Geremek: Aparat „Solidarności” musi zostać zlikwidowany

GeremekBiografia szczególnej troski. Jesienią przyszło mi zeznawać przed warszawskim sądem ws. o naruszenie dóbr osobistych Bronisława Geremka. Kamieniem obrazy okazał się fragment filmu Towarzysz generał idzie na wojnę, w którym cytowałem tajną depeszę ambasadora NRD o sytuacji w Polsce przed wprowadzeniem stanu wojennego – pisze Grzegorz Braun

strona [2] Piotr Gontarczyk, To są słowa Geremka
strona [3] Internowani farciarze
strona [4] O Geremku tylko na sali sądowej. Rozmowa z Pawłem Nowackim [15.12.2013]

zobacz: Prof. Krzemiński piętnuje program Pospieszalskiego za materiał o Geremku. Fragmenty raportu [18.06.2013]

***

Wczesną jesienią przyszło mi zeznawać przed warszawskim sądem w sprawie o naruszenie dóbr osobistych Bronisława Geremka (1932–2008). Kamieniem obrazy okazał się fragment filmu Towarzysz generał idzie na wojnę, w którym cytowałem tajną depeszę ambasadora NRD (komunistycznych Niemiec) o sytuacji w Polsce na krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego (1981). Nadając pilny szyfrogram do Berlina, ambasador Horst Neubauer powołuje się na Stanisława Cioska, wysoko postawionego aparatczyka i jednocześnie poufny kontakt służb PRL i NRD.

Oto inkryminowany cytat: Właśnie miałem osobliwą rozmowę z szefem ekspertów „Solidarności” Geremkiem – donosi Ciosek – Nie wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzystencja pomiędzy „Solidarnością” w obecnej formie a socjalizmem realnym jest już niemożliwa. Konfrontacja siłowa nieuchronna. (…) Aparat „Solidarności” musi zostać zlikwidowany przez państwowe organy władzy.

Proponuję przeczytać raz jeszcze – bo zapewne i Szanowny Czytelnik z trudem wierzy własnym oczom: oto jeden z prominentnych autorytetów opozycyjnych w poufnej rozmowie ponagla komunistów do szybkiej rozprawy z ruchem narodowym. Dlaczego – to łatwiej zrozumieć po przeczytaniu kolejnych zdań szyfrogramu Neubauera:

Po siłowej konfrontacji „Solidarność” mogłaby na nowo powstać, ale jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego oblicza i bez ambicji sięgnięcia po władzę. Być może, kontynuował Geremek, takie umiarkowane siły, jak Wałęsa mogłyby zostać zachowane.

Pamiętajmy, że relacjonowana rozmowa odbywa się już po drugiej turze Pierwszego Zjazdu NSZZ „Solidarność”, kiedy to ostatecznie rozwiały się nadzieje komunistów na poddanie Związku kontroli – zarówno zewnętrznej, ze strony służb, wojska i aparatu partii komunistycznej, jak i wewnętrznej, poprzez agenturę oraz tych działaczy i doradców, których wcale nie cieszy dynamika patriotycznego ruchu. Notabene: plan Geremka zostanie ostatecznie zrealizowany w roku 1989, gdy powstanie neo‑Solidarność – już bez większości członków Komisji Krajowej „S” wybranych na Pierwszym Zjeździe.

Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana”
lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.

za: http://grzegorzbraun.pl/

17.09.2013 Zeznania na procesie o zniesławienie przeciwko Janowi Pospieszalskiemu, z powództwa Marcina Geremka

Grzegorz Braun [najlepsze momenty]

Grzegorz Braun [całość]

Antoni Macierewicz

Bronisław Wildstein

 

Program Jana Pospieszalskiego  Bliżej [8.12.2011] Kogo gryzie sumienie po ofiarach stanu wojennego zaowocował „sensacją”. Był nią wyszperany w aktach Stasi szyfrogram ambasadora NRD w Warszawie świadczący o zdradzie Bronisława Geremka.

Oświadczenie Jana Pospieszalskiego ws. listu Fundacji im. prof. Bronisława Geremka

Odnoszący się do osoby prof. Bronisława Geremka dokument znany jest od kilkunastu lat, jego autentyczność nie została nigdy podważona naukowo.

