Wstęp do „Bajek”

(gdyby Krasicki ożył)

Był Tusk energiczny, reform nie wstrzymywał,
urzędników karał, sam rąk nie umywał;
A minister Sikorski rodaków szanował;
Klich pilotów szkolił i armię budował;
Był Komorowski mądry i Kopacz uczciwa;
Był na koniec Arabski, co tutek nie skrywał,
Kutz, co nie obrażał, Palikot nie judził;
Bartoszewski nie ględził, a Wajda nie nudził.
– A cóż to jest za bajka! Wszystko to być może!
– Prawda, jednakże ja to między bajki włożę.

Nagrobek posła z Biłgoraja

W smole tkwię po uszy,
ale się nie zmieniam.
Nie zniknie wieprz z duszy,
penis z podniebienia.

Wszystkie wiersze

  • Facebook
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Grono.net
  • Ulubione
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiersze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.