Polskie Państwo Podziemne

W 70 rocznicę powołania Armii Krajowej

Przyszli podpalić dom, spłonął zaś świat cały-
popiół z krematoriów przysypał Zawiszę
i Hektora kości w Katyniu zbielały,
a Brutus z Katonem odszedł w wieczną ciszę.

Kmicic – śmierć w powstaniu, zaś Skrzetuski w łagrze,
Baśkę i Helenę- nie, tego nie powiem!
Zapił się Zagłoba, Pan Tadeusz także,
Małego Rycerza zastrzelił ubowiec.

Traugutt na Łubiance nie powiedział słowa,
lecz na Szucha Wysocki nie przetrwał ni chwili.
Krótki lot Rejtana z okien Mokotowa-
a Emilię Plater własowcy zgwałcili.

Strzelcy! Komendancie! Gdzie pierwsza brygada?
„Zośko”! „Rudy”! „Alku”! O młode diamenty!
Zdrada niepamięci wciąż się do Was skrada –
próbuje odesłać w nicości odmęty.

Spłonęliście we wrześniu w sekundy ułamku
pierwszą bombą trafieni przez zmowę zbrodniarzy.
Nasz świat się rozleciał na tysiąc odłamków
i nic go nie sklei. Nie ma o czym marzyć.

Początek konspiracji

Jeszcze w trakcie wojny obronnej dowództwo polskie podjęło działania mające na celu organizację polskiej armii podziemnej. 20 września 1939 do oblężonej przez Niemców Warszawy przedarł się gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz. Z nominacji gen. Juliusz Rómmla kierującego obroną miasta objął stanowisko jego zastępcy i przedstawiciela w Komitecie Obywatelskim Obrony Stolicy.

Jeszcze w trakcie walk o stolicę generał rozpoczął rozmowy m.in. ze Stefanem Starzyńskim oraz działaczem PPS, Mieczysławem Niedziałkowskim, na temat działań po przegranej wojnie.

26 września zapadła decyzja o kapitulacji Warszawy. W godzinę po odprawie do gen. Rómmla zgłosił się gen. Tokarzewski i przedstawił mu projekt utworzenia tajnej organizacji wojskowej. Rómmel nie miał zastrzeżeń co do działalności grupy, jednak wstrzymał się ze swoją decyzją do nawiązania kontaktu z wysłannikiem Naczelnego Wodza.

Wysłannik marszałka Rydza-Śmigłego, mjr Edmund Galinat, odbył z Tokarzewskim rozmowę już następnej nocy. Okazało się, że przybył on z misją zorganizowania organizacji dywersyjnej. Tokarzewski, mając już oficjalne pozwolenie i zachętę Naczelnego Wodza, mógł przystąpić do budowy tajnej podziemnej organizacji niepodległościowej, której nadano nazwę Służba Zwycięstwu Polski.

Otrzymał od Rómmla 750 tys. złotych oraz pełnomocnictwo:

Dane mi przez Naczelnego Wodza w porozumieniu z Rządem pełnomocnictwo dowodzenia w wojnie z najazdem na całym obszarze Państwa przekazuję gen. bryg. Michałowi Tadeuszowi Tokarzewskiemu-Karaszewiczowi z zadaniem prowadzenia dalszej walki o utrzymanie niepodległości i całości granic – J. Rómmel, gen. dyw.

W sprawę włączył się Stefan Starzyński, który przekazał dowódcy podziemia sumę 350 tys. złotych. Już w pierwszym dniu organizowania Służby Zwycięstwu Polski Tokarzewski dysponował więc kwotą powyżej miliona złotych i niemal z miejsca rozpoczął poszukiwanie oficerów zdecydowanych tworzyć konspirację na okupowanych terenach. Prawdopodobnie generał miał już zgromadzoną wokół siebie grupę zwolenników zdeterminowanych do dalszej walki z Niemcami. W niektórych rejonach grupy bojowe powstawały samorzutnie, często były to oddziały, które walczyły podczas kampanii wrześniowej, zapewniając ciągłość polskiego oporu w tych trudnych dniach.

Organizatorzy Służby Zwycięstwu Polski z gen. Karaszewiczem-Tokarzewskim na czele wyszli z założenia, że administracja konspiracji krajowej winna być sformowana zgodnie z przepisami i tradycjami państwowymi Polski. Twierdzili, że włączenie sektora cywilnego konspiracji do walki, spowoduje konieczność zaangażowania całego życia narodowego. Sektor ten powinien obejmować związki administracji państwowej, samorządowej, szkolnej, gospodarczej i politycznej. Twórcy SZP planowali powołanie komisarzy cywilnych.

Pozostający komisarzem cywilnym do czasu mianowania następcy Stefan Starzyński oraz Mieczysław Niedziałkowski przyjęli na siebie obowiązek zorganizowania propaństwowego społeczno-politycznego zaplecza działalności konspiracyjnej dowódcy SZP, gen. Tokarzewskiego.

Pierwsze dni po powstaniu organizacji wykorzystano przede wszystkim na werbowanie nowych członków oraz ukrywanie broni, amunicji, materiałów wybuchowych, które pozostały w arsenałach po zakończeniu działań zbrojnych.

