Niedoszły polski Rockefeller

Stanisław Szczepanowski (ur. 12 grudnia 1846 w Kościanie, zm. 31 października 1900 w Nauheim) – ekonomista, inżynier, przedsiębiorca naftowy, od 1886 poseł do parlamentu austriackiego, od 1889 do Sejmu Krajowego galicyjskiego. Człowiek, który odmówił wspólnego wyjazdu do Indii z przyszłym królem Edwardem VII, by… wrócić z Anglii do Polski.

Stanisław Szczepanowski uczęszczał w latach 1854-1857 do gimnazjum w Chełmnie. Następnie przeniesiony został do szkoły w Wiedniu.

Stanisław Szczepanowski jako gimnazjalista

Po jej ukończeniu pracował z ojcem w latach 1862-1864 w Oraviczy w Banacie przy budowie kolei. W latach 1864-1867 studiował na wydziale ogólnotechnicznym Politechniki Wiedeńskiej, którą skończył z wyróżnieniem. . W latach 1867-1869 studiował chemię i ekonomię w École Centrale des Arts et Manufactures w Paryżu, a w 1869-1871 technologię chemiczną i ekonomię w Londynie, gdzie uzyskał dyplom inżynierski.

W Londynie utrzymywał się początkowo z pracy w prywatnym laboratorium analitycznym, a w latach 1870-1879 był urzędnikiem wydziału przemysłu i handlu Ministerstwa dla Spraw Indii (India Office). Pracował dla tego ministerstwa m.in. w eksperymentalnej przędzalni bawełny dla Indii w Manchesterze, potem poznawał przędzalnictwo lnu i konopi we Włoszech i studiował w Akademii Mleczarskiej w Mediolanie. We Francji zwiedzał fabryki włókiennicze i zakłady przemysłu rolno-spożywczego. Dokładnie poznał przemysł i mechanizmy gospodarcze Anglii, Szkocji i Walii. Badał też systemy podatkowe niektórych krajów europejskich i pozaeuropejskich (np. Persji).

W 1877 przyjął obywatelstwo Anglii, które zachował do 1889. W 1878 zaproponowano mu jako ekspertowi do spraw Indii wspólną podróż do tego kraju z brytyjskim następcą tronu (późniejszym królem Edwardem VII), jednakże odmówił i w 1879 wrócił do Polski.

W Galicji włączył się intensywnie w rozbudowę przemysłu naftowego. Założył własne szyby naftowe i dowiercił się dużych ilości ropy. Jego Słoboda stała się wkrótce największą kopalnią ropy w Galicji. W 1880 założył pierwszą w Galicji fabrykę maszyn górniczych, a w 1881 Towarzystwo Eksploatacji Nafty i Wosku Ziemnego w Słobodzie. Dwa lata później wybudował w Peczeniżynie najnowocześniejszą wówczas i największą rafinerię, którą w 1886 połączył linią kolejową z Kołomyja. W tym samym roku zbudował rurociąg Słoboda – Peczeniżyn. Niestety, rok później zaczyna się pasmo jego nieszczęść –  zostaje wyrugowany ze wszystkich tych interesów przez wspólników.

Jeszcze się nie poddał. Prowadził niewielkie kopalnie ropy w różnych  miejscowościach  Galicji. W 1888 rozbudował małą kopalnię w Schodnicy pod Borysławiem. Wkrótce produkcja tej kopalni przekroczyła ówczesną wydajność Borysławia i innych ośrodków w Galicji. Uruchomił też ze wspólnikiem rurociąg z Schodnicy, początkowo do Maźnicy, potem do Borysławia.

Pole naftowe w Borysławiu

Znowu daje znać o sobie jego pech. Z powodu długów musi sprzedać Schodnicę. Dzieje się to tuż przed uzyskaniem rekordowego odwiertu. Schodnica na wiele lat staje się ważnym ośrodkiem przemysłu naftowego. Ale służy już komu innemu… Szczepanowski ostatecznie traci pozycję na rynku, odsprzeda też wkrótce swoje pozostałe szyby naftowe.