Fundacja Centrum im. prof. Bronisława Geremka wystosowała list, w którym zarzucono mi nierzetelność, stronniczość, rozpowszechnianie oszczerstw, szkalowanie i zniesławianie Bronisława Geremka, a także obrzydzanie polskiej demokracji. Jednocześnie program „Jan Pospieszalski: Bliżej” porównany został do propagandy czasów PRL. Najważniejsza jest jednak konkluzja. Autorzy tego listu oczekują od prezesa KRRiT oraz TVP stosownej i szybkiej reakcji.

Choć w liście nie sprecyzowano, jak ma wyglądać ta stosowna i szybka reakcja, w mediach związanych z Agorą – wydawcą „Gazety Wyborczej” pojawiły sie liczne publikacje, w których formułowano mniej lub bardziej czytelne żądania zawieszenia programu czy wręcz wyrzucenia mnie z TVP.

Z uwagi na ścisłe powiązania personalne Fundacji Centrum im. prof. Bronisława Geremka z „Gazetą Wyborczą”, apel do prezesa TVP, jak i napastliwe publikacje medialne odbieram jako wspólne stanowisko.

W programie pokazaliśmy fragmenty filmu „Towarzysz generał idzie na wojnę”, mówiącego o okolicznościach wprowadzenia stanu wojennego. Do studia zaproszeni zostali goście o rodowodach solidarnościowych, których dzielą dziś i oceny najnowszej historii, i sympatie polityczne. Byli to: Andrzej Celiński, Andrzej Czuma, Bronisław Wildstein i współautor filmu Grzegorz Braun. Każdy z rozmówców miał możliwość zaprezentowania własnego zdania na temat prezentowanych w programie materiałów filmowych.

Odnoszący sie do osoby prof. Bronisława Geremka, a przywołany w programie dokument, który wzbudził takie emocje, znany jest od kilkunastu lat, zarówno polskim jak i niemieckim historykom. Pochodzi z archiwum Urzędu Gaucka i cytowany był wielokrotnie m.in. na łamach wydawnictw Paryskiej Kultury, w TVP, jak też omawiany w fachowych publikacjach. Jego autentyczność nie została nigdy podważona naukowo.

Zakwestionowany został jedynie przez Stanisława Cioska. Powoływanie się dziennikarzy „Gazety Wyborczej” i TVN na świadectwo byłego członka aparatu totalitarnego państwa, jest tak samo wiarygodne, jak powoływanie się na oświadczenia zomowców z plutonu specjalnego w sprawie masakry w KWK „Wujek”.

Wielość krytycznych wystąpień wobec mnie i programu „Bliżej” odbieram jako działania obliczone na usunięcie naszego cyklu z TVP. Tego rodzaju nacisk wpływowych politycznie prywatnych koncernów medialnych na prezesa TVP i Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, należy traktować jako ingerencję w decyzje personalne publicznych mediów. Jest to sprzeczna z zasadą pluralizmu próba łamania niezależności telewizji publicznej przez inne media i prywatnych nadawców.

Jan Pospieszalski

http://solidarni2010.pl/

 

KTO STOI ZA NAGONKĄ NA POSPIESZALSKIEGO?

Po programie „Jan Pospieszalski: Bliżej”, w którym mówiono o dokumencie historycznym demaskującym Bronisława Geremka, rozpoczął się frontalny atak na Jana Pospieszalskiego. Sygnał do nagonki dała Fundacja im. Bronisława Geremka, która wystosowała do TVP list potępiający „perfidne” działania dziennikarza. Portal Niezalezna.pl sprawdził, kto stoi za tą nieznaną dotąd szerzej instytucją.

Niespodzianki nie było. We władzach fundacji, która ma działać „na rzecz rozwoju instytucji społeczeństwa obywatelskiego i kształtowania postaw społecznych”, zasiadają mianowicie:

