Kochani, Niezapomniani… ŚP. PIERWSZA DAMA

Maria Helena Kaczyńska z Mackiewiczów urodziła się w 21 sierpnia 1942 roku w Machowie, jako córka Lidii i Czesława. W 2005 roku została Pierwszą Damą RP.  Gdyby żyła… dziś obchodziłaby swoje urodziny.

Zginęła 10 kwietnia 2010 roku.

strona [2] Kawa z Prezydentową, wywiad
strona [3] Wspomnienia przyjaciół
strona [4] Nieznane losy rodziny Mackiewiczów

zobacz: Program Misja Specjalna w całości poświęcony Marii Kaczyńskiej (21.04.2010)

tulipany „Maria Kaczyńska”

Matka była nauczycielką, a ojciec leśniczym. Ojciec walczył w wileńskiej partyzantce AK  a jeden z jego braci w wojsku generała  Andersa, także pod Monte Cassino. Drugi brat zginął w Katyniu. Po wojnie rodzina została repatriowana z Wilna.

Urodziła się z wadą serca, dlatego rodzina postanowiła zamieszkać w Rabce-Zdroju. Tam uczyła się w szkole podstawowej i liceum ogólnokształcącym. W 1961 roku zdała maturę. Przez wiele lat uczyła się gry na fortepianie. Tytuł  magistra nauk ekonomicznych otrzymała na Wydziale Handlu Zagranicznego Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Sopocie. Znała języki angielski i francuski oraz w mniejszym stopniu język hiszpański i rosyjski. Po studiach zaczęła pracę w Instytucie Morskim w Gdańsku, gdzie przeprowadzała badania perspektyw rozwoju rynków frachtowych na Dalekim Wschodzie. Lecha Kaczyńskiego poznała w 1976 roku, gdy pracowała naukowo w Instytucie Morskim, a on studiował. W 1978 roku pobrali się. W 1980 r. urodziła się ich jedyna córka Marta. Maria Kaczyńska po urlopie macierzyńskim zarabiała jako korepetytorka i tłumaczka. W 2005 roku została Pierwszą Damą RP.

Jak mówiła w wywiadzie dla „Pani”, jej najwcześniejsze wspomnienia pochodziły z leśniczówki w Borach Tucholskich.

Maria Mackiewicz z ojcem

zobacz >Unikalny materiał o wczesnych latach dzieciństwa w Nowej Brdzie

Ponieważ urodziła się z wadą serca, była wychowywana się pod kloszem:

W pewnym momencie byłam w kiepskim stanie, miewałam częste krwotoki. Zaprzyjaźniony lekarz zalecił zmianę klimatu, mama postanowiła zabrać mnie i brata na długie wakacje do Rabki. Po kilku miesiącach stwierdziła, że górskie powietrze nam służy i do Złotowa już nie wróciliśmy. Mama była silną kobietą, nie bała się zmian. Wynajęła pokój u górali, potem znalazła pracę wychowawczyni w sanatorium dla dzieci i tak zostaliśmy na stałe w Rabce. 

 

 

Dzięki wyjazdowi na Wybrzeże poznała swojego późniejszego męża.

To był styczeń 1976 roku. Pamiętam, że tego dnia było bardzo mroźno. Z Leszkiem od razu przypadliśmy sobie do gustu – wspominała pierwsze spotkanie. Trudno jest opowiedzieć, jak się rodzi miłość. Leszek był ciepły, troskliwy, miałam do niego zaufanie.  Imponował mi wiedzą, doskonale znał historię, tę prawdziwą wersję.

Lech Kaczyński wspomina w wywiadzie:

Ale poważnie mówiąc, to Maryla wnosiła w moje życie ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Jako mężczyzna bardzo tego potrzebowałem. Szczególnie w czasie stanu wojennego. Świat polityki jest światem trudnym. Nie przetrwałbym tego bez żony.

 

Jeden z ostatnich wywiadów

11 lutego 2010 Pierwsza Dama Maria Kaczyńska była gościem programu Minęła Dwudziesta w TVP. Czasem, będąc w ciągłym biegu trzeba się zatrzymać i pamiętać, że gdzieś dookoła są ludzie chorzy i potrzebujący – mówiła. Do obejrzenia >TUTAJ

 

 

Ostatni wywiad telewizyjny z Pierwszą Damą przeprowadziła stacja TVN Warszawa tuż przed Świętami Wielkanocnymi.