Wciąż próbuje walczyć, zmieniwszy rynek. Pod koniec lat 90. XIX wieku powstaje jego kopalnia węgla w Myszynie. Ale węgla jest mało, a zadłużenie Szczepanowskiego wynosi kilku milionów!

Dobija go jednak podejrzenie o udział w oszustwach w Galicyjskiej Kasie Oszczędności, z której czerpał kredyty. Zostaje oczyszczony z zarzutów – uczciwy i zrujnowany. Chory na serce, wyjeżdża z żoną do uzdrowiska Bad Nanheim, gdzie umiera.

Szczepanowski był typem przedsiębiorcy – społecznika. Zależało mu na rozwoju Polski, a zwłaszcza Galicji. W przemyśle naftowym widział receptę na galicyjską biedę. W niczym nie przypominał opętanych żądzą zysku przemysłowców z „Ziemi obiecanej” Reymonta. Otworzył dla swoich robotników sklep spółdzielczy i Dom Ludowy. W 1889 założył Galicyjskie Towarzystwo Akcyjne dla Przemysłu Naftowego; był współzałożycielem Towarzystwa Szkoły Ludowej. Jego idee odrodzenia narodowego niezwykle silnie oddziaływały na młodzież (m.in. twórcę polskiego skautingu, Andrzeja Małkowskiego).

„Nędza Galicji w cyfrach”

Pierwszą wersję głośnej swej książki Szczepanowski opracował w 1873. Wydanie drugie, nieco poszerzone, wyszło w 1888. Z niego będę przytaczał dane i cytaty.

Moim zdaniem, książka ta powinna być lekturą obowiązkową każdego polityka interesującego się gospodarką. Precyzja i klarowność tez ekonomicznych oraz dobór odpowiednich danych statystycznych dla ich argumentacji powinny również służyć za wzór dla publicystów zajmujących się ekonomią, a piszących mało zrozumiałym żargonem.

Galicja w 1888 r. miała 78,5 tys. km2 powierzchni i liczyła 6,4 mln ludności, w tym 4,8 mln na wsi, czyli 75%. Gęstość zaludnienia była wysoka. Wynosiła 81 mieszkańców na km2, większa niż np. we Francji (71 m/km2).

Ale Szczepanowski stwierdził:

Każdy Galicjanin pracuje za ćwierć człowieka, a je za pół człowieka. Każdy Polak w Poznańskiem jest wart dwóch Polaków w Galicji.

Aleksander Kotsis – Ostatnia chudoba (1870)

Przeciętna długość życia w Galicji wynosiła 27 lat dla mężczyzn, 28,5 dla kobiet. Dla porównania w Czechach odpowiednio 33 i 37 lat, we Francji 39 i 41, w Anglii 40 i 42.

Mięsa w Galicji zjadano 10 kg rocznie na głowę, na Węgrzech 24 kg, w Niemczech 33 kg.

Przeciętny roczny dochód na głowę w Galicji wynosił 53 zł reńskich, w Królestwie Polskim (zabór rosyjski) 91 złr., na Węgrzech 100 złr., w Anglii 450 złr.

Podatków płacił Galicjanin 9 złr. rocznie na głowę, co wynosiło 17% jego przeciętnego dochodu. W Prusach było to 5%, w Anglii 10%.

Galicja była krajem zadłużonym na kwotę 300 mln złr., czyli 60 złr. na głowę mieszkańca.

Podatek od dochodu rocznego przekraczającego 600 złr. płaciło w Galicji 8 osób na 1000 mieszkańców, w Czechach 28, w Dolnej Austrii 99 osób.

Nie byłem w stanie – pisze Szczepanowski – wyszukać czy to w Europie czy w Azji kraju, w którym by na głowę mniej produkowano, w którym by się gorzej i nędzniej żywiono jak w Galicji.

Galicja przez przeszło 100 lat była dla monarchii austro-węgierskiej przede wszystkim rezerwuarem tanich surowców i rekruta. Ważne też było jej terytorium, oddzielające Austrię od Rosji.

