Generał „od porządeczku” – ofiara sowietów

Józef Konstanty Olszyna-Wilczyński (1890 w Krakowie – 1939 pod Sopoćkiniami), generał brygady Wojska Polskiego, oficer Legionów Piłsudskiego, uczestnik wojny polsko-sowieckiej, w kampanii wrześniowej dowódca Grupy Operacyjnej „Grodno”.

 

Urodził się 27 listopada 1890 w Krakowie, w rodzinie mistrza murarskiego Józefa Mikołaja Wilczyńskiego i Karoliny z domu Wagner. Ukończył szkołę powszechną i kontynuował naukę w Państwowym Gimnazjum im. św. Jacka. W 1910 zadał maturę w Gimnazjum Klasycznym św. Anny w Krakowie (najlepsza szkoła krakowska, obecnie I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego). Jesienią tego roku podjął studia na Wydziale Budownictwa Lądowego Politechniki Lwowskiej. Do 1914 udało mu się zaliczyć 6 semestrów.

W okresie studiów (od października 1912 do września 1913) służył jednocześnie w austriackim 16 Pułku Piechoty Obrony Krajowej w Krakowie i ukończył z wyróżnieniem Szkołę Oficerów Rezerwy uzyskując stopień kadet-feldfebla (sierżanta podchorążego), otrzymał odznaczenie „Erinnerungskreuz 1912-1913”.

Od października 1912 związany z Polskimi Drużynami Strzeleckimi. W lecie 1914 zaliczył kurs instruktorów Polskich Drużyn Strzeleckich organizowany w Nowym Sączu. Od 1935 do śmierci był przewodniczącym Komisji Kół Harcerzy.

1 sierpnia 1914 zmobilizowany do macierzystej jednostki, 6 sierpnia 1914 znalazł się w składzie organizowanej I Brygady Legionów Polskich. W październiku 1914 awansowany na stopień porucznika, w styczniu 1915 został kapitanem. Po kryzysie przysięgowym w Legionach Polskich za odmowę złożenia przysięgi przymusowo jako poddany austriacki został wcielony do armii austriackiej i wysłany na front włoski, następnie przeniesiony na Ukrainę.

W listopadzie 1918 doprowadził do przyjęcia swojego batalionu w skład Wojska Polskiego. Uczestniczył w wojnach polsko-ukraińskiej i polsko-bolszewickiej – walczył na Podolu. 27 listopada 1918 ciężko ranny w bitwie pod Mikulińcami dostał się do niewoli ukraińskiej. Przebywał w niej do czerwca 1919. Po uwolnieniu awansowany na stopień podpułkownika i mianowany dowódcą III Brygady Legionów. W maju 1920 został komendantem Kijowa.

W 1921 brał udział w ochronie III powstania śląskiego.

W latach 1923-39 pełnił służbę w MSWojsk., w Korpusie Ochrony Pogranicza, był dowódcą 10 Dywizji Piechoty w Łodzi, dyrektorem Państwowego Urzędu Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego. W 1927 otrzymał awansowan na stopień generała brygady.

Nie był wybitnym dowódcą, nie odznaczył się ani na polu walki ani jako strateg. Piłsudski nazywał do dobrotliwie „generałem od porządeczku, który w wojsku musi być” i powierzał mu głównie funkcje administracyjne.

Cmentarz na Rossie, Wilno, grób matki Piłsudskiego, sierpień 1939. Drugi od prawej gen. Olszyna-Wilczyński

 

W 1938 został dowódcą Okręgu Korpusu nr III w Grodnie. Na krótko przed wybuchem wojny otrzymał rozkaz sformowania Grupy Operacyjnej „Grodno”, której zadaniem było utrzymanie komunikacji z Wilnem, a zwłaszcza mostów na Niemnie. Grupa została sprawnie i szybko zorganizowana w sile ok. 7 tysięcy żołnierzy (piechota, szwadron kawalerii, lekka artyleria). Jednak 10 września Naczelne Dowództwo rozwiązało grupę „Grodno”, a jej oddziały wzmocniły garnizony Lwowa i Wilna.

Gen. Olszyna próbował powstrzymać tę decyzję, depeszował do marszałka Rydza-Śmigłego:

Żądam jasnego rozkazu z podpisem marszałka, gdyż nie mam sumienia wykonywać tych ostatnio zakomunikowanych mi rozkazów!

na co Wódz Naczelny poinformował go osobiście w rozmowie telefonicznej:

Rozkaz, który pana tak zdziwił, musi być przez pana jak najszybciej wykonany. Wymaga tego ogólna sytuacja.

Z dzisiejszej perspektywy wiadomo, że GO „Grodno” nie miała szansy ani utrzymać korytarza wileńskiego, ani uratować Grodna, tak jak nie uratowała Lwowa. Jednak generała Olszynę decyzja o odebraniu oddziałów miała wpędzić w depresję.

Mąż został bez wojska, bez przydziału, w zupełnej bezczynności – wspomina żona, Alfreda Wilczyńska. – Przestał przyjmować posiłki, co najwyżej pił herbatę.