 

Piątek, 9 kwietnia 2010 roku Ostatni dzień życia

W piątek 9 kwietnia 2010 roku Maria Kaczyńska spotkała się z Polakami ze Wschodu, którzy dzięki akcji „Wielkanoc w Polsce” zorganizowanej przez lubelskie Stowarzyszenie „Wspólne Korzenie” spędzali Święta Wielkanocne w Polsce. Polacy z Rosji, Kazachstanu, Białorusi i Ukrainy w czasie Świąt byli przyjmowani przez rodziny w Lublinie i okolicach. Zwiedzali Kraków, Częstochowę, gdzie byli na Jasnej Górze i Warszawę.

Maria Kaczyńska podziękowała im za przywiązanie do języka polskiego, polskiej kultury i wiary katolickiej, za przechowywanie tożsamości i kultury polskiej. Zapewniła, że sprawy Polaków w świecie są dla Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zawsze priorytetem.

Wręczyła także odznaczenia Prezesowi i Wiceprezesowi Stowarzyszenia „Wspólne Korzenie” panom Zbigniewowi Wojciechowskiemu i Józefowi Husarzowi.

Uczestnicy spotkania, w którym uczestniczył minister Mariusz Handzlik, zwiedzili także Pałac Prezydencki oraz uczestniczyli w Kaplicy Prezydenckiej w modlitwie w intencji Ojczyzny i Rodaków w świecie.

Spotkanie w Pałacu Prezydenckim było tradycyjnym punktem pielgrzymek, które od pięciu lat odbywały się pod patronatem Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Akcja „Wielkanoc w Polsce” była XI edycją tej inicjatywy, dzięki której w polskich domach mogło gościć juz ponad 400 rodaków ze Wschodu. Uczestnikami pielgrzymki do ojczyzny są przede wszystkim ludzie starsi, potomkowie zesłańców syberyjskich i kazachskich, którzy nigdy nie mogli wrócić do swojej ojczyzny.

www.prezydent.pl

 

Śp. Maria Kaczyńska była serdeczną i pełną ciepła osobą – taką opinię często można usłyszeć od osób, które ją poznały. A do tego też świetnie wykształconą. Miała w sobie wielką kulturę. Pozostała, mimo najwyższego stanowiska męża, bardzo blisko ludzi. Dzięki temu otrzymała w 2007 roku nagrodę Wiktora od telewidzów za wrażliwość nad podziałami.

 

Brat tragicznie zmarłej Marii Kaczyńskiej, kiedy jej ciało było jeszcze w Moskwie, umieścił w jej dłoniach różaniec upleciony z pereł. Pierwsza Dama otrzymała go od papieża Jana Pawła II. Jej ciało zidentyfikowano z kolei dzięki obrączce, którą w dniu ślubu na palec włożył jej śp. Lech Kaczyński.

Wzruszające szczegóły z życia i ostatniej drogi śp. Lecha i Marii Kaczyńskich bardzo dużo mówią o nich samych: ciepli i bardzo ludzcy. Nierozłączni.

13 kwietnia 2010 roku powrót ciała Marii Kaczyńskiej z Moskwy do Warszawy

Taką ją zapamiętamy

Wspomnienie

DALEJ

strona [2] Kawa z Prezydentową, wywiad
strona [3] Wspomnienia przyjaciół
strona [4] Nieznane losy rodziny Mackiewiczów

zobacz też:


  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii 20-lecie międzywojenne, Aktualności, Eseje, Historia, II wojna światowa, III RP, Lata PRL, Po 1980, Teatr TV, film, Wspomnienia, Wywiady i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Kochani, Niezapomniani… ŚP. PIERWSZA DAMA

  1. Halina pisze:

    Przepiękne wspomnienie, wspaniała kobieta, tego nie można zapomnieć.

  2. Anonim pisze:

    Serdeczne podziękowania za opracowanie poższego wspomnienia-dokumentu,

  3. emka pisze:

    W sobotę o godz. 12 tulipany dla Marii Kaczyńskiej – zapraszamy wszystkich do złożenia przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie ulubionych kwiatów śp. Marii Kaczyńskiej – tulipanów. Tradycja narodziła się spontanicznie. 13 kwietnia 2010 r. do kraju powróciło ciało małżonki Prezydenta RP. Polacy spontanicznie gromadzili się wówczas wzdłuż trasy przejazdu samochodu z Pierwszą Damą, rzucając na trasie tysiące tulipanów.
    Na Krakowskim Przedmieściu obecna będzie delegacja redakcji „Gazety Polskiej” z redaktorem Tomaszem Sakiewiczem na czele. – 13 kwietnia 2011 r., kiedy składaliśmy tulipany przed Pałacem Prezydenckim, zostały one „aresztowane” przez Straż Miejską – mówi nam Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”.
    http://niezalezna.pl/40308

  4. emka pisze:

    Maciej Łopiński: Była prawdziwą Pierwszą Damą >WYWIAD

  5. emka pisze:

    Tulipany dla Marii Kaczyńskiej zobacz >Piękne zdjęcia i film

  6. emka pisze:

    Gdyby żyła, świętowałaby dziś 72. urodziny.