  • Adam Michnik – redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”
  • Helena Łuczywo – była wiceprezes Agory, dziennikarka związana z „GW”
  • Mikołaj Dowgielewicz – urzędnik obecnego rządu, sekretarz stanu ds. europejskich MSZ
  • Jacek Dubois – adwokat, znany m.in. z bronienia gangsterów z mafii pruszkowskiej
  • Jacek Krawiec – prezes PKN Orlen
  • Tadeusz Mazowiecki – były premier, współtwórca Unii Demokratycznej i Unii Wolności
  • Adam Rotfeld – były minister spraw zagranicznych. W znajdujących się w IPN dokumentach SB figuruje jako kontakt operacyjny pod czterema pseudonimami: „Rauf”, „Rad”, „Ralf” i „Serb”.
  • Aleksander Smolar – prezes Fundacji Batorego, były członek Związku Młodzieży Socjalistycznej, PZPR, Unii Demokratycznej i Unii Wolności
  • Maciej Witucki – prezes Telekomunikacji Polskiej

Ciekawa jest też lista partnerów Fundacji im. Bronisława Geremka – znajdujemy na niej niezwykle zasłużone „na rzecz rozwoju instytucji społeczeństwa obywatelskiego i kształtowania postaw społecznych” Fundację Ryszarda Krauzego, Agorę Holding czy spółkę EuRoPol GAZ, która wraz z rosyjskim Gazpromem Export funduje stypendia naukowe dla doktorantów Uniwersytetu Warszawskiego.

http://niezalezna.pl/

***

kokos26 [niepoprawni.pl]

Ostatni program Janka Pospieszalskiego  Bliżej zaowocował „sensacją”. Był nią wyszperany w aktach Stasi szyfrogram ambasadora NRD w Warszawie świadczący o zdradzie Bronisława Geremka.

Bronisław Wildstein stwierdził, że nasza demokracja -cytuję z pamięci – „jest ułomna gdyż wolność słowa polega w niej na tym, że prawda dysponuje tysiącem egzemplarzy, a kłamstwo milionami”. Jest świetna okazja aby tę „sensację” przypomnieć. Próbowałem ją rozpowszechnić w lutym 2009 roku na salonie24, lecz tekst powędrował momentalnie do piwnicy i został zaszczycony zerem komentarzy i odnotował 8 odsłon. Spróbuję zatem po niemal trzech latach jeszcze raz.

***

Zakładanie, że życiorys z dłuższym lub krótszym epizodem działalności w organizacji niepodległościowej walczącej z komunistycznym reżimem czy niemieckim okupantem ma być po wsze czasy świadectwem kryształowej uczciwości i zamykać usta krytykom jest zabiegiem fałszywym i głupim.

Sędzia stalinowski Mieczysław Widaj był dzielnym żołnierzem kampanii wrześniowej i odważnym akowcem, co nie przeszkodziło mu później w PRL skazać na śmierć 106 towarzyszy broni.

Podobną przeszłość miał   sędzia Hryckowian prowadzący ustawiony proces przeciwko rotmistrzowi Pileckiemu.

W zasadzie i w III RP fakt opozycyjnej przeszłości chroni jedynie wybrańców, którzy zasiedli do okrągłego stołu i wszystkich tych, którzy tą decyzje wynoszą pod niebiosa.

Mam jednak odruch wymiotny, jeżeli autorytety podtyka mi pod nos pewna gazeta i stacja telewizyjna, w których za ekspertów i autorytety robią donosiciele i komunistyczni dygnitarze zapraszani tam nieustannie do komentowania przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Właściciel jednego z najpiękniejszych opozycyjnych życiorysów Antoni Macierewicz na przykład jest dziś osobą wyszydzaną, wyśmiewaną, dyskredytowaną i wręcz znienawidzoną.

Jego brawurowa ucieczka z internowania czy fakt, że to on założył KOR i wymyślił jego nazwę nie są opinii publicznej powszechnie znane.

Te same osoby z  Kuroniem na czele, które pozbyły się Macierewicza z KOR-u w podobny sposób opanowały „Solidarność”spychając  Annę Walentynowicz i Gwiazdę na margines.

zobacz: Nieznana historia KOR-u

Dlatego jeżeli jedynym argumentem uprawniającym do obejmowania wysokich stanowisk w państwie miałaby być piękna opozycyjna przeszłość przekładająca się automatycznie na kryształową uczciwość to zamiast Czumy i >Niesiołowskiego w mediach, sejmie i rządzie brylować powinni >bracia Kowalczykowie, którym coś jednak udało się w powietrze wysadzić.