Niemal natychmiast przystąpiono do aktywnych działań wymierzonych w okupanta, czego dowodem były plany zamachu na Adolfa Hitlera, który 5 października przyjechał do Warszawy, aby odebrać w mieście uroczystą defiladę swoich wojsk.

W pierwszych dniach października kontakt z Tokarzewskim nawiązał płk Stefan Rowecki.

Rowecki zamierzał przedostać się do Francji i tam kontynuować działalność na rzecz kraju, lecz pod presją Tokarzewskiego pozostał w Polsce. Wyraził zgodę na pracę w SZP i został szefem sztabu i zastępcą Tokarzewskiego. Nominacja ta była jedną z ważniejszych w dziejach Służby Zwycięstwu Polski, bowiem „Rakoń” (pierwszy pseudonim Roweckiego) niemal z miejsca stał się kluczową postacią polskiego podziemia, a jego późniejsza kariera tylko potwierdziła nieprzeciętne predyspozycje do prowadzenia konspiracyjnej walki z okupantem.

Pierwsze posunięcia

Na przełomie października i listopada Tokarzewski odbył podróż po kraju, podczas której nawiązał szereg znajomości. Odbył szereg ważnych rozmów z wojskowymi i politykami m.in. w Krakowie, Lublinie, Tarnowie i Kielcach. Przeszłość polityczna Tokarzewskiego (był członkiem PPS) ułatwiła mu kontakt ze środowiskami lewicy patriotycznej. Umiał również porozumieć się z przedstawicielami innych partii, czemu sprzyjały jego naturalne predyspozycje – miał znakomity dar wymowy i przekonywania, był inteligentnym i zręcznym politykiem. Poparcie ugrupowań opozycyjnych względem przedwojennej sanacji było mu jak najbardziej na rękę, bowiem to w nich upatrywano siłę zdolną przyciągnąć szersze masy społeczeństwa polskiego.

Polacy mocno krytykowali przedwojenny rząd oraz Naczelne Dowództwo, które nie tylko nie potrafiło przygotować swojego narodu do wojny, ale i opuściło kraj w potrzebie. Ucieczka do Rumunii ostatecznie skompromitowała polityków sanacyjnych w oczach społeczeństwa, z czego Tokarzewski doskonale zdawał sobie sprawę. Chciał zbudować nie tylko organizację wojskową, ale również szerokie zaplecze polityczne, musiał więc szukać poparcia w jak najszerszych kręgach, także tych, z którymi przed wojną nie miał dobrych stosunków.

28 września Tokarzewski odbył rozmowę z Mieczysławem Niedziałkowskim i Zygmuntem Zarembą, członkami PPS-u. Przedstawił im swoje plany odnośnie działalności SZP. 10 października w mieszkaniu Leona Nowodworskiego, warszawskiego adwokata i członka Stronnictwa Narodowego, spotkali się członkowie Rady Politycznej (zwana również Główną Radą Polityczną lub Radą Główną Obrony Narodowej).

Na pierwsze posiedzenie przybyli politycy PPS: Mieczysław Niedziałkowski, Kazimierz Pużak, Zygmunt Zaremba; PSL: Maciej Rataj, Stefan Korboński; SD: Mieczysław Michałowicz, oraz oczywiście gen. Karaszewicz-Tokarzewski. To dało podwaliny pod późniejszą Krajową Reprezentację Polityczną.

Przyjęto statut SZP i jej Głównej Rady Politycznej, który wysłano do Paryża w styczniu 1940 roku. Rada Główna miała sprawować kierownictwo polityczne nad działalnością SZP, natomiast komisarz cywilny był drugim zastępcą dowódcy SZP. Podlegały mu referaty – Studium okupacji niemieckiej, rosyjskiej, zagranicy, propagandy, zbiórki środków pieniężnych i kontroli wydatków oraz sekretariat Rady Głównej.

Po aresztowaniu Starzyńskiego 27 października 1939 stanowisko komisarza cywilnego objął Mieczysław Niedziałkowski, a gdy on także został aresztowany 22 grudnia, jego następcą został Leon Nowodworski.

Ustalono, iż utworzona zostanie jednolita organizacja terenowa SZP, w skład której wejdą obwody wojewódzkie, powiatowe i placówki jako najmniejsze jednostka organizacyjne. W planach znajdowało się utworzenie grup bojowych. Konstytuował się także sztab SZP, w którym prym wiedli dowódca oraz płk. Stefan Rowecki.