  7. emka pisze:

    PISF: „Seanse nienawiści” na filmie o Marii Kaczyńskiej

    Polski Instytut Sztuki Filmowej nie przyznał pieniędzy na najnowszy film Marii Dłużewskiej poświęcony śp. Marii Kaczyńskiej, ponieważ jak możemy przeczytać w uzasadnieniu, uwaga … podczas jego projekcji mogą odprawiać się „seanse nienawiści”

    Tak, to nie żart! Państwowy instytut użył takiego określenia w związku z nowym obrazem jaki produkują Robert Kaczmarek razem z tegoroczną laureatką Głównej Nagrody Wolności Słowa przyznawaną przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Co PISF miał na myśli, oczywiście nie wiadomo. Argumentacja jest jednak intrygująca.

    Maria Dłużewska, po wielokrotnych odmowach, nie stara się już o dotacje na swoje filmy z kasy państwowej. Tym razem jednak producent Robert Kaczmarek uznał, że na film o Pani Prezydentowej może PISF przeznaczy jednak jakieś pieniądze. Nic z tego. Kilka komisji konkursowych odrzuciło wniosek.

    – Tłumaczyłam Robertowi Kaczmarkowi, że składanie wniosku do PISF na „DAMĘ” (bo taki jest tytuł filmu o Marii Kaczyńskiej – red.), nie ma najmniejszego sensu, jednak dziś przyznaję mu rację. Dostaliśmy bowiem tak kuriozalne uzasadnienie odrzucenia projektu, że dla samej wartości literackiej i merytorycznej tego dzieła warto było. W każdym razie, komisja obawia się, że podczas ewentualnej projekcji ewentualnego filmu o Marii Kaczyńskiej, ewentualni widzowie będą odprawiali seanse nienawiści. Cytuję „seanse nienawiści” – powiedziała Maria Dłużewska w rozmowie z portalem sdp.pl.

    W rozmowie laureatka mówi również o problemach finansowych oraz zdradza szczegóły powstającego filmu o Marii Kaczyńskiej.
    PRZECZYTAJ CAŁY WYWIAD!

    http://www.radiownet.pl/publikacje/pisf-seanse-nienawisci-na-filmie-o-marii-kaczynskiej

  8. emka pisze:

    Zwiastun długo oczekiwanego filmu Marii Dłużewskiej „Dama”, o życiu Marii Kaczyńskiej. ZOBACZ!
    https://www.youtube.com/watch?v=ADbZzt-wiPo

  9. emka pisze:

    Ania z Zielonego Wzgórza – czyli Maria Kaczyńska w oczach swojej córki – piekny wywiad i zdjęcia

    Sama o sobie mówiła, że ze swoimi 157 cm wzrostu jest drobna, żwawa i niezbyt poważna. Szczególnie tego ostatniego określenia trudno nie brać za żart, ale przecież dystans do siebie jej nie opuszczał. To rozmowa o Marii Kaczyńskiej – nastolatce, matce, żonie, pierwszej damie. To wywiad osobisty, prawdziwy i szczery. Nie o polityce, ale o życiu. O swojej Mamie i trochę o sobie opowiada nam Marta Kaczyńska.

    : Powiedziała pani kiedyś, że dzięki Mamie pani dzieciństwo było sielskie. Co to tak naprawdę oznacza?

    Marta Kaczyńska: Rzeczywiście takie było, choć w latach osiemdziesiątych żyliśmy skromnie, a Tata działał w opozycji, co pod wieloma względami nie było bezpiecznym zajęciem. Mama zajmowała się moim wychowaniem i udzielała lekcji języka angielskiego. Tata wykładał na uczelni. Nie były to łatwe czasy, jednak jako dziecko zupełnie tego nie odczuwałam. Tworzyliśmy wesoły, otwarty dom, pełen znajomych i przyjaciół, latem jeździliśmy na wakacje na wieś. Miałam wrażenie, że niczego nam nie brakuje. Dopiero po latach dowiedziałam się np., że sytuacja bywała na tyle trudna, że stryj z dziadkami wspierali nas, czasami nawet przysyłając jedzenie.
    Jako dorosła osoba zdałam sobie sprawę z tego, że Mama miała wiele powodów do zmartwień, jednak nigdy nie pozwoliła, bym to odczuwała.