Prof. Czesław Grzelak, najwybitniejszy badacz agresji sowieckiej ’39,  twierdzi:

Był niemym świadkiem toczących się wydarzeń. Przybity i załamany, biorąc udział w naradzie oficerów (21 września), na której omawiano sposoby walki i przebijania się ku Litwie (…) nawet nie zabrał głosu. Tragiczna postać września.

Takim stwierdzeniom kompletnie zaprzeczają dokumenty odnalezione w latach 90. przez prof. Tomasza Strzembosza, który odkrył, że nie kto inny, tylko gen. Olszyna wydał pierwsze rozkazy formujące konspirację na Grodzieńszczyźnie oraz Białostocczyźnie  i oddelegował zaufanych oficerów do organizacji oddziałów podziemnych.

Zapewne te prace organizacyjne, ukrywane przed żoną i innymi oficerami pod maską depresji, spowodowały, że generał mimo sowieckiego zagrożenia aż do 22 września pozostawał wraz ze sztabem w Sopoćkiniach pod Grodnem.

22 września nad ranem, 2 godziny po opuszczeniu miejscowości przez wszystkich żołnierzy, wyruszył autem prowadzonym przez szofera, wraz z żoną i adiutantem – kapitanem artylerii Mieczysławem Strzemeskim i jeszcze jednym mężczyzną w kierunku granicy litewskiej. Po kilku minutach jazdy samochód został zatrzymany przez dwa sowieckie czołgi. Pasażerów samochodu rozdzielono- Alfredę Olszyna-Wilczyńską i szofera zamknięto w stodole, w której znajdowało się już ponad 20 osób, a generała i kapitana Strzemeskiego odprowadzono na bok i zamordowano.

Zastrzelono ich strzałem w tył głowy, który kilka lat później świat pozna jako „strzał katyński”. W ogóle mord na Józefie Olszyna-Wilczyńskim stanowi jakby preludium do Katynia. Zmarły był pierwszym polskim generałem zamordowanym przez sowietów. Co więcej – wszystko wskazuje na to, że przeprowadzono na nim starannie zaplanowaną egzekucję. Samotne dwa czołgi pojawiły się pod Sopoćkiniami, czołgiści ujęli i zastrzelili generała, a następnie odjechali w sobie wiadomym kierunku, pozostawiając świadków, a nawet oddając żonie walizkę generała. Wniosek może być tylko jeden – wiedzieli, po kogo jadą i co mają z nim zrobić. Gdyby było inaczej, żołnierze nie ośmieliliby się zastrzelić tak wysokiej rangi oficera, tylko odstawiliby go do najbliższej jednostki NKWD.

Dlaczego? Dlaczego Olszyna jako jedyny generał został zamordowany we wrześniu ’39 przez sowietów? Jedna z hipotez mówi, że chodziło o zemstę za wojnę polsko-sowiecką. Zbigniew Siemaszko wykazał, że Rosjanie zabili wszystkich polskich generałów, którzy wpadli w ich ręce, a odnosili sukcesy w wojnie 1920 r0ku. Józef Olszyna-Wilczyński był przez 2 miesiące komendantem zdobytego Kijowa. Być może dlatego nie miał prawa przeżyć.

Moim zdaniem, te hipoteza nie wyjaśnia wszystkiego. Dlaczego akurat Olszyna-Wilczyński?Byli inni, dużo bardziej zasłużeni od niego. Dlaczego z zamordowaniem generała Stanisława Hallera, jednego z dowódców spod Komarowa, czy generała Mariusza Zaruskiego,  dowodzącego w 1920 brawurowym atakiem na dworzec kolejowy w Wilnie, czekano do lat 1940-41? (Zaruski zdążył umrzeć na cholerę, nim NKWD wzięło się za ostateczne rozwiązanie kwestii polskiej).

Dlaczego nie obrabowano małżonków Olszyna-Wilczyńskich? Dlaczego czołgiści pozostawili świadków? Ten mord nosi dla mnie znamiona demonstracji – patrzcie, Polaczki, co się z wami stanie. Czy było to ostrzeżenie, że idą nowe czasy, w których nawet generałowie nie mogą czuć się bezpieczni, czy informacja „nie próbujcie żadnych powstań”. Czy praca generała nad organizacją ruchu oporu na terenach zajętych przez Rosjan nie miała nic wspólnego z jego śmiercią?

Mogiła gen. Wilczyńskiego znajduje się w miejscowości Sopoćkinie, parafia Teolin, koło Grodna, a symboliczny grób na cmentarzu salwatorskim w Krakowie.

22 września 1991 w 52 rocznicę śmierci w Kościele Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Krakowie u OO Kapucynów na krużgankach klasztornych umieszczono pamiątkową tablicę ku czci generała wykonaną z czarnego marmuru dębnickiego. Jest patronem ulicy w Krakowie.

 

 

na podstawie Wikipedii i artykułu D. Baliszewskiego Tajemnica generała Olszyny

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, II wojna światowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.