Jerzy Kowalczyk skazany został na karę śmierci zamienioną po protestach na 25 lat. 25 lat otrzymał również jego brat Ryszard. Więzienie opuścili po kilkunastu latach jeden w 1983 drugi w 1985 roku.

Dziś jeden z braci Ryszard, jako emerytowany adiunkt w Zakładzie Fizyki Instytutu Matematyki, Fizyki i Chemii Politechniki Opolskiej żyje w zapomnieniu. Jego brat Jerzy mieszka samotnie w barakowozie na torfowisku w pobliżu miejscowości Rząśnik.

Ten przytoczony przeze mnie przykład świadczy dobitnie o mentalności Michników, Kuroniów, Geremków, Frasyniuków, Czumów i Niesiołowskich prężących bohaterskie piersi i używających swojej przeszłości, jako tarczy chroniącej przed wszelkimi zarzutami i krytyką.

Jeżeli opozycją mienili się mentalni totalitaryści, to nie dziwi haniebne zachowanie się Geremka i  Michnika wtedy, kiedy przepadli z kretesem w pierwszych demokratycznych wyborach w obozie komunistycznym.

Tak, tak. To już wtedy 10 milionowa rzesza rodaków zorganizowanych pod szyldem związku zawodowego „Solidarność” wypięła się demokratycznie na tak zwanych doradców.

I to wtedy towarzystwo z Geremkiem i Michnikiem zaniepokojone marginalizacją, a przecież przedstawiające się na zachodzie, jako ci jedyni liczący się i niezłomni, postanowiło przyłożyć rękę do likwidacji Solidarności.

Z akt STASI

SZYFROGRAM AMBASADORA NRD W WARSZAWIE DO KIEROWNICTWA NRD Z 2 GRUDNIA 1981 ROKU

Tow. Ciosek, minister ds. współpracy ze związkami zawodowymi, oświadczył w rozmowie z 1 grudnia [1981 roku]:

„Nie wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzystencja pomiędzy „Solidarnością” w obecnej formie a socjalizmem realnym już niemożliwa. Konfrontacja siłowa nieuchronna. Wybory do rad narodowych muszą zostać przesunięte. Aparat „Solidarności” musi zostać zlikwidowany przez państwowe organy władzy. Po siłowej konfrontacji „Solidarność” mogłaby na nowo powstać, ale jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego oblicza i bez ambicji sięgnięcia po władzę. Być może – kontynuował Geremek – tak umiarkowane siły jak Wałęsa mogłyby zostać zachowane. Po konfrontacji nowa władza państwowa mogłaby w innej sytuacji politycznej kontynuować pewne procesy demokratyzacyjne.”

Prawdziwie groźni dla reżimu opozycjoniści zostali w liczbie około miliona wyekspediowani za granicę z biletem w jedną stronę lub zlikwidowali ich nieznani do dziś sprawcy.

W ten sposób wyczyszczono teren, aby już bez demokratycznych pierduł jakiś władz i członków Solidarności, Michnik, Kuroń, Geremek i reszta mogli świecić niezmąconym blaskiem.

A o tym kto ma piękną przeszłość i jest kryształowo uczciwy decydują dzisiaj ludzie mianowani przez wyżej wymienionych na niekwestionowane autorytety.

8.12.2011 http://niepoprawni.pl/

Pogrzeb Bronisława Geremka odbył się 21 lipca 2008 i miał charakter państwowy. Msza święta żałobna odbyła się w katedrze św. Jana w Warszawie. Mszę celebrowali abp Kazimierz Nycz i abp Tadeusz Gocłowski. Został pochowany Wojskowych Powązkach w Warszawie w Alei Zasłużonych obok płk Ryszarda Kuklińskiego.

Aktywne linki i filmy zostały dodane przez redakcję HKP.

DALEJ

strona [2] Piotr Gontarczyk, To są słowa Geremka
strona [3] Internowani farciarze
strona [4] O Geremku tylko na sali sądowej. Rozmowa z Pawłem Nowackim [15.12.2013]

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Antypropaganda, Historia, III RP, Lata PRL, Po 1980, Wywiady i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Geremek: Aparat „Solidarności” musi zostać zlikwidowany

  1. Anna pisze:

    wiersz Adama Asnyka:

    „Antysemityzm często hodują handlarze
    Z których każdy dla siebie pewien zysk w tym widzi;
    Kiedy się interesem korzystnym ukaże,
    Ujmą go w swoje ręce niezawodnie Żydzi”.

