Wielka premiera fimu „Historia Roja…” i historia kłopotów twórcy filmu

W poniedziałek wieczorem w warszawskiej Kinotece odbyła się uroczysta premiera filmu „Historia Roja”. W pokazie wziął udział m.in. prezydent Andrzej Duda, który objął film swoim honorowym patronatem. W uroczystej premierze filmu wzięli udział także m.in. wicepremier i minister kultury prof. Piotr Gliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Jarosław Sellin, kombatanci oraz szef MON Antoni Macierewicz.
Pierwszy polski film fabularny o Żołnierzach Wyklętych czekał na swoją kinową premierę aż sześć lat – zdjęcia do niego realizowano już w 2010 r. „Historia Roja” powstawała pod honorowym patronatem dwóch prezydentów: Lecha Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy. Film trafi do kin w piątek 4 marca.

Kompozycje Stanisława Markowskiego wykonuje Michał Kulenty.

zobacz >RECENZJA

Poruszające przemówienie Prezydenta RP

Pierwszy taki film. Rozmowa z Jerzym Zalewskim

Historia kłopotów twórcy filmu

NA STRONACH:
strona [2] „Rój” skazany po raz drugi, wywiad z Jerzym Zalewskim
strona [3] List Otwarty i petycja
strona [4] Jerzy Zalewski, „Raport w sprawie „Roja” – meldunek z pola walki”, najnowszy artykuł, 22.08.2011, NGO

Apel twórcy filmu!
Szanowni Państwo, Jestem reżyserem i producentem filmu „Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać”. Zmuszony jestem prosić Państwa – internautów i czytelników gazet, a zwłaszcza tych z Was, którym na sercu leży wolność wypowiedzi – o pomoc w dokończeniu mojego filmu.

specjalna strona >  http://www.historiaroja.pl/

Zwiastun

Z pisma, które otrzymałem w styczniu 2012 r., podpisanego przez dyr. Jerzego Barta z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, ale przedstawiającego stanowisko także pozostałych współproducentów filmu, TVP SA i SKOK, wynika, że współproducenci w dalszym ciągu nie są zainteresowani powstaniem tego filmu w jego pełnym, optymalnym kształcie, a w przypadku, gdybym nie zgodził się na inny, o pół godziny krótszy kształt – żądają zwrotu kosztów. Żądanie współproducentów jest po pierwsze niewykonalne – ich zaangażowanie finansowe zostało w całości wykorzystane do produkcji filmu (obecnie na etapie kopii roboczej), a sama produkcja jest zresztą zadłużona na dziś kwotą ok. 0,5 mln zł, a po drugie – nie do przyjęcia, gdyż zakłada, że film ma nie powstać.

Dlatego, mając na uwadze dobro filmu, a także wolność wypowiedzi i pamięć historyczną, postanowiłem, wbrew intencjom koproducentów, podjąć próbę ukończenia filmu. Zamierzam dystrybuować film w kopii roboczej w całej Polsce a także poza jej

Szanowni Państwo, film ten powstaje wyłącznie dlatego, że przez chwilę zaistniała w Polsce IV RP, a jest zagrożony, ponieważ trwała zbyt krótko. Jednak po 10 kwietnia 2010 roku, w wyniku dramatycznej rozbieżności między oficjalną fasadą a sumieniem Polaków, powstał drugi obieg kultury i determinacja w obronie tożsamości narodowej.granicami. A ponieważ celem tego działania jest powstanie pierwszego filmu o Żołnierzach Wyklętych, proszę Was o udział w zbiórce środków przez wykupywanie cegiełek, bądź w innej formie.

Wierzę, że ta determinacja zmobilizuje Państwa do wzięcia udziału w powstaniu filmu „Historia Roja” o Mieczysławie Dziemieszkiewiczu, żołnierzu Narodowych Sił Zbrojnych i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, odznaczonym pośmiertnie w 2007 roku Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski przez śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który projekt filmu obdarzył jednym ze swoich ostatnich patronatów.

Stowarzyszenie Twórców dla Rzeczypospolitej uchwałą Zarządu poparło moją inicjatywę i postanowiło udostępnić specjalnie założone dla potrzeb akcji ratowania filmu subkonto oraz wystąpić do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o zgodę na prowadzenie publicznej zbiórki.

