytania i próbują dojść do prawdy – są ośmieszani i oskarżani o brak równowagi psychicznej. Poza tym zmasowany atak medialny na naukowców jest potwierdzeniem na to, jak bardzo informacje nam przekazywane są „wiarygodne”. Szkoda tylko, że ci, którzy swoim nazwiskiem to firmują uważają nas – Polaków za kretynów. Ciekawe, co o na sądzi cywilizowany, normalny świat wiedząc, jakie detergenty medialne są w Polsce stosowane.

  6. emka pisze:

    Warszawskimi ulicami przeszedł w niedzielę po raz siódmy Katyński Marsz Cieni >OBSZERNA RELACJA

  7. emka pisze:

    Pałac Prezydencki: Lekcja historii poświęcona zbrodni katyńskiej
    13 kwietnia 1943 r., który upamiętnia Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej to w polskiej historii data tragiczna, bez której nie można zrozumieć naszej współczesności
    —mówił w środę prezydencki minister Wojciech Kolarski na lekcji historii poświęconej zbrodni katyńskiej.
    W lekcji, która odbyła się w środę w Pałacu Prezydenckim wzięła udział młodzież ze szkół z całego kraju. […]
    CZYTAJ DALEJ I ZOBACZ ZDJĘCIA:
    http://wpolityce.pl/historia/288682-palac-prezydencki-lekcja-historii-poswiecona-zbrodni-katynskiej-galeria

  8. emka pisze:

    W Dniu Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej przed Muzeum Katyńskim na warszawskiej Cytadeli odprawiona została polowa msza św., której przewodniczył Biskup Polowy WP ks. Józef Guzdek. Bezpośrednio po mszy św., sprawowanej w intencji ofiar Zbrodni Katyńskiej, złożone zostały kwiaty i zapalone znicze przy tablicach upamiętniających nazwiska poległych i miejsca ich straceń. […]
    CZYTAJ DALEJ:
    http://wpolityce.pl/polityka/288694-hold-ofiarom-katynia-zycie-dopisalo-jeszcze-jedno-tragiczne-zdarzenie-zwiazane-z-ludobojstwem-katynskim-zdjecia

  9. emka pisze:

    29 marca 1943 r. Niemcy rozpoczęli ekshumację zwłok z masowych grobów odkrytych w lutym 1943 r. w Katyniu.
    http://dzieje.pl/kalendarz_historyczny/29/marca

  10. emka pisze:

    3 kwietnia 1940 r. NKWD rozpoczęło likwidację obozu w Kozielsku.

  11. emka pisze:

    MOCNA odpowiedź burmistrzowi New Jersey – Kukiz publikuje listę Żydów zamordowanych w Katyniu
    ,,O tym, że burmistrz New Jersey jest aroganckim, antypolskim chamem mieliśmy okazję przekonać się parę dni temu przy okazji jego wpisu na twitterze dot. marszałka Karczewskiego” – pisze Paweł Kukiz na facebooku.
    ,,Ale pierwszy raz spotykam się z sytuacją, w której Żyd chce marginalizować pomnik poświęcony ofiarom II wojny światowej- w tym również jego współbraciom. Steven Fulop. Żyd – antysemita. Kuriozum” – dodaje polityk.
    I publikuje listę Żydów zamordowanych w Katyniu:

    ZOBACZ LISTĘ:
    https://www.orange.pl/zamawiam-swiatlowod?gclid=EAIaIQobChMIqJOJuNH02gIVCMWyCh0ZFAi0EAEYASAAEgK5X_D_BwE

  12. emka pisze:

    List otwarty prezesa IPN dr. Jarosława Szarka do prof. Grovera Furra i władz Uniwersytetu Montclair w sprawie sprawców zbrodni katyńskiej.

    Władze Uniwersytetu Stanowego Montclair Szanowny Panie Profesorze i Władze Uniwersytetu Stanowego Montclair, ze zdumieniem i niedowierzaniem przyjąłem zaprezentowane przez Pana Profesora Grovera Furra tezy na temat sprawców zbrodni katyńskiej, opublikowane pod linkiem https://msuweb.montclair.edu/~furrg/katyn_memorial_day.html Dzisiaj – po dziesięcioleciach kłamstw – prawda na temat okoliczności mordu w lesie katyńskim nie budzi najmniejszych wątpliwości. Zdumiewające jest, iż kompromitujące kłamstwa na jej temat rozpowszechnia Profesor związany z Montclair State University.

    Za tę niespotykaną w dziejach zbrodnię, dokonaną na oficerach – jeńcach wojennych, odpowiada Związek Sowiecki. Świadczą o tym ustalenia badaczy historii na całym świecie, efekty postępowań śledczych w Polsce i w Rosji, odnalezione dokumenty i liczne relacje. Sowieckiej odpowiedzialności nie kwestionował ostatni przywódca Związku Sowieckiego Michaił Gorbaczow i kolejni prezydenci Federacji Rosyjskiej. W 1993 roku Borys Jelcyn osobiście przekazał na ręce polskich władz państwowych rozkaz biura politycznego sowieckiej partii komunistycznej, polecający fizyczną likwidację tysięcy polskich oficerów w 1940 r.
    […]

    DALEJ:
    Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/197337,za-zbrodnie-odpowiada-zwiazek-sowiecki.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.