Józef Cyrankiewicz

Józef Cyrankiewicz (ur. 23.04.1911 w Tarnowie, zm. 20.01.1989 w Warszawie) – działacz socjalistyczny i komunistyczny, członek władz PPS i PZPR, pięciokrotny premier RP i PRL w latach 1947-1952 i 1954-1970 (funkcję tę sprawował najdłużej w historii Polski), przewodniczący Rady Państwa. Z zawodu prawnik i dziennikarz, z wyboru karierowicz, dyktator komunistyczny i zdrajca narodowy.

 

Wywodził się z patriotycznej rodziny o inklinacjach narodowych (ojciec jego był endeckim działaczem w Galicji, a z zawodu geodetą). Bratem Józefa Cyrankiewicza był Jerzy Cyrankiewicz (ur. 1920, zm. 1960) – polski lekarz praktykujący w Szkocji, działacz Młodzieży Wszechpolskiej, żołnierz Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich, uczestnik bitwy o Tobruk i kampanii włoskiej, działacz polonijny.

Podczas studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, których nie ukończył, bardzo szybko związał się z krakowskimi komunistami z PPS. Od 1931 działał w PPS i Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej. Od 1935 sekretarz Okręgowego Komitetu Robotniczego PPS w Krakowie.

Jako oficer rezerwy WP wziął udział w kampanii wrześniowej. Od jesieni 1939 na czele PPS-WRN i GL PPS w okręgu krakowskim. Wraz z GL PPS podporządkował się Związkowi Walki Zbrojnej, zostając zaprzysiężonym oficerem tej organizacji. W czasie II wojny światowej był jednym z czołowych działaczy PPS WRN. Kierownictwo tej organizacji planowało jego kandydaturę na stanowisko zastępcy Delegata Rządu na Kraj z ramienia PPS.

Według oficjalnych źródeł aresztowany w 1941 roku i osadzony w więzieniu przy Montelupich, a rok później przewieziony do Auschwitz. Według źródeł nieoficjalnych i zeznań kilku więźniów obozu, przebywał w Oświęcimiu już w 1940 roku. Można przypuszczać, że rok 40 podawany był w pierwszej wersji, mającej skonstruować oficjalny życiorys Cyrankiewicza, a wiązało się to ściśle z przybyciem w tym roku do KL Auschwitz rotmistrza Witolda Pileckiego i próbą połączenia dwóch historii w jeden chwalebny życiorys. Witold Pilecki aresztowany w Warszawie w 1940 roku, kierując się rozkazem wniknięcia do obozu Auschwitz, nie podjął ucieczki i nie zgodził się na wykupienie z rąk hitlerowców. Jego bohaterska misja rozpoczęła się 21 września i trwała trzy lata. Pilecki, występujący w KL Auschwitz jako Tomasz Serafiński, otrzymał numer obozowy 4859. Pracował w obozie w różnych komandach; był sprzątającym, pielęgniarzem, stolarzem, rzeźbiarzem. W ciągu kilku tygodni zorganizował zalążki konspiracji obozowej. Posłużył się modelem utajnionych „piątek”, które miały bardzo ograniczone kontakty pomiędzy sobą. Bazą było pięć górnych „piątek”, niezależnych i nic o sobie nie wiedzących, które rozwijały się w dolne „piątki”. Pierwsza „górna piątka” powstała jesienią 1940, druga dopiero w marcu 1941. Do pierwszej „piątki” należeli: Władysław Surmacki – nr 2759. Władysław Dering – nr 1723. Jerzy de Virion – nr 3507. Eugeniusz Obojski – nr 194. Alfred Stössel – nr 435. Organizacja przyjęła nazwę Związek Organizacji Wojskowych.

Z biegiem czasu organizacja rozrosła się do wielu komórek ulokowanych w kilku komandach obozu. Należeli do niej m.in. narciarz Bronisław Czech i artysta rzeźbiarz prof. Xawery Dunikowski. Objęła nawet kilku więźniów funkcyjnych. Szpital obozowy stał się ważną enklawą konspiracji. Zorganizowano pierwszy kontakt z ludnością cywilną poza obozem, którą wykorzystano dla przerzutu lekarstw. Konspiracja miała własny sąd, wydawała wyroki śmierci na kapusiów, które wykonywano przy pomocy wszy zakażonych tyfusem, albo zamieniając kartoteki więźniów z wyrokami śmierci wydanymi przez Niemców. Spenetrowano również tzw. Aufnahmenkommando Oddziału Politycznego – Politische Abteilung, czyli obozowego Gestapo.