Zainteresowanych pomocą w akcji „Ratujemy Roja” oraz pokazami kopii roboczej filmu ‚Historia Roja” prosimy o kontakt na adres mailowy: ratujemyroja@wp.pl

Jerzy Zalewski

http://narodowcy.net/

6.02.2012 Rozmowa z reż. Jerzym Zalewskim

 

Jerzy Zalewski
[Nasz Dziennik]

Niezachowanie pamięci o „Żołnierzach wyklętych” uczyniło w naszej narodowej tożsamości ogromny wyłom. Bez tej pamięci łatwiej było budować III RP opartą na sojuszu oprawców i ofiar, przy zdecydowanej dominacji tych pierwszych.

W ziemi lepiej słychać

Wszystko zawdzięczamy Janowi Białostockiemu. Nagrane przez niego w latach 90. wypowiedzi żyjących wówczas żołnierzy NSZ odsłoniły przede mną ich fascynujące losy i stały się inspiracją do wyboru na bohatera pierwszego filmu o „żołnierzach wyklętych” 26-letniego Mieczysława Dziemieszkiewicza pseudonim „Rój”. Pomyślałem, że jego los może być bliski współczesnym młodym ludziom, którzy mierzą świat własną miarą i dokonują wyborów. Może lepiej zrozumieją przesłanie „żołnierzy wyklętych” z ust równolatka? Powstał więc film „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać”, poświęcony bohaterom, którzy – jak ujął to Tadeusz Sikora – zachowali „resztki honoru mej Ojczyzny”.


W 2004 roku wychodziłem z Teatru Powszechnego po spotkaniu z wybitnym aktorem, którego namawiałem do współpracy przy planowanym wówczas przeze mnie filmie, gdy zadzwonił telefon. Kolega z lat szkolnych, producent filmowy, zapytał mnie, czy byłbym zainteresowany filmem dokumentalnym o Narodowych Siłach Zbrojnych, bo jego kolega, także producent, ale filmów turystycznych, popadł w kłopoty, bo zaproponowano mu realizację filmu o tej tematyce. Spotkałem się z nimi natychmiast i od razu przyjąłem propozycję.

Zgodziłem się, ponieważ po pierwsze – dysponowałem większą ilością czasu, gdyż po emisji filmu „Obywatel poeta” o Zbigniewie Herbercie nie byłem „przesadnie” zatrudniony. Po drugie – dziesięć lat wcześniej zaproponowałem Telewizji Polskiej scenariusz filmu dokumentalnego „Niebieska partyzantka” poświęcony „żołnierzom wyklętym”. Niestety, nie spotkał się on z zainteresowaniem. Projekt tego filmu wciąż pozostawał w sferze mglistych planów.

Dzieło Janka Białostockiego

Okazało się, iż niejaki Jan Białostocki, wnuk pierwszego dowódcy Narodowych Sił Zbrojnych, Ignacego Oziewicza, pod koniec lat 90., w hołdzie dziadkowi, na własny koszt zarejestrował wspomnienia żyjących jeszcze żołnierzy NSZ. Materiał był gigantyczny – prawie 100 godzin zarejestrowanych wypowiedzi. Podejmowano kolejne próby zmontowania go, jednak bez specjalnego efektu. Spotkałem się z Jankiem Białostockim, który przekazał mi materiał. Wkroczyłem w ten sposób w świat fascynujących opowieści niezwykłych ludzi o strasznych czasach. Przeglądałem ten materiał i pracowałem nad nim przez kilka lat. Janek się niecierpliwił. A ja dopiero niedawno ukończyłem 3-częściowy film dokumentalny „Kadry – Film o żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych”. Jednak w międzyczasie, na bazie tego materiału, który znałem już na pamięć, powstał leksykon NSZ dla Instytutu Pamięci Narodowej, krótki film dokumentalny „Elegia na cześć Roja” dla TVP Historia, a przede wszystkim projekt cyklu filmów fabularnych pod roboczym tytułem „Żołnierze Wyklęci”.