Stanisław Szczepanowski to jeden z szeregu zapomnianych polskich pionierów przemysłu i wielkiego biznesu. Niezwykle silnie oddziałał na współczesnych, pisali o nim m.in.: Bolesław Prus, Henryk Sienkiewicz. Ignacy Sewer-Maciejowski uczynił go bohaterem dwóch powieści: Nafta i Ponad siły), jemu dedykował Filozofię romantyzmu polskiego Stanisław Brzozowski.

Następne epoki o nim zapomniały. Czy dlatego, że przegrał? Raczej nie, przecież niejeden przegrany trafił do naszego Panteonu. Zapomniani zostali także ci, którym się udało – Dezydery Chłapowski, ks. Piotr Wawrzyniak, po Ignacym Łukasiewiczu pozostała tylko sława wynalazcy. Dla komunistów podejrzani byli wszyscy „krwiopijcy”, przez spiskowców traktowani z kolei jako „geszefciarze”. Po roku 1945 nie było dla nich miejsca w polskiej zbiorowej świadomości. Przyszła pora, by tę tendencję odwrócić.

Dziękuję Marcinowi Saladze za podsunięcie tematu i tekst o „Nędzy Galicji”. Korzystałem z Wikipedii oraz http://www.lwow.com.pl/

 

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czasy zaborów, Historia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Niedoszły polski Rockefeller

  1. Anonim pisze:

    Takich wlasnie ludzi potrzeba nam dzisiaj w polskim rzadzie i takich elit.
    Niestety tak jak w XIX wieku zaborcy kladli klody takim ludzim tak i dzisiaj „pewne” srodowiska niszcza polska mysl i przedsiebiorczosc!

    • yuhma pisze:

      Pomyłka, zaborcy takim ludziom nie przeszkadzali. Byli za głupi, żeby dostrzec niebezpieczeństwo. Spadkobiercy NKWD już tacy głupi nie są.

  2. Bojarski Adam pisze:

    Interesuję się bardziej niż inni Pionierem przemysłu naftowego Stanisławem Szczepanowskim i Jego działalnością w Słobodzie Rungórskiej, jako, że tam się urodziłem a mój Pradziadek Józef, Leon Otto był wiertaczem u Szczepanowskiego a później został Kierownikiem Polskiej, państwowej kopalni;”Kamera”.A mój Ojciec Piotr pracował u St. Vincenza na 14 szybach +2 Ojca Feliksa, gdzie Jego brat Kazimierz był Dyrektorem.Mój Dziadek Antoni mjr.C.K.-był znajomym Stanisława.Będąc w Odwiedzinach przed 1974 w Słobodzie zaprowadzono nas na Polski cmentarz, gdzie pokazano mi grób Stanisława Szczepanowskiego z napisem : Tu spoczywa Stanisław Szczepanowski i.t.d.”Grobowiec ten ufundowała Jego gosposia (Imię)…) Byłem zdziwiony, kiedy około roku 1988 będąc tam z Córką ówcześnie studentką A.S.P.-odwiedziłem Cmentarz Łyczakowski we Lwowie trafiłem na grób ponownie Stanisława Szczepanowskiego oddalonego (bo gdzie Słoboda Rungurska a,gdzie Lwów) i pomyślałem,że jest to jednak „Grób symboliczny”.Zamierzam latem tego roku być tam i odszukać ten grobowiec o ile jeszcze do tej pory istnieje.Chciałbym z kimś zainteresowanym i jednocześnie kompetentnym w tej sprawie porozmawiać .Z poważaniem Adam Bojarski

    • yuhma pisze:

      Nie jest dobrym pomysłem podawanie numeru telefonu na publicznym forum. Usunąłem go. Nie mogę Pani doradzić nikogo kompetentnego, bo sam miałem problemy ze znalezieniem szerszych informacji o Szczepanowskim, to postać niemal zapomniana. Ale jeśli uda się pańska wyprawa poszukiwawcza, prosimy o kontakt. Chętnie zamieścimy zdjęcia/ relację.