Józef Cyrankiewicz trafił do KL Auschwitz – według wersji oficjalnej – z więzienia na Montelupich w Krakowie 4 września 1942 [nr 62933]. W obozie Cyrankiewicz współpracował z socjalistami, oraz z komunistami niemieckimi i austriackimi – wszyscy podejrzewani o współpracę z Politische Abteilung [obozowym Gestapo]. Od niemal pierwszego dnia Cyrankiewicz otrzymał status więźnia funkcyjnego i w krótkim czasie awansował na blokowego pisarza. Przyjaźnił się z obozową śmietanką kapo i nadzorcami. Zaangażowany w ruch konspiracyjny prowadził szeroko zakrojoną agitację polityczną wśród więźniów. Po nieudanej ucieczce z obozu spędził w bunkrze przy Gestapo trzy tygodnie, po czym został wypuszczony i powrócił na eksponowane stanowisko pisarza. 26 czerwca 1944, przed transportem do Buchenwaldu, Henryk Baroszewicz, członek kierownictwa ZOW, wtajemniczył Cyrankiewicza w konspirację obozową związku. Wkrótce potem nowy więzień Auschwitz, inspektor katowicki AK, Wacław Stacherski, przekazał mylną informację jakoby Cyrankiewicz był przywódcą ZOW. Na podstawie tej informacji, latem 1944, komendant Okręgu Śląskiego AK, płk. Zygmunt Janke „Walter” mianował konspiracyjnie Józefa Cyrankiewicza „Rota” dowódcą ZOW.

Tak zrodziła się legenda „Cyrankiewicza-bojownika oświęcimskiego”, rozdmuchana natychmiast po wojnie przez komunistyczną propagandę. Po powrocie do Polski Cyrankiewicz odszukał prawdziwego Tomasza Serafińskiego i dowiedział się od niego o roli Pileckiego w Auschwitz. Po powrocie samego Pileckiego miał mu pośrednio zaproponować ujawnienie się i milczenie w zamian za zapewnienie bytu materialnego. W meldunku nr 6 z 4 września 1946, Pilecki wspomina Cyrankiewicza i to, iż ten spotkał się z Serafińskim i szukał materiałów do referatu „Oświęcim walczący”.

Maria Bielecka wspomina:

„Kiedy po powrocie do Polski [1946] odwiedził mnie Witold Pilecki, powiedziałam mu, że straciłam okazję do wysłuchania relacji o Oświęcimiu. Witold uśmiechnął się: „Ten odczyt się nie odbył. Miał go wygłosić Cyrankiewicz. Kiedy dowiedziałem się o tym, napisałem do niego, że jestem w posiadaniu dokumentu dotyczącego jego pobytu w Oświęcimiu. I jeżeli on ośmieli się mówić o konspiracji w Oświęcimiu, to ja opublikuję posiadany dokument. Odczyt się nie odbył”.

Kilkadziesiąt lat po tamtych wydarzeniach polskie gazety opublikowały wywiad z bratankiem Witolda Pileckiego, w którym Krzysztof Pilecki odpowiadając na pytania Jadwigi Knie – Górnej stwierdził: „Stryj doskonale wiedział, że jego przeszłość (Cyrankiewicza) w KL Auschwitz była zupełnie inna niż ta, którą rozpowszechniały władze PRL. Według tej drugiej, Cyrankiewicz był bohaterem oświęcimskim i założycielem obozowej organizacji konspiracyjnej. Prawda jednak była inna. Józef Cyrankiewicz w obozie popełnił mnóstwo nikczemnych czynów. Był esesmańskim donosicielem. Przez niego zginęło wiele osób. Stryj ułożył w całość fragmenty dramatycznych zbiegów okoliczności. Doszedł do tego, że po kolei ginęli bez śladu ci członkowie organizacji konspiracyjnej, którzy mieli bliższy kontakt z Cyrankiewiczem.”