W 2007 roku zaproponowałem ten cykl TVP. Nie zabito mnie śmiechem, ale też nie potraktowano poważnie. Potem powstał scenariusz filmu „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać” autorstwa Wacława Holewińskiego i mojego. W tym samym roku pojawiła się niespodziewanie możliwość dofinansowania projektu, tym razem kinowego filmu fabularnego, a nie cyklu telewizyjnego, pieniędzmi spoza TVP. W związku z tym TVP zdecydowała się współfinansować „Historię Roja”. Niestety, bardzo szybko środki z zewnątrz okazały się nieaktualne, co zniechęciło TVP do produkcji filmu. Trochę na otarcie łez w 2008 roku podpisano ze mną umowę na development projektu „Żołnierze Wyklęci”, czyli miałem dla nich napisać scenariusze cyklu fabularnego. Razem z zaproszonymi przeze mnie scenarzystami, pod opieką literacką Marka Nowakowskiego i przy konsultacji historycznej Leszka Żebrowskiego, przystąpiliśmy do pracy. W efekcie powstało 5 scenariuszy o żołnierzach NSZ: „Historia Kmicica, czyli Przed Potopem – opowieść o Stanisławie Nakoniecznikoff-Klukowskim”, „Historia Bartka, czyli Śląski Katyń – opowieść o Henryku Flamem”, „Historia Agaty, czyli Ostatni rozkaz – opowieść o Marii Nachtman”, „Historia Jura, czyli Rozpoznanie – opowieść o Jerzym Stępniu”, „Historia Jerzego Kowalczyka, czyli Bracia Polscy”.

W 2009 roku TVP pod kierownictwem prezesa Piotra Farfała podpisała ze mną umowę na produkcję filmu „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać”. Po kilku miesiącach, pod kierownictwem prezesa Bogusława Szwedy, ostatecznie dofinansowała projekt. To, że film powstał, jest – jak widać – zasługą IV RP i jestem jej za to wdzięczny. Film dotował ponadto Polski Instytut Sztuki Filmowej i sponsorowały Kasy Krajowe SKOK.

Nienagrodzone bohaterstwo

Bez niego nie powstałby pierwszy film fabularny o „żołnierzach wyklętych”. Przeglądając godziny rozmów z żołnierzami NSZ, poznawałem ich losy, a były fascynujące – Czesława Czaplickiego, ps. „Ryś”, który ukrywał się w PRL pod kolejnymi nazwiskami przez 18 lat, w 1963 roku pojmanego i oskarżonego o szpiegostwo; Stanisława Borodzicza ps. „Wara”, dowódcy oddziałów NSZ na Mazowszu do jesieni 1945 roku, aresztowanego po ujawnieniu – spędził wiele lat w stalinowskich więzieniach; Zbigniewa Kuleszy, ps. „Młot”, dowódcy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego na Mazowszu i Białostocczyźnie w latach 1945-1947, po ujawnieniu aresztowanego; Jerzego Stępnia, żołnierza Brygady Świętokrzyskiej, który po aresztowaniu w efekcie prowokacji w 1945 roku uciekł z więzienia w Kielcach, po czym przez lata ukrywał się; Henryka Flamego ps. „Bartek”, dowódcy oddziałów NSZ w okolicach miasta Wisły – w wyniku prowokacji jego oddział został wymordowany w 1946 roku, a on sam zastrzelony w 1947 roku (w materiale Jana Białostockiego opowiadali o nim jego żołnierze).

Te odkrywane przeze mnie życiorysy uświadomiły mi coś, co przeczuwałem wcześniej: niezachowanie pamięci o tych ludziach uczyniło w naszej narodowej tożsamości ogromny wyłom. Wiedza o nas samych jest przez to ograniczona. Bez tej pamięci łatwiej było budować III RP opartą na sojuszu oprawców i ofiar, przy zdecydowanej dominacji tych pierwszych. Nienagrodzone bohaterstwo, nieukarane zbrodnie zrelatywizowały Polskę. Nie zachęciły do samodzielnego myślenia i własnego rozwoju.

Dlaczego „Rój”?