  2. Bozena O z Kielc pisze:

    Gdyby nie naukowcy P.Cenckiewicz , P.Gontarczyk i jeszcze wielu innym , musiała bym sobie zadać pytanie ,- czy ja żyję w Polsce ? Boleje z prowincjonalnego miasteczka w świętokrzyski , że tak przesiaknięte komunizmem pozostaja w Polsce Sądy, wyższe urzedy , nie przeprowadzono dokładnie ustawy lustracyjnej-mało–jaka to litością kierowano się przy uchwalaniu tej ustawy , że zezwolono ty oprawcom na zajmowanie dalsze swoich stanowisk pod warunkiem „współpracy z SB” i innymi szumowinami PRL
    Ile zła uczynił pierwszy „demokratyczny” Mazowiecki ,, a ile wiecej pierwszy elektryk na prezydenturze ?. Człowiek tak zasłuzony jak P. Wilsztajn żeby dziś był tak rugowany przez „Stokrotki”,Lisy i inne swołocze Kraskowe . Wstydz sie Polsko – nie pozwól marnować szlachetnych dzieci.

  3. emka pisze:

    Zeznania Grzegorza Brauna na procesie przeciwko Janowi Pospieszalskiemu

    17 września 2013 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie, miała miejsce kolejna odsłona procesu o zniesławienie przeciwko Janowi Pospieszalskiemu, z powództwa Marcina Geremka.

    W swym autorskim programie 8 grudnia 2011 r. Jan Pospieszalski pokazał fragment filmu Grzegorza Brauna, w którym historyk Wojciech Sawicki wypowiada się na temat dokumentu odnoszącego się do osoby prof. Bronisława Geremka. Szyfrogram ambasadora NRD w Warszawie z 2 grudnia 1981 roku, który wzbudził takie emocje, znany jest od kilkunastu lat, zarówno polskim jak i niemieckim historykom. Pochodzi z archiwum Urzędu Gaucka i cytowany był wielokrotnie m.in. na łamach wydawnictw Paryskiej Kultury, w TVP, jak też był omawiany w fachowych publikacjach. Jego autentyczność nie została nigdy podważona naukowo.

    Oto co tow. Stanisław Ciosek, minister ds. współpracy ze związkami zawodowymi, oświadczył (wg dokumentu) w rozmowie z 1 grudnia 1981 roku:

    „Nie wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzystencja pomiędzy „Solidarnością” w obecnej formie a socjalizmem realnym już niemożliwa. Konfrontacja siłowa nieuchronna. Wybory do rad narodowych muszą zostać przesunięte. Aparat „Solidarności” musi zostać zlikwidowany przez państwowe organy władzy. Po siłowej konfrontacji „Solidarność” mogłaby na nowo powstać, ale jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego oblicza i bez ambicji sięgnięcia po władzę. Być może – kontynuował Geremek – tak umiarkowane siły jak Wałęsa mogłyby zostać zachowane. Po konfrontacji nowa władza państwowa mogłaby w innej sytuacji politycznej kontynuować pewne procesy demokratyzacyjne.”
    Fakt rozmowy zakwestionowany został jedynie przez Stanisława Cioska.
    Film: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=kWOh1a6Ek54

    http://solidarni2010.pl/16230-zeznania-grzegorza-brauna-na-procesie-przeciwko-janowi-pospieszalskiemu.html

  4. Jerzy pisze:

    Większośc fundacji im. Geremka to ludzie z narodu wybranego. Oni mogą robic co chcą i współpracowac z kim chcą , a zawsze będą po właściwej stronie. Oni mają prawo do zaszczytów i odznaczeń, a wypowiadane przez nich brednie, muszą byc uznawane za pewniki poprawności politycznej, wymyślonej przez nich. Silna grupa pod wezwaniem ul Czerska, na czele z p. Michnikiem, chce nadal przywodzic Polakom i mamic ich swoją niby prawdą.

  5. emka pisze:

    28 kwietnia 2014 r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie zakończył się proces o ochronę dóbr osobistych Marcina Geremka przeciwko Janowi Pospieszalskiemu.
    >ZOBACZ FILMY

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.