27 grudnia 2007 tygodnik „Wprost” opublikował artykuł na temat domniemanego szpiegostwa Józefa Cyrankiewicza na rzecz Gestapo. Odezwali się naoczni świadkowie i potwierdzili podane przez pismo fakty. Jednak oficjalne źródła niczego nie wykazały, chociaż wiadomym jest, że przez wiele lat Cyrankiewicz miał szeroki dostęp do akt obozowych, a nawet wypożyczał te bardziej dla niego interesujące.

Rotmistrz Pilecki uciekł z obozu w 1943 roku i natychmiast zaangażował się w walkę podziemną z okupantem. Był oficerem AK. Przeszedł przez powstanie warszawskie i emigrację. Powrócił do kraju w 1946 roku, pracując nadal w podziemiu. Aresztowany przez UB 8 maja 1947 roku, oskarżony o szpiegostwo został osądzony i skazany na karę śmierci. Jedyną osobą, która mogła ułaskawić Pileckiego był Józef Cyrankiewicz. W trakcie procesu prokurator odczytał pismo od Cyrankiewicza skierowane do sądu. W piśmie tym potępiał Pileckiego i odżegnywał się od znajomości z oskarżonym i tym samym odsuwał szansę na ułaskawienie. Wyrok wykonano strzałem w tył głowy. Nikt nie wie gdzie pochowano rotmistrza Witolda Pileckiego.

Po zwolnieniu z obozu na wiosnę 1945, znalazł się we władzach koncesjonowanego przez komunistów PPS, wchodząc w skład Rady Naczelnej PPS. Na stanowisku tym znajdował się do 1948. Od lipca 1945 do grudnia 1948 pełnił jednocześnie funkcję sekretarza generalnego Centralnego Komitetu Wykonawczego PPS, oraz członka Komisji Politycznej Centralnego Komitetu Wykonawczego (od listopada 1945 do grudnia 1948). Od 1946 do 1949 był również prezesem Polskiego Związku byłych Więźniów Politycznych.

Należał do działaczy socjalistycznych, którzy opowiedzieli się za ścisłą współpracą z komunistami z Polskiej Partii Robotniczej, licząc na szybka karierę polityczną. Wpłynęło to na popieranie przez Cyrankiewicza frakcji w PPS, sympatyzującej z komunistyczną PPR i dążącej do wspólnego bloku politycznego z tą partią, już w roku 1945. W listopadzie 1946 wszedł w skład TRJN na czele z Edwardem Osóbką-Morawskim, jako minister bez teki. W 1945 upomniał się u Stalina o działacza ludowego Stanisława Mierzwę, przetrzymywanego w ZSRR pomimo upłynięcia wydanego wyroku po procesie szesnastu. Nie zareagował natomiast na prośbę o ułaskawienie Witolda Pileckiego (pełniącego w latach okupacji niemieckiej bohaterską misję w obozie koncentracyjnym Auschwitz), którą skierowała do niego żona Pileckiego, Maria w 1948, mało tego sam naciskał na sąd aby Pileckiego jak najszybciej skazać na karę śmierci. Po sfałszowanych przez komunistów wyborach do Sejmu Ustawodawczego w 1947, dnia 5 lutego 1947 stanął na czele nowego rządu, zdominowanego przez zdrajców komunistycznych. Będąc premierem (o jego wyborze zadecydowano wcześniej na Kremlu), prowadził politykę podporządkowaną ZSRR – m.in. bez sprzeciwu rezygnując z udziału Polski w planie Marshalla. Zwalczał również polityków PPS, którzy bronili jej niezależności i zdominowania przez komunistów, ostro krytykując m.in. Zygmunta Żuławskiego (jednego z działaczy PPS i posła na Sejm Ustawodawczy). Dążył wówczas do połączenia PPS i PPR, co oznaczało faktycznie rezygnację z zasad ideowych socjalizmu (nawet w zakresie działalności ówczesnej PPS, tolerowanej przez komunistów z PPR), oraz w końcu wchłonięcie przez PPR – co nastąpiło formalnie na Kongresie Zjednoczeniowym w grudniu 1948, kiedy powstała PZPR (po przeprowadzeniu czystek w szeregach PPS). Podczas Kongresu Zjednoczeniowego Cyrankiewicz został wybrany w skład Komitetu Centralnego PZPR, oraz został Sekretarzem KC PZPR i Biura Organizacyjnego PZPR (pozostając na tych stanowiskach do 1971). Funkcję premiera RP Cyrankiewicz pełnił do 1952. W latach 1947-1972 nieprzerwanie był posłem na Sejm RP (na Sejm Ustawodawczy) i PRL (I, III, IV i V kadencji).