Dlaczego bohaterem pierwszego filmu fabularnego o „żołnierzach wyklętych” został Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. „Rój”? Młodszy brat Romana Dziemieszkiewicza ps. „Pogoda” walczył z komunistami od 1945 do 1951 roku, kiedy to 13 kwietnia został zamordowany w obławie Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Urzędu Bezpieczeństwa. W czasie okupacji niemieckiej był w oddziale starszego brata, a po jego śmierci na jesieni 1945 roku kontynuował walkę. Kilku z wysłuchanych przeze mnie żołnierzy NSZ wspomina „Roja” z ogromnym wzruszeniem, np. pan Czaplicki.

Gdy zginął, miał 26 lat. Rola dowódcy oddziału wymagała od niego dojrzałości, odpowiedzialności, a przecież jego życie było doświadczeniem bardzo młodego człowieka. Pomyślałem, że jego los może być bliski współczesnym młodym ludziom, którzy własną miarą mierzą świat i dokonują wyborów. Może lepiej zrozumieją przesłanie „żołnierzy wyklętych” z ust równolatka. Los „Roja” ma wymiar antycznej tragedii. Prowadząc walkę z komunistami, broniąc ludności cywilnej, stając w obronie godności, w obronie wiary, popadł w pułapkę wartości. Mając pełną świadomość, że walka nie zmierza do zwycięstwa, trwał w niej do końca. Obok szumiało normalne życie, o ile normalne może być życie w komunizmie – ale ludzie kochali się, rodzili dzieci, żyli. A on i jego oddział stawali się coraz bardziej anachroniczni. A przecież nie do przecenienia jest to, że byli. Właśnie dla naszej współczesnej tożsamości.

Tadeusz Sikora w swej pieśni „Żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych” twierdzi, że to oni zachowali „resztki honoru mej Ojczyzny”. Ja też tak uważam. O tym jest mój film. Marek Nowakowski nazwał go epopeją mazowiecką. Mam nadzieję, że ma ten wymiar.

Scenariusz filmu oparty jest w znacznej mierze na faktach zaczerpniętych z nagranych przez Jana Białostockiego wspomnień „żołnierzy wyklętych” oraz poznanych w archiwach IPN. Fakty te zostały zaadaptowane dla potrzeb filmu fabularnego, który z natury mitologizuje rzeczywistość. Przepraszam, jeśli film nie odda w pełni pamięci niektórych uczestników wydarzeń, kształtuje go bowiem wyobraźnia autora.

1 marca br., w Narodowym Dniu Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” obchodzonym po raz pierwszy, w siedmiu miastach Polski pokazałem kopię roboczą filmu – tzn. bez ostatecznego zgrania dźwięku i muzyki, bez ostatecznej kopii obrazu, bez efektów specjalnych. Nie byłem jeszcze w stanie, w związku z przedłużającą się procedurą przyjęcia kolaudacyjnego obrazu przez TVP, wykonać tych wszystkich postprodukcyjnych czynności. Te pokazy, poniekąd partyzanckie i ryzykowne dla twórców, były potrzebne – wiem to z reakcji widzów. Uczciliśmy święto, do którego przyczynił się śp. prezydent Lech Kaczyński, w stopniu, w jakim to było możliwe. Prezydent Kaczyński był oficjalnym patronem filmu, a film będzie dedykowany jemu oraz Annie Walentynowicz.

Myślę, że już niedługo porozumiemy się z TVP, będę wtedy w stanie zrealizować zaległe zobowiązania wobec współpracowników, wykonać prace postprodukcyjne i mam nadzieję, że na jesieni br. film będzie w kinach.