Cały czas trwała rozbudowa struktur SZP. Pod koniec roku 1939 wyróżnić można siedem oddziałów:

  • I – organizacyjny, mjr Antoni Sanojca „Kapnik”
  • II – wywiad, mjr Wacław Berka „Brodowicz”
  • III – bojowy, płk dypl. Janusz Albrecht „Wojciech”
  • IV – kwatermistrzostwo, płk dypl. Adam Świtalski „Dąbrowa”
  • V – łączność, kpt. Leon Chedyński
  • VI – mjr rez. Radeusz Kruk-Strzelecki
  • VII – finansów i kontroli, mjr Stanisław Thun ps. „Malcz”

W tym samym czasie ukształtowały się dowództwa wojewódzkie:

  • Okręg Lubelski – ppłk Józef Spychalski „Socha”
  • Okręg Łódzki – płk Stanisław Sasabowski „Węglarz”
  • Okręg Kielecki – płk dypl. Leopold Engels-Regis „Śląski”
  • Okręg Krakowski – mjr. Jan Cichocki „Kabat”
  • Okręg Warszawski – mjr Henryk Józewski „Olgierd”

Szczególnie ciężkie warunki konspiracji napotkano na terenach podległych pod jurysdykcję sowiecką. Tam polska kadra na wolności była mniej liczna i najlepiej rozpoznana przez okupanta.

Na terenie Wilna miał działać płk Janusz Gładyk, ale został aresztowany, nim zdążył przystąpić do pracy. Jego zastępca, ppkł Nikodem Sulik, nie załamał się jednak i podjął misję swojego przełożonego. Aktywna działalność Sulika przysporzyła mu sympatii miejscowych grup podziemnych, które w grudniu podporządkowały się wysłannikowi SZP. Wtedy też de facto powstał kolejny z okręgów – Okręg Wileński, właśnie z Sulikiem na czele.

Ale SZP nie koncentrowała się wyłącznie na działalności organizacyjnej. Niemal od razu po zakończeniu działań Polacy zaczęli gromadzić broń, która później wielokrotnie stanowiła o sile Polskiego Podziemia. Ogromna akcja zbrojeniowa prowadzona była z udziałem byłych żołnierzy, harcerzy, także okolicznej ludności, która ochoczo wspomagała dążenia niepodległościowe, przeszukując i przekopując pola niedawnych bitew.

Aby w jeszcze większym stopniu dotrzeć do ludzi zainteresowanych działalnością podziemną, SZP wydawała podziemne gazetki i prowadziła szeroko zakrojoną działalność propagandową. Drukowano broszury i plakaty informujące ludność o sytuacji na froncie, polityce oraz bestialstwach Niemców, co podsycało chęć oporu przeciwko najeźdźcy.

Efektem było pozyskiwanie nowych członków do młodej, ale prężnie działającej organizacji, która pod koniec 1939 roku mogła liczyć nawet do 20 tys. osób w całej Polsce.

Gen. Karaszewicz-Tokarzewski pragnął również przygotować podległą mu organizację do aktywnych działań dywersyjnych, czemu służyć miało powołanie do życia grup saperskich oraz sztabu dywersji. Od tego momentu dywersja i sabotaż nabrać miały tempa.

Koniec działalności

Rozwój organizacji, który trwał od września 1939 roku, przerwały decyzje Władysława Sikorskiego. Emigrantom wydawało się, iż organizacja ma charakter coraz bardziej sanacyjny, składają się na nią główni działacze przedwojenni, którzy nie sprzyjali linii obranej przez obóz nowego premiera Rządu Emigracyjnego. Sikorski oczekiwał pełnego podporządkowania Polskiego Podziemia, domyślając się, iż w kraju zyska sobie ono niezwykłą sympatię ludności ze względu na praktyczne działania podejmowane przeciwko okupantowi.

Natomiast gen. Karaszewicz-Tokarzewski w Paryżu uznawany był za spadkobiercę rządów sanacyjnych, gotowego do sabotowania rozporządzeń nowej władzy. W praktyce było zupełnie inaczej, o czym świadczy meldunek dowódcy SZP z 7 grudnia do gen. Sikorskiego:

Na terenie Polski roi się od poczynań organizacyjnych na wzór POW. Jedne powstają jakoby na rozkaz Pana Generała, inne na rozkaz dawnego rządu itd. Organizacje te likwiduję lub wcielam do SZP. Proszę o rozkazy odnośnie organizacji powołujących się na imię Pana Generała. Tu, w Kraju, tylko jedna organizacja może reprezentować nasz Rząd i interesy polskie.

Był to jednoznaczny akt podporządkowania się Sikorskiemu i jego ekipie. Ale Naczelny Wódz miał za złe Karaszewiczowi-Tokarzewskiemu, iż pierwsze meldunki przesłał on do marszałka Rydza-Śmigłego. Żal ten rzucił cień na ich wzajemne stosunki i doprowadził do podjęcia decyzji o likwidacji SZP.

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, II wojna światowa i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Polskie Państwo Podziemne

  1. demonica pisze:

    Nadszedł już czas na „powtórkę z historii”.

  2. emka pisze:

    77 lat temu powstało Polskie Państwo Podziemne. Było fenomenem w ogarniętej wojną Europie

    Polskie Państwo Podziemne, działając w latach 1939 -1945 na terenach okupowanych przez Niemców i Sowietów, było fenomenem w ogarniętej wojną Europie. Jego początkiem było utworzenie 27 września 1939 r. Służby Zwycięstwu Polski, przekształconej w Związek Walki Zbrojnej, a następnie w AK.[…]
    http://wpolityce.pl/historia/309896-77-lat-temu-powstalo-polskie-panstwo-podziemne-bylo-fenomenem-w-ogarnietej-wojna-europie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.