W 1952 Cyrankiewicz musiał zrzec się stanowiska premiera na rzecz Bolesława Bieruta, co nastąpiło po uchwaleniu Konstytucji PRL, obejmując 21 listopada 1952 funkcję wicepremiera. W okresie 1952-1956 przewodniczył Zarządowi Głównemu Towarzystwa Przyjaźni Polsko- Radzieckiej, będąc równolegle członkiem Prezydium Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Narodowego. Od marca 1954 wszedł w skład Biura Politycznego KC PZPR. 18 marca 1954, w efekcie podziału władzy wśród komunistów (co było konsekwencją sporów w PZPR po śmierci Stalina w 1953) ponownie został premierem, i pozostawał na tym stanowisku do momentu protestów społecznych Grudnia 1970. W tym okresie jako premier (oraz wcześniej, w okresie stalinizmu), aktywnie angażował się w akcje wymierzone w Kościół katolicki w Polsce, w szczególności w czasie obchodów milenijnych w 1966.

W czasie wydarzeń Czerwca 1956 opowiedział się przeciwko robotnikom i nakazał oddziałom LWP i Korpusowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego brutalnie stłumić powstanie robotnicze w Poznaniu. Wówczas, 29 czerwca 1956, w przemówieniu na antenie Polskiego Radia w Poznaniu stwierdził iż: „Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej Ojczyzny.”. Był wówczas zwolennikiem umiarkowanych reform polityczno-gospodarczych, nie opowiedział się jednak jednoznacznie za konkretnymi zmianami w okresie walk frakcyjnych w PZPR pomiędzy stronnictwami tzw. natolińczyków i puławian w 1956. Po wydarzeniach politycznych z roku 1956 wspierał Władysława Gomułkę, ówczesnego przywódcę frakcji puławian w PZPR, czym utorował mu drogę do władzy.

W czasie kryzysu politycznego Marca 1968 wystąpił ostro przeciwko protestującym studentom. W odpowiedzi na list Koła Poselskiego Znak (protestującego przeciwko antyinteligenckiej i antysemickiej nagonce władz PRL), 10 kwietnia 1968 w Sejmie wygłosił demagogiczną mowę potępiającą uczestników protestów społecznych.

Podczas protestów robotniczych Grudnia 1970 zaakceptował decyzję Gomułki o strzelaniu do robotników i przyjął ją do realizacji jako premier rządu. W konsekwencji tych wydarzeń 23 grudnia 1970 został odsunięty od ważnych stanowisk w państwie i partii, następnie mianowano go na funkcję przewodniczącego Rady Państwa, którą sprawował krótko do 27 marca 1972. 6 maja odszedł również z władz ZBoWiD (był przewodniczącym Rady Naczelnej związku nieprzerwanie od 1949). W 1972 nie został również wybrany do Sejmu, a w grudniu 1975 odszedł z KC PZPR.

Po odejściu z czynnej polityki zaangażował się wtzw. ruchu „walki o pokój”, przyjmując w 1973 funkcję przewodniczącego Ogólnopolskiego Komitetu Pokoju, wybrany w skład Prezydium Światowej Rady Pokoju w Sztokholmie (był nim do 1986). Przyczynił się do utrwalenia systemu komunistycznych rządów w Polsce, co uznawały kolejne ekipy rządzące PRL. Wyrazem tego było jego symboliczne członkostwo w kontrolowanym przez PZPR Froncie Jedności Narodu (do 1983 Cyrankiewicz wchodził w skład Prezydium Ogólnopolskiego Komitetu FJN). Do końca życia był także członkiem Rady Naczelnej ZBoWiD.