    Nie przelewała swoich trosk ani lęków na dziecko.

    Tak, podobnie jak Tata, zawsze starała się przede wszystkim o to, bym była szczęśliwa. Poza tym wynikało to z jej podejścia do życia, do którego była wyjątkowo optymistycznie nastawiona. Była trochę jak Ania z Zielonego Wzgórza albo jak postać zbliżona do Małego Księcia. Potrafiła cieszyć się z małych rzeczy i dostrzegać piękne szczegóły codzienności, dzięki czemu pozostawała osobą niemal zawsze uśmiechniętą. Miała dystans do siebie, podobnie jak Tata. Zawsze zakładała dobry finał.

    Przypomina sobie pani takie sielskie chwile?

    Było ich wiele, choćby wtedy, gdy jechaliśmy gdzieś naszym czerwonym małym fiatem…

    Mieliście małego fiata?

    Tak, do tej pory pamiętam jego rejestrację, choć zwykle nie zapamiętuję takich rzeczy, nawet wypada mi z pamięci numer rejestracyjny mojego auta. Maluch miał ponad 13 lat, kiedy w końcu został sprzedany. Dzięki rdzy był, jak mówiła moja Mama, koronkowy. Lubiła też żartem podkreślać, że to nie byle jakie auto, bo jeszcze na włoskich częściach, co na początku lat 90. było rzadkością.

    Wróćmy do historii o wspólnej jeździe.

    Często, kiedy jechaliśmy we troje, Rodzice śpiewali żartobliwe piosenki, wymyślone przez Tatę. Z perspektywy czasu to miłe, wzruszające i ważne wspomnienia. […]

    Czytaj dalej:
    http://kobieta.wp.pl/martykul.html?kat=132002&wid=18256433&ticaid=116cdf&_ticrsn=3

  10. emka pisze:

    13 kwietnia (środa) Warszawa – Tulipany dla śp. Marii Kaczyńskiej
    13 kwietnia 2010 roku samochód wiozący ciało Pierwszej Damy ulicami Warszawy i Krakowskim Przedmieściem, został obsypany żółtymi tulipanami, kwiaty leżały także na trasie przejazdu.

    Na pamiątkę tego wydarzenia warszawiacy, którzy chcą uczcić śp. Marię Kaczyńską, układają tysiące kwiatów na Krakowskim Przedmieściu wzdłuż ulicy i przed Pałacem Prezydenckim.

    13 kwietnia, godz. 12 – przed Pałacem Prezydenckim składamy tulipany dla Marii Kaczyńskiej.

  11. emka pisze:

    Haniebne zachowanie Rosjan przy sekcji zwłok śp. Marii Kaczyńskiej. Lekarz LPR przerywa milczenie: To było barbarzyństwo!

    Nieustannie wychodzą na światło dzienne nowe fakty świadczące o skandalicznym zachowaniu rosyjskich śledczych w 2010 r. Ostatnio obiegła nas wiadomość np. o umieszczeniu w trumnie jednej z ofiar trzech dłoni. Teraz, jak relacjonuje „Super Express”, świadek opowiada o barbarzyńskim potraktowaniu ciała Pierwszej Damy, a analiza rosyjskiej dokumentacji poświadcza o rażących błędach i zaniechaniach przy sekcjach w Moskwie. […]
    DALEJ:
    http://wpolityce.pl/smolensk/333443-haniebne-zachowanie-rosjan-przy-sekcji-zwlok-sp-marii-kaczynskiej-lekarz-lpr-przerywa-milczenie-to-bylo-barbarzynstwo

  12. emka pisze:

    13 kwietnia Warszawa – Tulipany dla śp. Marii Kaczyńskiej
    13 kwietnia 2010 roku samochód wiozący ciało Pierwszej Damy ulicami Warszawy i Krakowskim Przedmieściem, został obsypany żółtymi tulipanami, kwiaty leżały także na trasie przejazdu.

    Na pamiątkę tego wydarzenia warszawiacy, którzy chcą uczcić śp. Marię Kaczyńską, układają tysiące kwiatów na Krakowskim Przedmieściu wzdłuż ulicy i przed Pałacem Prezydenckim.

    13 kwietnia, godz. 12 – przed Pałacem Prezydenckim składamy tulipany dla Marii Kaczyńskiej.

  13. smyk pisze:

    Kwiaty wiosenne, żółte tulipany od
    Narodu Polskiego dla Pani Marii.
    Piękne i delikatne od lat takie same,
    przypominają Pierwszą Polską Damę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.