  3. Bojarski Adam pisze:

    Serdecznie dziękuję za błyskawiczną odpowiedź w tym temacie.Bardzo żałuję iż wtedy będąc nie zrobiłem parę zdjęć na tym cmentarzu w Słobodzie Rungurskiej ,byłby to pewien dowód, że Ten wielki człowiek tamtego okresu właśnie tam jest pochowany. Ale być może ze względu na szeroki dostęp i aby nie był zapomniany ku pamięci potomnych grób Jego zapewne symboliczny jest na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Obiecuję , że opublikuję krótkie wspomnienia oraz zdjęcia z wyprawy z wnukami(studentami). Byłem tam kolejny raz w latach 83-84, kiedy budowaliśmy rurociąg 56″ przez Karpaty ;”Urengoj-Pomary-Użgorod”.Przepraszam i dziękuję z wyrazami szacunku Adam Bojarski.

  4. Bojarski Adam pisze:

    Szanowny Panie Do (autor yuhma)Nie jestem przekonany , a może się mylę czy zdjęcie „Witryna z tym zdjęciem przedstawia St.P.Szczepanowskiego ? B.A.

  5. Bojarski Adam pisze:

    Witam. Przepraszam za moje wątpliwości co do podobieństwa, może się mylę?. Za życia Rodziców miałem możliwość oglądać zdjęcia rodzinne w towarzystwie Państwa Szczepanowskich, którzy byli na przyjęciu weselnym u mego Dziadka Antoniego przed upływem XIX w. Był tam również m.innymi A.Filipowicz, Tyliszewski i inni. (zdjęcie, które zaginęło) Urodziłem się w domu Pradziadka Józefa,L. Tuż stojący dom nad jak mówią ;”koło zarinka”rzeką nieopodal nasypu torów kolejowych ( a zbudowanych przez St Szczepanowskiego)prowadzących do kopalni i do rafinerii w Peczyniżynie i Kołomyi. W tej tematyce przed laty nawiązałem kontakt z prof.Brykowskim autorem książki „Kołomyja”dot. miasta i zabytków, historii itp.Dziadek Antoni mjr.zmarł tam z odniesionych ran w 20 roku. Pochowany w Kołomyi na którym to części cmentarza przy kościele p.w. Św. Lojoli postawiono bloki mieszkalne.Wygodnie pojechać na wycieczkę samochodem, ale czy bezpiecznie? , kiedy zbrodniarzom stawiają pomniki!!! a może jechać autobusem z Wrocławia ?. Koszta, bezpieczeństwo , ale ograniczone możliwości poruszania się.Kłaniam się A.B.

  6. Bojarski Adam pisze:

    Na terenach roponośnych Słobody Rungurskiej, gdzie stały szyby naftowe na, których w okresie przed I wojną światową było 160 szybów naftowych. Front, który ówcześnie przechodził-Wojska Rosyjskie spaliły doszczętnie szyby naftowe wycofując się. Po okresie odzyskania niepodległości to jest w okresie międzywojennym szybów było około 50. Ojciec mój Piotr wtedy 94 letni dziś już Ś.P wymienił 44 szyby naftowe a mianowicie;
    Lantnera—–12 —szybów
    Rosenkranca-10—//—–
    St.Vincenza—14–//—-Pol. Prywat.
    F.Vincenza—-2—//— Pol—//—
    J.Otto Kier.Kop.6–//—Pol- Państwowa”Kamera”
    Dzisiaj gdzie były szyby naftowe rośnie dziko las. Jeden podobno jest szyb naftowy, który jest eksploatowany przez Ukraińca, który przed laty wrócił z Kanady. Będąc tam przed laty, idąc na skróty w brud przez rzekę do naszego domu zbudowanego w r. 37. widzę z brzegu rzeki wpływającego do nurtu rzeki ;czarną smolistą maź-wskazuję ; „Tak to ropa naftowa” mówi mi Mama z , którą przechodzimy rzekę. Zachodzimy w miejsce gdzie stał dom Stanisława Vincenza autor ;”Na wysokiej połoninie”i innych i Pomnik ,który postawił chyba jeszcze przed wojną Vincenz z wyrytym na nim napisem; „Wieriu w siłu ducha” jest to cytat z Iwana Franki poety Ukraińskiego a oparta na zbrodniczej ideologii Dońcowa nacjonalizmu ukraińskiego, którego krwawe żniwo zbrodni przez OUN UPA-dokonanej. Z wyrazami szacunku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.