W jego pogrzebie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie uczestniczył m.in. I sekretarz KC PZPR, Przewodniczący Rady Państwa gen. armii Wojciech Jaruzelski oraz prezes Rady Ministrów, członek Biura Politycznego KC PZPR Mieczysław Rakowski, który wygłosił pożegnalne przemówienie w imieniu władz partyjnych i państwowych PRL.

Akceptował rozmowy z dziennikarzami, nigdy jednak nie zgadzał się na nagrywanie rozmów (z wyjątkiem oficjalnych przemów), notatki i publikacje tego, co powiedział. Prywatne notatki zwykle darł i niszczył.

http://www.ivrozbiorpolski.pl

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, II wojna światowa, Lata PRL i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Józef Cyrankiewicz

  1. abst pisze:

    Chyba już nasza obecna inteligencja osiągnęła dno głupoty i moralnego upodlenia,a dziennikarze w swej służalczości szczególnie !!! No bo jeśli dzisiaj pokazuje się panią Andrycz w TV,opowiadającą o swoim mężu-Józefie Cyrankiewiczu same „chwalebne” rzeczy,to jak to się ma do treści powyższego artykułu???
    Aleśmy dopuścili BARANÓW do władzy ? Intelekt i rozum w odstawce,a liczą się siłownie,puste łby,złodzieje,cwaniacy i wszystko …”tu i teraz „-jak powiedział premier.
    Czy są szanse na odnowę ???

  2. yuhma pisze:

    Naprawdę coś takiego w TV poszło???

  3. Andrzej Tym pisze:

    Kuroń poinformował o dwukrotnym wykupieniu przez J. Cyrankiewicza z aresztu Gestapo Jana „Karskiego” (Kozielewskiego „legendarnego kuriera AK” a po wojnie „odkupiciela nawszycfh grzechów”(„polskiego holocaustu”) i otwartego wielbiciela”wspamniałych ludzi w aparacie PRL tacy jak Cyrankiewicz, Minc i Berman” (według wypowiedzi w czasie promocji swej ksiażki „Podziemne Państwo” w lublinie w 1999r). Po aresztowaniu przez Gestapo Cyrankiewicz znalazł sie w Auschwitz i tam jako wiezień polityczny wciagniety został do obozowej konspiracji Pileckiego dzieki czemu otrzymał bardzo korzystną funkcje pisarza. Następnie przxeniesiony został do Mauthausen ( w Austrii) dokad przeniesieni zostali także Szymon Wiesenthal i ze Stuthof (pod Gdańskiem) fałszywy „komendant czerwonych gdyńskich kosynierów” Kazimierz Rusinek b yły działacz PPS z Gdyni. Rusinek podobnie jak Cyrankiewicz został wprowadzony do konspiracji w Stutthof , ktora szybko została wymordowana a Rusinek został „capo” i podpisywał się jako „Rushin”. Po wyzwoleniu Mauthausen przez Amerykanów Rusinek został szefam „Biura przepustek i Pomocy dla więźniów” zaś Szymon Wiesenthal wyszedł z obozowej „izby chorych” „doktora śmierć”, która normalnie pełniła funkcje poczekalni przed zastrzykiem fenolu i bedac oslabiony (miał 180cm wzrostu i wazył wówczas 40 kg) dowlukł sie do „Biurqa Przepustek” o godz 17 w celu otrzymania przepustki dla poprawy samopoczucia (nie miał zamiaru wyjśćia poza obóz). Rusinek kazał mu przyjść następnego dnia gdyż biuro według informacji na dzwiach działa do godz 17. Molestowany o wydanie przepustki Rusinek poinformował Wiesenthalo „ty Żydzie muzułmanie myślałeś , że przeżyjesz” i wciągnął go między baraki kopiąc i bijąc. Wspólwięźniowie interweniowali i zaprowadzili Kazimierza Rusinka do aresztu z SSmanami. Nastepnego dnia Cyrankiewicz namówil Wiewsenthala do pójścia do amerykańskiego komendanta i oswiadczenia, że nie ma prertensji do Rusinka gdyz „obozowe koszmary zaszkodziły mu na głowę” co Wiesenthal uczynił. Razem wrócili do Polski i Cyrankiewicz zrobil Rusinka m inn wiceministrem Kultury ( z kompetencjami rzydzielania papieru na publikacje czyli jakby dodatkowej cenzury). Jeszcze w okresie „transformacji” Rusinek występował w cyklicznych audycjach w tv ucząc młodzież patriotyzmu i pełnił funkcje właściwie jakby pierwszego ministra ds kombatantów. Artykuł na ten temat ukazał sie w „Dienniku Bałtyckim” po autoryzacji przez Szymona Wiesenthala, który juz był znanym pogromca byłych SSmanów.