Jerzy Zalewski – reżyser filmowy i telewizyjny, autor filmów fabularnych: „Czarne słońca”, „Gnoje”, „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać” (w produkcji); filmów dokumentalnych, m.in.: „Dysydent końca wieku”, „Obywatel Poeta”, „Teatr wojny”, spektakli Teatru TV oraz cyklu telewizyjnych programów publicystycznych „Pod prąd”. Członek Stowarzyszenia Twórców dla Rzeczypospolitej

Nasz Dziennik, 5/6 marca 2011

Rozmowa z reż. Jerzym Zalewskim 14.05.2011

DALEJ

strona [2] „Rój” skazany po raz drugi, wywiad z Jerzym Zalewskim
strona [3] List Otwarty i petycja
strona [4] Jerzy Zalewski, „Raport w sprawie „Roja” – meldunek z pola walki”, najnowszy artykuł, 22.08.2011, NGO

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Antypropaganda, Eseje, Historia, II wojna światowa, III RP, Lata PRL, Teatr TV, film, Wywiady i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Wielka premiera fimu „Historia Roja…” i historia kłopotów twórcy filmu

  1. Wawrzyn pisze:

    Witam
    Chciałbym się dowiedzieć gdzie można zdobyć film -?Historia Roja?????
    Szukałem wszędzie (tak mi się wydaję ) i nigdzie nie ma…

    • emka pisze:

      Niestety tego filmu jeszcze nie ma, bo są kłopoty przy produkcji o czym informujemy.
      Jest tylko poprzedni krótki film J. Zalewskiego „Elegia na cześć Roja”. Można też podpisać się pod petycją.
      Pozdrawiam.

  2. yuhma pisze:

    Oświadczenie reżysera Jerzego Zalewskiego

    Szanowni Państwo,
    13 stycznia 2012, w piątek, otrzymałem pismo od dyrektora Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej ? pana Barta wyrażające również stanowisko innych współproducentów filmu ?Historia Roja? , czyli TVP i SKOK . Zdjęcia do filmu o żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych zrealizowałem w 2010 roku , a przez cały rok 2011 film był blokowany przez TVP pod pretekstem jego długości. Pismo zdaje się zamykać szanse na porozumienie ze współproducentami w sprawie kształtu filmu, bo o kształt przecież, a nie długość tu chodzi. Działania Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej i Telewizji Polskiej mają charakter cenzury. Dlaczego SKOK zgadza się z ich stanowiskiem ? nie wiem.
    W stosunku do mnie, w piśmie przedstawiony jest rygor zwrotu zaangażowanych w produkcję pieniedzy, wnoszony przez współproducentów. W zwiazku z tym oświadczam , że nie jest to możliwe, a ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, by film w optymalnym kształcie był udostepniony polskiej widowni.

    W najbliższym czasie powstanie fundacja bądź stowarzysznie w obronie filmu „Historia Roja”, która zorganizuje pokazy kopii roboczej filmu ? bo na takim etapie obecnie jest film ? podczas których zbierane będą fundusze niezbędne do ukończenie produkcji filmu. Niedługo w Interencie i mediach II obiegu przedstawię projekt dystrybucji kopii roboczej fimu ?Historia Roja?.
    Liczę na Państwa wsparcie, myślę zresztą, że sytuacja filmu jest silnie zdeterminowana stanem kondominium, w którym znajduje się Polska. W tym stanie nie ma prawa zaistnieć w sferze kultury głos mówiony po polsku.

    Jerzy Zalewski

  3. emka pisze:

    Premiera filmu w kinach 4 marca br. Oficjalny zwiastun:
    https://www.youtube.com/watch?v=_irB8S0QAQw

  4. emka pisze:

    O ś w i a d c z e n i e JERZEGO ZALEWSKIEGO i list Do Prezesa Jacka Kurskiego

    7 września 2016

    Szanowni Państwo! Zwracam się do tych, którzy przez ostatnie siedem lat śledzili moją walkę o powstanie filmu „Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać” i byli tej walce przychylni, często do tego stopnia, że w najtrudniejszych chwilach produkcji wspomagali ją finansowo. Jeszcze raz dziękuję Wam za to.

    Jednak należy Wam się wyjaśnienie, dotyczące losów powstałego już filmu, a także moich losów w Polsce „dobrej zmiany”, po sześciu latach walki o autorską niezależność. Film miał prapremierę z udziałem Prezydenta Rzeczypospolitej 29 lutego tego roku. […]
    DALEJ:
    https://wzzw.wordpress.com/2016/09/08/%E2%96%A0%E2%96%A0-oswiadczenie-jerzego-zalewskiego-%E2%96%A0%E2%96%A0/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.