  4. małoopolski pisze:

    znakomita strona. przypadkowo na nią wszedłem i oniemiałem a więc są w Polsce jeszcze ludzie i siły nie zaczadzone przez GW i TVn , rozumiejące co to Polskość i nie pozwalające na to by tragedię w Jedwabnym nazwać zbrodnią polaków na współobywatelach zaś masakrę robotników na wybrzeżu nazwać wydarzeniami grudniowymi.
    Bardzo proszę o przysyłanie mi jakiś informacji o nowych artykułach czy ciekawych linkach

    z poważaniem
    adam małopolski

    • demonica pisze:

      Dziękujemy za uznanie . Niestety prośby spełnić nie możemy, prosimy zaglądać na stronkę, stale jest coś nowego – aktualnego lub historycznego. Pozdrawiamy.

  5. Cyrus pisze:

    Jestem pod wrażeniem artykułów zamieszczonych w „Hej-kto-Polak”
    Największa zbrodnia Cyrankiewicza to nie ułaskawienie Rotmistrza Pileckiego.
    W swoich wspomnieniach Jan Nowak Jeziorański bardzo pozytywnie ocenił zachowanie J.C. we wrześniu 1939 (wyróżniał się swoją dzielną postawą wśród zagrożonych dostaniem się w ręce wroga, tylko on właściwie odczytał intencje wkraczających Sowietów).
    W 1956 zapobiegł razem z Gomułką wkroczeniu Sowietów do Polski, którzy zrobiliby to samo co na Węgrzech. Oprócz tego, że wiele razy zachował się podle był realistą
    i w pewnym stopniu też patriotą.

    • wolnomyśliciel pisze:

      Teza postawiona w w/w artykule jest bardzo prawdopodobna i znajduje potwierdzenie w opowiadaniach mojego dziadka Stanisława uczestnika strajków chłopskich w 1937 r. w województwie tarnowskim oraz więźnia obozu w Auschwitz i Buchenwald od lutego 1943 r do wyzwolenia przez amerykanów w 1945 r. Dziadek wspominał , iż J.Cyrankiewicza znał bardzo dobrze i jak opowiadał był on blokowym czyli jak mówił ,, panem życia i śmierci”. Pamiętam , iż jeszcze w drugiej połowie lat sześćdziesiątych dziadek był odwiedzany przez dziennikarzy i osoby piszące różnego rodzaju prace na temat życia w obozie gdyż stanowił on źródło wiedzy w tym zakresie ze względu na relatywnie długi okres przebywania w obozie w zasadzie do końca tj.do wyzwolenia przez wojska amerykańskie . Wyjaśniam , iż więźniowie z Auschwitz byli przenoszeni m.in do Buchenwaldu w związku ze zbliżająca się armią sowiecką. Nadmieniam , iż chwili ujawnienia przez dziadka informacji dotyczących ówczesnego premiera jego życie uległo ,,diametralnej zmianie” co łatwo sobie wyobrazić. Dziadek był praktykiem w zasadzie analfabetą , ale jego opowiadania na temat życia obozowego sprawiły , iż byłem zwolniony z czytania opowiadań Borowskiego jako lektur szkolnych gdyż moja wiedza na ten temat miała podstawy źródłowe . Za przedmiotową tezą przemawia fakt , iż osoby pochodzenia żydowskiego miały niewielkie szanse na przeżycie obozu koncentracyjnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.